-
Posts
3066 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aleksandra_B
-
Kuba na pewno szuka kontaktu z człowiekiem, lubi pieszczoty ale trzeba przy tym uważać, czasami nie podoba mu się głaskanie po brzuchu, i to co już było - nie bardzo lubi brania na ręce, przesuwania go.Ma związane z tym lęki. Dziewczyna z hoteliku mówi, że on był bity - to mogą być reakcje właśnie tym spowodowane. A reakcje są takie, że gryzie. Ktoś próbował go biciem przystopować a zdaje się jeszcze bardziej nakręcił w Kubie pokazywanie i używanie zębów. Jest naprawdę fajnym psem tylko trzeba do Niego podchodzić z cierpliwością, stanowczością i konsekwencją - i to jest bardzo ważne, on ma namieszane w głowie. Boi się, oczekuje lania i się broni. Nie ma postawy skulonego psa ale psa z zębami. Niestety - dużo pracy.
-
Przeszło jej :angryy: Chciałam wysłać jej jakiegoś sms-a ale zrezygnowałam. Wczoraj Kubul był w Ofercie ale cisza. Miałam jeszcze jeden telefon z Wyborczej ale Pani zrezygnowała gdy powiedziałam jej o niektórych zachowaniach Kuby. Jak skończy się aukcja na allegro zmienie trochę tekst - coś na: skrzywdzony przez ludzi przez nieodpowiednie wychowanie- bo to niestety wszystko wina właścicieli, którzy zrobili z Niego trudnego psa. Najprawdopodobniej był bity. Mam nadzieję, że ktoś pokocha tego psiaka. Jak przychodzę do hoteliku on się bardzo cieszy, kładzie mi się na nogi, albo opiera się o mnie, szuka kontaktu, kochany jest... potrzeba mu czasu, pracy, cierpliwości...
-
Ma też problemy z trzymaniem kupki. To może być wszystko - wcześniejsze życie w klatce i nieregularne spacery, stres, zmiana diety, tabletki odrobaczające...mam tylko nadzieje, że to nie jest spowodowane jakimś schorzeniem. Dzisiaj będe zamawiać klatkę, sprawa jest dość pilna więć już w czwartek chciałaym ją zawieźć do Wilka. A dzisiaj jadę do Niego w odwiedzinki. Wyczeszę go, pomiziam trochę i zawiozę jakieś smakołyki dla całego psiego towarzystwa.
-
Wilczek z resztą towarzystwa, to jest w pokoju Wilka, topwarzyszą mu : mały jamniorowaty Kuba - szukający domu i gospodarze haszczaki :) A Wilczek mokry po kąpieli [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/3796/181fu2.jpg[/IMG] zapoznaje się z Panem domu: [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/610/3ly6.jpg[/IMG] Wilczek stwierdził chyba, że niedokładnie go wymyśyśmy i wprowadza poprawki: [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/5363/4rh5.jpg[/IMG] co chwila oczywiście pełne napięcia obwąchiwanie się z kolegą: [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/2275/5vt1.jpg[/IMG] a tu kochany Wilczek czuł się najlepiej - to chyba taka namiastka budy, do której się przyzwyczaił: [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/7409/2hc9.jpg[/IMG] Wilk już bardzo zmęczony po całym dniu pełnym nowości i niewiadomych: jego mordka rozbraja: [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/3964/6jk7.jpg[/IMG] Dzisiaj będę umawiać się na wizytę do weterynarza. Będziemy też kupować Wilczkowi klatkę, żeby czuł się bezpiecznie, zostanie postawiona w jego pokoju. W tej chwili przesiaduje w klatce suni właścicielki i są tam przepychanki. Dzisiaj dostanę kołderki od sąsiadki, żeby wymościć mu posłanko.
-
Wilk już w ciepłym domu :) Do kotów merdał ogonem, inne psy olał zupełnie. Także nie jest źle. Jeszcze pewnie przyjdzie czas na ustalenie hierarchii, narazie jednak Wilk nie wykazal żadnych agresywnych objawów. Krążył po domu zdezorientowany...nie wiadomo czy wogóle kiedykolwiek mieszkał w bloku. W schronisku był od 2003. Został wykąpany, trzy razy go szorowałyśmy, jeszcze raz za dwa dni to powtórzymy bo conieco brudu i bakteryjek na sobie nosił. Jutro będę dzwonić do weterynarza. Na pewno trzeba będzie obciąć mu pazurki bo mu przeszkadzają w chodzeniu, zrobimy badanie krwi, moczu, rentgen - najprawdopodobniej ma dysplazję. Dzisiaj pierwsza noc Wilczka poza schroniskiem :)
-
Mam troszkę cykora przed jutrzejszym dniem. Jak to będzie u lekarza, jak będzie z podróżą w samochodzie, jak będzie dogadywał się z psiakami w swoim tymczasowym domu. Chyba panikuję troszkę... Z drugiej strony rozrywa mi się serce ze szczęścia, że będę go wyciągać ze schroniskowej klatki po raz ostatni, że po raz ostatni przekroczy próg schroniskowej bramy. A jaki On będzie szczęśliwy gdy będzie w samochodzie patrzył na oddalające się schronisko i słuchał, żegnających go szczekiem, psów.
-
Teoretycznie chyba mógłby zostać. Jeszcze się dowiem. Tak czy inaczej muszę być przygotowana, że Kubę trzeba będzie przenieść, szkoda by było bo dziewczyna prowadząca hotelik zna się na rzeczy i pracuje nad Kubą. Z tego co mówi to są postępy, Kuba daje się brać na ręce, można go normalnie głaskać, bawił się piłeczką :cool3: Oczywiście jeszcze bardzo długa droga przed nim. Jakiś człowiek zrobił mu ogromną krzywdę, bo jego zachowania sa wynikiem beznadziejnego wychowania tego psiaka. No i szukam domku! W poniedziałek będzie w Ofercie. Nikt z allegro się nie odzywa :(