Jump to content
Dogomania

Aleksandra_B

Members
  • Posts

    3066
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandra_B

  1. Rozumiem...napisałam, wpłaty mają zostać sprawdzone.
  2. [IMG]http://images27.fotosik.pl/193/e3a014dce10f591amed.jpg[/IMG]
  3. [quote name='_beatka_']jayo albo Aleksandra B proszę żebyście wpisywały na wątku jakie wpłaty z mojego bazarku doszły i ile wynosiły, dobrze? dwa tyg temu dziewczyna z bazarku mnie oszukała i nie dostałam ani kasy za bazarek ani za wysyłkę a przedmiot wysłałam bo rzekomo to zrobiła...dlatego ze względu na to, że coraz więcej oszustów jest na dogo muszę widzieć wszystkie wpłaty, ok?[/quote] o kurczę :/ wszelkie wpłaty będzie otrzymywać jayo także pewnie ona będzie informować o wpłatach
  4. Pirat zaszczepiony przeciw wirusówkom, na wściekliznę trzeba się z nim wybrać za dwa, trzy tygodnie.
  5. Chodzi o miejscowość Małkinia niedaleko Ostrowii.
  6. One obie od szczeniaka chodzą właściwie bez smyczy jako, że mam las pod domem. Bawią się z większością psów w lesie i większość ludzi je tam zna. Czasem łapie je na smycz jak widzę sytuację zagrożoną ale chciałabym nauczyć je pzrychodzenia bez konieczności smyczy.
  7. Może dodam jeszcze, że Zappa mo wiele z charakteru jamnika jest sprytna i wredna :diabloti: Kombinuje jak może, żeby wejść na kolana, robi maślane oczka, robi z siebie sierotkę, żeby tylko osiągnąć swoje - to jest większy cwaniur - oczywiście większość osób się na to łapie. Jak coś niucha w trawie często udaje, że mnie nie słyszy kiedy ją wołam. A jak wymawiam jej imię po raz pięćdziesiąty i widzi, że cholera jednak będzie musiała do mnie przyjść to najpierw uda, że sika, potem spróbuje podejść do innego drzewa, drugiego, trzeciego ale ponieważ wołam ją uparcie to w końcu do mnie z łaską przyjdzie. Zostaje pochwalona choć czasem jest cięzko bo cierpliwości do Niej trzeba mieć wiele :mad: . Jak przyjdzie to też to, że ją pochwalę zlewa zupełnie i tylko czeka aż będzie mogła iść dalej szperać w krzakach albo obszczekać kogoś.
  8. Oczywiście mam problem ze szczekającym psem.............. To jest mała kundliczka Zappa, ma co nieco z jamnika, ma 2 lata w tej chwili.... tak jak w tytule czasem wychodzimy na spacer i jest ok - widzi ludzi - biegnie z merdającym ogonem, kładzie się przy ich stopach na plecy i cieszy się do obcych jak głupia, a czasem widzi kogoś z daleka i robi taki jazgot, jakby nie wiem co się działo. Najgorsze jest to, że leci tak kilkadziesiąt metrów szczekając wprost na wybraną ofiarę - i nie ma reguły - są to czasem dzieci, czasem dorośli, próbowałam znaleźć jakąś regułę ale nie ma jej kompletnie. mam wrażenie, że to zależy od jej nastroju :/ To samo dotyczy psów. I rozumiem sytuację kiedy: widzi człowieka kucającego w krzakach bądź wyłaniającego się z nich nagle albo jak jest duży nieznajomy pies - to rozumiem, że Zappa szczeka -boi się. Ale czasami mam wrażenie, że jej szczekanie to nie strach ale pokazywanie, że jest ważna. Zaczęłam więc uczyć komendy "noga" stosując smakołyk. No i super - nauczyła się momentalnie. Ale gdy jest sytuacja, ze zaczyna szczekać to jest tak w to wkręcona, ze w ogóle mnie nie słyszy - nie reaguje. Parę razy udało mi się ją jakoś przywołać, przyszła do nogi, dostała smakołyk, chwilę z Nią pogadałam, poklepałam, jak obszczekany obiekt oddalił się kilkadziesiąt metrów wstałam, zaczęłam iść dalej a ona fru... za facetem kilkadziesiąt metrów, żeby skończyć obszczekiwanie. Różnie ludzie na to reagują - ostatnio kobita chciała na mnie policję zsyłać, bo Zappie odwaliło, zobaczyła z daleka dzieci w piaskownicy i już widziałam, że będzie szczek i bieg - dzieci były cicho, zero gwałtownych ruchów - Zappa musiała chyba wyrobić dzienną normę szczekania :/ - zaczęła biec ze szczekiem wprost na grupkę dzieci, oczywiście zero rekacji na moje "noga". Rodzice na szczęście tym razem zlali małego szczekającego kundlika, ale babcia na ławeczce zaczęła psioczyć, że hej... no i w sumie nie dziwię się ludziom, którzy psioczą bo nie jest to komfortowa sytuacja - mały jagoczący pies lecący na Ciebie z kilkudziesięciu metrów... Najgorsze, że Zappa nauczyła tego moją drugą sunię Abrę, która jej w szczeku na ogół towarzyszy, Abrę jednak łatwiej przywołać i nie ma z Nią aż takiego problemu. Zappa zapomina się w swoim szczekaniu totalnie. Jakieś rady? Proszę.....
  9. [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/801/maluchyit5.jpg[/IMG]
  10. Maluchy wciąż czekają na domy tymczasowe.
  11. Chcę jechać w tę niedzielę albo rano albo jakoś w południe - zależy czy będziemy wcześniej jechać po maluszki z esperanzą.
  12. Fajnie by było gdyby Piratkowi udało się znaleźć chociaż DT. On bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem i w boksie nie jest szczęśliwy ani trochę...
  13. Psy dość często boją się odkurzacza...a co na to Wienio? [IMG]http://images27.fotosik.pl/215/576de893d277098bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/215/7085b90672e69ed4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/257/c3fe992799592b45med.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/214/122eeb259a5d97f1med.jpg[/IMG]
  14. [quote name='kometa']gdyby ktos go dowiozl do wawy to ja zalatwie szczepienia-na wscieklizne i wirusowki.[/quote] Ja bym mogła go przywieźć tylko, że to jest kawałek drogi i nie wiem czy szczepienie w Warszawie wyjdzie taniej ze względu na spalone paliwo do Warszawy a potem pod Zalesie z powrotem :roll: no chyba, że ktoś ma auto na gaz bo mój pali jak smok :/
  15. [quote name='dorota412']To ja poprosze o nr konta osoby, ktora bedzie placic za weta i szczepienia, troche doloze (jesli uda mi sie wejsc na dogo:shake:)[/quote] Najlepiej chyba na konto jayo.
  16. Tylko, żeby ruszyć z jakąkolwiek akcją potrzeba DT. :modla::modla::modla:
  17. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak tam podjechać autobusem. Potem trzeba wziąć Pirata i zawieźć kawałek do weterynarza więc najlepiej jednak gdyby pojechała osoba z samochodem.
  18. Oki, to fajnie by było gdyby się komuś udało podjechać z nim do weterynarza. Ja najwcześniej będę mogła pojechać w niedzielę 25 maja.
  19. Ja myślałam tylko o wściekliźnie. To pewnie będzie jakieś 25 zł. Chyba, że też wirusówki? Jeśli chodzi o fundusze to pewnie bardziej się przydadzą na hotelik i karmę. Jayo, jak wyglądają fundusze Piratka dokładnie?
  20. 3 maluszki szukają domu tymczasowego. Nikt nie znajdzie dla nich miejsca???
  21. Beato, trochę ciężko pogodzić czasowo i logistycznie te wszystkie rzeczy. Esperanza organizuje jeszcze dojazd innych psiaków z innego miejsca, żeby je pokazać na SGGW i też jest problem z transportem. Za dużo elementów do pogodzenia...nawet jeśli wczoraj zaszczepiłybyśmy Pirata to trzeba by po Niego przyjechać w piątek=dzisiaj, żeby zawieźć na SGGW - z transportem cienko. Mogłyśmy go wziąć wczoraj bo byłyśmy na miejscu ale gdzieś musiałby przenocować z czwartku na piątek - miejsc brak, nawet szczeniakom ciężko znaleźć tymczas..... Dla Pirata SGGW już odpadło. Tak czy inaczej trzeba będzie go zaszczepić. Byłoby super gdyby ktoś mógł podjechać tam i wziąć Piratka do weta na szczepienie, założyć mu książeczkę....chyba, że Pirat ma książeczkę? Gamoń, coffe u Was był Pirat, nie przewijała się może jakaś książeczka zdrowia? W razie czego założy mu się nową. Beato byłoby super gdybyś mogła założyć bazarek na szczepienie Piratkowe, ewentualnie też na karmę dla Niego i hotelik, bo przecież licznik wciąż bije :shake: Szkoda, że tak mało osób zagląda do Pirata :-(
  22. Bardzo mi żal Pirata, wczoraj tulił się, prosił o pieszczoty, pokazywał brzuszek, żeby go podrapać...a musiałyśmy odjechać i zostawić go płaczącego w boksie :(
×
×
  • Create New...