Co do Aportu to szczerze mówiąc mam troche inne zdanie.
A w "agilitydeluks" byłam kiedyś na jednych zajęciach z agility, i strasznie sie rozczarowałam, zostałam olana z góry na dół, nikt nie raczył mi pomóc, ani pokazać mi jak wogule prawidłowo sie do tego zabrać, a na tor mogłam sobie wejść tylko w czasie jak rozkładali przeszkody, a potem jak je składali, bo przez całe zajecia po torze biegały zaawansowane już psy. Więc szczerze mówiąc z dużym niesmakiem podchodze to tej szkoły. :evil: Dlatego się pytam jak wygląda tam obedience, ale pocieszyłaś mnie troche, więc może się zmobilizuję i pójdę :)
Ciężkiej pracy się nie boimy, tylko że u mnie jest troche inna sytuacja, bo moja sunia ma już 3,5 roku. Ma już swoje przyzwyczajenia, nawyki te dobre i te złe :wink: , mamy też swój sposób pracy. Więc do łatwych uczniów byśmy nie należały, gdyby nam chcieli narzucic całkiem nowe metody pracy. :D