u nas jest przypadek gdzie jaderko jest ciagle w kanale,mamy jeszcze miesiac czasu (do 6 miesiaca jadro moze zejsc) a jesli nie zejdzie bedziemy je sciagac chirurgicznie.
Jesli jaderko znajdzie sie w mosznie bedziemy sobie jezdzic na wystawy dla przyjemnosci i dla mozliwosci spotkania przyjaciol hodowcow,ktorzy z powodu dalekiego miejsca zamieszkania moga widywac nas tylko na wystawach.I wymieniamy sie informacjami na temat rasy.
Yoghi ma teraz 5 miesiecy,USG wykazalo ze jaderko nadal jest w kanale,dobrze rozwiniete tak jak te co zeszlo..wlasnie prawdopodobie przyczyna nie zejscia jest zbyt wąski pierścień pachwinowy ale tego nigdy nikt mi nie udowodni.Byc moze kiedys w przodkach zdarzyl sie taki sam przypadek,jaderko sciagneli w dol chirurgicznie a potem z powodu sukcesow na wystawach rozmnozyli i teraz problem sie przenosi :(
w miocie byl jeszcze jeden samiec...zdrowy z oba jajkami ktore zeszly.