mój Fart podobnie jak Bongo jest z Korabiewic :) ma sierść identyczną jak ON tylko że jest podpalany na jasno kremowo (cudo). Jak tylko zacząl dostawac jedzenie odpowiedniej "jakości " + czesanie codziennie grabkami i szczotą to wygląda jak gwiazda - błyszczy sie na odległość. Teraz lnieje tylko jak szalony, ale i tak jest piękny.
Mam tylko problem z wytartą sierścią na szyi, zastanawiam sie czy odrośnie. Obroze zakładam mu tylko w niezbędnych przypadkach.