Jump to content
Dogomania

joanna23

Members
  • Posts

    53
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanna23

  1. [url]http://img94.echo.cx/my.php?image=d8my.png[/url] kolejna fotka
  2. nastepna foteczka !!! [url]http://img79.echo.cx/my.php?image=dei2iz.png[/url] obiecalam ze jak dojde do tego jak sie wstawia to wstawie fotki .......normalnie watpilam w moje mozliwosci :wink: no ale chyba sie udalo.prosze jeszcze o rade jak mam zrobic zeby te fotki bylo odrazu widoczne bez wchodzenia w te linki
  3. atomic dzieki doszłam w ten sposob do tych fotek!! [url]http://img156.echo.cx/my.php?image=deisi6wi.png[/url]
  4. to juz ostatnia wiecej byc moze pozniej :lol: [url]http://img156.echo.cx/my.php?image=deisi6wi.png[/url] obiecałam wiec słowa dotrzymuje pozdrowienia ps.moja deizi dzis miala szczepienie
  5. i kolejna fotka mojego psiaczka!!!! [url]http://img210.echo.cx/my.php?image=de3vg.png[/url] bede wdzieczna jak mi jeszcze ktos napisze jak fotka ma byc odrazu widoczna bez wciskania tych linkow please!!!!!!czy to jest za ciezkie ??? :oops: jak dla mnie???
  6. kurna chyba mi sie udalo .............watpilam normalnie w swoje mozliwosci hahahaha.........dumna jestem wprost z siebie hahahaah wkleje jeszcze kilka a co mi tam [url]http://img210.echo.cx/my.php?image=d8hd.png[/url]
  7. jessoooo niewiem czy dobrze to zrobilam ......znajac moje mozliwosci to pewnie i tak nie zrobilam jak mialo byc hahahah.jak cos nie wyszlo to to mialo byc obiecana fotka mojej suni :oops: [url]http://img205.echo.cx/my.php?image=dei4kx.png[/url] pozdrawiam[/img]
  8. hymmmmm Ifat ......a wiec specjalnie dla ciebie moja sunia ma niebieskie oczka........błekitne jak niebo uwierz mi jak tylko zakumam co i jak z fotkami to pochwale sie wam moim szczesciem obiecałam a ja słowa dotrzymuje niebieskie błekitne sama niewiem jak to okreslic .......sa poprostu sliczne
  9. witam cieplutko obiecuje ze jak tylko dojde do tego jak wam te fotki pokazac to napewno wkleje je na forum ......no wlasnie jak zajaze co i jak....hymmm to nie jest moja mocna strona ....hymmm ach te komputery hahahah.fotke deizi juz mam.napewno ja wam pokaze!!!!pozdrawiam wszysciutkich.lece z deizi na spacerek bo zaraz mi wykopie wszystkie kwiatki na ogrodku hahahah :lol:
  10. tak zagladalam na psy zaprzegowe nawet zalozylam tam poscik.no wlasnie i wiem ze zmeczony husky to szczesliwy husky ze zmeczony husky to spokojny husky i ze zmeczony husky to napewno zdrowy husky.jak tylko naucze sie wstawiac zdjecie to pochwale sie moja psinka----zdjecia juz mam tylko teraz jak je wam pokazac hahahahahha
  11. teraz widze ze chyba bede musiala sie przyzwyczaic do kopania ciaglego.....notorycznego mojej suni hahahahahah.no coz jak mam z niej to wyplewic :wink: :lol: :roll: :D chyba nie dam rady i widze ze nie tylko ja mam taki problem hahahah
  12. witam moja deizi na poczatku bala sie wszystkiego psow tez......lecz teraz juz jest bardzo odwazna nawet sama je zaczepia.moj sasiad ma rocznego bokserka i deizi bawi sie z nim super,na spacerku juz nawet nie zwraca na psy uwagi no chyba ze ktorys podejdzie na zabardzo bliska odleglosc ....to zacznie obserwowac a pozniej juz nie chce sie ruszyc i by sie bawila.....no ale nie pozwalam sie jej bawc z pasmi ktorych nie znam .....boje sie ze cos zalapie....deizi ma dwoch sasiadow do ktorych vhodzi albo pieski przychodzza do niej zeby sie mogly pobawic..a pozatym deizunia zachowuje sie jak praw3dziwy szczeniaczek .......hymmmm bardzo rozrabia!!!!!!!!! :roll: :lol:
  13. witajcie cieplutko!!! co u mojej deizi???hymmm a wiec sunia jest juz prawdziwym szczeniaczkiem szaleje i gryzie wszystko wkolo.cieszy sie na nasz widok jak zostanie w domku a my gdzies musimy wyjsc.z patrykiem to juz zgrana parka bawia sie i szaleja razem na podworku.przychodzio z dworu na jedzonko.podchodzi jak sie ja zawola.cieszy sie na widok smyczy.na spacerku jest spokojna do czasu az nie spotka psa ktory zacznie na nia szczekac bo takich sie boi.sasiad ma rocznego bokserka bawia sie z deizi super.bez oporow idzie juz nawet do miasta na smyczy.nie boi sie ludzi ktorzy przechodza obok niej.tylko teraz troszke mi zaczela przekopywac ogrodek :roll: a tak pozatym to bez zadnych spiec i wybrykow.narazie jest ok ......ale licze sie z tym ze napewno cos jeszcze nabroi.hahahhah na bank!!!!!!!!!!pozdrawiam wszystkich cieplutko i wasze pupile :lol:
  14. tak trzymajcie kciuki a ja bede opisywac jak moja deizunia .......robi postepy albo jakie stworzy problemy bo i ztym sie licze ze tak moze byc>przed nami jeszcze dluga droga i wiele pracy.trzymajcie kciuki i do nastapnego.....oby bezproblemowego razu na forum. :lol: :D :) 8) :P :wink:
  15. witajcie zaczne od tego ze moja sunia zrobila bardzo duze postepy.poierwsze dwie nocki suche a dzis dala znak szczekiem ze jej sie chce ma jedno miejsce i dzieki bogu ze za domkiem na swoje potrzeby sama sobie je znalazla.spacerki super chc dalej sie boiludzi bo psow sie juz tak nie boi a jak jest za plotem to zawet je sama zaczepia.je w domku bo wczesniej jej juz nawet na dwor wynosilam bo myslalam ze bardzo glodna ...teraz sama przychodzi mniej wiecej o stalych porach jak widzi smych to podbiegoa z radoscia.no i najwazniejsze to wlasnie do patryka pierwsza przyszla jak ja wolal i to z jego raczki zjadla smakolyczek.teraz sie z nim bawi zaczepia i cieszy na jego widok.juz sie nie kuli juz sie nie boi i co wazne przyzwyczaila sie do patryka meza i do mnie gdy ja wolamy zaraz sie zjawia .nabrala apetytu.no i zaczela zwiedzac chatke ....poczuly to nawet moje kapcie jak juz sie z nimi rozprawila.wiem ze jeszcze dluga droga przed nami i wiem ze czeka nas duzo pracy......ale zrobie wszystko aby czula sie z nami dobrze wiedzac gdzie jej miejsce. teraz dopiero czuje ze mam szczeniaka ......to calkiem inny psiak...wesoly...zabawny....i kurcze bardzo szybkie...na podworku tak szaleje i biega ze az w zakrety nieraz nie wejdzie.
  16. witajcie wszyscy cieplutko!! Moze zaczne tak: deizi nie jest moim pierwszym psiakiem i to nie jest tak ze sie calkiem nie znam na psach ....choc wszystkiego niewiem ...i dlatego tutaj jestem z wami.mialam dobermana przez ponad 10 lat ....hymmm nawet wiecej pies umial siada podac lapke rewelacyjnie chodzil na smyczy i wobec nikogo nie byl agresywny.nie oddam deizi nawet o tym nie mysle dla mnie to nie jest zadne wyjscie poprostu chce nad nia popracowac.wiem ze czeka nas jeszcze bardzo duzo pracy ale co z tego kupujac psiaka liczylam sie z tym ze wlasnie tak bedzie.co to jest za rozwiazanie dla psa oddac go do innego wlasciciela ....piesek od nowa bedzie przechodzil stresy z nowym miejscem i nowym wlascicielem.....to glupie rozwiazanie ....a pozatym ja chce mniec pas.to nie zabawka ze mozna ja oddac i sie pozbyc bo cos jest nie tak....przeciez to tylko pies.i mysle ze zawsze musi ktos byc obok psa i dziecka szczegolnie tak malego jakim jest patryk choc niewiem jak pies moze byc ulozony zawsze moze sie cos stac......moze nie celowo wyrzadzone przez psa ale stac sie moze dziecku tez glupie pomysly moga wpasc do glowki.....przeciez to tylko dziecko ....przeciez to tylko pies!!!!!niewiem czy dobrze wszystko wyrazilam ......jezeli kogos urazilam moja opinia to wielkie przepraszam ale to moje zdanie. a teraz moze pochwale sie postepani deizi......sami ocencie czy warto ja oddac bo nie mam podejscia ani wiedzy o psach!!! popierwsze znalazlam smakolyk pieska .....jest nim marchewka :lol: serduszka :lol: no i zoladki :lol: to tyle co do przysmakow z czasem napewno znajdziemy kolejne :P.dwie nocki suche a dzis rano zaszczekala do wyjscia zeby sie wysikac!!!!! :wink: zauwazylam ze ma jedno miejsce na podworku (i cale szczescie ze z tylu domku :wink: )w ktorym sie zalatwia.jak widzi smycz to przybiega i sie cieszy juz nam nie ucieka juz ja nie musimy lapac przybiega na zawolanie zawsze zostanie pochwalona i cos dostanie.je juz bardzo ladnie .....polubila makaronik lub ryzyk z marcheweczka i porcja rosolowa pokrojona lub zoladki! zaakceptowala misia przytulanke i gumowa pileczke.juz sie nie boi innych psow malo tego sama je zaczepia przez plot. uwielbia spacerki na smyczy i dzie bardzo ladnie chac jeszcze wchodzi pod nogi bo jest wszystkiego ciekawa.moge robic z jej miska wszystko jak je dziele porcje zarcia na dwie i dorzucam w trakcie jedzenia.....no i zasuwa w domku nadal w kuchni bez drzwi co jej juz wogole nie przeszkadza .....juz jej nie wynosze na dwor przychodzi do domku jesc.no teraz napisze chyba najwazniejsze bawi sie z patrykiem jest odwazna i bez obaw podchodzi do niego ....a najlepsze jest to ze to wlasnie do niego zaczela podchodzic pierwsza i z jego raczki pierwsza zaczela brac jedzenie!!!!!!!wiem ze dluga droga przed nami ale zrobie wszystko aby czula sie dobrze u nas....zauwazylam ze jak jestesmy na spacerku to boi sie innych ludzi jak widzi kogos z przodu to sie zatrzymuje cofa.ale wierze ze i to jej przejdzie ..... zwiedzila chatke calutka ....teraz dopiero czuje ze mam szczeniaczka .....moje kapcie tez to poczuly jak je zaczela tarmosic :lol: deizi ma juz 11 tygodniiiiii!!!!!!!!!!!i co wazne juz nawet sie nie kuli jak widzi patryka albo meza czy mnie poprostu radosnie podbiega!!!!!!!!!!pokochalam ja to cudowny psiak i zrobie wszystko aby bylo jej u nas dobrze NAPEWNO JEJ NIE ODDAM!!!!!!!!!jej wlascicielem jestem ja zgodzilam sie na to kupujac ja do domku Pzdrawiam wszyscy cieplutko .....czy moge byc dumna z postepow mojej suni!!!!??????jak myslicie?????a wiec jestem
  17. witajcie serdecznie a wiec :D mieszkam w malym miastku ....za dadupiu hahahah zaraz sa lasy laki alejki itp.mam gdzie z moja sunia na spacerki chodzic (jest tam pieknie i SOPKOJNIE ) moze o bieganiu nie myslalam zel o rowerku z deizi owszem.chce ja przyzwyczaic zeby albo biegala obok rowera .....albo zebym ja trzymala na smyczy jadac rowerkuiem....hymmmm ale czy mi sie to uda :roll: :lol:???????kurcze chyba jednak sprobuje z tymi serduszkami.....wiecie co dzis szalala na podworku super .....potem maly nawet z raczki dalal jej smakolyki i sie nawet nie kulila ze strachu .....jakas nadzieje hymmm i radosc we mnie wstapila ze jeszcze tak zle nie jest!!!!!!zaczepiala wszystkich do zabawy !!!! :lol:no napewno posmakowaly jej surowe rzaladki kurzece ....niewiem czy dobrze zreobilam jej to dajac wiec dostala narazie troszeczke i poczekam na jej reakcje ....ale sie zajadala :lol: hohoho!!!!wczoraj mialam obawy co do wyboru psa ....ale mysle ze dobre ulozenie psa wychowanie go z dziecmi i bedzie dobrze....mam taka nadzieje :fadein: mysle ze bedzie dobrze zrobie wszystko aby tak bylo.chyba nie zaszkodzilam jej tymi zaladkami?????piszcie co dalej robioc mam z deizi !!!!!no tylko ze ma mnie gdzies ...kurcza wolam ja a ona w druga strone albo lezy patrzy i udaje ze nie slyszy ....a slyszy napewnooooooo
  18. dziekuje za rady.musze jeszcze o tej rasie troszeczke poczytac!!!wiem ze zle zrobilam wynoszac psiakowi jedzenie .....nastepnym razem jak zglodnieje to przyjdzie sama.i chyba macie racje zeby zmiejszyc porcje jedzonka moze ma zaduzo.ok i jeszcze ta zabawka narazie sunia niczego nie rusza co mogloby posluzyc jej za zabawke co jej daje.moze wkoncu cos sie jej spodoba.i sprobuje z tymi serduszkami moze jej posmakuja.co to za psiak tak w ogole?..duzy?..maly? a wiec jest to 10 tygodniowa siberian husky sunia
  19. kurcze slyszalam ze tak sie robi .....ale niewiem czy podolam temu :) mam wrazenie ze przestrasze tym jeszcze bardziej szczeniaka albo go calkiem zraze do siebie ...i juz wogole sobie mnie oleje!!!!ale jak to sie bedzie powtarzac bede zmuszona tak postapic z mija sunia ......wiem ze nie moge jej na takie zachowanie pozwalac i syn z psem z czasem sie dogadaja ....hymmm mam taka nadzieje...chcialabym aby nie byla taka bojazliwa ani wystraszona i zeby zaakceptowala wszystkich domownikow. pozdrowienia ode mnie od deizi i od mojego patryka ktory poczesci jest juz w to wmieszany;)
  20. z tym glaskaniem przy jedzenu to nie jest tak ze ja ja wciaz glaskam albo siedze przy niej poprostu podchodze poglaszcze wezme cos dam jej z reki i siedze w tej kuchni ale nie zwracam na nia uwagi zajmuje sie obiadem np. po drugie staram sie ja przyzwyczaic z tymi przysmakami bardzo bym ja chciala wynagradzac ale dzis jak wyszla z rana na podworko tak wciaz ucieka ale tym razem nie przestraszona ale zaczeipa mnie i wszystkich wkolo ucieka i podbiega na taka odleglosc zebym ja nie zlapala i znowu ucieka.z zarciem w lazience to chyba dobry pomysl tam bedzie miala spokoj przed szarzowaniem mojego synka ;).no i tu znowu mam problem bo widzicie jak juz wyleciala na to podworko to ani jej sie widzi wrocic do domku na jedzonko wiec ( i tu pewnie popelnilam blad ) wynioslam jej to nadwor (moralniak mnie meczyl ze glodna a wiem ze miejsce do jedzenia musi mniec jedno) no i moja deizunia zjadla.....a to co jej zostalo patrze a ona zakopala.wiec zostawilam ja zabralam miseczke,przez 20 minut teraz czailam sie aby podeszla do mnie zewby zapiac ja na sm,ycz i isc na spacerek ok wkoncu sie zjawila ale jak ja chcialam pochwalic ciasteczkiem psim to ona olala sobie to ciasteczko ;) :) ;( i wziazc jego nie chciala wiec chyba tego nie lubi !!!ale na spacer poszla ladnie.moj synek sie juz znudzil tym ciaglym podchodzeniem do deizi z czyms i teraz on ja olewa i sie bawi sam a deizi na podworku go zaczepia do zabawy.lubi biegac za nim z odlegloscia ale jest moment ze sie zbliza do niego no i znowu ucieka lecz radosnie tak z zabawa.glucha nie jest napewno poniewaz slyszy jak sie ja wola....lecz nie podejdzi:( widziec tez widzi gdyz caly czas kogos obserwuje a nawet muchy lapie.u weterynarza bylam pies jest zdrowy i czeka go druga tura odrobaczania i szczepienia pod koniec kwietnia.weterynarz mowil ze musi sie oswoic...a zreszta ja tez tak myslalam na poczatku i to nie byl dla mnie wtedy problem ze ona jest taka wystraszona ....myslalam nowi ludzie nowe miejsce....ale teraz to juz problem dla mnie gdyz minelo 10 dni.
  21. witajcie ok zaczniemy od poczatku a wiec z tym spuszczaniem ze smyczy bede tylko dzialac na podworku gdyz za podworkiem pewnie mi zwieje i tyle ja bede widziec.z tym ze nie je to moze zle sie wyrazilam poprostu daje jej z ranca zarelko to obwacha i odchodzi no i tak pelna miska stala i stala ale radza aby stala max 20 min i jak nie zje to zabierac i chowac az do nastepnego karmienia no i wtedy sunia cos zjada.mam pytanka co moze poslurzyc jako smakolyk dla psa ....zeby w duzych ilosciach mu nie zaszkodzil???bo mysle ze tych nagrod bede musiala troche miec ;) co daje jej jesc??? a wiec poprzedni wlasciciel mowil ze karmil ja porcja rosolowa surowa ....ale zauwazylam ze cos jej to nie idzie ...poprostu sobie nie radzi wiec zaczelam gotowac kroic na kawalki no i juz lepiej do tego daje wazywka uwielbia marchewke dostaje tez nieraz kasze makaron z mieskiem i warzywkami ...no i wiecej pomyslow brak :( slyszalam ze len jest dobry na siersc ???? czy to prawda???mala ma swoje miseczki w kuchni a do koszyka musi przejsc przez korytarz i do pokoju bo koszyk tam sie znajduje.kuchnia jest bez drzwi...wiec moze lepiej bedzie sie czula w lazience bez krzykow dziecka i porozwalanych zabawek synka a w kuchni jak je jestem z nia od poczatku i zauwazylam ze wtedy zjada wszystko jak ja uspokajam i glaszcze jak ja zostawiam sama przy miseczce odrazu zwiewa do koszyka.a szczeniaka kupilam na gieldzie odstalam ksiazeczke zdrowia piesek ma podstawowe odrobaczenie i szczepienie druga tura czeka nas pod koniec kwietnia !!! pan zostawil numer i wydawal sie ze zna sie na rzeczy.widzial na gieldzie sytuacje jak podniecalam sie malutkim 6 tyg szczeniaczkiem bez szczepien i odrobaczenia bo niby po 6 tygodniach sie zaczyna wszystko ??!! i powiedzial mi ze to najgorszy moment odciagniecia szczeniaka od matki i powiedzial zebym zadnego nie brala bo sa poprostu za male co sie okazalo on mial 10 tygodniowe szczenieta z ksiazeczka zdrowia psa no i tak sie zaczela rozmowa i kupilam pieska wlasnie od tego pana.czy to zle???nie mial racji???kurcze juz niewiem teraz.a sunia dalej plochliwa i podejsc nie chce!!!ale i tak do mnie jest chyba najbardziej przyzwyczajona tak mi sie wydaje bo jak ja ide do niej to sie nie ploszy jak moje dziecko lub maz to sie kuli i juz>co robic dalej!!!!
  22. dziekuje wam bardzo za odpowiedzi i rady!!!!! tak macie racje sunia jest plochliwa i bojazliwa w sumie wszystkiego i kazdego.moj synek to czort lbawi sie i smieje ona go caly czas obserwuje ale nie podchodzi do niej ani jej kzywdy nie robi jestem tego pewna gdyz jestem caly czas i ta parke obserwuje.sunia na podworku to calkiem inny pies ...szaleje i sie bawi zaczepia kazdego do zabawy podajac pileczke lub patyka.ale pozniej ja zlapac i wziazc do domku albo przypiac smycz gdy chce ja wziazc na spacer to masakra zlapac ja jest bardzo trudno.staram sie aby sunia w domu czula sie bezpiecznie,dostalam rade zeby za kazdym razem jak moj synek bedzie sie zblizal do pieska mial w raczce jakis przysmak i zeby ona brala mu go z raczki a on ja chwalil delikatnie i spokojnie.od dzis tak zaczelismy cwiczyc.patryk wie ze nie moze jej zaczepiac.staram sie tez dawac jej posilki o jednakowej porze zostawiam na 20 minut a jak nie ruszy to chowam do nastepnej pory jedzenia ale ona zazwyczaj nie je a ja chodze i sie martwie ze ona glodna do tego nastepnego zarcia niewiem czy dobrze robie .spacerki tez mniej wiecej o tej samej porze.denerwuje mnie ze wyciaga jedzenie z miski i idzie z tym zarciem w pysku do swojego koszyka i tam dopiero to rozpracowuje brudzac wszystko w kolo---niechce aby tak robila co mam robic.???dziekuje za rady i czekam na nastepne!!!
  23. witajcie !!!! zaczne od tego moja sunia ma 10 tyg.jest znami ok 10 dni.od dnia kiedy przyjechala siedziala w koszyczku byla plochliwa moglam ja wolac 100 razy i tak mial mnie gdzies i wszystkich w kolo chatke zaczela zwiedzac dopiero po 7 dniach tak w domu tylko koszyk i wciaz przestraszona.....na podworku to byl inny pies szalala bawila si itp.w domu znowu bojacy sie szczeniak.od 2 dni wychodze z nia na spacerki jest juz odwazniejsza to znaczy dla mnie ta jej sytuacja sie zmienila w ciagu 2 dni ze zaczela chodzic po domu zwiedzac no i lac hahahah wkoncu myslalam ze jekos si przyzwyczaila ale dzis byla pewna sytuacja ....bardzo sie wystraszylam........ale bylo cos co mnie zaniepokoilo .....moj synek bawil sie obok niej ona nagle pokazala do niego zeby .......maly nie wiedzial co chodzi gdyz takiej sytuacji jeszcze niebylo i chcial ja poglaskac a ona szczekajac piskliwym glosem znowu zeby pokazala ...wiec ja skarcilam lekko recznikiem po ogonie a ona te zeby do mnie i nos zmarszczony.....ale z podkulonym ogonem wrocila do koszyka niewiem czy dobrze zareagowalam czy zle....ale mialam wrazenie jak by chciala moje 4 letnie dziecko zdominowac.....taki urok z tego ze deizi jak juz wyszla z tego koszyka i zaczela sie czuc jak u siebie to doatala kare i znowu nie bedzie chcial pewnie wychodzic no i moje dziecko juz sie jej boi.malo tego mialam wrazenie ze jak by maly nie zabral raczki to by go zlapala tymi kujkami.co robic?????jak postepywac w takich sytuacjacjh.kurcze teraz to sie martwie bo juz synka z nia nie zostawie.pomozcie!!!!!jest ze mna tydzien a juz takie szopki odwala majac 10 tyg???????jesssooooo ona ma 10 tygodni jest tu ok 10 dni a ja juz sobie z nia nie daje rady nie rozumiem jej ....pomozcie blagam!!!!jak mam postepywac z tym psem ....a najlepsze jest to z tego ze nikt jej krzywdy nie robi a napewno moje dziecko ktoremu sie od nej obrywa.klepnelam ja tym recznikiem i teraz mam moralniaka....wiem ze tak nie wolno!!!!
  24. kurcze moja mala dzis supre odwazna i wogole biegala po chacie jak szalona ....ale bylo cos co mnie zaniepokoilo .....moj synek bawil sie obok niej ona nagle pokazala do niego zeby .......maly nie wiedzial co chodzi gdyz takiej sytuacji jeszcze niebylo i chcial ja poglaskac a ona szczekajac piskliwym glosem znowu zeby pokazala ...wiec ja skarcilam lekko recznikiem po ogonie a ona te zeby do mnie i nos zmarszczony.....ale z podkulonym ogonem wrocila do koszyka niewiem czy dobrze zareagowalam czy zle....ale mialam wrazenie jak by chciala moje 4 letnie dziecko zdominowac.....taki urok z tego ze deizi jak juz wyszla z tego koszyka i zaczela sie czuc jak u siebie to doatala kare i znowu nie bedzie chcial pewnie wychodzic no i moje dziecko juz sie jej boi.malo tego mialam wrazenie ze jak by maly nie zabral raczki to by go zlapala tymi kujkami.co robic?????jak postepywac w takich sytuacjacjh.kurcze teraz to sie martwie bo juz synka z nia nie zostawie.pomozcie!!!!!jest ze mna tydzien a juz takie szopki odwala majac 10 tyg???????jesssooooo
  25. tak husky to piekne pieski i ciesze sie ze twoja psinka jest taka odwazna i zwiedza chatke smialo.moja sunia dopiero zaczyna dochodzic do siebie ......jest coraz odwazniejsza no i te spacerki z nia daja mi teraz tyle radosci.jest dalej niufna ale juz jest lepiej i coraz czesciej wychodzi pozwiedzac wszystko w kolo .chyba zaczyna czuc sie jak u siebie.no i bravo dla mojej deizi.pozdrawiam was wszysciutkich cieplutko.a czym karmisz swego psiaka????
×
×
  • Create New...