Jump to content
Dogomania

bunia

Members
  • Posts

    1649
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bunia

  1. [quote name='saskia']wow, on naprawdę jest ogromny. i szczęsciarz z niego, a Bunia tradycyjnie dostała nowy prezent pod choinkę... mam nadzieję, że nowy domek szybko się znajdzie...[/QUOTE] Szamanek ni jak się pod choinkę nie zmieści. Jest za duuuuży. Najbardziej jego obecności w domu ucieszy się Mariolcia. Dzisiaj pobrałam mu krew do badania. Już wiem czym się żywił. Uwielbia kości... Powoli jednak musi nabrać dworskich manier i jeść ,to co psy jeść powinny. Szamanek aktualnie przebywa w" salonie spa" pod troskliwą opieką Pani Ewy. Jutro wróci jak nowy i wypiękniony bez filcu i kołtunków. Jeżeli moje psy nie zjedzą go jutro dam znać w czasie świąt jak sobie radzi w domku.
  2. Przede wszystkim bardzo dziękuję wszystkim za okazaną pomoc i zaangażowanie. Piesek już bezpieczny. Gdyby nie osoby,które go wczoraj wpuściły do domu prawdopodobnie nie przetrzymał by tej nocy. Pies jest nad wyraz przyjazny i towarzyski. Chudy strasznie,sfilcowany i bardzo dotkliwie pogryziony przez inne,duże psy. W sumie naliczyłam około 10 ran kąsanych na całym ciele. Po lekach przeciw bólowych i antybiotyku bardzo się ożywił. Ładnie zjadł kolację. W środę trafi pod fachową rękę Pani ,która przerobi go ze sfilcowanego kundla na prawdziwego colii. Pozbawi go mokrego filcu i kołtunów. Na pewno będzie mu dużo wygodniej. Poza tym pies jest OGROMNY. Ma około 72 cm w kłębie. Tak dużego colii jeszcze nie widziałam. Mam kilka kiepskich fotek z telefonu. Teqquila wstawi ładniejsze. Piesek błąkał się po wsi od około pół roku. Dokarmiali go letnicy. Niestety lato się skończyło właściciel też wyjechał... Po świętach bierzemy się za ogłaszanie. [IMG]http://img693.imageshack.us/img693/9227/dsc00680.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/3143/dsc00681q.jpg[/IMG] [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/2450/dsc00678lj.jpg[/IMG]
  3. Piękny Labek. Nie ma tatuażu? Podnoszę biedaka.
  4. Wszystko dogadane. Piesek przyjeżdża do łodzi. Dziękuję za okazaną pomoc.
  5. teqquila podaj mi numer telefonu na pw.
  6. Poproszę o numer telefonu na pw
  7. [url]http://www.dogomania.pl/threads/176054-PiAE-kny-colii-okolice-A-asku-pomoc-na-cito[/url]
  8. [url]http://www.dogomania.pl/threads/176054-PiAE-kny-colii-okolice-A-asku-pomoc-na-cito[/url]
  9. [URL=http://img130.imageshack.us/my.php?image=spa0053a.jpg][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/3717/spa0053a.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img697.imageshack.us/my.php?image=spa00521.jpg][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/4979/spa00521.th.jpg[/IMG][/URL]
  10. Piesek jest albo pogryziony przez inne psy albo zraniony przez człowieka. Ma wielką dziurę w okolicy bioder. Krwawi. Został obmyty i wpuszczony do cudzego domu. Piesek wymaga natychmiastowej pomocy weterynaryjnej. Nie ma mu kto pomóc. To jest wieś. Potrzebny byłby transport psa do Łodzi spod Łasku. Oferuję bardzo skromny dt i leczenie. Kto może przywieźć zwierza?
  11. bunia już się odezwała i wszystko zszystkim napisała. Teraz ... Idę dalej zajmować się Pulpetem.
  12. [quote name='olgaj']Dzis bylam na wizycie u Buni, dziewczyny prosimy o pomoc. Ktoś jej dzis znowu " podarował " cztery łapki. Tym razem to sunia w type sznałcerka miniaturki, czarna, karmiąca bez szczeniaków. Potrzebny tymczas od zaraz, sunia nie moze u niej zostac.[/QUOTE] olgaj bardzo dziękuję za pamięć :loveu::loveu::loveu: Jako,że nie znalazłam DT sunia tymczasowo zamieszkała z nami. Była bardzo zaniedbana,zapchlona,zarobaczona i przeraźliwie chuda niestety nie umie też zachować czystości w domu ale nad tym pracujemy. Jeżeli nie znajdzie się "właściciel" mam już dla niej nowy dom.
  13. Bardzo dziękuję wpłaty dotarły. Będą bardzo potrzebne na ratowanie kolejnych biedaków. Puszka MIXOLU to 40 zł :roll: P.S.Cieszę się,że Sarenka ma tak wspaniałych opiekunów:loveu::loveu::loveu: I mały off http://www.dogomania.pl/forum/f1206/lodz-pomoc-potrzebna-na-wczoraj-3-noworodki-potrzebuja-pomocy-172387/
  14. Proszę o pomoc [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1206/lodz-pomoc-potrzebna-na-wczoraj-3-noworodki-potrzebuja-pomocy-172387/[/URL]
  15. Jak,to czasami w bajkach bywa... Rumcajs wraca z adopcji. Czekam na nowe zdjęcia od jego"Pana". Jeżeli do jutra nie dostanę powinnam po niego pojechać. Tylko co ja z nim zrobię? "Pan" zadzwonił do mnie tylko dlatego,że podpisał umowę adopcyjną i chciał mnie powiadomić o zmianie właściciela,co znaczyło,że pies wprost z ciepłego mieszkania ma trafić na wieś do sołtysa do budy na łańcuch. Byłam bardzo grzeczna i spokojna. Zapytałam się Pana czy chciał by żyć na łańcuchu przy budzie,podobno nie,poprosiłam go tydzień czasu na szukanie domu. Miał już przyjechać wczoraj na zdjęcia ale nie zdążył obiecał przysłać w weekend. Wiem,że jeżeli go nie odbiorę nie będzie kolejnego telefonu. Pies trafi na łańcuch. Pan rozważał również sprzedaż psa ale się wycofał gdyż też dostał go za darmo :angryy: Nie mam warunków na przyjęcie 5-6 miesięcznego szczeniaka do domu. Nieśmiało zapytam czy ktoś ma może jakiś pomysł :-(
  16. [quote name='sacred PIRANHA']i jasna anielka moja imienniczka chora? ja aktualnie własnie miałam tymczasa z grzybem...i drżę czy moje sie nie zaraziły...buniu ty jako wet możesz powiedzieć co moge zrobić żeby je uchronić lub ewentualnbie zniszczyć chorobę w zarodku (objawów jeszcze żadne nie ma) dostałam od weta imaverol i wczoraj je wszytskie tym spryskałam...ale nie wiem co jeszcze moge...może jakies witaminy na skórę ? (dostają regularnie stale flawitol na problemy skórne)...mam małe dziecko i lekko panikuję:roll:[/quote] Jeżeli do dzisiaj nic się nie dzieje nie musisz się już martwić. W przyszłości bardzo proszę o pw z pytaniami. Ostatnio ciężko mi śledzić wątki:-( Agatko bardzo dziękuję za wpłatę :loveu:
  17. [quote name='yewcia1']dzięki dobra kobieto za namiary ;-) Pies jest ogólnie okazem zdrowia tylko te wyniki :-( Dziś idę do mojego weta i będe dumac co dalej Wszelkie porady mile widziane[/quote] KOnieczne badanie krwi!! Próby nerkowe i wątrobowe. Przyda się również morfologia oraz oznaczenie kreatyniny w moczu:lol:
  18. [quote name='justynavege']Buniu Ty chudzielcu :crazyeye::evil_lol: niestety musze odradzić bo będzie wisieć ;) ja mam 160 ( hehe w kapeluszu ) i przy wadze oscylującej wokół 50 kg jest za duża[/quote] Ja Ci dam chudzielcu :mad: Chociaż podniosę bazarek :cool3:
  19. [quote name='justynavege']li:loveu: zapraszam na bazarek na wsparcie leczenia dla Lidzi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/francuska-elegancka-kurteczka-plaszczyk-chic-jeune-na-leczenie-lidki-do-19-09-a-145945/#post12924407[/URL][/quote] Kurteczka super. Przy moim wzroście 164 i wadze 48 kg mogę licytować? Brdzo dziękuję za bazarek:loveu:
  20. Uroczy kociaczek zaraził Lideczkę pieczarkami:-( Teraz leczymy już wszystkich czworonożnych domowników. Pani Lideczki załamana. Wcale się nie dziwię zresztą.
  21. Bardzo się cieszę,że Sarenka zdrowieje. W końcu ma teraz drugie życie dzięki karoluch :loveu:
  22. zuzlikowa bardzo dziękuję za allegro dla maluszka:loveu::loveu::loveu: Dzięki niemu znalazł najwspanialszy dom ,na jaki mógł sobie zasłużyć. Nowi właściciele nie mogą się go nachwalić. Niuniek ma teraz na imię REX i jest najukochańszym pieskiem na świecie. Takiego właśnie domu dla niego szukałam. Bardzo dziękuję za pomoc;)
  23. [quote name='monika083']Lideczka ma kota na dt ..?:lol: kochana sunieczka:loveu:[/quote] Dokładnie tak. Może ktoś zapragnie zaadoptować wyniańczonego koteczka przez Lideczkę :lol: Kotek,to 6 tygodniowy już krówek. Lidka odmłodniała w roli mamy i czuje się kwitnąco :loveu:
  24. Zupełnie nie wiem dlaczego ale czytając ten wątek mam łzy w oczach. Przecież dla mnie ,to rutyna,kolejny pacjent... Niestety widząc dzisiaj radość w oczach starej panienki,chęć życia i tą iskierkę,to coś o co warto walczyć... karoluch dała jej nadzieję i oferowała swoją miłość niby nic niezwykłego ale ta sunia doskonale,to wyczuła i zrozumiała dla mnie jest ,to wręcz niesamowite. Przecież ta sunia miała swój, własny dom, gdzie przeżyła 13 lat. W Karolinę i TZ wpatrzona jest jak w obrazek,przy właścicielach była nieufna i agresywna. Cuda jakieś :crazyeye: Co do operacji niestety tuż po otwarciu jamy brzusznej okazała się nam ogromna śledziona,myślałam,że to nic dziwnego skoro od lutego ma stan zapalny macicy. Niestety na wewnętrznej powierzchni odkryłam guz wielkości połowy mandarynki. Nie był to ropień. Natychmiast podjęłam decyzję o jej usunięciu. Cały zabieg znacznie się przedłużył. Sunia ciężko zniosła tak długą narkozę. Były problemy z krążeniem. Stan ustabilizował się. Mało tego kiedy zobaczyła karoluch zaczęła zachowywać się tak jakby w ogóle operacji nie było. Merdała ogonkiem,poszła sobie na spacerek,lizała nas po rękach... Miłość czyni cuda i w taki cud wieżę. Jutro będą badania krwi,chyba,że dzisiaj do labu zadzwonię :roll: Dziękuję wszystkim za kciuki.
×
×
  • Create New...