-
Posts
1649 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bunia
-
Bardzo się cieszę ,że wszystko w porządku z maluchami :lol: Ucałuj je od nas sugarr;) Oby tak dalej. Dziekuję za pomoc :loveu:
-
bea mamy taki sam problem :roll: Tylko ja 5 razy większy w przeliczeniu na kropki... Fredi zachowuje się u Ulii tak jak wszystkie dalmatyńczyki po schronisku. Ulaa współczuję;) Bardzo się jednak cieszę,że są tak szybkie postępy w resocjalizacji kropka,to wielka Uli zasługa,za czas i serce mu poświęcone :loveu: Jak czytam poprzednie posty przypominają mi sie moje kropki wyciągnięte ze schronu,wyjące ,uciekające,liżące itd... Ulaa jesteśmy z Wami,my i nasze kropki:lol:
-
Tak Ulaa. Mam nadzieję,że Kropek nie zawróci Ci w głowie tak jak Sonia i będzie do adopcji;) Pozdrawiam Was gorąco i dzięki za ciepłe serduszko dla biedaka:loveu:
-
Ja i moje kropki też trzymamy :multi: :multi: :multi:
-
Może ktoś z wolontariuszy się nad im ulituje. To tylko 2-3 dni... Wiem,że u Ulaa będzie miał wspaniałą opiekę,tylko musi dotrwać do tego poniedziałku :-( Pomoc finansowa na leczenie kropka będzie konieczna. Dogomaniacy z Katowic zlitujcie się nad tym biedakiem:placz:
-
Białka!Mix dalmatyńczyka- piękny Lulek!Nieudana adopcja...co dalej? ma dom
bunia replied to Gamba's topic in Już w nowym domu
Majaa:loveu::loveu::loveu: Imię na L ,czyli Lulek na pewno będzie szczęśliwe:lol: Mam nadzieję,że szybko znajdzie sie dobry domek dla pięknisia. -
Pani Kasiu nam również jest bardzo przykro :-( Wiem,że tyle szczęścia i miłości ile od Państwa otrzymał nie znalazł by nigdzie indziej.. Pozdrawiam cieplutko
-
Sunia otrzymała robocze imię Barbie. Jest kłębkiem włosów z pięknymi ,mądrymi,bursztynowymi oczami. Barbie jest przerażona. Panicznie boi się wchodzić i wychodzić z pomieszczeń. Nie lgnie do człowieka choć miziana i głaskana po głowie wciska łepek w gładzącą ją dłoń. Wczoraj usunęłyśmy z julia.zuzanna ok. 5 kleszczy,dzisiaj znalazłam kolejnych 5 osobników. Nie potrafi lub nie chce chodzić na smyczy. Boi się wychodzić na dwór,a potem wracać do mieszkania. Nie wiem co ona przeżyła. Poszukujemy odpowiedzialnego domku dla tej istotki,gdzie spokojnie dojdzie do siebie. Towarzystwo psów jest jej obojętne. Nie wykazuje żadnej agresji nawet lękowej. Prawie cały czas śpi. Najchętniej zaszyła by się w mysią norkę. Potrzebuję pomocy osób znających rasę o sposobach postępowania z sunią. Chciała bym wiedzieć czym czeszecie swoje pociechy. Barbie dawno już szczotki nie widziała na oczy i wymaga szybkiej pielęgnacji. Nie jest ,to sunia z która od razu można ruszać na tor. Ona została skrzywdzona psychicznie lub fizycznie. Istnieje prawdopodobieństwo ciąży więc jak tylko troszkę dojdzie do siebie zrobimy jej USG. Na razie obserwujemy siebie nawzajem. Wyjść czy nie wyjść? [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/6451/p5105617jz5.jpg[/IMG] Dlaczego ona na mnie patrzy? [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/6502/p5105619dg7.jpg[/IMG] Cielęcy serdelek był pyszny [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/5817/p5105620gq0.jpg[/IMG]
-
DINO-już 4,5 letni dalmatyńczyk -NARESZCIE W NOWYM DOMU
bunia replied to bunia's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj jej nie było. Będzie dopiero w piątek... -
DINO-już 4,5 letni dalmatyńczyk -NARESZCIE W NOWYM DOMU
bunia replied to bunia's topic in Już w nowym domu
Tak Dino ma dom,dożywotnio u mnie... Coś pecha ma chłopak. Nie mniej jednak po kilku aferach domkowych jutro jestem umówiona z panią ,która poważnie zastanawia się nad jego adopcją. Mieszka w Aleksandrowie,czyli prawie w Łodzi,ma dom z ogrodem i chyba kocha psy:cool3: Jutro o 15:15 kciuki potrzebne:loveu: -
Przeszedł ze mną pół miasta. Drops. Co dalej... ? Łódź. Jak to co? MA DOM!
bunia replied to katya's topic in Już w nowym domu
:loveu::loveu::loveu: -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
bunia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Haniu osobiście spakowałam,słonko wyprała i już na drogę była piękna i wyprasowana.To szczęśliwa bandanka,tak samo jak teraz Pituś:loveu: -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
bunia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Naprawdę wspaniałe wiadomości:loveu: -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
bunia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Mój kofany Pituś -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
bunia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
andzia nie strasz:-( U Pitka wszystko w porządku. Ja też czekam na Cały fotoreportaż z podróży. Może już jutro będzie;) Brakuje nam go jednak,ale najważniejsze,że jest tam szczęśliwy:loveu: -
Przeszedł ze mną pół miasta. Drops. Co dalej... ? Łódź. Jak to co? MA DOM!
bunia replied to katya's topic in Już w nowym domu
W sumie też tak oceniliśmy,tylko taki zniszczony tym życiem biedaczek... Drops będzie potrzebował nowego towarzysza i nowego lepszego życia. Tak mądrze patrzy mu z oczu. -
Przeszedł ze mną pół miasta. Drops. Co dalej... ? Łódź. Jak to co? MA DOM!
bunia replied to katya's topic in Już w nowym domu
Przy takiej diecie,to ja tez bym z domu uciekała... Przynajmniej przy śmietniku można coś czasami lepszego znaleźć:angryy: Biedaczek. A wiadomo w jakim dokładnie jest wieku? lewkonio pełna micha i kastracja działają cuda:evil_lol: -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
bunia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Jak oglądam zdjęcia Pitusia w objęciach innej rodziny,to łzy same mi do oczu napływają... Ale jak pomyślę ,co czuje Pituś w objęciach tylu rączek,to sama się do siebie śmieję.... Wariatka ze mnie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Na przełomie lipca i sierpnia planuję odwiedziny Pitusia. W połowie tygodnia będzie cały fotoreportaż z podróży Pitusia do nowego domu i dużo zdjęć już na miejscu. Prosimy o cierpliwość. -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
bunia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Wszystkie podziękowania nleżą się Katya Oraz wszystkim,którzy nam pomogli w zrealizowaniu tej podróży. Serdecznie wszystkim dziękuję w imieniu Pita i moim. Jesteście kochani:loveu::loveu::loveu: -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
bunia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Ja umierałam na grypę. Pojechała ciocia i wujek pitusiowy,którzy znają go od samego początku i Pituś ich bardzo lubi. Oboje mają już doświadczenie w adopcjach i kochają Pitka prawie tak jak ja. Z resztą nie mogłam zostawić pozostałej 11 samej:shake: Ja wybiorę się w odwiedziny w czasie urlopu,czyli przełom lipca i sierpnia. Dopiszę jeszcze,że w czasie ostatnich 500 km pokonali śnieżycę,ulewny deszcz,a na końcu zabłądzili. Cały czas pisaliśmy do siebie smsy i dzięki katya ,która dzielnie tłumaczyła jak trafić na właściwe miejsce w końcu spotkali się przy autostradzie. Pit zachowywał się idealnie,nawet nie przypuszczałam,że taki mądry chłopak z niego;) -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
bunia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
To taka kruszynka... Main coon dochodzą do 18 kg wagi ciała;) -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
bunia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Pit wczoraj o 1 w nocy dojechał do nowego domu. Pani Sonia i reszta rodziny,to bardzo ciepli ludzie. Lody zostały przełamane kiedy nowa pani zawołała go po imieniu. Pitek zdębiał ,ale poczuł sie na tyle swobodnie,że zaczął bawić sie swoimi zabawkami,biegać po całym domu i czuć się jak pan na włościach. Niestety z kotem się nie zaprzyjaźnił gdyż ten uciekł:razz: Popołudniu kolejne wieści -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
bunia replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Pit właśnie wyjeżdża... Szerokiej drogi nasz skarbie. Dziękuję katya za pomoc w spakowaniu Pitusia ni jak sama nie mogłam się do tego zabrać :shake: Pitusiu mam nadzieję,że to będzie najlepszy dom na świecie i pamiętaj,że zawsze możesz do nas wrócić. Poza tym odwiedzimy Cię niebawem w nowym domku:cool3: Fotorelacja będzie baardzo obszerna P.S. Mam spory zapas chusteczek... -
olgaj w takim razie ja ,to powinnam się powiesić z powodu nie udanych adopcji:diabloti: Dino dwa razy zwrócony,raz nawet po 7 miesiącach,raz po 5 dniach. Karol dwa razy zwrócony,raz nawet do schroniska w Elblągu trafił:mad: Ja też myślałam,że to najlepsze domy na świecie. Psy były niewinne,zawsze ludzie zawiedli. Cóż samo życie.