Tami
Members-
Posts
123 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tami
-
Gdyby gość z radia nie zbył mnie na początku akcji czyli ładnych kilka dni temu to juz dawno ogłoszenia by hulały....Nie pomyślałam,że oni mają stronkę . Dziś byli tam w radio ludzie normalni i jakoś się udało pchnąć sprawę. Właśnie po wysłaniu SMS-a dostałam adres strony...Przykro mi,że wcześniej nie pomyślałam aby tam drążyć sprawę. Bazowałam na zgłoszeniach....
-
[URL="http://www.muzyczneradio.pl"]www.muzyczneradio.pl[/URL] u dołu strony po lewej jest RAMÓWKA, należy kliknąć dowolny powszedni dzień tygodnia a potem napis Dżem , mydło i powidło> Jest tam opisana zasada wysyłania Dżem SMS-a.Ja wysłałam na dziś. [URL="http://muzyczneradio.idl.pl/?a=audycje%E2%8A%82=8"]http://muzyczneradio.idl.pl/?a=audycje⊂=8[/URL] Podaję stronę z "grającym" radiem , żebyście mogli posłuchać czy zamieszczono ogłoszenie. Oni odczytają je po telefonach radiosłuchaczy czyli ok.20.20. [URL="http://www.muzyczneradio.pl:9000/listen.pl"]www.muzyczneradio.pl:9000/listen.pl[/URL] A to moja wersja ogłoszenia :[B] "poszukuje suczki/mieszanka owczarka niem./srednia/ na nosie ma biala latke w czarne kropki/boi sie ludzi/ przewidziana nagroda/ tel.512 306 024" [/B] Możecie podawać mój tel. kontaktowy.Pisząc ogłoszenie podkreślcie cechę charakterystyczną czyli umaszczenie owczarka , średni wzrost i białą plamkę na nosie. Podawanie miejsca zaginięcia mija się z celem bo ona krąży... Ustalajcie może kto puści którego dnia ,żeby była ciągłość w codziennych odczytach.
-
Dziś ok. 11 - ej poszło w Muzycznym Radio Jelenia Góra ogłoszenie o zaginięciu KROPKI. Ta emisja była darmowa a każda następna kosztuje 20 zł...Zaraz puszczę SMS-a do "Dżem Mydło i Powidło" - oni odczytają ogłoszenie.Kosztuje taki SMS 10 zł i kilka groszy.....Byłam też w Jelonce i rozwiesiłam znowu kilka ogłoszeń w rejonie ulic Grunwaldzkiej, Podchorążych, Długiej ( obszary z tyłu za TESCO). Poprosiłam o pomoc panów ze schroniska Sw. Brata Alberta. Ogłoszenie wisi w Kolegium Karkonoskim i Gimn. Nr 3. Niestety , nikt o KROPCE nie słyszał , telefon też milczy......
-
Po pierwsze i po ostatnie z tego co wiadomo KROPKA nie uciekła tylko została niedopilnowana. Na pewno nie okazywała radości na widok człowieka, była zalękniona ale i przerażona co na pewno szepcze jej na uszko : uciekaj , uciekaj... Dostałam dzis wiadomość o nowym miejscu pobytu Kropki...tylko pytanie czy to ona? Muszę pojechać i porozlepiać ogłoszenia w nowej okolicy.Jest to kawałek od dotychczasowego domniemanego miejsca jej tułaczki ale mogła tam dotrzeć torami...to są aż Cieplice, rano widziano ją podobno na ul. Korfantego. Ale czy to Kropka? Mówili ludzie,że miała białą plamkę na nosie i była przestraszona a na domiar nie mam żadnych sygnałów z miejsc dotychczas przeszukiwanych więc może to ona? Ja też nie śpię w nocy jak należy i dlatego nie ustaję w poszukiwaniach. Ale coraz cześciej mam wątpliwości..Ludzie nie przyjrzą się dokładnie zdjęciu a potem zdziwieni ,że chodzi o jakiś szczegół....zresztą widoczny z daleka...i naktóry zwracamy uwagę pytając i na ogłoszeniach.
-
Na poszukiwania pojadę dopiero w środę do południa...Kropka przemieszcza się w pewnej okolicy i wcale nie ma zamiaru dać się złapać...Nie jestem z Jeleniej Góry i w tym jest kłopot...Czekam w dalszym ciągu na jakieś info od postronnych osób. Dostaję wiadomości ,że jakiś pies się błąka ale nie wszystkie pasują do KROPKI.....Najbardziej wkurza mnie ten zmarnowany czas a psa ani ogona nie widziałam...Nie ma natomiast sygnału, że osiadła gdzieś na dłużej... Nie kontaktuje się ze mną osoba , która zgotowała tak lękliwemu psu ciężki tułaczy los....ale mam nadzieję ,że podczytuje co tu piszę i tropi w wolnym czasie Kropcię....Ona krąży w okolicach ul. Zgorzeleckiej, Spółdzielczej , K.Miarki,Transportowej, Zachodniej, Okopowej i całej tej okolicy włącznie z torami...
-
Wczoraj byliśmy w Jeleniej tropem KROPKI od 18 do 21.30 czyli kawał czasu....Zdeptałam z mężem okolice , rozwieszałam ogłoszenia i ustaliłam,że na pewno Kropkę widziano w piątek ok. 15. Pan powiedział,że to na pewno była ona, ma nadal smycz i nawet poszczekiwała na niego ale mówi ,że nie podejdzie do człowieka bo się bardzo boi...Poprosiłam o zwabianie jej na żarełko jeśli się ponownie pojawi.Mam sygnały,że KROPKA była widziana w wielu miejscach ale wciąż w tej samej okolicy. Niestety jest to dość duża plątanina uliczek i torów kolejowych , działek i innych zaroślaków... Biega sobie ta Kropusia wszędzie, podjada żarełko wyrzucane przez ludzi i nie chce mi się pokazać...Dziś nie byłam ale dałam znajomym, którzy mnie odwiedzili kolejne ogłoszenia z prośbą o dostarczenie na dyżurki w okolicznych zakładach do których jeszcze nie dotarłam....Czekam na jakiś sygnał...
-
Ok. północy dostałam wiadomosć ,że suńka biega po ulicy K. Miarki. W dalszym ciągu jest spłoszona i ucieka. Pojechaliśmy tam we trójkę ale Kropki ani śladu...Z opisu zachowania widać ,że to ona - czyli żyje. Gdzie się podziewa nie wiadomo. Ona zmienia swoje położenie bardzo szybko, unika ludzi i nie wiem jak sobie damy radę z jej złapaniem.....
-
Kiełbaski mam w torbie ale nie ma miejsca w którym bym mogła zostawić coś do jedzenia bo tam się kręcą też inne psy.Na wabika noszę ale jak na razie nie ma co wabić...:(Dziś nadreptałam się i najeździłam co nie miara. Zoczyłam nowe tereny i tam porozwieszam kolejne 80 ogłoszeń......Ok. 11 - ej dostałam telefon od ludzi z ul. Obrońców Pokoju, że widzą ją w krzakach na bezdrożu ale z balkonu. Jak tam wpadłam to już jej nie było....Suńka wędruje po terenie jak torpeda...pod warunkiem,że to ona...Dopóki jej nie zobaczę na własne oczy choćby z daleka to wątpię czy ona tam jest. Nie rzuca się nikomu w oczy.......Rozmawiam z wieloma ludźmi, szczególnie z psiarzami...mają się rozglądać...Cały czas mam nadzieję....
-
Byłam tam ok.6.30 do 7.30 ale mordki nie widziałam....Padał deszcz więc mogła sobie smacznie spać , niepotrzebnie jechałam ale czasem tak jest ,że u mnie w Kamiennej pada a w Jeleniej nie, więc zaryzykowałam. Ok. 9 miałam sygnał ,że widziano ją ( wprawdzie z samochodu...) przy przejście podziemnym na ul. Sobieskiego. Tam też wieszałam ogłoszenia ale żeby jeszcze KROPKA umiała czytać....Nie mam pomysłu jak ją złapać, będę próbowała na smakołyki ale czarno to widzę ...Może macie jakiś pomysł na zwabienie morduchy w zasięg mojej ręki? Jutro też pojadę raniutko ale połażę dłużej - mam wolne.
-
Dziś rano zadzwonił pan, który właśnie co widział KROPKE w Jeleniej w okolicy ronda. Zaraz poprosiłam super B. o pomoc, ona tam pojechała ale psinka się nie pokazała. Ja muszę jednak ok. godz jechać więc dotarłam później i kilka godzin wraz z córką chodziłyśmy w tym rejonie i kleiłyśmy ogłoszenia (tym razem 60), wypytywałyśmy ludzi i prosiłyśmy o pomoc. Krzaczki lasek też zachaczyłyśmy ale ni widu ni słychu...Podejrzewamy,że ona wychodzi tylko rankiem bo najmniejszy ruch...będę tam ok. 6 - cóż mam zrobić...
-
Ja też byłam w Lwówku ( odbierałam z EMMA2 rottkę VIKI ) i rozmawiałam z opiekunem Sułtana - pies ma sie świetnie. Na pewno dzięki JustynieT, która uczyniła pierwszy krok w ratowaniu jego życia oraz wielu szalonym psiarom.:lol:
-
Dzięki JolaK za namiary , te już miałam ale bardziej mi chodziło o to aby osoba winna całej tej sytuacji coś z tym zrobiła...Nie mam już kasy przez to dojeżdżanie przez kilka dni do Jeleniej , za ogłoszenia też płaciłam.....Na ogłoszenie w Nowinach wyskrobię a właściwie pożyczę ale szczerze powiem , że liczyłam na to iż ktoś podzieli koszta szukania KROPKI - chociażby ze zwykłego poczucia obowiązku. Jeszcze nie zrobiłyśmy przecież wszystkiego co można było.... To przykre,że ta biedna przerażona suńka dostała taki los od kolejnego nieodpowiedzialnego człowieka, który ...ach szkoda słów... bo ja już zaczynam teraz płakać...:-( Nie można jej skreślić...wprawdzie nie siedzi w schronie ale nie na taką poniewierkę była stamtąd zabrana. Jeżeli mówicie o zaginionej KROPCE to podawajcie jej cechę charakterystyczną czyli białą plamę z czarnymi kropkami na pysku...plus mix owczarka.
-
Jak na razie cisza.... Pytałam w Nowinach o cenę ogłoszenia - 34,16zł za moduł czyli za 5x2 cm....Muszę jakoś obrobić zdjęcie i sklecić krótkie ogłoszenie to zmieszczą niestety dopiero...14 listop. Kto znalazł kontakt do radia Jelenia Góra? Chodzi o jak najszybsze zmieszczenie ogłoszenia w rozsądnej cenie....
-
To jak zachowuje się KROPKA to miała ocenić JUSTYNA,bo ją w końcu wzięła na swoją odpowiedzialność. Są pewne zasady co do psów schroniskowych - do ich wyprowadzania i kontroli nad nimi - tym bardziej ,że się psa nie zna i nie wiadomo czego może się przestraszyć i jak zareagować . A Justyna dała KROPKĘ do trzymania swojej ok. 10 -letniej córce ( wiek dokładny nieznany) której KROPKA się wyszarpnęła czymś przestraszona, do dziś nie wiem czym ale to teraz nieistotne. Najbardziej oburzające jest to ,że alarm podniesiono na większą skalę na drugi dzień po zdarzeniu , straciwszy już zupełnie z oczu psa. I to ,że nie dostałam pełnej informacji od Justyny gdzie biegała suczka. Justyna kontaktowała się z zuziąM i próbowała przez tel. wytłumaczć gdzie ostatni raz widziała KROPKę.Nie pojawiła się na żadnym zorganizowanym szukaniu . ZuziaM rozmawiała również z EMMA2 i zebrała wywiad co do poszukiwań z dnia zaginięcia czyli 1 listop.ale nie przekazała mi i mojemu mężowi tego co powinna : czyli gdzie sunia wybiegła najdalej. Zmarnowaliśmy dwa dni na szukania nie tam gdzie trzeba. Nie napisała żadnego ogłoszenia ( przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo). Spędziłam razem z EMMA2 cały dzień na rozwieszaniu ogłoszeń i szukaniu suńki i pytaniu ludzi....Pomagała nam osoba wielkiej miłości do zwierząt -Basia ( zgłosiła się do mnie wraz z synem po przeczytaniu ogłoszenia). KROPKI nigdzie nie zauważono - biedna może być wszędzie...Serce mi pęka , ale najbardziej boli ,że to przez ludzi jest narażona na taki koszmar! Liczę jeszcze na innych ludzi , tych lepszych, że w końcu ktoś kiedyś da znać... Ja się nie modlę ale już proszę św. Franciszka coby ją miał tu na ziemi w opiece... We czwartek ktoś przywiązał przy TESCO prawdopodobnie ciężarną sukę owczarka niem. może mix z colie...Suńka ma już dom ale winnego nie ma. Dzięki poszukiwaniom KROPECZKI rottka VIKI (od EMMA2) wróciła do właścicieli, znalazłyśmy ich przez przypadek...Zawiozłyśmy ją od razu. Ale KROPECZKI dalej nie ma...:-(
-
Ci którzy chcą i ci co powinni włączyć sie w poszukiwanie i łapanie KROPKI mogą kontaktować się ze mną pod nr 512 306 024 ,jadę zaraz do Jeleniej w okolice ul. Zgorzeleckiej. Jadę sama więc każda para oczu sie przyda. Potrzebuję wydrukować jeszcze trochę ogłoszeń ale zupełnie nie wiem gdzie w niedzielę mam to w Jeleniej zrobić - może mi ktoś pomoże? Miałam na każdy z tych poprzednich dni i na dziś różne plany ale je zweryfikowałam bo PIES w potrzebie..... [B]POMOCY![/B]
-
Widzę ,że tylko mi zależy na KROPCE...To smutne...Z każdym dniem jej szanse maleją a winni tej sytuacji milczą....Spędziłam trzy dni pod rząd szukając psa nie tam gdzie trzeba bo ktoś nie był rzeczowy i nie starał się ze wszystkich sił przedstawić jasno i prawdziwie sytuacji.KROPKĘ widziano ok. 16-17 właśnie w tym miejscu jw. Mnie poproszono o pomoc dopiero na drugi dzień ok. 11 w południe. To stanowczo za późno i jestem po prostu wściekła na całą tą sytuację. Wmieszałam w poszukiwania swoją rodzinę , zawalam obowiązki i budżet domowy a winni milczą i nic nie robią....Katastrofa , następne psiarki gawędziarki, nie ma co...
-
Właśnie dostałam informację od pana czytającego ogłoszenie : 1 XI widział KROPKĘ na ulicy Zgorzeleckiej , pomiędzy Rakownią ( stary basen ) a rondem , bliżej torów. To było całe trzy dni temu...Czyli wynikałoby ,że nie poleciała w lasy......Pan mówił ,że była ze smyczką ale nie mogli jej złapać bo bardzo była spłoszona. Jeśli Justyna czytasz i śledzisz losy poszukiwań Twojej podopiecznej to idź jutro na tą ulicę i szukaj. Zostawiłam tam kilka ogłoszeń - na stacji PRIM ( ta z misiem...) i w barze oraz na przystanku ale to chyba za mało....Może ktoś z Jeleniej też ruszy na poszukiwanie?
-
Chęci są ale nie miałam czasu bo jeździłam do Jeleniej szukać KROPKI .......:-(
-
Byłam dzisiaj kilka godzin w Jeleniej Górze , razem z córką rozwieszałam dalsze ogłoszenia ,( w sumie jest ich w różnych miejscach 39 - w tym 31 ze zdjęciem) , pytałam ludzi , zgłosiłam straży miejskiej. Zajrzałyśmy też na pola i lasy ale po KROPCE nie ma śladu. Nie mam pojęcia gdzie się podziewa....Sprawdziłam dziś w schronisku , też jej tam nie ma.Ogłoszenia powiesiłyśmy też w TESCO i CAREFOUR ( czy jak to się tam pisze...)Justyna miała powiesić ogłoszenie na działkach ale tego nie zrobiła...:((( Mam nadzieję ,że będzie zachodzić częściej w miejsce gdzie zgubiła KROPKĘ i ją tam kiedyś spotka. Postaram się jak najszybciej dać ogłoszenie do NOWIN JEL. Nie mogłam się dodzwonić do "Dżem , Mydło i Powidło" Muzycznego Radia Jel. Góra. Może Wy spróbujecie? tel.075 764 66 46 lub 075 764 66 45......
-
Z ogromną przykrością muszę Was powiadomić , że Kropka uciekła na spacerze od Justyny 01.listopada wieczorem i nie dała się złapać. Myślę ,że Justyna sama się przyzna co zaniedbała. Ja dowiedziałam się dużo za późno, bo dopiero 2 listop. ok. 11.Ale najgorsze jest to ,że ja z zuziąM , które mieszkamy ileś od Jeleniej musiałyśmy przyjechać i biegać po okolicy i rozpytywać bo Justyna w obliczu tragedii nie mogła poświęcić więcej swojego czasu. Miała rozwiesić ogłoszenia i dopiero ja dziś to zrobiłam.. Kropki nikt nie widział, obszar jest ogromny - łąki , lasy , pola a Kropka wyrwała się ze smyczą.Miejmy nadzieję ,że w końcu się pokaże komuś a nie ugrzęźnie gdzieś w lesie zahaczona o gałęzie. Ja czuję się tak jakby ktoś mi umarł...
-
Masz rację - nigdy takiej sprawy nie prowadziłam i dlatego pytając o wszystko zabłądziłam....Z tym wolontariatem to dobry pomysł ale jak przypuszczam musiałabym bardzo się prosić ludzi zatrudnionych w schronisku o cokolwiek a na oficjalny wolontariat nie ma szans, no chyba ,że UM Wałbrzych wyraziłby zgodę. Ale tu wracamy do punktu wyjścia. Lubię być doinformowana dokładnie i tyle. Wszystkich uczciwie pomagających psiakom przepraszam za moje wywody. Ale jest tu na Forum wiele ludzi którzy poza 'ochami' i 'achami' nic nie robią , ja jednak czasem coś zadziałam - nie jest to wiele ale zawsze...Nie było moim zamiarem nikogo urazić ale jeśli tak się stało - PRZEPRASZAM.