Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    29378
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    177

Everything posted by agat21

  1. Poproszę nr 34 za 15 zł
  2. 3 cegiełki proszę. Psiak cudowny.
  3. Kochane, przelałam 100 zł, przepraszam, że wpisałam, że to dla Bajki i Brawurki, a nie dopisałam Kaja - Kajusiu wybacz , to z pośpiechu.. A Wy Dziewczyny wybaczcie, że tak mało, ale miałam w tym miesiącu ogromne wydatki związane z chorobami moich Zwierzydełek. Starzeją się niestety Futrzaści i zdrowie coraz gorsze. W przyszłym miesiącu postaram się też coś podesłać.
  4. Przykro, że Kawka nie doczeka się domu u młodych Malagosów, ale może dlatego tak się zadziało, bo gdzie indziej jest jej dom? I tam ma trafić? Często z trudnych sytuacji wychodzi potem happy end. A Kawka jest tak urocza, że na pewno ktoś się w niej zakocha i to szybko.
  5. Dziękuję kolejnym osobom, które tu przyszły pożegnać Fado. Dziękuję Wam z serca. Wiem, byłaś tutaj cały czas, zawsze interesowałaś się co u Fado się dzieje. Trudno powiedzieć jednoznacznie co się stało. Możemy tylko podejrzewać. Fado nie miał jakichś niepokojących zachowań, miał apetyt, wychodził sobie codziennie na wybieg, szczekał zawzięcie jak szef wszystkich szefów. Dopiero od niedzieli wieczorem trochę był cichszy i mniej chętnie wychodził, ale myślałyśmy z Anetą, że to krążące burze nie są mu miłe.
  6. Bardzo ciężko. Mimo, że to był taki zupełnie nie proludzki pies, a Anetka mogło go wygłaskać i przytulić dopiero gdy nie było już w nim życia, to jest to wszystko okropnie trudne. Może właśnie dlatego, że był taki samotny i nikomu nie dawał wstępu do swojego świata. Fado, dziękuję Ci, że stanąłeś na mojej drodze. Nauczyłeś mnie i dałeś mi bardzo wiele, będąc takim właśnie niedostępnym psiakiem. Teraz widzę to szczególnie wyraźnie. Dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli, których tyle się przejęło losem ogromnie skrzywdzonego psa. Dziękuję szczególnie tym, którzy zostali z Nim do końca, przez tych ponad 5 lat. Aneto, Arku - dziękuję, że daliście Mu dom na te ostatnie miesiące, że otoczyliście Go troską i ciepłem, które wierzę, że jakoś wyczuwał. Dziękuję. Nie wiem co by bez Was było.
  7. Od niedzielnego popołudnia był taki trochę cichszy, mniej szczekał, niechętnie wychodził z domku. Myślałyśmy, że to burze tak na niego działają. Dzisiaj popołudniu jak trochę chłodniej było, Aneta wyprowadziła go za smycz na wybieg. Zrobił jedno małe kółko po czym podszedł do niej i osunął się na jej nogi. Posiusiał się, otworzył szeroko pyszczek jakby chciał powietrza nabrać i zaraz języczek mu wypadł na bok i przestał oddychać. To chyba jego biedne umęczone serduszko nie dało już dłużej rady...
  8. moja wpłata za fanty już u Ciebie na koncie Elu
  9. Ja go poznałam dopiero gdy przyjechał do Jamora. Do dziś śni mi się ten biedny przerażony pies ziający ze stresu i szukający dziuru, w którą można się schować. Tak się cieszę, że to już tak odległa przeszłość
  10. Ale jak sobie przypomnę jak panicznie i w jakim stresie on uczył się terenu u Jamora przez pierwsze tygodnie i widzę ten filmik z dzisiejszych czasów, to czuję spokój i ulgę. Nie ma w ogóle porównania. To jest zupełnie inny pies. Dużo dużo spokojniejszy i - masz rację Elu - dużo bardziej odprężony.
  11. Bardzo dziękuję wszystkim pamiętającym o Fado. To już ponad 5 lat od wyciągnięcia go ze schronu! Bez Was Fado dawno by nie żył. No tak całkiem odprężony to jeszcze nie jest, bo teren u Anecik jest jednak dużo bardziej skomplikowany niż u Jamora, ale Fado poznaje go powoli. Spacery jak zwykle zaczyna od kółeczek. Zaraz wstawię filmik.
×
×
  • Create New...