-
Posts
3066 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aleksandra_B
-
Wczoraj przyszłaś do mnie w moje myśli. W takich chwilach brakuje mi Ciebie nie do zniesienia. Thetulku, tęsknie za Twoim czarnym pyszczkiem.
-
Dawno nikt tu nie zaglądał.... Ja troszkę o finansach.... 50 zł wpłacę z książek gdgt - to te, które ja kupuję, mam 40 zł z cegiełek na Simbę, to daje[B] 90 zł.[/B] Dzwoniła do mnie P. Grażynka z ogromną, ogromną prośbą, żeby zapłacić troszkę w przód ze względu na remonty na wybiegu dla psiaczków. Jak narazie mam jedynie 90 zł, a najpóźniej w czwartek do południa musze pieniązki przelać. [B]Może uda się nieco więcej zebrać do tego czwartku?[/B] [B]joannal [/B]na pierwszej stronie będę rozliczać książki od Ciebie, które wystawiłam na allegro. Tak będzie czytelniej i prościej.
-
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Aleksandra_B replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Sońciu, Sońciu..... gdzież ten Twój domek. -
Ja skleciłam tekst o Simbie, ale tylko o Simbie: [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozornie to przeciętna czarna suczka – Simba. Jej bagaż doświadczeń sprawia jednak, że jest suczką wyjątkową.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Gdzie się urodziła, gdzie i jak żyła zanim odkryto ją żyjącą w śniegu pod pewną warszawską firmą?? Tego już się nie dowiemy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W mroźną zimę Simba mieszkała w zaspie śnieżnej dokarmiana przez ludzi…nikt jednak nie zaoferował jej ciepłego kąta…. W zaspie urodziła szczeniaki….i dopiero wówczas ktoś się zainteresował. Simba trafiła do schroniska ale tam odebrano jej kilkunastogodzinne dzieci i uśpiono, ją zamknięto w boksie gdzie zupełnie zdezorientowana, zrezygnowana nie wiedziała co się stało, gdzie jest, gdzie jej dzieci. I taką ją zobaczyłam, stojącą przy budzie, skuloną, ze schowanym pod siebie ogonem z rozpaczą w oczach.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Simba w schronisku była zupełnie zdominowana przez inne psy, praktycznie nie wychodziła z budy, bała się ludzi. Na spacerach przy każdym dotyku kuliła się. Miała własciwie zerowe szanse na adopcję. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przenieśliśmy więc Simbę do hoteliku dla zwierząt. Tutaj uczy się ufać i kochać ludzi. Jest już o wiele weselszą sunią a jednak wciąż nie może znaleźć swojego jedynego domu i osoby, która ją pokocha i da jej to czego tak pragnie: ciepłego, własnego kąta i kochanego Właściciela.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Simba ma ok. 4 lat, jest po sterylizacji. Ona już bardzo długo czeka. Czy ktoś ją pokocha i da jej dom? [/SIZE][/FONT] [EMAIL="aleksbo@gazeta.pl"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#0000ff]aleksbo@gazeta.pl[/COLOR][/SIZE][/FONT][/EMAIL][FONT=Times New Roman][SIZE=3], 0 508 67 87 87[/SIZE][/FONT]
-
Na opuszczonym gospodarswie na samym początku mieszkały Punia, Tosia i Leonek - syn Puni. Te gospodarstwo należało do faceta, który umarł - jego córka ma dom zaraz obok. Na początku chciała psy uśpić, dała czas do końca listopada, żeby je zabrać. Gdy Beza pojechała po Tosię i Punię nagle zabroniono zabrać jej Tosię ponieważ ta córka zmarłego właściciela postanowiła jednak wziąć ją do siebie. Przeniosła pseudo-budę razem z Tosią pod swój dom i chce suczkę zatrzymać. Chcemy porozmawiać z kobitą, żeby psa oddała jeśli nie stać jej na utrzymanie ( podobno jest tam straszna bieda). Jeśli się nie zgodzi chcę Tosię wysterylizować i kupić jej ciepłą budę. Tam jeżdżą Panie, które dokarmiają psiaki więc miałyby stałą kontrolę jak się Tosi wiedzie. Całym sercem chciałabym stamtąd ją zabrać bo dzieciaki mają mało ciekawy stosunek do psiaka...no i wiadomo, buda, bieda. W przyszły weekend chcę tam pojechać pogadać z tą kobietą, zobaczyć co to wogóle jest za osoba i czy da się z Nią dogadać. Zobaczę jakie Tosia ma warunki itd.