Witam
Mam dwa przesympatyczne pieski
1) to hawańczyak a
2) to prawdopodobnie shih-tzu (znaleźliśmy go jak błąkał się po ulicy, był strasznie zaniedbany, sierść to był jeden wielki kołtun i miał dużo kleszczy. zawieźliśmy go do salonu piękności dla psów i okazało się, że wygląda jak shih-tzu, ta sama czaszka, taki sam włos, itp. ale ja nie ot tym).
Moje pieski mieszkają sobie w naszym mieszkanku. Wychodzimy z żoną do pracy ok 7:00 a wracamy ok 17:00. W tym czasie nie ma nikogo w domu.
Pieski wyprowadzane są w godzinach: 6:45; 17:00; 21:00-22:00.
Karmienie: 6:30; 18:00
Gdy są same za dnia, czyli w przerwach od 6:45 do 17:00 to w domu jest czysto jak wrócimy. Od 17:00 do 21:00 zdarza im się iść i pokryjomu gdzieś nasikać. A już napewno nasikają w nocy:
-pod drzwi wejściowe
-pod pralkę
-pod szafkę nr1
-pod szafkę nr2
-pod szafkę nr3
Mają tak jakby stałe miejsca do paskudzenia terenu. :evil:
Wiem że potrafią wytrzymać od 7:00 do 17:00 czyli 10 godzin... to dlaczego sikają jak my jesteśmy w domu? na złość? :evil:
Stosowałem się już do rad z książki "Mój Pies Świadczy o Mnie" Briana Kilcommons'a i Sarah Wilson, czyli
- dawanie misek z pokarmem i wodą w miejsca gdzie nasikały
- pokazanie psom, że w miejscach gdzie sikają przebywa się i nie wolno tam sikać
- pokazywanie psom miejsc gdzie nasikały i mówienie im czegoś w stylu "nie spodziewałem się tego po tobie".
- próbowałem nawet podawać im pokarm i wodę na 20-30 minut przed wyjściem, żeby mogły wysikać to co się napiły
I NIC!
Pomocy... w moim domu zaczyna nieprzyjemnie pachnieć; muszę codziennie rano po nich sprzątać, na meblach i ścianach zacieki i plamy z moczu, i mam ochotę wyrzucić je z domu!!