-
Posts
1597 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by NigdyNigdy
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='ReiMar']Wiesz co, ja juz kilka razy probowalam cos zdzialac w swoim oddziale - najpierw w Lublinie teraz w Legionowie - i zostalam rowno zlana :cool1: Czy to nie jest przypadkiem tak, ze zapraszani sa siedziowie po znajomosci? Albo w rewanzu? Bo ja mam takie wrazenie.[/quote] Na pewno tak, w niektórych przypadkach, jest, ale myślę, że znów nie można generalizować. Co do zapraszania sędziów na klubówki- o tym decyduje Klub Szpica, więc najlepiej jemu przedstawiać swoje propozycje. Sugeruję, żeby już teraz zacząć myśleć o tym, kogo można by było zaproponować na klubówkę w Legionowie (w lutym 2008? :roll: ). Może nie jest jeszcze za późno i może uda się coś zdziałać w tej kwestii.... [quote name='ReiMar']Nie jest to kwestia zlych doswiadczen, bo ona lubi treningi - cieszy sie na widok szelek. Faktycznie na poczatku nie przepadala za tym, stad napisalam, ze trenowalam ja na sile, ale z czasem je polubila i teraz juz nie ma takiego problemu. Niemniej jednak jej przydatnoscw zaprzegu jest nijaka. Przez wiekszosc drogi obija sie i caly ciezar spada na Laredo. Stad moje stwierdzenie, ze jej instynkt pracy jest =0. Wiec co mi po tym, ze ciagnie na spacerze?[/quote] No, ale nadal coś mi tu nie gra.... :roll: Skoro ciągnie na spacerze, a obija się w zaprzęgu to coś musi być w tym zaprzęgu nie tak. Albo jej coś psychicznie nie pasuje, albo faktycznie dziewczyna nie nadąża, ale to już raczej kwestia budowy, czy kondycji tak, jak wcześniej pisałaś. Osobiście nie znam psa, który prawidłowo szkolony (czyt. bez żadnych przejść), świetnie sprawuje się w duecie (bo "spacer" to chyba jednak złe słowo ;) ), a leniu****e (<-- fajna ta cenzura :p ) w zaprzęgu. Owszem są takie "słomiane zapały", ale po nich na dzień dobry widać, że ich entuzjazm jest raczej ulotny- takiego psa też kiedyś miałam. -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='ewaka']Guido Schaffer oczywiscie miał prawo tak posędziować i dac mu bdb, chociaz znam tego psa, i rzeczywiscie jest dosyć ladny jak na szczura. Co więceju, to ze dał mu bdb - wcale go chyba nie dyskwalifikowało go w oczach Schafera jako husky - w Niemczech ocena "bdb" - na wystawach SHC (do którego tez należy Schaffer), i gdzie tez czasem sędziuje - jest oceną klasyfikującą psa do hodowli - oczywiscie przy spełnieniu pozostałych warunków - czyli poprawnych wyników badań oraz odpowiedniego cerytfikatu.[/quote] No, właśnie tak się teraz zastanawiam, czy nie dobrze by było "oświecać" sędziów zagranicznych przyjeżdżających sędziować do Polski, czym tak naprawdę jest dla hodowcy wystawa. Bo może, gdyby wiedzieli, że ocena bdb wyklucza samca z hodowli, mieliby łagodniejszy stosunek do zaprzęgowców? :roll: [quote name='Cyraneczka']Tak wiec moze stworzymu liste sędziów, których chcielibyśmy widywać na Polskich wystawach - z uzasadnieniem z jakiego kraju pochodzi i dlaczego on właśnie jest wg Was dobry. Na podstawie takiej listy moglibyśmy przynajmniej spróbować kogoś raz na jakiś czas zaprosić na bardziej prestiżowe wystawy. taką listę mozna przedstawić w Klubie Szpica i się nią podpierać. Oczywiscie nie popadajmy w skrajności i nie wypisujmy samych sędziów z USA :diabloti: . Co Wy na to??[/quote] Jestem za! :) -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='ReiMar']No fajnie, tyle, ze nikt jakos sie nie kwapil, zeby powiedziec o co chodzi jak byl na to czas. I patrzac na to z drugiej strony - czy ktos w ogole pytal srodowisko hodowcow o zdanie?[/quote] Wiesz, co....? Podejrzewam, że pytał (kiedyś tak przynajmniej było), ale pewnie tych, którzy kwapią się do przychodzenia do Związku. No, bo jak inaczej? Akcja mail'inogwa? Głosowanie? Przypuszczam, że dlatego Samojedziarze dostali takiego sędziego, bo się o to postarali. U nas chyba nikt pomysłów i sugestii nie rzucał, z tego co wiem..... ---- No i strony z postami mi się "skeliły".... ---- [quote name='ReiMar']W takim tescie moje Reina wypada po prostu swietnie...[/quote] Napisłaś wcześniej, że "Instynkt pracy do tej pory =0" :roll: Jeśli przez dajmy na to 1-2 km spacer, Reina ciągnie to instynkt pracy ma. Piszesz też, że "Reine na sile trenowalam od poczatku", może tu został popełniony jakiś błąd? Jeśli twierdzisz, że ma wadliwą budowę (nie wiem, nie znam suczki), to może po prostu bieganie nie stwarza jej przyjemności, bo się fizycznie bardzo męczy (zły ruch może prowadzić do wybijania zaprzęgu z tempa, obijania się o psy, szarpania na linkach). Może to nie kwestia instynktu tylko złych doświadczeń? :roll: [quote name='HUSKYTEAM']Kasiu, odpowiedź na pytanie prawdopodobnie jest właśnie tu.[/quote] Jacku, masz rację. Jest jednak małe "ale".... Ty przyjeżdżasz na zawody i jeśli Ci trasa nie odpowiada, po prostu zgarniasz manatki i jedziesz do domu. Bo sport, który teraz trenujesz jest u nas chlebem powszednim. Bo wszystko jest pod nadzorem fachowców, którzy trasę sprawdzają, zatwierdzają, bądź odrzucają i ręczą za nią własną reputacją. Bo wszystko jest pięknie dopięte na ostatni guzik. Bo niemal wszystko, co było na temat tej dyscypliny do odkrycia, zostało już przez Polaków odkryte. Bo są w Polsce maszerzy (zwróć, proszę, uwagę na brak cudzysłowia), którzy są na tyle życzliwi, że swoją nabytą na przetrzeni lat, w oparciu o własne błędy i porażki, wiedzą się z Tobą podzielą. Kiedy ja bawiłam się w ten sport było "troszkę" inaczej. Ja jeździłam na PROTOTYPACH wózków i sań mając nadzieję, że dojadę do mety, używałam PROTOTYPÓW własnoręcznie dzierganych linek (które to zresztą ulepszane były niemal po każdych zawodach), używając do tego zwykłych lin alpinistycznych, bo innych w Polsce nie było. Na własnej skórze przekonywałam się, że taśma znakująca trasę powinna wisieć na wysokości psa, a nie twarzy człowieka i że trasa nie powinna przebiegać przez gospodarstwa rolne, po których biegają kury i pasą się krowy. Mi nikt na złotej tacy tej wiedzy nie podawał, tak samo jak i pozostałym maszerom (znów, proszę, zwróć uwagę na brak cudzysłowia) i organizatorom wyścigów. My tę wiedzę zdobywaliśmy sami i chętnie się nią dzieliliśmy, po to, żeby Jacek Szadkowski i inni maszerzy (znów brak cudzysłowia) nie musieli popełniać tych samych błędów, co my. Dziękuję. Skończyłam. -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Cyraneczka']Pewnie, ze byłoby to najlepszym rozwiązaniem, ale u nas w Polsce takich znawców rasy jest moze troje, czy czworo, wiec jest to raczej niemozliwe :p . Ale zawsze mozemy powalczyc, żeby nam specjalistów z Europy zapraszano na wystawy :eviltong: [/quote] Ale czy ci z Europy są na pewno lepsi? Czy chodzi o tolerancję względem "szczurków", czy o otwartość w interpretacji wzorca? ;) W Będzinie sędziował Guido Schafer- facet, który wie "czym się Husky je". Jednak psa w typie użytkowym, który był w klasie otwartej odprawił z oceną bdb. Guido stwierdził, że nie podpisze się pod oceną doskonałą dla tego psiulka. Przyglądałam się temu psu- jak na zaprzęgowca był całkiem niebrzydki, choć oczywiście do wystawowych "gruszeczek" mu było daleko. Osobiście, kiedy widzę na ringu typowego "zaprzęgowca", nie skreślam go od razu, ale staram się, mimo braku efektownej szaty, czy przygotowania, uczciwie ocenić jego jakość. Ale są szczegóły, które bez względu na to w jakiej pies jest klasie po prostu są niezgodne z wzorcem i trudno dać takiemu psu ocenę doskonałą (a przecież tylko takie oceny urządzają właścicieli przyszłych reproduktorów). Przyglądałam się psom Mateusza Surówki w Krakowie- tak na chłodno. Pies, pod względem budowy ciała- OK, ale głowa bardzo kiepska. Wiem- głową pies nie biega, ale będąc na wystawie, podlega pewnemu wzorcowi, ktory głowę również obejmuje. Ponadto, zwrost.... na pewno bym go zmierzyła. A przecież nadmierny wzrost jest jedną z niewielu wad dyskwalifikujących rasy. Gdyby wzrost był OK, może dałabym ocenę bdb, ale taka psa do hodowli nie kwalifikuje. Suczka- była zdecydwanie gorsza pod względem anatomii od psa, ale bdb pewnie bym jej dała, ale.... nie zrobiła ani kroku w kłusie tak, jak wymaga tego wzorzec, lecz cały czas kicała jak zajączek. Jak dać w takiej sytuacji ocenę hodowlaną skoro powinno się ją opisać jako "nie do oceny"? Naprawdę czasem, mimo dobrych chęci, trudno dać "szczurkowi" ocenę kwalifikującą do hodowli.... [quote name='Cyraneczka'] Ja mam propozycję :eviltong: A może zbojkotujemy klubówkę z uwagi na olewczy stosunek Klubu Szpica do wystawców husky.[/quote] Dla nas za późno- już jesteśmy zgłoszeni. Klubówka to jedyna wystawa w kraju, na ktorej "o coś" walczymy ;) Obiecałam też koledze pomoc w wystawieniu na grupie hodowlanej, no a poza tym.... klubówka to dla mnie swego rodzaju "świętość" i tylko sędziowie z mojej czarnej listy mogliby wykluczyć nas z czynnego udziału (bo na pogaduchy pewnie i tak byśmy przyjechali). A tak a'propos kwalifikowania sędziów wedle popularności rasy w jego kraju.... Mam trochę mieszane uczucia po tym, jak sędziowała u nas p. Zivile Povilaitiene. Niby Husky na Litwie prawie nie ma, a jej ocena mi się podobała bardzo. Zobaczymy, czym się p. Kisljakov je- może nie będzie taki straszny :roll: [quote name='flashka-g']niektorzy sa tak pazerni ze chocby ostatni oszołom sedziował to pojada;)[/quote] Ej no.... Bez przesady.... :cool1: Niektórzy po prostu nie oceniają człowieka, o którym niewiele wiedzą ;) [quote name='Cyraneczka']Przecież husky są najliczniejsza rasą spośród szpiców, ich właściciele płacą najwięcej za zgłoszenia na wystawy i co z tego mają? Sędziego z Białorusi o którym nawet nikt nie słyszał.[/quote] Ja słyszałam :evil_lol: ....i uprzedzam ewentualne plotki- z jego sędziowaniem na klubówce nie mam nic wspólnego :diabloti: Co do zapraszanych sędziów.... może po prostu grono Haskarzy się nie sprężyło odpowiednio? Może tak, jak napisała Żaneta, powinniśmy wyjść z jakąś konkretną propozycją do Klubu Szpica i wiercić dziurę w brzuchu? Czy ktoś w tym roku próbował? :roll: [quote name='ReiMar']A ja uwazam, ze bojkot duzo da. ZK organizuje wystawy dla pieniedzy. Jak zobacza drastyczny spadek zgloszen, to szybka zalapia o co nam chodzi.[/quote] A ja jestem zwolennikiem jasnego działania, czyli najpierw powiedzieć o co nam chodzi, a jeśli to nic nie da, pomyśleć o bojkocie. Wyciąganie noża z nienacka to trochę dziwne takie :cool1: -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='ReiMar']Ale jak wyeliminowac te leniuchy, jesli psy nie sa trenowane chocby rekreacyjnie? Jak stwierdzic, ze ten instynkt jednak w nich drzemie?[/quote] Na przykład, biorąc psa, który w zaprzęgu biegał lub biega i wie, co w trawie piszczy, a w drugą rękę, psa "testowanego". Wydawaj komendy zaprzęgowcowi i obserwuj, jak zachowuje się pies testowany. Oczywiście kilka metrów to za mało, żeby stwierdzić, czy pies instynkt ma, ale dłuższe obserwacje mogą już cokolwiek sugerować Po prawej pies "testowany": [URL="http://img329.imageshack.us/my.php?image=smykwspacer9uz1.jpg"][IMG]http://img329.imageshack.us/img329/8935/smykwspacer9uz1.th.jpg[/IMG][/URL] [quote name='HUSKYTEAM']Czegoś takiego dawno nie słyszałem. Ręce mi opadły. Totalnie. Powiedz mi, kto wpada na pomysł podpinania niewytrenowanego psa do 6 psów? Kto doprowadza do stanu, w którym pies pada z przemęczenia? Zastanów się - to żadna wola walki, tylko strach przed wszystkim co otacza psa w sytuacji zagrożenia życia, bo tak się czuje, jak omdlewa a zaprzęg go wlecze za sobą.[/quote] Powiem Ci, Jacku, że w takim razie, jeszcze nie wiele widziałeś. Nie jesteś w stanie sprawdzić przed każdym biegiem, czy pies w danym dniu i w danych warunkach jest w stanie pobiec tak, jak zwykle. Nie jesteś w stanie przewidzieć, czy wszystko pójdzie tak, jak sobie to matematycznie zaplanowałeś (jakież to proste, prawda? :cool1: ). Dla Twojej wiadomości- mi osobiście dwukrotnie zdarzyło się, że pies biegnący w zaprzęgu biegnąc w GALOPIE (bynajmniej nie ciągnięty, jak to sugerujesz, bo zdarzyło się to i liderowi), nagle odmówił całkowicie współpracy. Nie zwalniał, nie panikował, nie omdlewał, tylko po prostu usiadł. Powodem nie było zapięcie niewytrenowanego psa do zaprzęgu, ale pojawienie się czynnika, z którym w takim natężeniu nie miał do tej pory do czynienia w czasie treningów, a akurat jego organizm okazał się na niego mniej odporny niż innych psów (słońce, kamieniste podłoże). [quote name='HUSKYTEAM']Jeżeli maszer nie potrafi ocenić, że którymś psem w zaprzęgu jest coś nie tak (a jest kilka symptomów bardzo wyraźnych, pozwalających określić stan i nastawienie psychiczne każdego osobnika i wcale nie jest nim napięcie linki, bo mądre psy potrafią odpoczywać podczas biegu), to znaczy, że nie panuje nad swoimi zwierzętami.[/quote] Osobiście polecam Ci więc pracę z takimi psami, jak TAXCO z Coyoacan. Jacku, nie wiesz wszystkiego, nie znasz wszystkich psów. Nie wszystkie reagują zgodnie z Twoim wyobrażeniem o psach. I bynajmnej nie uważam, żebyśmy mój ojciec czy ja (bo to o nas tu tak ciepło piszesz) nie potrafili rozpoznać czy coś z naszymi psami jest nie tak, jeśli tylko takie objawy się pojawiają. Uwierz mi- na takie czynniki jestem osobiście bardzo wyczulona. [quote name='ewaka']Ale zgodze się z Basią i innymi - uważam, ze nie ma miejsca dla hodowców, którzy oficjalnie głoszą, że [U]husky nie jest psem zaprzęgowym[/U] - a nie zapomnę tego nigdy jednej z "czołowych" hodowli, którą uslyszałam na jednej z wystaw. I nie bylo to stwierdzenie, typu "moje-nie-biegające"....[/quote] To jest faktycznie sprawa kontrowersyjna, bo czegoś takiego najzwyczajniej mówić się nie powinno. Nie chodzi jedynie o to, jakie ktoś ma plany względem przyszłego psa, ale też o to, co się kupuje, czyli co kryje się pod tym złoty papierkiem. A nawet jeśli kupuje się psa na kanapę to w głębi duszy, Husky zawsze pozostanie niezależnym szaleńcm, którego energii upust dać w jakiś sposób trzeba. To rodzi tylko rozczarowanie, które nie rzadko ma dla psa smutne zakończenie. -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='basia']Czy chcesz powiedzieć, że pies który nie biega, po prostu nie wie co traci i jest szczęśliwy? Ale jak temu samemu psu pokażesz jak fajne jest bieganie to już kreska zapadła i musi byc regularnie trenowany?[/quote] Może nie regularnie, ale pod zasadą "nie wie, co traci" podpisuję się obiema rękami :cool1: Moja Jagna nie bardzo kwapiła się do ciągnięcia, omijała kałuże niczym zło największe- do momentu, kiedy zobaczyła o co w tym wszystkim chodzi (nauczyła się od Bursztyna). Kto widział jak wkraczamy na teren wystawy, wie, jak teraz zachowuje się Jagna na hasło "naprzód" :diabloti: [quote name='ReiMar']Tyle, ze hodowca rozmnazajac psy, ktorych nie trenuje, nie wie, czy rodzice posiadali na tyle silna wole pracy, aby przekazac ja potomstwu.[/quote] Wolę pracy można bardzo prosto sprawdzić, choćby na spacerze- nie potrzeba do tego tysięcy kilometrów przebiegniętych w ekipie zaprzęgowej. [quote name='ReiMar']A ja pozwole sobie nie zgodzic sie z ta opinia. Reine na sile trenowalam od poczatku, bo po to chcialam miec husky, zeby z nim trenowac. W tej chwili, pomimo tego, ze biega w kazdym sezonie, moze spokojnie grzac kanape przez reszta zycia nie stwarzajac najmniejszych problemow. Instynkt pracy do tej pory =0.[/quote] Widzisz, bo piszesz o zupełnie róznych przypadkach. My mówimy wyłączie o psach, którą mają wolę do ciągnięcia- tę genetyczną. Jeśli psy są leniuchami (a z takimi też pracowałam) to zupełnie inna bajka- takie chętnie eliminowałabym z hodowli. My mówimy o psach, które instynkt pracy mają. Pytanie tylko, czy chcemy go rozbudzać, czy pozostawić uśpionym (co nie zmienia faktu, że występuje i może być w każdej chwili "użyty"). [quote name='basia']Uważam, że jesteś w błędzie. Powiedz mi w związku z tym dlaczego tak wiele psów nie biegających, trafia do adopcji z powodu kłopotów wychowawczych jakie sprawiają? Nie wmówisz mi, że pies od szczeniaka chowany na kanapie stanie sie kanapowcem. On zje tą kanapę prędzej niz uzna jej wyższość nad porządnym treningiem ;)[/quote] To jest bardziej kwestia nieumiejętności zagospodarowania energii psa, a nie samego instynktu ciągnięcia i frajdy z niego wynikającego. Psa można "wypalić" niekoniecznie bieganiem w zaprzęgu. Do tego dochodzi jeszcze wychowanie, pójście na kompromisy, chęć osiągnięcia konsensus. [quote name='basia'] Nie bez powodu rasy myśliwskie maja próby pracy. Instynkt można osłabić i dlatego się go sprawdza. Jak inaczej sprawdzić instynkt woli pracy u psa zaprzęgowego, jak nie zapinając go właśnie do zaprzęgu??[/quote] Obserwując go na spacerze i w czasie relacji z innymi psami tej samej rasy ;) Instynkt u psów pasterskich na przykład, sprawdza się poprzez kontakt z kaczkami czy owcami- nie trzeba być farmerem, żeby sprawdzić czy nas pies instynkt ma czy nie, wystarczy poobswerować, jak będzie się zachowywać w "przypisanym mu" środowisku. [quote name='peppermint']I jeszcze jedno chciałam napisac - jedna hodowla Coyoacan "wiosny nie czyni". [/quote] Pewnie i nie, ale gdyby przyjrzeć się ile wystawowych Husky w Polsce ma w rodowodzie Choco, to pewnie okazałoby się, że tych jaskółek jest więcej ;) [quote name='peppermint']Właśnie. Tyle, że w Polsce zamiast kierunkować i trenować, dużo się pisze o ich wielkiej wartości w zaprzęgu.[/quote] [quote name='peppermint']Jasne, że łatwiej jest wyhodować typ Husky odpowiadający przeciętnemu , zachwyconemu niebieskimi oczami zjadaczowi chleba. Znacznie trudniej jest odmówić potencjalnemu klientowi, który nie ma warunków na taka rasę. Biznes to biznes.[/quote] Ja może pójdę drogą jolki11 i poproszę o nie wrzucanie wszystkich do jednego wora. [quote name='peppermint']I jak czytam, że w hodowlach wystawowych rodzą się same świetnie predysponowane psy to zastanawiam się dlaczego Karen nie inwestuje w wystawowce ;)) (pozwalam sobie na taką drobną złośliwość, przepraszam)[/quote] Bo nie interesuje ją zgodność ze wzorcem, lecz możliwość maksymalnego zwiększenia parametrów wytrzymałościowych swoich psów. [quote name='peppermint']Zdarzają się również i tacy. Ale jest wielu ludzi, którzy mają za złe po prostu to , że z psa użytkowego robi się maskotkę i zabawkę (I nie chodzi o ciąganie na wystawy i pudrowanie, chodzi o to, co te psy robią w pozostałe 6 dni tygodnia) I w imię czego?[/quote] No, poczekaj.... Zerkam teraz pod stół i widzę, że ... śpią :p Na nieszczęśliwe bynajmniej nie wyglądają- dwa dni "pudrowania" dostarczyły im tyle emocji, że mam je z głowy jeszcze pewnie przez jutrzejszy dzień ;) Poza tym, czy pies użytkowy musi być psem harującym? To są dwie rózne sprawy. Powiem szczerze, że według mnie wielu maszerów dalece przekroczyło, granicę, której przekroczyć nie powinni, a chodzi mi o eksploatację psów i pozbywanie się ich po dwóch sezonach. Zdecydowanie bardziej w tym miejscu przyklaskuję tym, którzy oddają się tej bardziej amatorskiej wersji zaprzęgów. Dyskutujemy też o tym, jak się ma wzorzec do tego, co widzimy na wystawach.... Zgadza się, wiele psów jest zbyt otyłych, bez formy, o zbyt krótkich kończynach i tp. Ale gdyby przyjrzeć się psom z linii, o ktorych wspomniałaś, to obawiam się, że odbiegałyby od wzorca (opracowywanego nota bene również w oparciu o doświadczenia i wyliczenia amerykańskich zaprzęgowców) przynajmniej tak samo (brak szaty, przedpiersia, zbyt duży wzrost, brak stopów itp.). Jesli mówimy o rasie Husky i dopasowaniu do obowiązującego wzorca, to bądźmy sprawiedliwi. Jeśli mówimy o czymś co ma 78 chromosomów i służy do biegania to ja się z tego tematu wypisuję w takim razie, bo nie dotyczy on rasy, która mnie interesuje. -
Wyniki z zagranicy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to piotrjan's topic in Wystawy
[quote name='bety']Tak, tak - wiem. Tak wogóle to gratulacje dla Ciebie :)[/quote] A dziękuję :) Koniec OT ;) -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Drabster']Ale mnie rozsmieszyła jedna rzecz w opisie mojej suki dostałem wpis treści słabo rozwinięta muskulatóra? No cóż lekka paranoja dla Suni która jest Liderka zaprzęgu w ciagłym treningu.[/quote] Może to słabe pocieszenie, ale Mateuszowi Surówce też tak kiedyś napisano- i to psu, ktory miał już na koncie V-ce Zwycięztwo Świata zresztą ;) Cóż.... :shithappens: A tak naprawdę, chodziło pewnie o ukształotwanie umięśnienia, ale nie każdy sędzia wie, że brak imponującej muskulatury nie świadczy wcale o braku treningów i na odwrót. Przecież nawet wśród ludzi, jeśli spojrzeć na wybitnych biegaczy, trudno uwierzyć, że którykolwiek z nich mógłby wygrać konkurs fitness ;) [quote name='HUSKYTEAM']Pod warunkiem, że nie będą miały konkurencji w postaci huskich z linii zaprzęgowych. Nie rozśmieszajcie mnie, bo przede mną ciężki sezon - znów będę musiał biegać 90% dystansu, który inni zawodnicy przejeżdzają stojąc na saniach... [/quote] Jacku, nie panikuj. Wiesz dobrze, że na wynik końcowy składa się wiele czynników. Ja na przykład całe życie ścigałam się na saniach drewnianych i to nawet wtedy, gdy zaczęły się w Polsce pojawiać sanie kevlar'owe. Krew mnie zalewała, kiedy przegrywałam o kilka sekund miejsce na podium, mając świadomość, że na każdym zakręcie wytracam prawie całą prędkość. Ale taki sprzęt sobie wybrałam, więc musiałam pracować na zwycięstwa bardziej niż niektórzy moi konkurenci. To samo z psami- każdy ma to, co sobie wybrał, względnie to, na co go stać ;) [quote name='peppermint']Taka , powiedzmy, "wola walki" jest już tylko w liniach stricte zaprzęgowych, hodowanych od pokoleń pod kątem wyścigów dystansowych.[/quote] Przepraszam, ale z tym zgodzić się żadną miarą nie mogę. Zapewne każdy, kto zna linie, na których pracują Coyoacan, a szczególnie linia CHOCOLATE Lievanos, zgodzi się, że nie są to linie stricte zaprzęgowe. Jednakżde to właśnie z linii Choco bardzo częste były przypadki, kiedy niewytrenowany pies bez kondycji upada ze zmęczenia, ale chwilę potem podrywa się i chce biec dalej. Sama Choco, biegnąc już w wieku emerytalnym w zaprzęgu sześciopsim upadła ze zmęczenia na kilkadziesiąt metrów od "mety", a kiedy tata chciał ją wypiąć, żebym na spokojnie ją doprowadziła do stake-out'u, wyrwała, jak szalona. U jej dzieci i wnuków taka wola walki to niemal standard, choć z pewnością bywają i wyjątki (jak w liniach zaprzęgowych zresztą). Takiej woli nie widziałam u wielu psów z tzw. linii biegających. BTW- w sobotę [U]po raz kolejny[/U] usłyszałam, że "rude Husky są nieznośne", czyli trudniejsze w wychowaniu, bardziej psotne i nieokrzesane niż pozostałe. A może to o umaszczenie chodzi? :evil_lol: [quote name='peppermint']Kiedys tez we wzorcu był zapis o tym, że SH powinien wyciągać na krótkich dystansach prędkość powyżej 40 km / h , nie chce co prawda rozpętać kolejnej burzy, ale czy nasze wygrywające Husky są do tego zdolne?[/quote] Sęk w tym, że wielu ludzi nie rozumie, iż Husky, które nie spędzają swojego życia na treningach, nie będą w stanie wygrywać z typowymi zaprzęgowcami nie dlatego, że są "gorsze", ale przede wszystkim dlatego, że każdy organizm, nawet Mariusza Pudzianowskiego, potrzebuje treningu ukierunkowanego stricte na daną konkurencję, żeby móc być najlepszym. Bez treningu żaden organizm nie osiągnie parametrów, do jakich został stworzony. Do tego dochodzi, oczywiście, selekcja pod względem budowy, ale zastanawia mnie, jak wiele zalezy tak naprawdę od tego czego się od danego psa chce. Zastanawia mnie, gdyby Mateusz Surówka wziął pod swoje skrzydła taką "Mięsistą Gruszeczkę" i wprowadziłby dla niej profesjonalny trening, to czy np. po roku, osiągnąłby wynik gorszy, niż jego typowy pies biegający oddany w "stanie surowym" w ręce, np. Jacka (nie ujmując nic Jackowi, ale doświadczenie ma niewątpliwie mniejsze od Mateusza). I coś mi podpowiada, że odpowiedź na to pytanie nie jest taka oczywista :roll: [quote name='HUSKYTEAM']Szkoda, że w całej tej teoretycznej dyskusji żadne z Was nie zauważa zalet psów wystawowych, a próbujecie wmówić, że są tak samo szybkie jak inne. Nie są, wolniejsze. Ale mają chęć do regularnej pracy. Są niezmordowane. Mają wyczucie odległości. Mają wyczucie grubości śniegu. Idą zawsze po najtwardszym. Musher nie musi taszczyć derek do ich okrywania na biwakach. Mają twardsze poduszki w stosunku do masy ciała. Są niezwykle ekonomiczne pod względem żywienia przy długim wysiłku... [/quote] Czekałam, kiedy ktoś to w końcu napisze ;) A tak na zakończenie, coś osobistego- z doświadczenia [IMG]http://www.kraina-nigdy-nigdy.pl/nigdynigdy/galeria/zaprzegi/z%204.jpg[/IMG] Od lewej: -BYSTRA z Coyoacan- [FONT=Arial]Ch. Polski, Zw. Klubu, 2 x Zw. Wystawy Championów (’97 oraz ’00)[/FONT] [FONT=Arial]-BJORN z Coyoacan- nigdy nie wystawiany (za długi włos)[/FONT] [FONT=Arial]-BOHUN z Coyoacan- [/FONT][FONT=Verdana]Interchampion, Ch. Polski, Mł. Ch. Polski, Junior Best in Show Katowice’96, III Best in Show Poznań’96[/FONT] [FONT=Verdana]-BURSZTYN z Coyoacan- Ch. Polski, Słowacki Ch. Weteranów, Best in Show Warszawa'97, 18x Best in Show Weteranów[/FONT] [FONT=Verdana]W dniu, w którym zrobione zostało to zdjęcie, osiągnęły drugi czas zawodów, przegrywając jedynie z ówczesnym absolutnym numerem jeden w tej części Europy- Jaroslav'em Rzidky, startującym w klasie B1, na typowych czeskich "szczurkach".[/FONT] [FONT=Verdana]Wiele innych "szczurków" osiągnęło czasy gorsze lub o wiele gorsze od naszego.[/FONT] [FONT=Verdana]Uprzedzam ataki- nie próbuję udowodnić, że Husky "wystawowe" (wogóle, dziwne określenie na psa o wzorcowym włosie, wykąpanego i wyczesanego :cool1: ) są lepsze w zaprzęgu od tych "wyścigowych".[/FONT] [FONT=Verdana]Próbuję jedynie pokazać, że również coś potrafią i chcą.[/FONT] Że odpowiednio ukierunkowane i trenowane, potrafią ambitnie walczyć. I sugeruję, żeby strony tej dyskusji rozeszły się w kierunku swoich psów i ulubionego psiego hobby i zakończmy tę dyskusję. Odnoszę bowiem wrażenie, że tak jak często zaprzęgowcy mają pretensję o dyskryminację psów z linii sportowych przez wystawców, tak samo są cięci na te psy, które oprócz wzorcowego "desire to go" mają również estetyczną urodę i zadbany włos. -
Wyniki z zagranicy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to piotrjan's topic in Wystawy
[quote name='LOCZEK']Kasiu, nieważny rozmiar,liczy sie efekt końcowy!!! :grin: :grin: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] Tyż prawda :diabloti: [quote name='LOCZEK']Superancko wygladacie na tym podium![/quote] Dzięki :loveu: bety, ta Akita, pierwszgo dnia zdobyła BoG ;) -
Wyniki z zagranicy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to piotrjan's topic in Wystawy
[quote name='agacia']Jak sie kliknie w ikonke to sie wieksze otwiera :)[/quote] A tak- wiem wiem :p Tylko, że nawet po kliknięciu, tylko to pierwsze osiąga "normalne" rozmiary, a pozostałe jakieś takie karłowate są :roll: -
[quote name='Martyna']hahaha Nigdy Nigdy - masz na mysli Anke ;-)[/quote] A tak! To musiała być ona- zapamiętałam czerwoną koszulkę :p
-
Wyniki z zagranicy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to piotrjan's topic in Wystawy
Wrzucam nasz skromny dorobek fotograficzny- fot. Aneta Łapacz, zdjęcia z niedzieli: Stawka psów, kl. championów: [URL="http://img141.imageshack.us/my.php?image=dogopsyklchampionwdm1.jpg"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/4106/dogopsyklchampionwdm1.th.jpg[/IMG][/URL] Liczna stawka psów, kl. weteranów :cool1: : [URL="http://img141.imageshack.us/my.php?image=dogopsyklweteranwse4.jpg"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/7091/dogopsyklweteranwse4.th.jpg[/IMG][/URL] Stawka suk, kl. championów: [URL="http://img141.imageshack.us/my.php?image=dogosukiklchampionwbv4.jpg"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/3981/dogosukiklchampionwbv4.th.jpg[/IMG][/URL] Best of Breed czyli Jagna w letniej sukience ;) (sędzia Vladimir Piskay- Słowacja): [URL="http://img406.imageshack.us/my.php?image=dogobobfe8.jpg"][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/1781/dogobobfe8.th.jpg[/IMG][/URL] Wyniki Best of Group (sędzia Eugene Yeruzalimskij- Rosja): [URL="http://img441.imageshack.us/my.php?image=dogobogls8.jpg"][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/5293/dogobogls8.th.jpg[/IMG][/URL] Best in Show (sędzia Hans Muller- Szwajcaria): [URL="http://img441.imageshack.us/my.php?image=dogobisiz9.jpg"][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/159/dogobisiz9.th.jpg[/IMG][/URL] Się coś małe niektóre z nich zrobiły.... Jakby trzeba było większych, to dajcie znac ;-) -
[quote name='piotrjan']Wszystkim , którzy nagrodzili naszą Winterfrost's Exclusive czyli Zorkę w czasie dwóch dni BISów brawami , serdeczne dzięki . Szczególnie Dogomaniackiej ekipie .[/quote] To, co się tak darło w niedzielę to ja z Gosią i Kropki :cool1: Szkoda, że nie było obiecanych braw podczas naszych finałów.... [quote name='Martyna'] [FONT=Arial]Gratulacje!!! :-) ech ja niestety nie spotkalam dogomaniakow :( ale wyniki mamy super :D[/FONT][/quote] Spotkałaś spotkałaś, ale o tym nie wiesz :evil_lol: Sądząc po wynikach to widziałam Cię, jak skakałaś ze szczęścia kiedy wygrałaś rasę w niedzielę :lol: Aż miło było patrzeć! No i spotkałysmy się również na parkingu tyle, że Ty nie wiedziałaś, że ja to ja, a ja nie wiedziałam, że Ty to Ty :diabloti: Zaparkowałaś samochód pod wielkim bilboard'em, na uboczu, w cieniu, żeby wyprowadzić swoje potworki. Ja w tym czasie łaziłam ze swoim (małym rudym Husky) po okolicy ;) U nas wyniki też bardzo ładne. W sobotę: - Sztysio (BURSZTYN z Coyoacan)- V1 i skończony Słowacki Championat Weteranów - Jagódka (JAGIENKA z Coyoacan)- V2 i res. CAC W niedzielę: - Sztysio- V1 - Jagódka- V1, CAC, CACIB, BoB i BoG :multi:
-
Uśmiecham się o dodanie do listy Słowackiego Championatu Weteranów dla Bursztynka ;) Z góry dzięki.
-
Wyniki z zagranicy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to piotrjan's topic in Wystawy
Dzięki piękne za gratulacje :) My wróciliśmy bardzo szczęśliwi, przede wszystkim ze względu na championat Bursztynka. Jagienki zwycięstwo z niedzieli dodało tylko smaczku całemu temu wyjazdowi. Atmosfera, jak już wspomniała Mariola, przefajna- udało nam się stworzyć zgraną grupę i nawet nienajlepsze wyniki z soboty nie były w stanie nam popusć nastrojów- obiecaliśmy sobie odbić w niedzielę i słowa dotrzymaliśmy :lol: Szkoda, że sędzia belgijski został w ostatniej chwili zmieniony na Białorusina, ale co zrobić. Pierwszy dzień był wielką niewiadomą. Trudno mówić o "złym" sędziowaniu- ono było po prostu nieprzewidywalne. Niektóre lokaty były zgodne z przewidywaniami- inne zupełnie nie. Milosz przegrał pierwszą lokatę ze względu na charakter, ale już suczka, która niemal cały czas stała z ogonem podwiniętym pod siebie, CACIB'a dostała. W niedzielę, ocena była już bardziej "stabilna" ;) Wystawa zorganizowana niestety gorzej niż ta majowa-chyba kluczem była tu ilość zgłoszonych psów, co odbijało się na ilości przewijających się przez wystawę ludzi i dużej powierzchni wystawienniczej. Cóż.... pierwszego dnia, długo żeśmy z Mariolą szukały ringu honorowego :evil_lol: Zdjęć z soboty nie mam, ale w niedzielę mój "fotograf" amator cośtam pstrykał. Przejrzę zdjęcia i jeśli się coś nada do publikacji to wkleję. O ile pamiętam to Mariola i Monika też coś powinny mieć :razz: [quote name='Cyraneczka']Kasiu, a ile Ty masz tych kciuków? Bo 2 juz są zajęte...[/quote] Liczyłam też "kciuki" u stóp ;) [quote name='jolka11'] Ziemabora'sThe American Idol I CAC CACIB BOB i chyba BOG I [/quote] BoG II ;) [quote name='jolka11'][SIZE=4][B][COLOR=darkgreen]J[/COLOR][COLOR=darkgreen][COLOR=darkgreen]A[/COLOR]GIENKA[/COLOR][/B][/SIZE] CHAMPION SŁOWACJI [/quote] Łoj! Się Mariolu pośpieszyłaś :lol: Wiem, że dobrze nam życzysz, ale w jednym sezonie się na Słowacji championatu zrobić nie da ;) Niemniej jednak, gratulacje dla tych, którzy po tym weekendzie mogą dodać kolejne ch. do nazwy swojego psa :multi: -
Wyniki z zagranicy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to piotrjan's topic in Wystawy
A ja tam za Zorkę kciuków nie trzymam :cool1: Ta mała zaraza i tak da sobie radę- z moimi kciukami, czy bez nich :diabloti: Trzymam za to kciuki za dwa psy z polskiej reprezentacji, które walczyć będą o swoje championaty. Jeśli takich psów jest więcej- chętnie służę swoimi kciukami ;) Do zobaczenia w Bratysławie :loveu: -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
My do Wrocławia mimo wszystko się wybieramy- obiecaliśmy znajomym, że będziemy, więc słowa trzeba dotrzymać :roll: -
To może jeszcze coś po polsku pozwolę sobie wrzucić: [URL]http://www.kraina-nigdy-nigdy.pl/nigdynigdy/publikacje/ruch.pdf[/URL] (proszę przymknąć oko na zamienione w czasie redagowania podpisy pod dwoma zdjęciami ;) ) [quote name='HUSKYTEAM']Z informacji, które do mnie najbardziej trafiają "obrazowo" jest między innymi opinia Kasi Czarkowskiej i Jacka Borkowskiego, według której [I]"ruch siberiana powinien przypominać ruch wilka. Pies powinien poruszać się niczym cień wilka - lekko, sprężyście, wydajnie (co rozumiem, że jednak dość szybko - przyp.Jac), na śniegu zostawiając ślad łap tworzący nieomal linię".[/I][/quote] Chciałabym jedynie, aby rozgraniczyć opinię poszczególnych osób ;) Nigdy nie mówiłam, że Husky powinien poruszać się jak wilk. Mimo mojej olbrzymiej sympatii do tego gatunku uważam, że jest fizycznie niemożliwe, a nawet z punktu widzenia rasy, nieporządane, żeby Husky poruszały się, jak wilki. Ich budowa anatomiczna jest, wbrew powszechnej opinii, zupełnie pod tym względem inna niż u ich dzikich przodków. Po szczegóły zapraszam na przykład tu: [URL]http://www.kraina-nigdy-nigdy.pl/nigdynigdy/publikacje/mgr.pdf[/URL] (strona 32) Sposób prowadzenia kończyn w ruchu, sposób prezentowania psa i ułożenia szyi czy ogona jest określone przez wzorzec FCI, więc tutaj Ameryki nie odkryłam ;) Jeśli chodzi o subiektywne wymogi względem dobrze poruszającego się Syberiana to bardzo ciekawą dyskusję na ten temat toczyli swego czasu, sędziowie kynologiczni- Bart Miller, Alice Watts[COLOR=black] i [/COLOR][FONT=Arial][FONT=Verdana][COLOR=black]Vern Harvey właśnie.[/COLOR][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Verdana]Miśka, dzięki za linki- myślę, że każdy kogo interesuje ten temat powinien przeczytać teksty, które tam zostały zamieszczone :)[/FONT][/FONT]
-
Wyniki z zagranicy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to piotrjan's topic in Wystawy
[quote name='ReiMar']NigdyNigdy, masz moze jakies zdjecia z tej wystawy?[/quote] Niestety żadnych :p Koleżanka mi zaiwaniła aparat na ten czas :roll: Do Marioli, wiesz z miłą chęcią pojadę teraz do Bratysławy, bo tę wystawę pod względem organiazcyjnym (i nie tylko ;-)) wspominam bardzo dobrze - nie ma to jednak jak w domu :) BTW- w Bratysławie, na pierwszy dzień, również sędziego nam zmienili ;-) -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Cyraneczka']A mi sie wydaje, ze tu zawiniła zła komunikacja i totalny brak reklamy.[/quote] Może i racja? :roll: Sama dowiedziałam się o tym, ze Guido sędziuje przez przypadek, szykając gdzie by tu jeszcze pojechać.... [quote name='jolka11']O kurcze ja też zgłosiłam psy do Wrocławia :razz:[/quote] No, to się przejedziemy 350 km, żeby znajomych spotkać :p -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
No, to tym razem Eskimoskim Domkom gratulujemy- za całokształt :p J.K.K- Wam również oczywiście - rozkręcacie się widzę ;) [quote name='Cyraneczka']Nie możliwe :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Może to taka podpucha, żeby było wiecej zgłoszeń, a w ostatniej chwili zmienią sędziego na ... pana Oparę :razz:[/quote] Z Kanzler to mnie Miśka też zabiłaś :crazyeye: Aż się boję zgłaszać, żeby nie były tak, jak piszę Żaneta :roll: We Wrocławiu na przykład, miał być Uve Fischer do którego zgłosiłam psy, bo dawno nas nie sędziował i.... .... już nie sędziuje Fischer :cool1: [quote name='flashka-g'] Co ja sadze o sedziowaniu w przyszlorocznym Oppolu..hm.. a wiec jezeli na normalnej wystawie jest 80-90 siberianow czasami, to mysle ze to p.Kanzler moze zglosic sie nawet kolo 150 ( przypuszczam)[/quote] Podejrzewam, że stawka będzie taka jak zwykle ;) Wielu ludzi nie wie, kim jest p. Kanzler (choć wie cóż to takiego Innisfree), jeszcze inni nie pojadą do tej sędziny ze zwykłej obawy przed surowością jej oceny (uprzedzam, że używa pełnej palety ocen :diabloti: ), a jeszcze inni, bo... nie ;) Zresztą, najlepszy przykład to ilość Husky na wystawie w Będzinie, gdzie sędziował Guido Schafer.... -
Wyniki z zagranicy (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to piotrjan's topic in Wystawy
Dzięki piękne wszystkim za miłe słowa :-) Co prawda sama wystawa, jak i sędziowanie pozostawiło lekki.... hmmmm... niedosyt (;) ), ale cieszę się bardzo, że "chociaż" ten plan minimum został wykonany. Wielu z Was wie, jak to jest przejechać w tę i nazad ponad 2000 km i wrócić z niczym, stąd doceniam te pierwsze punkty. [quote name='Cyraneczka']Ło matko, a gdzie to jest?? Ciekawie brzmi, tak trochę z niemiecka... czy austriacka, czy jakośtam...[/quote] A to tam, gdzie niemieckie wrony zawracają ;) 63 kilometrasy za Frankfurtem [quote name='Savannah'][SIZE=3][COLOR=black]No to rozpoczeliscie Championat Niemiec:loveu: [/COLOR][/SIZE][/quote] Championat[B]Y[/B] ;) Z tego się w sumie cieszę najbardziej, bo na Championacie Bursztynka zależało mi najbardziej.... [quote name='jolka11']Świetnie , świetnie teraz czekamy na relacje i staweczkę :p[/quote] No, cóż, wystawa zorganizowana poniżej moich oczekiwań. Cieszę się, że Husky oceniane były w sobotę, bo pogorzelisko, jakie posotało po pierwszym dniu wystawy nie wróżyło zbyt dobrze na następny dzień (chodzi głównie o natłok ludzi na wilgotnej trawie). Przy stoliku sędziowskim siedziało pięć "prężnie pracujących" osób, ale w sumie nie wiem czym się zajmowały - nikt nie pofatygował się w każdym razie, żeby podnieść z ringu leżącą przez jakieś pół godziny tabliczkę z lokatą, przez którą prezenterzy co i rusz skakali, żeby nie skręcić nogi. Dodatkowo palenie- wszędzi i ciągle- również na ringu w czasie oceny. Wszelkie informacje, od zapisów począwszy, poprzez katalog, a na kierunkowskazach na terenie wystawy skończywszy- wyłącznie w języku niemieckim. Obsługa zbyt kumata w innych językach również nie była :cool1: Samo sędziowanie było.... dziwne ;) Ani ja, ani kilku innych obserwatorów sensu znaleźć nie mogliśmy, ale w sumie nie o to przecież chodziło. Sędzia lubił.... no nie wiem co lubił i na tym poprzestańmy, żeby się za bardzo nie wdawać w dyskusje :p A oto leci staweczka i wyniki- sędzia Rudi Hardtmann z Niemiec PSY kl. weteranów BURSZTYN z Coyoacan- V1, Best Veteran in Breed kl. pośrednia Baricelo's TRAIL WINNER OF SAVANNAH TOWN- V1, CAC, CACIB kl. championów RAINAR of Ruby Creek- V1, CAC, res. CACIB SUKI kl. młodzieży Hightower's RED MAGIC MOUSE- V2, res. Zw. Młodzieży Hightower's SEE HERE IS LITTLE FROSTY- V1, Zw. Młodzieży kl. pośrednia Hightower's RAFINHA- V2, res.CAC Innisfree SIENNA ROSE- V1, CAC, res. CACIB Kristari'a SNOWDEVIL JUSTINE- V3 kl. championów JAGIENKA z Coyoacan- V1, CAC kl. otwarta Anny's LITTLE STARLIGHT OF SAVANNAH TOWN- V3 DRIVE ME CRAZY of Wolf Point- V4 Zausel's YIPPIE YEAH- V2, res.CAC Zausel's BETTER THAN YOU- V1, CAC, CACIB, BoB Ah! No i oczywiście gratki dla Marty z Lwów :lol: Z tą Ukrainą to jak Białorusią- trzeba raz pojechać, ale... tylko raz i wystarczy ;) -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='kapka22']SHERRY SASHKA RAY OF LIGHT Zw.Ml, NJwR [B]ukonczony [COLOR=red]MLODZIEZOWY CHAMPIONAT POLSKI[/COLOR][/B] :loveu: [/quote] No i Cię LOCZKI zakrzyczeli, nooooo.... ;) Gratulacje dla Sashki :) -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Im dłużej czytam forum, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że [SIZE=7][COLOR=green][B]LOCZKÓW NIE POWINNO WYPUSZCZAĆ SIĘ Z DOMU[/B][/COLOR][/SIZE] :evil_lol: A tak na poważnie to.... Oczywiście NigdyNigdziaki ślą gratulacje dla całej ekipy :lol: W zasadzie, dla Arktogei również, bo to faktycznie WASZ weekend był ;) -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
NigdyNigdy replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='Miśka']czy już wiadomo kto będzie oceniać husky na tegorocznej klubówce w Łodzi?[/quote] Podobno p. Kisljakow z Białorusi.