Gdy zaczęliśmy wychodzić z Homerem na spacery to kilka razy dziennie słyszeliśmy komentarze w stylu:
"Jaki śliczny, ale będzie duży, nie?"
"Jaki kochany, ale ma wielkie łapy, będzie duży, prawda?"
mówione takim tonem jak by to było coś strasznego :roll:
Najpierw mówiłam, że nie, że raczej taki do kolana bo matka była spanielką, ale każdy i tak wiedział lepiej więc po setnym usłyszeniu komentarza "ale będzie duży" zaczęłam odpowiadać: "Tak, będzie bardzo duży bo chcieliśmy dużego psa" :diabloti: i nagle się przestawali wymądrzać :lol: