Jump to content
Dogomania

Cyraneczka

Members
  • Posts

    2316
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cyraneczka

  1. Demon miał być w pośredniej, czy to ostateczne zestawienie?
  2. A czy ktoś zna przypadki rodzenia się białych szczeniąt po przynajmniej jednym białym rodzicu? A moze gdzieś były kojarzone 2 białe jusky?
  3. Ok. Zgadzam się i właściwie chodziło mi o obalenie mojej teorii, bo jak pisałam wcześniej, jestem tylko biernym obserwatorem jeśli chodzi o białe husky, natomiast nie zagłębiałam się mocniej w dziedziczenie tego koloru. Skoro mogą się też białe rodzić po rudzielcach, oznacza to, że geny mogą być podobnie dziedziczone jak geny pinto. Nasze rozważania są na razie czysto teoretyczne, najwięcej obserwacji mają hodowcy psów sportowych, to właśnie u nich rodzi się więcej łaciatych i białych husky. Szkoda, że nikt z nich nie bierze udziału w naszej dyskusji... Z tym, ze oni raczej kojarzą psy w kierunku użytkowości i pewnie nie zwracają uwagi na geny koloru, jakie ich psy niosą... Chociaż może się mylę ;)
  4. [quote name='karlaaa']Ja również mam sunie białą, po srebrno-białym ojcu i czarno-białej matce. A w rodowodzie nie widze żeby miała białych przodków. :razz:[/quote] No właśnie, to jest godne zastanowienia i sprawdzenia ;-). Bo wszystkie białe husky jakie znam, lub jakie wiem, że się komuś w miocie urodziły pochodzą od rodziców, z których przynajmniej jedno było czarno-białe. Albo po obojgu czarno-białych, albo po czarnym i szarym... Nie spotkałam się z białasem, którego rodzic był rudy, czy złoty? Może ktoś z Was zna taki przypadek, żeby obalić moją teorię ;)
  5. Podobna wada zgryzu spotykana jest czasem u husky, w niektórych hodowlach jest nawet dość częsta, bo zapewne dziedziczna, i jeśli jakiś konkretny pies ją niesie, to się powtarza. Z tego co wiem, psy dorosłe mogą z nią żyć i jakoś im to nie przeszkadza. Można spiłować kły, jeśli bardzo nachodzą na dziąsło, ale nie zawsze jest to konieczne. Znam jednego takiego "rekinka", jest już dorosły i nie sprawia wrażenia nieszczęśliwego. czasem hodowcy u szczeniaków "naciągają" szczękę i każą to robić właścicielom, ale raczej uważam to za nie najlepszy pomysł, jak się to robi bez wyczucia to można zrobić pieskowi krzywdę. Lepiej zostawić naturę taką jaka jest...
  6. No właśnie :diabloti:. Ciekawe czy Dragon ma gen pinto?????? Poza tym jak widać, w kanadyjskich liniach zdecydowanie częściej pojawiają się pinto niż w amerykańskich :cool3:.
  7. Nie jestem pewna, bo nie śledziłam wszystkich miotów, gdzie rodzą się pinto (tzn. miotów przypadkowych, nierodowodowych i z linii wyścigowych). W miotach, które znam (we Francji, na Węgrzech i w Niemczech) nie rodziły się prócz pinto żadne białe szczenięta. Jednak białe szczenięta mozna spotkać w paru liniach w Polsce. Rodziły się takie w hodowli Husqvarna, w Eskimoskim Domku, w Banciarni, chyba w Książęta Północy, i innych. Ale nigdy w tych hodowlach nie było pinto. W Bydgoszczy jest aktualnie miot białych husky, gdzie oboje rodzice są w kolorze czarno-białym (tradycyjnym), a wszystkie (!) szczenięta w miocie są białe - nie albinotyczne. Jacek ma białego psa, w skojarzeniu z jego czarno-białą suką nic białego się nie urodziło, jednak nie wiadomo jakie będą dzieci tych szczeniąt. Mam wrażenie, że podobnie jak w przypadku pinto, gen biały jest obecny w niektórych hodowlach, a w innych go nie ma, dlatego jednym raz na jakiś czas się coś białego rodzi, a innym nigdy. Nie słyszałam, zeby białe husky rodziły się w Innisfree, Karnovanda, Of Baker Lake, czy Of Artic Sun (w tych dwóch ostatnich zdarzały się natomiast pinto).
  8. [quote name='ewaka'] Drugie "poza tym": husky białe i pinto - są niestety raczej niemile widziane na ringach, zwłaszcza polskich. Baardzo rzadko się zdarza, zeby odnosiły jakies wieksze sukcesy, zwłaszcza gdy przestają być małymi puchatymi kulkami. Sedziowe boją się ich jak ognia, a jak mniemam większość boi się po prostu tego, ze nie zna wzorca ;) Ale z reguły zawsze wybiorą "wypigmentowanego psa" na wyzszą lokatę. fakt, że na "gładkim" psie po porstu gorzej widać zarys ciała, kosci czy mieśni. [/quote] Tu zgadzam się tylko w połowie. W Polsce nie ma ładnych białasów i pinto, które mogłyby zdobywać wystawowe laury. Może dlatego sędziowie widząc białego psa, uważają go za nietypowego, Bo ten albo za mały, albo za duży i garbaty, albo ma głowę jak akita, czyli, raczej eksterierowo są nieciekawe. Jednak w Europie i za oceanem bywały husky białe, czy pinto, które wygrywały wszystkie prestiżowe wystawy i sa bardzo znane. Francuski piękny pinto [COLOR=black][FONT=Arial]OKILEBO OF WINTER CALLING, który niestety nie żyje, prócz Championatu Francji, który jest dosyć trudny do osiągnięcia, został też Interchampionem i to w ostatnich latach. Bardzo znany i ceniony był też pies pinto - [/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#111111]Multichampion NIVEK'S BITS N' PIECES. Za oceanem oszałamiającą karierę robi biały pies Alpine Carte Blanche ([URL]http://dogs.tovik.com/aramis.htm[/URL]). Cudne pinto są też w jednej z kamadyjskich hodowli (nie pamiętam nazwy) - również utytułowane![/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Arial][COLOR=#111111][/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Arial][COLOR=#111111]Tak więc, moze warto sprowadzic do polski ładnego, typowego eksterierowo psa w tym umaszczeniu, a myślę, że zrobiłby furorę na ringach. Ale pod warunkiem, ze trafi w ręce świetnego handlera :diabloti: .[/COLOR][/FONT] [/COLOR]
  9. Zostałam wywołana do odpowiedzi, więc odpowiadam ;) Po pierwsze Ewaka ma rację, że przede wszystkim powinno się brać pod uwagę cechy, które mogą "poprawic" wady, które posiada suka i dzięki którym szczenięta mogą być lepsze od swoich rodziców. Niemniej jednak jeśli się komuś dane umaszczenie podoba, mozna dobrać tak rodziców, aby pojawiało się ono częściej niz inne. Nie wiem jakie geny odpowiadają za umaszczenie białe, ale napewno nie takie same jak za pinto. Ponieważ w miotach, w których rodzą się białe szczenięta, nigdy nie pojawia się pinto, poza tym, białe się częściej spotyka. Byśmoże sposób dziedziczenia jest podobny, ale wiąża się z tym inne geny. Na temat białych wiem niewiele, bo się tym nie interesowałam, ale o pinto mogę napisać wszystko, czego się dowiedzałam. Otóż umaszczenie pinto jest cechą recesywną, oznacza to, ze aby urodziły się w miocie szczenięta w tym umaszczeniu, oboje rodzice muszą posiadać gen pinto. Zasada jest taka - jeśli oboje rodzice są w kolorze pinto to... sama nie wiem co się może urodzić, bo nie spotkałam się z takim przypadkiem :evil_lol: . Ale teoretycznie powinny się urodzić same pinto (moze piszę głupoty, lepiej, zeby to ktos, kto sie bardziej zna na genetyce potwierdził). Jeśli jedno z rodziców jest w kolorze pinto, a drugie jest w "normalnym" umaszczeniu, ale posiada gen pinto - szczeniaki będą mieszane, jedne pinto, inne w innych kolorach o normalnych znaczeniach, o normalnie rozmieszczonym czapraku. I w takim przypadku wszystkie "normalne" szczeniaki będą nosicielami genu pinto. Jeśli jedno z rodziców jest pinto, a drugie nie, a do tego nie posiada genu pinto - wszystkie szczeniaki będą nosicielami genu pinto, ale żaden nie będzie miał tego koloru! Jeśli skojarzymy psa i sukę o "normalnym" umaszczeniu, ale oboje będą miały gen pinto, w miocie moze być nawet kilka szczeniąt w tym kolorze (teoretycznie połowa, ale moze być tylko, 1 lub 2 szczenięta). I połowa szczeniąt w "normalnym" umaszczeniu będzie nosicielem genu pinto. Jeśli natomiast jedno z rodziców będzie miało gen pinto, a drugie nie, nie ma możliwości, żeby jakiekolwiek szczenię pinto urodziło się w takim miocie. Jednak część szczeniąt moze odziedziczyć gen i być jego nosicielem. To wszystkie mozliwe kombinacje. Moja suka nie ma genu pinto, dlatego, jeśli pokruję ją psem z tym genem, mam nadzieję, że część szczeniąt go odziedziczy i kojarząc je z innym psem z genem pinto uzyskam kiedyś to umaszczenie w mojej hodowli. Psów z genem pinto szukałam długo i nie było to łatwe. Trzeba przeanalizować wiele rodowodów i linii hodowlanych. W jednych liniach kolor ten występuje czasem, w innych nigdy. Tymbardziej, ze szukałam wyłącznie w liniach wystawowych, a nie uzytkowych. Kilka jest we Francji, we Włoszech, w Niemczech i na Węgrzech. Do Polski przyjechał bardzo fajny pies z Włoch, właśnie o umaszczeniu pinto i po dobrych rodzicach, ale niestety znajduje się w rękach nie hodowców, a co za tym idzie pewnie nigdy nie będzie go można wykorzystać w hodowli. Psy francuskie są o tyle bezpieczne, że przebadane na oczy i na dysplazję i wiadomo co w nich siedzi. Podobnie jest w Niemczech. W Niemczech jest hodowla, w której się rodzi sporo pinto, niektóre z bardzo dobrych skojarzeń. Niestety nie mozna u nich kryć, bo hodowla nie przewiduje takiej możliwosci. Jeśli ktoś chce mieć pinto, moze u nich kupić. Rozpisałam się, ale to wszystko co wiem na ten temat. Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś (moze NigdyNigdy) ewentualnie skorygował błędy w dziedzinie dziedziczenia, jeśli cos pomyliłam.
  10. [quote name='LOCZEK'][B]Odbiegnę od tematu i zapytam sie o Katowice-czy ktoś zna staweczke???Kto sie wybiera powalczyć?[/B] [B]My- Arktogea QUEEN OF NIGHT -klasa młodzieży[/B][/quote] My - Arktogea Queen Of Dreams - klasa młodzieży Arktogea SWEETY - klasa Championów Arktogea TRAJAN - klasa Otwarta
  11. [quote name='NigdyNigdy']Jestem za :p A dużo zgłoszeń było? Jeśli za dużo, to może prześlij mi na mail'a służbowego to się tym zajmę dziś wieczorem ;-) Albo chociaż podzieliłybyśmy się robotą :) Jeszcze inną alternatywą byłby skan.... :roll:[/quote] Wyniki mam w pliku doc. I jak wcześniej pisałam, mam tylko zwycięzców w poszczególnych klasach. Mogę wysłać mailem jako załącznik, jeśli ktoś chce. Podajcie tylko adresy.
  12. [quote name='HUSKYTEAM']Fajną mi opinię robisz wśród innych. Zastanów się, czy to, co piszesz, jest fair. I napisz mi, co jest nie tak u mnie w kwestii dbania o psy, dobrze? Tu i teraz.[/quote] Jacku nie prowokuj mnie, bo nie temu służy to forum. Wszystkie zarzuty napisałam we wcześniejszym poście, ale jak Cię znam nie masz sobie nic do zarzucenia i uważasz się za świetnetnego właściciela psów. Nie zmuszaj mnie, zebym wytknęła Ci wszystko, o czym sam wiesz i może nie zdajesz sobie sprawy, że ja też wiem. Nic więcej na forum nie napiszę, bo wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie już napisałam. Chodzi mi m.in. o to jak karmisz psy, o to, że nie widzisz różnicy w treningach do sprintów, a treningach na dystanse. Ja Cię nie będę tego uczyć, porozmawiaj z fachowcami, niech Ci powiedzą jakie stosują proporcje karmy, jakie witaminy i suplementy pomagające odbudować strukturę mięśni, po ogromnym wysiłku. Jeśli o tym wszystkim nie wiesz, to najwyższy czas, zebyś się dowiedział, zanim zmarnujesz psy do tego stopnia, ze nawet Ty nie będziesz miał z nich pożytku.
  13. [quote name='HUSKYTEAM']Idą w parze bo tak zostało zapisane we wzorcu i udowodniła to Ewka Stolarska, rodzina Czarkowskich, AdrianY, Żanna Wieczorek, Andrzej Wilczopolski, ja i niejaki Seppala jakis czas temu. Pozdrawiam![/quote] Ale oni wszyscy, prócz Seppali startowali w sprintach i dbają o psy, wystarczy na ich psy popatrzeć :). A co do Seppali, to też wystarczy na nie popatrzeć, że "trochę" się rużnią od typu "wystawowego", który posiadasz.
  14. Qurcze, mam wyniki, ale nie mogę ich wrzucić ze względu na cyrylicę, która się nie czyta na dgm ;(. Może ktoś ma inny pomysł?
  15. [COLOR=Blue][B][SIZE=3][SIZE=4][COLOR=Lime]Gratulacje dla Pegaso!!![/COLOR][/SIZE] Pięknie rozpoczęty Championat, no i polski sezon ;) [/SIZE][/B][/COLOR]
  16. [quote name='Koma']Nie wiedziałam o tym że cyt."kastracja i psów i suk, zwiększa ryzyko zerwania więzadła krzyżowego przedniego w stawie kolanowym, wystąpienia niedoczynności tarczycy oraz kilku nowotworów (naczyniakomięsaków śledziony i serca oraz mięsaka kości)" Niespecjalnie zachęca to do kastracji :roll: Dobrze, że piszą zarówno o zaletach jak i wadach, zwłaszcza że o tym jeszcze nie słyszałam... i nie brzmią fajnie[/quote] Rzeczywiście ciekawe i raczej nowatorskie podejście do kastracji. Mnie tam weterynarze namawiali i podawali całkiem racjonalne powody, dla których warto ten zabieg wykonać (i nie chodziło tu o ich zarobek). Uważam, że zanim się całkowicie uwierzy w to co jest tam napisane, należałoby się skonsultować z kilkoma doświadczonymi weterynarzami. Mój Pies jest znany z tego, że pojawiają się w nim różne "kwiatki".
  17. [quote name='justys95']opowiedzcie mi co jest bo mysle kupić, ale nie jestem jeszcze pewna :)[/quote] Fajny artykuł o agility - dosyć obszerny; reportaż o wilkach w Polsce; temat miesiąca o psach w pracy, tzn. o chodzeniu do pracy w biurze, czy gdzieś tam ze swoim psem;kontrasty: beagle i sznaucer - bardzo fajnie opisane ;) rasy - labrador i bouvier des Flandres i nowy konkurs foto. Można w internecie głosować na zdjęcia.
  18. [quote name='ReiMar'] Nie wytrzymam jak zwykle :P Ale temat dla mnie rownie wazny jak ten o badaniach :) Zaneta, nie wiem w jakim stanie sa psy Jacka, bo ich dawno nie widzialam, ale skoro tak wyrazna jest Twoja dezaprobata, to pewnie jest zle... Ja tylko dorzuce swoje trzy grosze, bo wg wzorca, husky to wlasnie pies na dystanse a nie na sprinty ;) Z tym ze w zadnym miejscu wzorca nie ma mowy o wyscigach, wiec moze nie powinno sie po prostu wymagac od husky-championa scigania sie ze slimami? :niewiem: Dla mnie wystarczajacym potwierdzeniem woli pracy u SH jest to, ze pewien dystans jest w stanie pokonac. Niekoniecznie przybiegajac na mete w tak krotkim czasie.[/quote] Jestem za bieganiem, jak już pisałam. Ale tu nie chodzi o samo bieganie. Nie ważne czy psy trenują na sprinty, czy dystanse. Ważne w jakich żyją warunkach, jak są karmione, jak się im uzupełnia energię, którą spalają podczs treningów i biegów. Uważam też, że bardzo ważne jest miejsce i warunki w jakich psy odpoczywają i regenerują swoje siły (spanie pod gołym niebem, bez bud, przy temp. -20oC lub w deszczowe dni, po których przychodzi mróz, nie opzwala psom regenerować utraconej podczas zawodów, czy treningów energii). Ja nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale znam sportowców wyczynowych i wiem jak dbają o psy i jak ich psy wyglądają. Jak powinny wyglądać w czasie sezonu i jak po nim. Wiem jak wiele pracy ludzie wkładają, żeby utrzymać kondycję, mięśnie i energię u tych psów. Ja nie mam nic przeciwko temu ze Jacek chce sobie uprawiać sport zaprzęgowy i wybrał akurat dystanse. Tylko niech nie robi tego z psami, które wyhodowałam do innego celu i w innym celu je kupił. Psy po sezonie wyścigowym, po dystansowych treningach wyglądają koszmarnie, są strasznie chude, maja fatalny matowy włos, są kupą kości obciągniętych skórą z odrobiną mięśni. Nie nadają się na wystawy, a juz napewno nie do hodowli, a jak widać na stronie internetowej Jacek planuje krycie suki, która tak naprawdę wymagab półrocznej rekonwalescencji po wyczerpującym sezonie. Uważam jego zachowanie za nieetyczne i niesportowe i on o tym doskonale wie, zatem nie są to żadne pomównienia. Najwyższy czas jednak, żeby Jacka prawdziwe oblicze wyszło na jaw. Nic więcej nie napiszę na forum odnośnie tego tematu.
  19. [quote name='Bajon']I tutaj ścierają się idee posiadania dobrego psa zaprzęgowego i wystawowego w jednym. Niestety te dwie cechy nie idą ze sobą w parze. Spójrz na inne rasy ,chociażby na ON-y ,jak bardzo różnią się te wystawowe od użytkowych. Pytanie tylko ,co jest lepsze dla husky bieganie po ringu z napuszoną i wypudrowaną sierścią, czy praca w zaprzęgu,którą kochają, i do której zostały stworzone:razz: Pozdrawiam[/quote] To już raczej nie jest temat na wątek o wystawach. Oczywiście masz rację. Ja nie mam nic przeciwko wyścigom i zaprzęgom. Nasze psy też trenują, a nie tylko siedzą w kojcach, bo taka jest natura husky. Jednak uważam, że co innego zabawa na zawodach sprinterskich, gdzie nasze "wystawowe" husky nie mają większych szans na zwycięstwo z psami z linii wyścigowych, a co innego rywalizacja na zawodach średnio, czy długodystansowych, gdzie co prawda konkurencja jest mała, ale wymagania od psów ogromne! Ja nie hoduję psów wyścigowych, psy z mojej hodowli nie mają gabarytów wyścigowych szczurów i nikt, kto chce wygrywać w zawodach nie kupi ode mnie husky, bo to nie ten typ. Dlatego dziwię się z upartości Jacka, który postawił sobie taką wysoką poprzeczkę. Tylko przykro mi, ze chce to robić z psami z mojej hodowli, które się do tego nie nadają! Cieszę się, jak ktoś trenuje z psami z mojej hodowli, jak psy są szczęśliwe i się nie nudzą, ale są pewne granice zarówno w treningach, jak i warunkach, w jakich psy mieszkają. Nie wydaje mi się, żeby ta rozmowa na forum miała sens, bo może się przekształcić w podobną jadkę, jak na wątku o badaniach.
  20. [quote name='flashka-g']no rozumiem.. ale jak bedzie chcial to tak zglosi;)[/quote] Niech zgłasza, przynajmniej wszyscy zobaczą jak teraz wyglądają "piękne biegające championy" Jacka.
  21. [quote name='flashka-g']jakaś Ty bezpośrednia;) [/quote] Wiesz flashka, cholernie przykro jest patrzeć na psy, które się wyhodowało i z którchych się było dumnym, bo były piękne, albo miały szansę pięknie wyrosnąć, ale niestety skończyły przedwcześnie swoją karierę. Serce mnie boli jak je widzę w tym stanie w jakim są. Więc wolę, żeby Jacek ich nie zgłaszał i żebym ich nie oglądała... Bo nic innego nie mogę zrobić...
  22. [quote name='flashka-g']ale nie zgłaszałas psiaczków?? a nie wiesz moze kto sie zgłosił?[/quote] W Lesznie w suczkach miała być zgłoszona Arktogea CHRYSTAL MOUNTAIN
  23. [quote name='HUSKYTEAM']Ja sam nie wiem, czy zglaszać, bo wiele oddziałów zaczęło stosować taktykę przyjmowania mniejszych opłat pod warunkiem zgloszenia z dużym wyprzedzeniem. A ja nie wiem, czy mi dany pies/suka nie zgubi włosa albo czy coś się innego nie wydarzy. Płacenie 90 zł za psa na krajowej wystawie wydaje mi się być lekką przesadą...[/quote] Ja bym na Twoim miejscu już nie zgłaszała. Skoncentruj się lepiej na wyścigach, bo do wystaw Twoje psy już się nie nadają. Napewno nie w tej kondycji, jaką mają teraz. Chyba, że myślisz o młodych, one jeszcze mają szansę, dokąd nie zaczną biegać wyczynowo :placz:
  24. SUKI kl. szczeniąt Nordic Blue BRILLIANT SHOOTING STAR - IV obiecująca DEMETER Husky Team - obiecująca FULL OF ENERGY Potęga Naturalności - obiecująca ROYAL LOVELY AMBER Eskimoski Domek - III obiecująca SHERRY SASHKA RAY OF LIGHT Eskimoski Domek - I w.o. TAŃCZĄCA RIVERINA Eskimoski Domek - II w.o.
×
×
  • Create New...