-
Posts
3841 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paniMysza
-
natalia ma szczęście do dobrych domów, które znajduja sie bardzo szybko:)
-
pchełka ma nowy dom i nowe imię - nutka:) natalia wzięła ja na próbe przed koncertem, który grała z mikromusic. tam zauwazył ją jej znajomy i praktycznie z miejsca sie w niej zakochał:) w ubiegłą środe pchełka miała znów nas odwiedzić (natalia miała wyjazd), ale pojechała do adama i jego dziewczyny na próbę. no i została:) okazało sie jeszcze, ze adam to mój znajomy ze studiów. świat jest jednak bardzo mały, a na pewno wrocław;)
-
[quote name='paniMysza']wiecie może, czy facebooka schroniskowego prowadzą jego pracownicy z biura, czy może jest to któras z was? jesli schroniskowi pracownicy, chetnie napisze tam o suni i poprosze o wyjasnienie sprawy z włascicielką. moge też napisac na fb TOZu wrocławskiego.[/QUOTE] ponawiam pytanie. nie mam teraz czasu niestety zeby pojechac do schronu, a dodzwonic sie tam p[raktycznie nie da, więc chciałabym poprosic schronisko o wyciągniecie konsekwencji, bo ta pani nie moze byc bezkarna.
-
marta, a co z suka z łańcucha i szczeniakami? ta od znajomych twoich rodziców?
-
[quote name='terierfanka']zgadzam się, że schronisko powinno zadzwonić do tej kobiety, chociażby po to, żeby wyjaśnić sprawę[/QUOTE] wiecie może, czy facebooka schroniskowego prowadzą jego pracownicy z biura, czy może jest to któras z was? jesli schroniskowi pracownicy, chetnie napisze tam o suni i poprosze o wyjasnienie sprawy z włascicielką. moge też napisac na fb TOZu wrocławskiego.
-
mam starą (z 2004 roku) umowe adopcyjną z naszego schroniska, która mój chłopak podpisywał przy adopcji naszej loli. w ostatnim punkcie jest napisane: "Nie wolno sprzedawac ani przekazywac zwierzecia innej osobie, a o jego zaginieciu powiadomic schronisko". inne podpunkty umowy mówią o zapewnieniu psu schronienia, wody, jedzenia, zeby psa nie wypuszczać bez opieki, o traktowaniu przyjaźnie i łagodnie. jak dla mnie wsyztskie te zobowiązania zostały przez ta kobiete złamane. dlaczego schronisko nie pociagnie jej do odpowiedzialności? po co w takim razie spisywana jest umowa? jest tez taki zapis: " Wpłacam na rzecz Schroniska za adopcję psa kwote ....PLN i przyjmuje do wiadomości, ze w razie złego traktowania zwierzęcia grozi mi opowiedzialność karna na podstawie Ustawy o Ochronie Zwierząt" wyrzucenie psa to chyba złe traktowanie? dodam jeszcze to: [URL]http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wlasciciel_odpowie_przed_sadem_za_porzucenie_psa_1273.html[/URL] i cos takiego znalazłam: [FONT=FreeSerifBold][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=FreeSerifBold][SIZE=2][B][SIZE=2][FONT=FreeSerifBold]Komenda Powiatowa Policji w Pułtusku przypomina, że porzucenie psa lub innego zwierzęcia przez jego[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=2][FONT=FreeSerifBold]właściciela w myśl Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt jest przestępstwem, za które grozi[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=2][FONT=FreeSerifBold]kara do 2 lat pozbawienia wolności.[/FONT][/SIZE][/B] [B]i jeszcze to: [URL]http://wyborcza.pl/1,76842,6255000,80_godzin_pracy_za_porzucenie_psa.html[/URL][/B] [/SIZE] [/FONT]
-
[quote name='Basia Z.']No dobry pomysł. Schronisko nazwisko osoby adoptującej chyba musi mieć. Przecież adoptujący podpisuje umowę adopcyjną na mocy której zobowiązuje się otoczyć zwierzaka należytą opieką. Musi okazać się dowodem osobistym i jest wciągany do rejestru. Ja bym takich skurczybyków zgłosiła do prokuratury bo tu przecież dopuszczono się przestępstwa jak się temu lepiej przyjrzeć. Nie wiem jak u Was jest ale ja do kilku moich adoptowanych suczek to musiałam podpisać umowę, w której w punktach jest wyszczególnione jakie obowiązki na mnie ciążą względem psa. Musiałam to wcześniej przeczytać i podpisać taka umowę jeśli się świadomie na to zgodziłam i zdecydowałam. I tak uważam powinno byc zawsze i wszędzie przy każdej adopcji. I trzeba doprowadzić do tego, żeby sądy brały ewentualnie takie sprawy na wokandy.[/QUOTE] w sumie masz racje. do kobiety powinien zadzwonic ktos ze schroniska. przecież ona sama go nie oddała, tylko ponoc porzuciła przywiązanego na klatce schodowej. zgodnie z prawem włascicel odpowiada za swojego psa. mozna pociagnąć tą kobiete do odpowiedzialności. nie odpuścić.
-
[quote name='bros']paniMyszo oni nie oddali psa do schroniska - ta jędza przywiazała psa do bramy domu w którym mieszkała i odjechała - wyprowadziła się :( do schroniska oddał/przywiózł sunię sąsiad. Schronisko moze odmowić przyjecia psa i padaja takie decyzje. Jednak p Małgosia (np. kiedy przyjęła Siusię - Ssih Tzu) mogła odmowić przyjęcia suni, z drugiej strony zaraz mi wytlumaczyła ze ma wrażenie ze jeśli psicy nie przyjmie babka która twierdzi ze ja znalazła, porzuci psa w lesie, badż pozbędzie sie w inny sposób :([/QUOTE] ja wiem, ze ludzie wtedy pewnie wyrzuciliby psa gdziekolwiek. ale z drugiej strony traktuja schronisko jak sklep, gdzie zawsze "wadliwy" można oddać. i tak źle i tak niedobrze. co za ludzie. ciekawa jestem, czy to naprawde sąsiad, tak swoja drogą.
-
[quote name='bros']szlak szlak szlak, byłam przy adopcji tej sunieczki, cholerny mąż tej cholernej pani rozpływał się nad losem biednych psow, krzywdzonych przez potfornych ludzi !!! brak mi słów , co za POTFORY, i czego nauczą swoją małą córkę, która tak bardzo chciała malego pieska ??? ze pies to rzecz , zabawka, którą jak się znudzi mozna porzucić jak smieć !!! żesz k....................... ^%$#!@%% edit: mało tego - dopytywałam się czy mają świadomość ze to starszy piesek jest, ze może mieć problemy zdrowotne, ze może być potrzebna cierpliwość i czas, ze dziecko energiczne i moze za bardzo pieska męczyć, odpowiedzieli ze absolutnie oni wszystko wiedzą i nie pozwolą suni skrzywdzić !!![/QUOTE] ale powiedzcie mi, bo nie wiem. czy można sobie tak bezkarnie oddawac psy do schroniska? nie trzeba wnieśc zadnej opłaty? np. na karme, opieke weta? bez niczego schronisko przyjmuje psy?
-
[quote name='abilab']paniMyszo , Basiu czy ten domek dla Offki z izolatki to juz taki ,, pewny '' ?[/QUOTE] kolega, który brał udział w ratowaniu offki mówił mi, że to już zaklepane. ale można zapytać w biurze, bo ponoć ci ludzie dzwonili do schronu i ja rezerwowali. pan ma ja zabrać, gdy bedzie wracał z niemiec bodaj do domu. prosiłam kolege, zeby dał mi znać, jakby cos miało sie zmienic, a on o tym sie dowie.
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
paniMysza replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
nie nie moge sie powstrzymać - ona ma takie sliczne ubrano pooperacyjne! jeszcze nigdy takiego nie widziałam:) rózowe i te sciagacze na łapakach:) zdrowka dla was wszystkich!:) -
bo traktowane są te psiaki, jak maskotki. a york to przeciez terier i łowca myszy. ma niebywały temperament. traktowane jak zabawki, staja sie osowiałe, albo zamieniaja sie w małych szkodników. miałam yorka. jako mały psiak nauczył się sikania do kuwety (w mig), przed zakończeniem kwarantanny szczepionkowej nie wychodziłam z nim na dwór. potem chodziłam na spacery 5/5 razy dziennie, ale kuwete zostawiłam. edek sam zadecydował ( w wieku 9 miesiecy), ze jest juz na tyle dorosły, że załatwiac sie w domu nie będzie;) kuwete musieliśmy zabrać:D
-
mam dla małej do przekazania taka koszulkę mojej frani: tylko nie wiem, czy gajka nosi ten sam rozmiar;) frani obwód w klacie to ok 40 cm, długość grzbietu - ok 32 cm. koszulka do zakładania, jak malutka straci swoje dredziaste włoski i bedzie miała goła klatkę. dajcie znać proszę. moja franka nosi ja po domu, bo to zmarzluch. zakładam tez ja pod kombinezon w zimniejsze dni, albo w suche dni na spacer.
-
[quote name='abilab'].Offcia na izolatkach w wielkim stresie [/QUOTE] basia, dzieki za otki offki:) bidulinka, mam nadzieję, ze ten nadmorski domek sie po nią zgłosi.
-
badania trzeba zrobic, ale ja bym tak nie straszyła tą mocznicą. to schyłkowa niewydolność nerek i przy czyms takim mała nie przezyłaby narkozy, a przeciez miała ja podowana przed sterylką.
-
lika, przez ostatni tydzien miała tymczasowiczke znajomej u siebie. tez jest psem bitym przez czlowieka. pierwszego dnia nie załatwiala sie na dworze. stała, albo siadała w jednym miejscu i nie chciała sie ruszyc. ona sie jeszcze ciebie boi. kucnij przy niej i mow do niej łagodnym, wesołym i wysokim glosem, to ja na pewno osmieli. "masza" pchełka juz nastepnego dnia zaczęła do nas sama podchodzic, zalatwiać sie na dworze i nawet po dwóch dniach chodziła na spacerach z podniesionym ogonkiem. powodzenia!
-
[quote name='alekcuk']ta biedna brudna biszkoptowa poszła po przyjęciu od razu na izolatkę. cała obkleszczona była i podrapana... Ale rozumiem że ma szansę na dom? :) fajnie[/QUOTE] no własnie z tego co wiem, to ktos chce dac jej dom:)
-
ta znaleziona na polu była bardzo brudna. widziałam ja na fotach i była raczej szara niz biszkoptowa. kolega ze znajomymi nazwali ja offka. edit - mam wiadomość, że po kwarantannie nad morze chyba jedzie:)
-
a jest może na kwarantannie suczka labradorka biszkoptowa? kolega ze znajomymi znalazł na polu i odwieźli ja do schroniska.
-
[quote name='popiki']Daj tekst dane fotki rejon - chociaż woj i wpisz się do mnie [URL]http://www.dogomania.pl/threads/218100-Oferuj%C4%99-po-20-og%C5%82osze%C5%84-dla-potrzebuj%C4%85cych-psiak%C3%B3w-kot%C3%B3w/page4[/URL][/QUOTE] dziekuje, ale wsyrzymam sie jeszcze do jutra (cos sie moze wykluje). nie chce niepotrzebnie zabierac ogłoszeń innym psiakom. w każdym razie bardzo bardzo dziękuje za chęć pomocy i odezwę sie jutro:)
-
pchełka wczoraj pojechała do natalii, ale w środę wieczorem znów nas odwiedzi i zostanie na 2, 3 dni:)
-
frania ma 31 cm i wazy 4,7 kg. jakbyście mialy okazje to ja zważcie, proszę:)
-
dziewczyny, ile ona moze ważyć i mierzyc w kłębie? moze jakis ciuch bym dla niej od mojej frani wzięła, jakby była podobnych rozmiarów? po wizycie u fryzjera moze marznąć.
-
[quote name='xmartix']dodam ale proszę wg szablonu zrobić, jest na stronie mikrusków[/QUOTE] [LEFT][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Plec: suka[/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black] Wiek: ok 2-3 lat[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Waga: ok 6 kg[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Miejsce: DT we Wrocławiu[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Sterylizacja: nie[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Stosunek do dzieci: dobry, ale szukamy dla niej spokojnego domu bez małych dzieci, które mogłyby ją męczyć[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Stosunek do innych psow: bdb[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Stosunek do kotow: bdb[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Dodatkowe informacje: jest psem po przejściach, maltretowanymn przez człowieka, boi sie gwałtownych ruchów, przy pierwszym kontakcie ostrożna; ale gdy kogoś lepiej pozna zamienia się w prawdziwą przytulankę[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Charakter: spokojna, wesoła, uwielbia ludzi, nie lubo zostawac sama w domu (chyba, że w towarzystwie inne psa)[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Kontakt: 603 799 110 lub 694 478 049[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/218335-Pchełka-juz-gotowa-do-adopcji-)-proszę-o-pomoc-w-szukaniu-jej-spokojnego-domu[/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]zgłaszający: panimysza[/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]dziekuję:)[/SIZE][/LEFT]
-
bardzo ważna informacja dla miłośników sprzątania - pchełka nie boi sie odkurzacza:)