O tym moim staffiku to mógłbym pisać cały czas. Mam go od Pani Doroty. Jego rodzicami są Takilla's Trivial Persuit i Rosemary Buldożer. Wygląda tak jak na zdjęciu:
[url]http://www.psiaki.com.pl/details.php?image_id=3615&mode=search[/url]
Natan, tak ma na imię, to mój drugi pies. Pierwszym był mieszaniec Maks, bardzo podobny do Niemieckiego Terriera Myśliwskiego. W wychowaniu Maksa popełniłem wiele błędów, które doprowadziły do tego, że w wieku 2 lat na wiosnę pobiegł za suczką i już nie wrócił.
Biorąc Natana nie chciałem popełniać tych samych błędów. Trochę poczytałem i wiedziałem już co robiłem źle.
W wieku 4 miesięcy zapisaliśmy się z Natkiem na szkolenie PT. Facet na początku nie chciał nas przyjąć, że niby Natek za młody. Po miesiącu byliśmy prymusami. Egzamin zdaliśmy z oceną doskonałą 193pkt. (mamy dyplom i złoty medal, nawet owczarki niemieckie Staffik wykosił).
Teraz trochę się wystawiamy trenujemy do zawodów PT i może w przyszłości agility.
A co do tego co zniszczył ... niewiele tego:
- okulary żony
- słuchawkę domofonu
- sylwestrowe pantofle sąsiadki
- kilka swoich posłań
- gładzie w przedpokoju
Więcej nie pamiętam.