Mops ,a zwlaszcza bezowy ma duzo podszerstka itak mocno nie marznie.Bardziej martwila bym sie o mopsa czarnego.Tez mi bardzo zal tego biedaka,ale co mozna zrobic,tylko wykupic go i znalezc mu kochanego i KOCHAJACEGO pana.Jezeli to zorganizujesz to pomoge.
A klopsow i wszystkich mielonych zwlaszcza nienawidze.Ze swoich czasow studenckich doskonale je pamietam, zwlaszcza czterobulczane jak mowi j.Kuron,a tylko takie byly.