-
Posts
1317 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Teba
-
a ja to bym poprosiła o pare fotek tego pięknego doga :oops::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Twój maluszek też słodziutki pierw taki malutki a potem takie długie łapy.... no i ta fotka portretowa pysia i te piękne czarne oczy :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: proszę ucałować w nochalka :p
-
Kudłatek Gajek, rozbrykany Cocon i przyjaciele :) ZIMA :)
Teba replied to madzia20sosnowiec's topic in Galeria
przepiękny briard :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: ile taki pies ma szczęścia i jak bardzo musi być teraz szczęśliwy :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: -
ta ostatnia fotka jest po prostu zajebista :loveu::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: śliczny psiak :D ja bym mu wywróżyła wspólne gonitwy z moją sunią :D
-
[quote name='Jureja']Moja psina nie ma ochoty na naukę:albo śpi i ciężko ją ruszyc z miejsca albo jak jesteśmy na spacerze to jest tak zaabsorbowana różnymi zapacham,że trudno utrzymać na dłużej jej uwagę:roll: myślę,ze jak jeszcze poćwicze to będzie O.K tylko teraz też mi się nie chce taki mróz... [/quote] ja zawsze miałam jeden sposób, żeby moja sunia miała cały świat pod ogonem i na spacerach widziała tylko mnie :p słoiczek po koncentracie pomidorowym a w środku paróweczki pokroje na maciupkie kawałki :p wystarczyło żebym cmoknęła i już przybiegała :p no i uznałam to za dobry sposób bo nawet podczas zabawy z psem przybiegała :p i zawsze dostawała jakiś smakołyk jak weszłyśmy do klatki. widze mnóstwo właścicieli którzy stoją w drzwiach i proszą psy, żeby weszły ;) a dzięki malutkiemu przysmaczkowi podbiega pod klatkę jeszcze przede mną :multi::multi::multi:
-
oglądając zdjęcia z hodowli Sangoma z tego co pamiętam były szczeniaki które na zdjęciach wyglądają tak jakby wpadały w błękit :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: i jeszcze dodam, że :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: wrzuciłam sobie takiego szczeniaczka na tapete w pracy co by sunia w domu nie zuważyła ale ciiii ;)
-
w mojej rodzinie były dwa... jeden uciekł i niestety zginął został drugi. Bardzo inteligentne psy :) szczerze powiem że nie wiem nawet z której hodowli były brane :/ ale są wspaniałe :)
-
Pies z poprzedniego miotu u hodowcy od ktorego kupilam swoja sunke, trafil do swoich wlascicieli jak mial 8 miesiecy- zalamana koncowka ogona, blizny, paniczny lek przed swiatem, agresja w stosunku do ludzi i psow :-( raz sobie wlosy chcialam przy nim poprawic- nigdy wiecej tego nie probowalam :-( teraz po wielu wysilkach swoich wlascicieli nawet daje sie glaskac, ale gdy go poznalam a juz ponad 6 miesiecy byl u nich to dalej bylo mi go szkoda :-( a to swiadczy tylko o tym ze z kazdego rhodesiana da sie zrobic ludzia :lol::lol::lol::lol:
-
my ubranko uwazamy za swietna inwestycje :) :loveu: Tiggy to koniecznie trzeba bedzie sie umowic na spacer :) Nuka sie swietnie bawi z bajglami a i ja z checia malego rr'a troche poprzytulam ;);););)
-
bomba :D wiecej fot!! wiecej fot!! wiecej fot!! :angel::angel::lilangel:
-
ostatnia fotka jest bombowa :D
-
a no i mialam dodac kociaczkowe foty :D [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/8172/14rx1.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/158/26yz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/79/35xv.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/803/42tw.jpg[/IMG]
-
jako ze juz dawno nic nie wrzucalam dzis Was troche pomecze :evilbat::sweetCyb: [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/6290/121xb.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/4852/15ld2.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/1620/26rt.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/972/30zn.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/60/47rp1.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6619/55ao.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8037/69zs.jpg[/IMG] [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/7162/74uz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/1051/82dg.jpg[/IMG] [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/8740/92lo.jpg[/IMG] [IMG]http://img206.imageshack.us/img206/4859/118iy.jpg[/IMG] pozdrawiamy :D [IMG]http://http://img207.imageshack.us/my.php?image=15ld2.jpg[/IMG] [IMG]http://http://img207.imageshack.us/img207/4852/15ld2.jpg[/IMG]
-
:angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: rozplynelam sie!!! sa boskie i te grubasne trojkatne uszka :angel: :angel: :angel: :angel: :angel:
-
ale mordeczki slodziutkie :angel: :angel: :angel: :angel: jak ja bym je wszystkie wycalowala i wysciskala a potem bym chodzila i gnebila moja sunie czemu tak szybko urosla hehe :D prosze kazdego pocalowac ode mnie w nochalka :D
-
a moze ktos z Warszawy chcialby przygarnac malego kocia? 1 sliczna przylepna kociczka i 2 kocurki. kotka straszna przylepa. jeden kocurek ma bialy krawat i koncowki lap. Wszystkie 3 kotki to burasy i wszystkie urodzone 1.11.2005 r. do oddania w dobre raczki :) gdyby ktos byl zainteresowany to prosze o kontakt 512-165-929 :D kocie sama bym wziela gdyby nie te wielkie lapy mojej suni :( ale rozkoszne sa :D
-
Grunt to szczesliwa rodzinka :D
-
hmmm szczerze powiem ze nie wiem wydaje mi sie ze dlatego ze nie mam nic ciekawego do napisania na obecny tam temat :) a tu moge sobie "smiecic":D a tak wogole sliczna figure ma Twoja sunia Patiszonku- moja przy niej by wygladala jak kotlet :lol: tak sobie planuje zeby w piatek juz ja puscic zeby sobie swinka pobiegala :lol: tydzien po operacji... bede musiala sie skonsultowac z wetkiem co by szwy nie pekly .. :-?
-
ku mojemu zdziwieniu sunia bardzo szybko doszla do siebie dzis mnie blagala zebym ja tylko puscila z tej smyczy zeby mogla choc troszke pobiegac- a ja nie moglam ulec :( jeszcze pare dni iznow bedzie mogla biegac :laola:
-
a teraz Was zamecze historia krok po kroku jak to bylo :D no wiec na 15:30 bylysmy zapisane. ok. 13 wrocilam z egzaminu (ktory oblalam nawiasem mowiac) wyszlam z sunia na spacerek wyczesalam, pobawilysmy sie pileczka (glownie to ja za nia biegalam bo Nuka stwierdzila ze bez sniadania jest zbyt slaba zeby robic zbedne km :lol: ) a potemw rocilysmy do domku i siedzenie jak na szpilkach... o 15:10 bylysmy u "Wujka" dostala zastrzyk uspokajacy i powolila przestawala sie krecic... w koncu stanela i mnie rozbroila... juz opadala z sil, oczka sie zamykaly a ta cipka sie uparla ze sie nie polozy- wiec oparlam lepek o krzeselko i tak zaczela przysypiac, nozki sie rozjezdzaly a ona dalej twardo stala... to ukucnelam obok i ja trzymalam co by mi Niunia nie upadla :( przyszedl Pan doktor dal jeszcze jeden zastrzyk i powiedziala moze Pani przyjsc za godzine... no to przez godzine siedzialam w poczekalni :lol: co by sie mniej stresowac i byc na bierzaco :lol: spotkalam malego "zabojce" amstafa ktory mial 3 miesiace i byl gigantyczny :o i probowal mnie zalizac byl rozkoszny :lol: potem byl maly owczarek i dziewczyna ktora kupila labradora bo to popularna rasa i "ona pokryje ja 2 razy co by sobie troche zarobic i tak naprawde to tylko po to ja kupila" :evil: :evil: :evil: :evil: wiec chcialam ja zabic :evil: :evilbat: pogadalam jej troche :evilbat: :evilbat: :evilbat: potem przyszedl Pan doktor i powiedzial ze moje serduszko niedlugo sie wybudzi ize moge juz ja zobaczyc. i w tym momencie prawie sie poplakalam bo moj maluszek jeszcze za bardzo sam nie mrugal a jak tylko uslyszala moj glos i ja poglaskalam to koncowka ogonka pare razy sie delikatnie uniosla :D :D :D :D potem zadzownilam do mamy (nasz osobisty szofer) co by po nas podjechala- a moja mamusia mi na to ze bedzie za 1.5 godziny bo musi dluzej zostac w pracy :o :o :o :o :o jako ze dobro mojego pieska jest dla mnie bardzo wazne to zaczelam kombinowac jakby ja dotransportowac do domku i wyciagnelam sasiadke :D przyjachala razem z cora (cora ma juz 20 pare lat :lol:) no i mojemu maluszkowi zaczela sie trzasc szyjka no to sie schylilam poglaskalam i juz bylo dobrze zapewne to byly pierwsze proby uniesienia glowki :D razem z "wujkiem" wsadzilismy maluszka do samochodu... i tu sie zaczely schody... maluszek doszedl do wniosku ze chce sie siusiu i ze chce natychmiast wysiasc... ale ze od weta do mnie to sa 2 minuty drogi (o ile nie jeszcze mniej) to musiala wytrzymac. wysiadlam z samochodu chce ja wyniesc- ja patrze a ona probowala sama i malo nosem nie pierdzielnela o beton- zlapalam ja w ostatniej chwili :o Nukusa doszla do wniosku ze sama dojdzie tylko miala jeden problem- nie mogla utzrymac pupci w gorze nie wspominaj o chodzeniu... :/ no to 3 baby ja powalily na koc i stwierdzilysmy ze sie juz i tak nie wysiusia i niesiemy ja na gore... kurcze mialysmy 5-10 metrow do przejscia i ledwo dalysmy rade... musialam nam pomoc jeszcze jeden sasiad ktory mial pecha ze go zauwazylam bo od razu wreczylam mu jeden rog koca do niesienia :lol: Niun zostal wniesiony polozony w cichym, spokojnym kaciku, przkryty dwoma kocami i moja kamizelka i musialam przy niej siedziec bo jak mnie stracila z oczu to zaraz by pisk i proby szukania :/ no to siedzialam godzine na podlodze i sie troszczylam o maluszka. potem poszlysmy na siusiu bo Niun nie ma zwyczaju siusiania w domu (nawet jak jeszcze za bardzo nie moze chodzic) wrocilysmy i z powrotem na kocyk (oczywiscie obie) :) ale sie rozpisalam hehe ogolnie Niunia juz sie czuje bardzo dobrze, dzis juz chcialam sie bawic, chce skakac i juz nawet nie popiskuje zachowuje sie tak jakby wogole nic sie nie stalo :D a ja mam kurteczke do prania bo jeden rekaw mam caly zasliniony (jak ja wiozlysmy do domu to jeszcze nie polykala sliny wiec jej wycieralam tym co mialam pod reka czyli moim rekawem) a drugi rekaw mam w jodynie bo jak wyskakiwala z samochodu to ja musialam jakos zlapac :/ moze ktos wie czym to sprac ?? :lol: :lol: :lol: mam nadzieje ze Was nie zanudzilam ta opowiescia ale to byla dla nas wielka chwila i dostalam mnostwo dowodow psiej milosci :D no to pozdrawiamy :D i bardzo dziekujemy za wsparcie :D
-
No i musze sie pochwalic ze mam super szefa :D jak mu powiedzialam jak ja to widze i ze moja "coreczka" ma mala operacje i ze bardzo bym chciala przy niej byc i ze rozumiem ze umowa zlecenie itd to powiedzial ze najprawdopodobniej bede miala dzien wolny :turn-l: :turn-l: :turn-l: :smilecol: :smilecol: :laola: :D :D :D :D no to idziemy spac :D dobranoc wszystkim :D :sleep2: :hand: :hand:
-
ja to kombinuje jakby sie z pracy zwolnic :/ najgorsze jest to ze rano mam egzamin praktyczny na prawko (podejscie: 2) i pewnie bede w pracy jakies 3 godziny pozniej wiec jestem ciekawa jak szef zareaguje jak mu powiem ze chce wyjsc tez duzo wczesniej :/ zwlaszcza ze mam jeszcze umowe zlecenie bo w normalnych warunkach bym sobie wziela urlop i juz... a tak musze liczyc na dobre serducho szefa... dobrze ze w razie co mama sie nia zajmie.. ehhh ale jak mnie przy niej nie bedzie cialem to wogole bede chodzila nieprzytomna :/
-
Oglaszam ze Nuka 21.10 o godzinie 15 bedzie sterylizowana :D dzis rozmawialam z lekarzem... ehhh troszke sie boje... ale wiem ze to konieczne :) no i to wszystko dla jej zdrowia :)
-
Nukusia nawet czasem spi na tym fotelu fakt ze sie tam sciska i praktycznie sie nie miesci... :/ ale woli czasem spac tam niz ze mna w lozku lub u siebie na poslanku. nie wiadomo o co chodzi :roll:
-
hehe ja je cykalam foty a ona kombinowala jak mi zabrac cieplutkiego tosta :D no i w koncu dostala kawalek jako calkiem dzielna modelka :D
-
a na zime rosna jej pedzle w uszach :lol: wogole jest kochaniutka, takiego kota pieszczocha to nigdy nie mialam ani nie spotkalam :) i te jej krotkie lapki :angel: ale chyba jej najwieksza zaleta jest jedwabiste w dotyku futerko (mimo skromnych 8 lat zycia :D) mam tez dachowca i rownica "dotykowa" jest ogromna :D na korzysc dla Tisi :D a teraz ja, Matylda i Nukus idziemy spac ( tak spimy wszystkie razem :D czasem tylko pies sie wylamuje :lol:) dobrej nocki zyczymy :)