Jump to content
Dogomania

Gazuś

Members
  • Posts

    3193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gazuś

  1. [quote name='Dog Handler']Gazuś -świetnie , ze jedziesz do Anglii :) Z całego Serduszka życzę wspaniale spedzonego i udanego wyjazdu :) [/quote] Dziękuję :-) Po lipcowej GRC w Anglii się w ich wystawach (i goldeniach :-)) zakochałam i chcę tam wracać, wracać i wracać...
  2. [quote name='Kaya']Kathleen Juliette Staszel ;) My właśnie czeamy na rerejstracje przydomka i będziemy kryć Kaje :cool3: ...Będziesz w Bydgoszczy? Ja na JH bylam raz i miałam 5 pkt. ;P[/quote] W Bydgoszczy tak jak pisałam raczej Docka pokazuję, startujemy w klasie championów :-)
  3. My na CHampionat Polski czekamy od 1-wszego września...:( 3 miesiące...Troche długo :(
  4. [quote name='Kaya']OO to ja uprzejmie prosze cały przebieg kto wygrywa w Goldenach i jak się sprawy mają dawno na wystawie żadnej nie byłam (rok temu sopot) :cool3: Gazuś, a ty będziesz w Bydgoszczy? ;)[/quote] Ooooj, będziesz miała i przebieg i relacje zdjęciową to gwarantuje :-) ja sobie obiecałam, że będę przy ringu suk... W końcu rozglądam się i tyle zwiedzam ze względu na chcęć kupna suczki :-) Ale znając mój pociąg do pśów to będę latać między ringami... Sama mam samca i tak jakoś wychodzi :-) Na GRC (Angielska Klubówka - goldenów więcej niż na światówkach w krajach FCI) też sobie miałam oglądać suki... A cały czas siedziałam na samcach :) W Bydgoszczy będziemy, pokazujemy się z moim zgrodkiem w klasie championów :-) Jak się nazywa Twój psiak? Tzn papierowo? :-) A jak chcesz pogadać na goldenie tematy to na gg ;-)
  5. Gazuś

    Cruft

    A ja jadę :-) Bilety już są... Oczywiście na marzec 2008 :) Nie mogę się doczekać :lol:
  6. Hej hej ;-) Ja bym tak na moje fotki z Crufta nie liczyła. Jak pisałam, jadę ukierunkowana tylko na oglądanie goldenów, rozmawianie z hodowcami i zdobywanie wiedzy... Inne rasy mnie nie interesują, więc jak załapie na zdjęcia to tylko "przypadkowo" :-) No i może coś z finałów.
  7. A ja się zastanawiam czy jechać :-)
  8. [quote name='Agasia']Kasia - koniecznie aparat w łapki i cykać Olcie i innych prezenterów prosze! :)[/quote] Cykac to ja będę głownie to co złote i w grupie 8 :lol: Nie myślalam, że tak tanio mi wyjdzie ten wyjazd.... Troche trzeba po świecie pojeździć, pooglądac...
  9. [quote name='Reyes']Prawo do własnej opinii masz - nie neguje. Te goldeny co na z nią widziałam wystawiały się dobrze. :roll: Jeśli to dotyczy do moich kompetencji lub wzroku - zapewniam że wszystko z nimi w porządku. Ciekawe że wszyscy co mnie widzą raz na rok wiedzą co robie - ta wie co mówię za plecami a ta jak się znam na jakiejś rasie psów[/quote] Co rozumiesz przez dobre wystawianie? Rayes - pies, który na ringu jest spokojny, nie wariujący - to raz. Pies dobrze wystawiony - to dwa :-) Pies dobrze wystawiony oznacza psa spokojnego, ale pies niespokojny nie od razu jest psem dobrze wystawionym. Rozumiesz o co mi chodzi? Rayes, wiesz, że nic do Ciebie nie mam, lubie Cię i nie raz rozmawiałyśmy - jeśli chcesz, to wytłumacze Ci o co mi chodzi, ale nie będę tego robić na forum publicznym, szczególnie jeśli samej zainteresowanej tutaj nie ma. A po za tym to się pochwalę, że będę miała szczęście móc obserwować na żywo pokaz Oli na Crufcie :-) Czyli jedziemy się poedukować :D
  10. [quote name='Reyes']Tak, jestem pewna że potrafię. :roll:[/quote] A ja uważam, że jednak jest inaczej (oczywiście ciągle mówie o sposobie prezentacji goldena :-)) A bynajmniej ja się z Twoją opinią odnośnie wystawiania goldenów nie zgadzam... A jednak i pracowałam z goldenami i widziałam o wiele więcej w Polsce niż za granicą, miałam też okazję oglądać pracę najlepszych "Goldenich"... :-) Ale trudno - możesz się ze mną nie zgadzać i uważać, że możesz stwierdzić co to jest goldena dobra prezentacja :-) Myślę, też że wiele najbardziej siedzących w goldenach osób by się z Tobą nie zgodziło :-) Jeśli chcesz się dowiedzieć o co mi chodzi konkretnie to możemy porozmawiać na pric...Na forum Oli pracy z Goldenami oceniać nie będę, osobiście bardzo chętnie bym z Nią o tym porozmawiała... Pzdr Kasia
  11. [quote name='Reyes'] Ja ją wielokrotnie widziałam z innymi psami np. Goldenami i ręczę że wystawianie innych ras niż charty nie jest dla niej czarną magią co niektórzy sugerowali jak nie tu to gdzie indziej.[/quote] Reyes, mam pytanie. Co tak naprawdę wiesz o wystawianiu GR? :-) Jesteś pewna, że na tyle dużo, żeby powiedzieć, że ktoś naprawdę dobrze wystawia tą rasę? Bo wypowiadasz się o goldenach, a tak naprawdę czy jesteś pewna, że potrafisz ocenić goldeni dobry/zły handling? Małej Oli bardzo gratulujemy wygranej :-) Na MP jest napewno osobą strasznie przyciągającą wzrok i mającą "to coś". Wspaniale by było, gdyby na Crufcie przytrafiła się jej rasa z którą radzi sobie najlepiej. Co do jednego, czy wielu psów. Ludzie - to KONKURS... W konkursie każdy chce się najlepiej zaprezentować, zabłysnąć, wygrać. Ola robi wielkie show z Borzojem, wygląda z nim wspaniale - i niech z tym psem występuje nadal. Napewno na taki poziom pokazu z psem (który, patrząc na jego gabaryty jest od Niej o wieeeele silniejszy) musiała bardzo dużo i ciężko pracować. Teraz ma pełne prawo z wyników swojej pracy korzystać... A nam zostaje tylko trzymać kciuki, jeśli chodzi o Cruft :-)
  12. Daj daj :-) Chyba to to to co mam. Foto na stronie świetne - bezczelnośc płynie z oczu... kocham to u8 szczeniaków! :-)
  13. Dorota, gratulacje ;-) Szczególnie cieszymy się z Jantka! :-) Masz jakieś jego zdjęcia z dzisiaj?
  14. Gazuś

    CACIB Wrocław

    [quote name='Adsum']No A na Crufta to juz najwyzszy czas. Ja mam juz bilety i nocleg. Szukac i bukowac, bo za chwile bedzie za pozno albo tylko do Londynu...:p[/quote] Racja, że trzeba już coś poszukać :-) Nie to co nasz wyjazd do Anglii - zaplanowany na tydzien przed wyjazdem :cool3: Hes - ja chce na GRC w lato :-)
  15. Gazuś

    Chorzow

    Magda, a będą zdjecia z Chorzowa?
  16. Z racji tego, że podajecie tutaj dziecinne argumenty (poniżej, ramka...) to nie bede się zniżać do nie swojego poziomu i dyskutować. O dziwo ja przypatrywałam sie polowaniu.... o 1 w nocy? O dziwo strzał był bezbłędny i (pewnie mi się przewidziało) patrzałam przez broń na dzika i było go widać DOSKONALE. Czy Wy chociaż macie pojęcie JAK to wygląda i JAK funkcjonuje? Bez komentarza...
  17. "Umywaniem rąk" jest dla mnie bardziej kupowanie paczkowanych mrożonek, niż nazywanie krwi farbą. Każda dziedzina ma jakieś własne pojęcia - i nie wiem co to ma do sprawy? Czy postrzelenie dzika samemu, i nazwanie krwi farbą w Twoim mniemaniu jakoś dziala na podświadomość myśliwego, usprawiedliwiając go? Hmm... Nie sądze.
  18. [quote name='Gola']umaszczeniu samcem i jak zostało powiedzianie pięknie ułożonym dzieci po nim są git. Na miejscu mieliśmy wgląd do wszystkich dokumentów.[/quote] Szkoda w takim razie, że ani w ofertach ai na stronie nic nie zostało wspomniane np o wynikach badań :(
  19. Znajdz mi wilka w pomorskim :-) Powodzenia. A biorąc pod uwagę to, że wilkó tutaj NIE MA... Pisałaś, że myśliwi zabijają zwierzynę aby populacja nie wzrosła, a za rok jest dalej ta sama liczba - chyba właśnie o to w tym chodzi - liczba TA SAMA (a nie większa...). Oczywiście mówiąc komora, miałam na myśli serce. Myśliwi którzy strzelili do dzika i podbiegli do niego nazwali to "strzałem w komorę".
  20. [quote name='renia3399'] mag_da strzał celny w głowe jest chyab bardziej śmiertelny niż w klatke piersową gdzie pocisk przechodzi przez mięśnie, żebra i dopiero w narządy. zresztą by zabic na miejscu duże zwierze to trzeba w serce, kręgosłup lub w mózg, czyli chyba łatwiej trafiż w głowe nić w serce czy kręgosłup(zaraz będzie ze czaszka, twarda, kula może również utkwić w żebrach) skoro locha ma tak dużo młodych to napewno wszystkie nie przezyją. gdyby dało siędrapieżniką spokój to by polowały na te słabe sztuki[/quote] Skoro tak się wypowiadasz.. Widziałaś kiedyś polowanie? Ja widziałam. Widziałam strzał w komorę, który powala OD RAZU. Zdajesz sobie sprawę jak wielka jest siła strzału? Strzał wydany przez dobrego myśliwego jak zazwyczaj tak skuteczny, że zabija od razu. Bez niepotrzebnego przedłużania cierpień i dlatego jest "bezpieczniejszy" niż strzał w głowę. Jaki polski drapieżnik zapoluje Ci na dzika w wieku od 10 m-cy w górę...? Hmm?
  21. [quote name='renia3399'] nie rozumiem twojego myslenia, rozumowania. rzexnie są okropne ale to nie znaczy ze mamy polować, bo i tu będą gineły zwierzęta i tu. nic to nei zmini że myśliwi będą zabijac zwierzęta, o nie przpraszm, coraz mniej zwierząt dzikich będzie, to zmieni. :/[/quote] Właśnie - zwierzęta giną i tu i tu - a w rzeźniach w gorszych warunkach, przeżywają tam więcej stresu, niż zwierzęta zabite jednym strzałem. Jestem osobą spożywającą miesio - mam wybór - jeść zwierzęta upolowane, czy "poderżnięte", hodowlane. Wg mnie mniejszym cierpieniem jest dla zwierząt życie na wolności i zginięcie od jednego strzału. Dlatego nie rozumiem takiego szykanowania myslistwa. W takim razie - rozumiem - nie możemy też np łowić ryb? Tak wynika z Twojego pisania. A ja - dalej będę się upierać - że ryba żyjąca na wolności, złowione przez kogoś i zabita (zjedzona) miała lepsze życie niż ryba "hodowlana", żyjąca przez tydzień w supermarkecie w małym zbiorniku. Piszesz o zmniejszeniu liczny dzikich zwierząt jesteś pewna? Typowa Locha może wydac na świat 12 młodych w jednym miocie. Zakładając nawet, że będzie to JEDYNY miot sama sobie wylicz, jak bardzo zwiekszał by populacje ciągły i naturalny rozród. Nie jestem za zabijaniem gatunków zagrożonych, których jest mało - wręcz PRZECIWNIE. Jednak są zwierzęta, na które się ciągle (i dużo) poluje, a ich populacja WCALE sie nie zmniejsza. Gdzie tutaj widzisz coś złego? [quote] że co?!!! chyba właśnei o to chydzi, by zabić. nie rozumiem twojego postu, ryzykiem? weź to wytłumacz bo mam wątpliwości co do twojego logicznego myślenia, no soryy 'nie w głowe bo ryzyko postrzelenia zwierzęcie' ? o co biega?[/quote] Właśnie o to NIE chodzi. W Myslistwie chodzi o ZASTRZELENIE a nie POSTRZELENIE. Dlatego bezpieczniej jest strzelać w klatke piersiową zwierzęcia, niż w głowę (mniejsze ryzyko zranienia, powodowania "długiej śmierci" i przedłużania cierpienia zwierzęcia)
  22. [quote name='lis'] Myśliwi piszą,że teraz tępią drapieżniki,żeby w przyszłości,ich dzieci mogły....polowac na zwierzynę drobną - nie,oglądac ja,cieszyc się jej obecnością w przyrodzie - tylko,zabijac.[/quote] Piszą? Gdzie piszą? I "myśliwi" czy "kłusownicy"? Czy widziałeś/aś kiedyś polowanie, jak to wygląda? Ja widziałam. Widziałam to "znęcanie" się nad zwierzętami (zabitymi na mięso) i widziałam tam o wiele mniej cierpienia zwierząt, niż np tych w hodowlach... Piszesz, że to nieporównywalne - dla mnie tak. Życie to życie. Jakoś życia i sposób śmierci - wg mnie o wiele lepsza zwierząt dzikich, upolowanych. Myślistwa nie wymyśliliśmy sobie dzisiaj - istnieje ono od wieków i dla mnie też jest ważne, żeby w przyszłości mogło istnieć. Nieżyjemy w terenie niezmienionym ręką człowieka - wierz, mi że SĄ myśliwi którzy są zmuszeni do odstrzeliwania pewnych zwierząt, ponieważ zagrażają populacji innych, żyjących na danym terenie. Od kiedy z miłości się zabija... Niestety - chcesz tego, czy nie - to CZŁOWIEK wpływa na ograniczenie terenu bytowania zwierząt i na warunki w jakich one żyją - i tak, kiedy na pewnym terenie jest zbyt duża populacja jakiegoś gatunki myśliwi muszą ją zredukować. Nie dlatego, ze chcą - tylko dlatego, że ja, ty i inni ludzie budują domy, bloki i miasta zabierając zwierzętom ich teren. Najłatwiej zwalić winę na złych ludzi zabijających zwierzątka. Nikt nie pomyśli CZYM to jest czasami spowodowane.... Szczerze mówiąc ja o wiele bardziej wolałabym iść ze strzelbą na pole i zabić ptaka, niż kupić takowego w super markecie. Wiedziałabym, że zwierze musiało się o WIELE MNIEJ nacierpieć, bym ja mogła z niego zrobić jakis posiłek.
  23. U Doca małe nie tyle oznacza małe co młode :-) Jest napalony na wszystko poniżej 6-miesięcy. Dobrze, ze u psów nie podlega to pod kuratora :-)
  24. [quote name='mag_da']3x3 to jesze full wypas, niekiedy zwierzęta te mają tak małe klitki, że nie mogą sie nawet obrócić[/quote] Racja. Dla mnie mniejszym złem jest zabicie zwierzęcia które żyło na łonie natury, niż trzymanie w hodowli do osiągnięcia odpowiedniej masy, w stresie i złych warunkach :(
  25. [quote name='*luthien*'][B]gdzies kiedys czytalam, ze rosliny tez odczuwaja bol/samotnosc. Gdy wytnie sie czesc pola z np. slonecznikow, to ta druga czesc rowniez umiera bo nie ma kontaktu z tamta grupa. I co w takim wypadku jesc skoro i zwierzetom i roslinom szkodzimy chcac sie pozywic?:razz:[/B][/quote] O to mi chodzi. Nie możemy popadać w paranoje i szykanować prawdziwego myslistwa, gdzie dba się o to by polowac w odpowiednich porach roku, zdając zwierzęciu jak najmniejszy ból i stres. Człowiek od wieków je mięso i jeść nie przestanie. Nie widzę w mislistwie nic gorszego od zabicia zwierzaków hodowlanych cale życię męczące się w zagrodzie 3x3...
×
×
  • Create New...