Morisowa,dzięki pomocy jednej z opiekunek okazało się,że Wilk cały czas jest w ocieplanych budynkach. Nie mam pojęcia skąd się wzięła informacja, że Wilk został przeniesiony...
Widziałam go , pogłaskałam przez kraty a on tak strasznie chciał wyjść, aż drżał cały..bosze...czasami nie wiem czy lepiej nie przychodzić, nie głaskać go bo jeszcze bardziej cierpi wtedy...