[quote name='Owieczka']
To było tak:
Umówiłam się z kobieta na wizyte przedadopcyjna w sprawie Gapci lub Skarpetki i zapytałam czy moge przyjśc z pieskiem bo mam na tymczasie i nie moge zostawic trzech suk razem jak nie do końca sie zgadzaja ze sobą. Pani ise zgodziła i jak tylko weszłam do domu to kobieta padła na kolana przed Fortuna i zaczęła prawie piszczeć , że ona wygląda jak jej poprzednia sunie Lula :niedowia:
No co miałam zrobić :niewiem: grzecznie usiadłam i toczyłam rozmowy o psiakach , schronie , sterylkach i w ogóle.
Luli juz nie chcęli oddac mimo że przyniosłam zdjęcia szczeniaków i starałam się je dobrze zareklamować. Niestety nie ma to jak na zywo tym bardziej, że Fortuna podobna strasznie do jej poprzedniczki.
Z kotem sie dogadała ( w sumie troche sie go boi mimo że nic jej nie zrobił ) i ogólnie czuła sie jak u siebie.
[/quote]
Ten fragment świadczy, że to była wizyta przed-adopcyjna...