Jump to content
Dogomania

Koma

Members
  • Posts

    1617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Koma

  1. Aza miała już być kilkakrotnie uśpiona- jej stan jest bardzo różny- bywały już dni, że nie mogła się wogóle podnieść, a kiedy ta ciężka decyzja już zapadała- ożywiała się i zachowywała się zupełnie nie do poznania. To trochę dziwne- jakby przeczuwała nasze zamiary... :-( Sunia przeszła dwie operacje na guzy, niestety są jednak przerzuty i w tej chwili już prawie cale podbrzusze jest nimi pokryte :-( To są jej zdjęcia robione bodajże wiosną :roll: [IMG]http://images20.fotosik.pl/373/6d48a344c95399b3.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/318/9237267b288d9e4d.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/318/7304dd1913e25635.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/372/65d26c85c51ac2bc.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/6/323b71ee4dd40048.jpg[/IMG]
  2. [quote name='anetta']Koma, nie wiem czy wiesz, ale Katerinas też juz widziała tego psiaka :evil_lol::evil_lol: [/quote] Dawno nie zaglądałam do tej galerii... faktycznie ;) Jutro pokażę tego psiaka dziadkom- chociaż wątpię żeby chcieli kolejnego psiaka póki mają jeszcze Azę (która niedługo będzie uśpiona :() [SIZE=1][COLOR=paleturquoise][quote]A czy ja tez mogłbym zostać dopisana do listy...? <zawstydzony>[/COLOR][/SIZE][/quote] Prześlij mi zdjęcie (najlepiej portret) na PW ;) Narazie napewno nie narysuję bo zwyczajnie nie będę miała czasu, ale może później ;) Klaudia też jeśli byś mogła :) To dla mnie ułatwienie bo nie muszę już biegać i przeszukiwać galerie ;) Aha i na tym zamykam listę :evil_lol:
  3. Hej! :multi: Widzę, że ten sam psiak wpadł nam w oko :lol: Faktycznie, kiedy pierwszy raz na niego spojrzałam to sobie pomyślałam- "kopia Dorki Katerinas" :lol:
  4. Aha i jeszcze jedno- zauroczył mnie [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77497"]TEN PSIACZEK[/URL] :loveu: :loveu: :loveu: Mam ogromną chęć zaproponować go dziadkom, niech mnie ktoś powstrzyma :lol: Jak bym mogła sama bym go wzięła :lol: [quote name='Klaudia :-)']Komka zdecydowałabyś się namalować portrecik Mikulca,bo chętnie bym sobie takie cudo powiesiła w pokoju:-)[/quote] Narazie mam aż za długą listę chętnych, mogłaś zaproponować nieco wcześniej, bo akurat dzisiaj drukowałam zdjęcia do rysowania ;) Za jakiś czas możesz się przypomnieć, to wydrukuję Mikę w kolejnej turze ;)
  5. [B]anetta[/B], pisałyśmy prawie równocześnie ;) Na stronie wcześniej napisałam, że Atosek ma się już całkiem dobrze :)
  6. Dzięki za wsparcie. Ogromnie się cieszę, że mogę wam napisać iż Atos już wrócił do zdrowia :multi: Byłam u niego wczoraj, zachowywał się już prawie normalnie, może troszkę więcej leżał, ale był skory do zabawy, biegał po podwórku i co najważniejsze- nie chwiał się nie łapach, ani razu nie zauważyłam żeby powłóczył nogami- jak robił to wcześniej. Dzisiaj rozmawiałam z dziadkami przez telefon i wiem, że Atosek już jest całkowicie taki jak zawsze czyli rozrabia :diabloti: Pod nieuwagę dziadka ukradł mu kawałek kaszanki ze stołu :evil_lol: Strasznie się cieszymy jednak pozostaje pytanie- z czego wzięło się to pogorszenie zdrowia? :roll: W piątek dziadkowie mają jechać z nim na sprawdzenie. Nowych zdjęć narazie nie mam, pokażę więc moje ostatnie prace ;) [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/9417/soniarysunek2ym7.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/64/b68babe668430c53.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/7230/huskyda0.jpg[/IMG] [IMG]http://img234.imageshack.us/img234/942/collieryssr0.jpg[/IMG] [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/7504/labekryszi1.jpg[/IMG]
  7. Niby tak, ale jednorazowo taka kwota troszkę odstrasza, zwłaszcza kiedy doliczy się koszty przesyłki ;) Od dłuższego czasu obserwuję te kagańce i nie wykluczone, że w końcu się skuszę ;)
  8. Biedna sunieczka :( Trzymam kciuki, żeby wyzdrowiała :kciuki:
  9. Dzięki za kciuki, przydadzą się. Póki co jego stan się nie pogarsza. Jutro najprawdopodobniej pojedziemy do weta go jeszcze przebadać :shake: Koma z Atosem [IMG]http://images26.fotosik.pl/49/fa202e036398b4bd.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/48/d1b5bb5dbd87be67.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/49/41d965f16c0441a1.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/49/c40667b473582e1f.jpg[/IMG] i sama Koma [IMG]http://images27.fotosik.pl/49/36f9447fc2da63a0.jpg[/IMG]
  10. Lekarz wykluczył babeszjozę, powiedział że gdyby to było spowodowane kleszczami to pies oddawałby ciemny mocz- kazał zwracać na to uwagę i jeśli tylko coś takiego zauważymy- żeby natychmiast przyjechać do lecznicy :roll: Myślałam też o prześwietleniu, pierwsze co mi się nasunęło to to, że może ma jakieś problemy ze stawami biodrowymi- ale tak nagle? Dzwoniłam do dziadków- dziś Atos czuje się nieco lepiej, chociaż też jest osłabiony, tylko raz zauważyli, że się zachwiał. Co dziwne- to są takie chwile jakby pogorszenia, poza nimi pies biega po podwórku i zachowuje się jakby był normalny, zdrowy... :roll: Jak dam radę to dziś do niego pojadę, sama ocenić jak to wygląda :-(
  11. [quote name='chodzę po dachu']Moja psica w modelu "sznaucer miniaturowy suka". Nie uważacie, że troszkę za duży? Bo już sama nie wiem :roll: [URL="http://img117.imageshack.us/my.php?image=1000197ey6.jpg"][IMG]http://img117.imageshack.us/img117/2782/1000197ey6.th.jpg[/IMG][/URL][/quote] Mi się wydaje, że jednak jest ciut za duży :roll: W sumie racja- lepiej żeby kaganiec był za duży niż za mały, ale chyba sunia lepiej by w nim wyglądała gdyby był odrobinę mniejszy ;) Strasznie mi się te kagańce podobają, tylko cena mi się nie podoba :lol:
  12. [B]Chefrenek[/B], przestraszyłaś mnie :-( Zobaczymy co będzie jutro. Może to tylko jakieś przejściowe osłabienie? Bardzo bym chciała, zeby tak właśnie było...
  13. [IMG]http://images27.fotosik.pl/49/4852ca76687f14e6.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/49/b2ebe546af80d439.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/49/9e03add3db7f9bad.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/49/c298b8dbabd0dc65.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/31/6f877f390218ab3d.jpg[/IMG]
  14. Klaudia, wielkie dzięki :) Napewno kwestię sterylizacji Komy rozważymy... Tymczasem Atos nam zachorował :placz: Napisałam o tym na weterynarii więc tutaj nie będę się powtarzać, powiem tyle- bardzo się boję, że to coś poważnego :placz: [IMG]http://images24.fotosik.pl/49/11a5dde194bea1f0.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/49/f47ef1a5fa4a108b.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/49/fc750f4e48cf04fc.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/49/217f57ce2dd83af7.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/49/31dc54599cd1742f.jpg[/IMG]
  15. Chcę się poradzić, bo z psem dzieje się coś bardzo niepokojącego :shake: Wabi się Atos, ma ok.1,5 roku jest dość dużym mieszańcem, waży ok.25-30kg. Do tej pory był okazem zdrowia, jest psem bardzo energicznym, wręcz nazwałabym go "pies-guma" bo jest niezwykle wygimnastykowany i skoczny. Do wczoraj... późnym wieczorem zaczął dziwnie charczeć, krztusił się i ogólnie był trochę osłabiony. Ponieważ stan taki utrzymywał się- jeszcze przed północą dziadkowie (to jest ich pies) odwiedzili całodobową lecznicę, bo zaczęli się tym zachowaniem niepokoić. Temperaturę miał w normie, wet zauważył jedynie powiększone węzły chłonne, uznali, że jest najprawdpodobniej przeziębiony (co mogło być spowodowane tym, że przewiało go w aucie). Dostał parę zastrzyków, nie mam przy sobie jego książeczki zdrowia i nie mogę podać ich nazwy. Podobno mają działać przez 5 dni i po tym czasie kazał ponownie pokazać się w lecznicy. Tyle wiem z relacji dziadków. Dzisiaj do południa do niego pojechałam, żeby zobaczyć jak się czuje i niestety- to co zobaczyłam nie za bardzo mnie cieszy. Jest bardzo osłabiony, powłuczy tylnimi łapami, przeważnie leży i bardzo szybko się męczy. Pod prawą pachwiną wyczułam kleszcza- obawialiśmy się czy to nie jest powodem pogorszenia zdrowia Atosa, dlatego jak najszybciej udaliśmy się do lecznicy- kleszcz został usunięty, a według weta nie w tym leży przyczyna. Pies został przebadany i nic niepokojącego nie było po nim widać- po podróży autem i w lecznicy nieco się ożywił, chodził normalnie. W domu, na podwórku nawet trochę pobiegał, ale szybko się męczył i znów leżał... Co zauważyliśmy- co jakiś czas jego tylnie łapy się rozjeżdżają, albo jakby drętwieją, czasami jakby cały zad mu opada i pies siada. Może łatwiej to pokazać na zdjęciach, które zrobiłam komórką: [IMG]http://img505.imageshack.us/img505/4092/a1rm8.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/6274/a2hx9.jpg[/IMG] Czym to może być spowodowane, co dalej z tym robić? Czy może być to reakcją na antybiotyki czy leki które dostał? Przestraszyłam się, że jeśli ten stan będzie się pogarszał to może być i tak, że jutro wogóle nie stanie na nogi :roll: A może ma to jakiś związek z tym, że pod koniec czerwca Atos został potrącony przez samochód? Nie było to jednak mocne uderzenie i nic mu się nie stało, czy to możliwe że tak późno ukazały by się jakieś problemy? Rozpisałam się, ale chciałam dokładnie opisać jak to wygląda, liczę że jakoś pomożecie :-( Strasznie się o niego martwimy :-(
  16. Moja sunia też pierwsze dwie cieczki miała w odstępach prawie rocznych, ale kolejne już pojawiają się prawie regularnie co 6-7 miesięcy :roll: Kiedyś o to pytałam weterynarza czy to jest normalne i usłyszałam, że nie trzeba się tym martwić ;)
  17. Już jest 17 :razz: :razz: :razz:
  18. [quote name='Vectra']My mamy JEDNEGO ,ale taki spryciarz ,że każde ogrodzenie storpeduje .... nad lub pod przejdzie , suka sąsiadów musi w okresie cieczki w kojcu zamknięta siedzieć i kojec ma z dachem , bo potrafił wejść ... na szczęście do niczego nie doszło ... szczeniaków nie było. [/quote] No to faktycznie macie nie za ciekawie :diabloti: My mieszkamy w bloku, przez balkon żaden do nas nie wskoczy, poza tym nigdy nie było tak, że jakiś pies siedział pod klatką czy jakoś specjalnie doczepiał się do nas na spacerze. Większość właścicieli psów w okolicy znamy i jeśli akurat ich napotkamy to zwyczajnie mówię, że suka ma cieczkę i żeby zapięli swojego psa na smycz. Zdarzyło mi się też potraktować natrętnego psa z buta, ale to są rzadkie przypadki :diabloti: Na ogół parę kamorów w kieszeni wystarczy by się pozbyć natręta. [quote name='Vectra']Szkoda że tak mało statystyk jest prowadzonych u nas w kraju i wielki błąd , dużo osób sterylizuje suczki.Przynajmniej wet ankiete by jakąś dawał do wypełnienia , pare pytań.Co się zmieniło na lepsze na gorsze , było by jakieś odniesienie.[/quote] Dokładnie. Ale po co? Lepiej powciskać kity, a jeśli coś pójdzie nie tak to weci sobie jeszcze więcej zarobią :roll: [quote name='Vectra']Z samcem czy lepiej :hmmmm: to zależy od psa , jeden jest dość mało kochliwy a drugi całe życie zakochany i zawąchany w trawie gdzie jaka panna w rui ;) Wszystko zależy gdzie się mieszka w jakim skupisku psim i jaki pies ma pociąg seksualny ;) [/quote] Znam parę psów, które są właśnie przez cale życie zakochane i bardzo współczuję ich właścicielom. Nieraz się zwierzają, że mają już dosyć, bo pies bez przerwy siedzi pod drzwiami i wyje, nie śpi, nie je, a na spacerze spuścić go ze smyczy nie mogą bo od razu ucieknie szukać suki w rui... To chyba gorsze niż te kilka tygodni w roku pilnowania suni ;) [quote name='Vectra']Dzięki za kciuki , zapewne wrzesień będzie odmacicowaniem i odjajniczeniem Ajdy :)[/quote] U nas jest jeszcze trochę miesięcy na przemyślenia czy warto... Trzeba czekać na ciążę urojoną i ewentualnie kroić dopiero po jej skończeniu :roll: Czyli mniej więcej- listopad- grudzień. [quote name='Klaudia :-)']Koma nie wiem czy zaglądałaś na [URL="http://www.vetserwis.pl"]www.vetserwis.pl[/URL] tam jest fajnie opisany przebieg zabiegu i wszystko co tego dotyczy,są też zdjęcia z sali operacyjnej. a wet któremu ufam wcale nie jest tak daleko od Was,bo na Widzewie i może gdybyś się zdecydowała na sterylke ktoś ze znajomych by Was powiózł a co do agresji i dominacji to raczej się nie pogłębia,bo likwidowane jest jej częściowe źródło hormony[/quote] Zaglądałam nie raz ;) Tylko tam jest opisana metoda tzw. "małego cięcia", która chyba w niewielu lecznicach jest stosowana. A która to lecznica do której chodzicie? I który to wet? Czy tu chirurg? Może napisz jaką miała narkozę, szwy, czy miała robione przed zabiegiem badania itp.? Możesz tutaj albo na pw- jak chcesz. Staram się pytać kogo mogę, która lecznica jest godna polecenia, ale z odległością szaleć nie mogę... Na zabieg napewno bym kogoś z rodziny poprosiła o podwiezienie i napewno ktoś by się znalazł, tylko póżniej byłby problem gdyby (odpukać) coś było nie tak i trzeba by było sunię ponownie zawieźć do lecznicy. Albo na zmiany opatrunków itp... Przecież nie będe woziła suki po operacji autobusem, zwłaszcza że to dla niej dodatkowy stres. Przy okazji parę fotek Komy ;) [IMG]http://images28.fotosik.pl/49/d0cecf50d00acfe8.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/49/493dfabaf125c31c.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/48/6e5d778dffc9e030.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/48/64f5bf5d3f398c16.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/49/bfb7343845255eb9.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Vectra']Koma ja Cię bardzo rozumiem i obawy Twoje , masz racje zaufany lekarz , lecznica daje odrobine tej nadziei że będzie lepiej , prościej , bezpieczniej. [/quote] Wiesz, kiedy jeszcze ma się samochód to można poszukać dobrej lecznicy dalej, ale my autka nie mamy :shake: [quote name='Vectra']Milczy się o wadach , bo złym trudno pisać.[/quote] Niestety... wolałabym mieć powiedziane czarno na białym czego mogę się po sterylce spodziewać, wszystkie za i przeciw i na spokojnie podjąć tą decyzję. A tu o sterylizacji krąży mnóstwo mitów i teraz bądź mądry które mają w sobie nieco prawdy a które są wyssane z palca :razz: [quote name='Vectra']Ja też teraz stoje przed wyborem terminu zabiegu i też mam jak zawsze obawy "jak to będzie już po" bo to jednak jak by nie patrze kilkucentymetrowy szew na brzuchu i trzeba uważać i pilnować ..... No ,ale stada adoratorów też trzeba pilnowac by się nie włamały , no i ciąże urojone by jakoś przeżyć [/quote] Będę trzymać kciuki za Twoją sunię, żeby wszystko poszło w porządku ;) Na szczęście my nie mamy większego problemu z natrętnymi adoratorami... [quote name='Vectra']I tak źle i tak niedobrze ;) Same kłopoty z tymi psami :diabloti: ;)[/quote] Otóż to :diabloti: I po co się to kudłate trzyma w tym domu :diabloti: [quote name='taura1']Dlatego mam psa. :lol: [/quote] ... który przez cały rok jest wyczulony na pachnące sunie :evil_lol: Nie zazdroszczę :evil_lol: [quote name='taura']A tak na powaznie. Mam psa ale jajecznego. Jakoś w lutym/marcu przechodził zabieg wycinania nadziąślaka. Musieliśmy podpisać zgode, bo pies mógł się nie wybudzić z narkozy. Namawiali mnie wtedy abym przeprowadziła kastracje. Miałam mnóstwo wątpliwości. Ale w wieku 11lat u małego psa sama narkoza była już ryzykowna. Uznałam że jest to zabieg zbędny, tymbardziej że już samo wycinanie nadziąślaka trwało 2 godziny. Teraz myśle że podjełam właściwą dezycje. Inaczej mogłabym stracić swoją kruszynke. ;)[/quote] To zupełnie inna sytuacja- na Twoim miejscu pewnie postąpiłabym tak samo ;) [quote name='Klaudia :-)']ja do pewnego momentu też miałam wątpliwości co do sterylki,ale teraz jestem przekonana,że każda sunia która nie jest rodowodowa i nie będzie miała papierowego miotu powinna być wysterylizowana [/quote] Tylko widzisz, każdy tak powie jeżeli jego sunia zniesie zabieg bardzo dobrze i nie pojawią się żadne komplikacje czy późniejsze problemy ;) Są jednak i tacy, którzy chcieli dobrze a teraz muszą pakować w sunie hormony bo te np. popuszczają mocz :shake: [quote name='Klaudia :-)']-ja jedyną zmiane charakteru jaką zauważyłam to mniejsza dominacja w stosunku do psów i to,że Mikulec teraz chętniej biega z psami[/quote] Gdzieś wyczytałam, że u suk które przed zabiegiem były lękliwe i agresywne, to po zabiegu te zachowania mogą się nasilić :roll: [quote name='Klaudia :-)']-cieczki i ciąze urojone po sterylce pojawiają się naprawde rzadko[/quote] Niby bardzo rzadko, ale chyba bym się załamała gdyby nas to spotkało:roll: To trochę jak loteria- może ale nie musi :diabloti: [quote name='Klaudia :-)']-weterynarza któremu ufam jak najbardziej mam i oddając Mike na sterylke byłam pewna że trafiła w dobre ręce [/quote] Zazdroszczę :shake: [quote name='Klaudia :-)']-nareszcie skończyły się spacery na smyczy,co w przypadku bordera jest naprawde trudne [/quote] Moja sunia też nie należy do leniwych kanapowców- ale przez te parę tygodni musimy się zadowolić aportowaniem na lince ;) Jakoś dajemy radę ;) [quote name='Klaudia :-)']-naszczęście nie dostaje cieczki jak mamy zaplanowane wakacje,zawody czy jakiś wyjazd[/quote] No właśnie- cieczka akurat w wakacje :shake: Ostatnie ciepłe dni Koma spędzi w domu, a nie na podwórku u dziadków szalejąc z Atosem :shake:
  20. [quote name='Vectra']a czemu ?[/quote] Zbyt wiele wątpliwości. Możliwe komplikacje przy i po zabiegu, późniejsze możliwe zmiany charakteru, nietrzymanie moczu, zdarzają się też przypadki kiedy to po sterylizacji w dalszym ciągu pojawiają się cieczki i ciąże urojone... Dużo wszędzie pisze się o zaletach a o wadach się milczy. Dlaczego? Na mnie argument o zmniejszeniu populacji czy ten cały filmik, który pojawił się jakiś czas temu w necie zupełnie nie działa. Bo każdy odpowiedzialny właściciel potrafi upilnować sunię przez ten miesiąc- dla mnie to naprawdę nie problem. Jest to napewno jakieś utrudnienie, ale nie jakieś znowu niemożliwe :roll: Biorąc sunię wiedziałam z czym to się wiąże. Może gdybym miała jakiegoś weterynarza, któremu bym ufała, i któremu z mniejszymi obawami (bo bez całkowicie się nie da) oddałabym sunię do operacji to byłoby mi podjąć decyzję o sterylizacji łatwiej. Ale nie mam. Ani weta ani jakiejś takiej naprawdę porządnej lecznicy w okolicy :roll: Musiałam z siebie ten wywód wyrzucić, bo co cieczka- pojawiają się te wątpliwości. Za jakieś 2 miesiące znowu koszmar- ciąża urojona- znowu latanie do weta, tabletki, okłady, patrzenie na sukę, która tylko leży i popiskuje, a także wydawanie pieniędzy, wcale nie małych, bo gdyby dodać wszystkie pieniądze wydane na leczenie ciąż urojonych (pojawiających się po każdej cieczce) to możnaby za nie spokojnie poddać sukę sterylce... :shake: [quote name='Vectra']Ja Ci powiem , że nie wyobrażam sobie już mieć niewysterylizowaną sunie , właśnie przez ten "czarny" miesiąc dwa razy w roku. Wiem , że narkoza , operacja , potem szwy , strach , niepokój ..... wiem , wiem , ale warto , chociażby dla dobra psicy by nie musiała dwa razy w roku mieć aresztu ;) [/quote] Dzięki za zrozumienie ;) Chciałabym mieć to już za sobą. A najlepiej gdyby Koma trafiła do mnie od razu wysterylizowana- nie byłoby problemu- ale nie ma tak łatwo :lol:
  21. [quote name='gogunia']Cześć Koma!:multi: Super sesja Atosa z Komką:loveu: :loveu: :loveu:[/quote] Cześć Gogunia :) Cieszę się, że zdjęcia się podobają :) Jeszcze znalazłam kilka fot z zabaw ;) [IMG]http://images26.fotosik.pl/49/fa202e036398b4bd.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/49/c40667b473582e1f.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/49/41d965f16c0441a1.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/48/d1b5bb5dbd87be67.jpg[/IMG]
  22. [quote name='anetta']To jest miłość :loveu::loveu::loveu::loveu:[/quote] Miłość niestety na jakiś miesiąc będzie przerwana:placz: [quote name='bellatriks']Marzena, a nie myślałaś może o sterylce Komy?[/quote] Myślałam ale jakoś bardziej jesteśmy na nie niż na tak :shake: Sama nie wiem dlaczego. [quote name=':: FiGa ::'][URL]http://images30.fotosik.pl/50/5a70241f07786f36.jpg[/URL] Ło Komka pokazuje kto tu rządzi :razz:[/quote] W tym duecie zdecydowanie górą jest Koma :cool1: - co zresztą widać na zdjęciach ;)
  23. [quote name='anetta']To powinno isc pod jakis paragraf :razz:[/quote] Czego się nie robi na potrzeby zdjęcia :razz: [quote name='basia2202']heellooo pręgowana Komeczko i jej pańciu:) witaaaamy się w niesłoneczny dzionek... ech.. brzydko dziś w Łodzi, co nie? :roll: buziolek w nochalka dla Komeczki ;)[/quote] Cześć Basiu :) Pogoda dzisiaj faktycznie nas nie rozpieszcza, chociaż późnym popołudniem wyjrzało na troszkę słońce ;) Buziolek przekazany :loveu: Nie jesteśmy specjalnie szczęśliwe, bo... Komka dostała cieczkę :placz: Narazie jeszcze bardzo mało brudzi i nie musi nosić majtek, ale jak pomyślę, że mamy cały miesiąc z głowy :shake: Na poprawę humoru- Komcia i Atos :loveu: [IMG]http://images30.fotosik.pl/50/5a70241f07786f36.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/49/7db1f0136504274c.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/49/cdc7daf6f4260209.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/50/bd32e7530bb7fefe.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/50/a4590c7eb6791036.jpg[/IMG]
  24. :loveu: :loveu: :loveu: [IMG]http://images24.fotosik.pl/49/9c9e905c5778564d.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/49/09bbe237e8e37adb.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/49/953cc506fc31d67c.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/49/2e43f660d4d9f8ba.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/48/f24ce7bfe5c02224.jpg[/IMG]
  25. Oj tam zaraz męczę :evil_lol: Męczy to Koma Atosa siedząc mu bez przerwy na głowie :diabloti: [IMG]http://images26.fotosik.pl/49/8c4ca1b8ed57c2c2.jpg[/IMG] i memlając jego uszy :diabloti: [IMG]http://images24.fotosik.pl/49/6b87f4abf5fa34bf.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...