-
Posts
48 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BB
-
Czy juz znane sa wyniki z Leszna??
-
Olle - toyki rewelacyjne !! Oby trafily w rece wystawowe, bo szkoda,zeby nie byly pokazywane. A ktory/ktor zostaje w hodowli? Violonczela - dziewczynki bardzo slodkie, mam nadzieje,ze znajda szybko wspanialych wlascicieli!
-
Czesc PALATINA - Ty to masz jak zwykle najnowsze wiesci ;) Czlowiek sie jeszcze nie zdazy zadomowic, a tu juz wszystko o nim wiadomo;) Pozdrawiam Ciebie, PON'ki i weteranke, ktora jak slyszalam, bardzo dobrze sie miewa:) A jesli chodzi o suczkomanie, to trudno powiedziec. U mnie nie ma poki co reguly, ale w W-wie jest piekny miot bialych duzych Pudli i jest 5 suczek, a poki co zamowienia byly, ale jedynie na pieski ;( A szkoda, bo dziewczyny sa piekne i maja wspanialy rodowod !!
-
Drodzi pudlomaniacy, za Wami to nie sposob nadazyc ;) Jak sie nie bywa tutaj codziennie, to juz sie ma ogromne zaleglosci. Witam Olle , Magde i Szelme i wszystkich inncyh,m z ktorymi sie jeszcze nie witalam. Bibi - Fanusia przesliczna. Jak mozesz to napisz mi na forum albo pw cos wiecej o niej. I jak masz jakies inne zdjecia, to tez bardzo poprosze. Ma super pigmencik, mysle,ze pod tym wzgledem biale Toyki w PL beda sie wyroznialy ;) Ja wybieram sie dopiero na wystawe w W-wie. Z powodu ostatnich dosc licznych wyjazdow i poniesionych kosztow musialam sie troche ograniczyc z wyjazdami. Niestety Leszno ( a moze i stety) sobie odpuscilam. Pozodbie jak Katowice. Dopiero zagoscimy na wystawie w W-wie, bo najwyzszy czas znowu zajac sie wystawianiem toyk'ow :) A przynajmniej jednego kawalera, ktoryemu ( wstyd sie przyznac) najwyzsza pora skonczyc uprawnienia reproduktora ;)
-
[quote name='Gośka'] BB sukces to był szczególnie jeśli chodzi o mnie[/quote] Tak wlasnie do tego nawiazalam - odpowiadalam na Twoj post o stawce duzych pudli na swiatowce :) . Chodzi mi o sukces Mercedes na swiatowce w Amsterdamie, w Kl. Championow. o ile dobrze pamietam zajela III lokate na taka duza liczbe innych suk w tej klasie. Ja o swoim sukcesie, to szeczrze mowiac nawet nie pomyslalam. Ale masz racje, bo to przeciez bylo dokladnie na tej samej wystawie;)
-
Witam wszystkich, widze,ze chyba temat juz odszedl w zapomnienie, ale jesli by ktos mial ochote pogadac o DJP albo zapytac sie o cos zwiazanego z ta rasa, to chetnie pomoge w miare mojej wiedzy i mozliwosci :)) Pozdrawiam
-
[quote name='BiBi'][b]BB[/b] pamiętasz, to były czasy, kiedy jadąc z toyem na wystawę prawie było pewne, ze w sukach będziesz tylko Ty, a w psach ja :wink: A teraz liczba psów jak i suk rośnie równomiernie. Myślę, że i tu przydałby się już podział na kolory[/quote] Dokladnie, a to i tak bylysmy same - kazda w "swoim"kolorze;) Teraz to juz w obrebie kazdego koloru jest konkurencja. I bardzo dobrze:) Natomiast co do podzialu na kolory - to napewno by sie przydal, chociaz niestety ciagle morelowe i srebrne toyki sa w mniejszosci. [quote name='Gośka']Ja tylko raz w życiu na światowej widziałam taką stawkę dużych pudli, że Ch. były podzielone na trzy grupy, no i przeżycie faktycznie było ogromne jak nas wybrała do finału.[/quote] To byl ogromny sukces, a nie tylko przezycie !! Pamietam jakie wtedy byly emocje :) Na wystawie tej rangi dojsc tak wysoko, to nie byle osiagniecie, ale dodatkowo w takiej stawce to juz nie lada wyczyn :)
-
Wyglada na to, ze pudli mamy coraz wiecej. Coraz wiecej jest tez wystawcow:) Mam nadzieje,ze nigdy nie bedziemy mieli az tyle konkurencji jak na ringu yorkow ( bo jednak dla rasy tez nie najlepiej kiedy staje sie nadmiernie popularna) ,ale jednak odrobinka adrenalinki sie przydaje. W toy'kach mamy juz coraz wiecej konkurencji. Jeszcze w 2003 roku byla tylko jedna moja biala , a w tym roku na ringach zagosci o kilka wiecej ;) Juz nie wspominajac o czarnych i najbardziej oryginalnych brazach :) !! Podobnie wyglada sytuacja z duzymi, jest ich coraz wieksze grono na wystawach -a biale doganiaja liczbowo powoli czarne;) , a o ile dziewczynki po Sisi i Fordzie trafia do wystawcow , to jest szansa,ze i hodowli bialych duzych pudli wkrotce przybedzie ;)
-
Wszystko sie zgadza - rozbieznosc ras ( zdjecie pod nickiem dla ulatwienia, i rozroznienia od BiBi), wystawa w Gdyni i Duży Japoński Pies też :) A tym, ktorzy nie dotrwali do finałow w Gdyni musze sie pochwalic,ze z DJP dostalismy II BIS . Mysle,ze "japonczyk" pozazdroscil pudlom i tez chcial sie wykazac czyms wiecej niz wygrana w obrebie rasy;) A ,ze ja go nie oszczedzam, i pielegnacje i kapiele ma nie mniej dokladne niz pudle, to mu sie nalezalo ;)
-
[quote]W pierwszej chwili myślałam,że BiBi połknęło dwa ''i'' [/quote] no niestety tego skojarzenia nie przewidzialam, a faktycznie na pierwszy rzut oka mozna sie pomyslic .
-
aha, a BB to oczywiscie od inicjalow. Nawet nie wpadlam na to,ze bedzie sie kojarzylo z BiBI ... ale chyba nie mozna juz tutaj zmieniac loginu?! A przynajmniej ja nie wpadlam na to, jak sie to robi - wiec jesli jest taka mozliwosc, to porposze tych bardziej odeznanych niz ja, o podpowiedz
-
Tak , widze ,ze wszyscy sa juz na dobrym tropie. Wszystko sie zgadza, i biale i stolica ;))
-
Mysle,ze nie bedzie tak trudno sie domyslec;) W koncu juz niewiele nas zostalo spoza dogomanii. No a w sumie kazdy szczegol napewno od razu wszystko by zdradzil ( to tez jakas podpowiedz;) )
-
Witam wszystkich znajomych i nieznajomych:) Juz od dluzszego czasu slyszalam o forum na dogomanii . W koncu postanowilam zobaczyc co tu ciekawego slychac - i jakie mile zaskoczenie, widze,ze pudle gora ;)) Niewiem czy mi sie wydaje, czy nadchodzi jakies odrodzenie zainteresowania rasa?! Mam wrazenie, ze cala ekipa pudlarzy juz sie tu stawila ...i tak postanowilam dolaczyc tym razem wirtualnie do grona ! Pozdrawiam wszystkich serdecznie a wszystkim hodowcom gratuluje wspanialych maluszkow ( tych mniejszych i tych wiekszych;) !!
-
Przy takich wydarzeniach - warto opisywac je dosyc dokladnie, wlasnie po to,ze potem nie bylo nieporozumien. Oczywiscie okrzyki byly. Ale ludzie sa ludzmi. Krzyczala wlascicielka gryzionego psa, i ja sie jej wcale nie dziwie. Chociaz majac taka rase warto sie przyzwyczaic,ze takie sytuacje moga miec miejsce i wtedy najwazniejsze,zeby byc opanowanym. Bo z reguly psy i tak sobie krzywdy nie robia - jesli dochodzi do spiecia miedzy dwoma psami tej rasy. Bo wiadomo,ze maly piesek nie ma szans przy takim ogromnym samcu. Ale to,ze ktos krzyczal wcale nie oznacza, ze pogryzly sie dosc mocno. Jedno nie ma nic wspolnego z drugim. Bo sila gryzienia nie jest zalezna ani proporcjonalna do sily glosu osoby krzyczacej. a ktory samiec DJP , obecny na tej wystawie , byl przyjaznie nastawiony ? a zakladala mu kaganiec dlatego,ze atakowal, czy dlatego ze ludzie dookola wiedzieli lepiej - ze pies napewno zaraz ponownie zaatakuje? Z tego co ja zauwazylam i slyszalam, kaganiec zostal zalozony psu po tym, jak wlascicielka jednego z psow twierdzila,ze ten pies ma zamiar ponownie zaatakowac. dla swietego spokoju zalozono mu kaganiec,zeby nikt juz sie nie bal, ze cos sie stanie. mysle,ze to bylo rozsadne podejscie , a ludzie siedzacy w poblizu byli swiadkami,ze pies ani razu po zejsciu z ringu nawet nie mruknal na zadnego innego psa. jak sama wczesniej napisalas : " Może niezbyt dokładnie opisałam, ale chodzło mi o wrażenie jakie zrobiła ta scena na wszystkich i dlatego użyłam określenia "pogryzły się dość mocno"" wlasnie uwaznie czytamy, i stad nieporozumienia ;-) Dokladnie - wszytsko zalezy od tego jaki jest Twoj pies. Ten pies juz schodzac z ringu byl opanowany. Z kolei pies ktory byl poszkodowany - najpierw ugryzl swoja wlascicelke, a potem wyrywal sie w kierunku schodzacego z ringu psa. Tutaj nie ma sie co dziwic. DJP latwo sie nie poddaje i wiadomo,ze chcial oddac napastnikowi. Ale po co na sile uspkojac psa, ktory nie jest juz zdenerwowany?! Gdyby ten pies regularnie sie rzucal i byl agresywny, z pewnoscia ktos z sedziow lub organizatorow wplynalby na to,zeby go usunieto z okolicy ringu lub z terenu wystawy. Byloby tak, gdyby komukolwiek przeszkadzal lub zagrazal swoja obecnoscia. To byl incydent, wypadek losowy, nie majacy uzasadnienia w nadmiernej agresji psa, czy w niedbalstwie opiekunow. To jest taka rasa i czasami moze sie cos takiego zdazyc. Tak jak mozna sie potknac trzymajac noz, tak mozna sie potknac na ringu. Ale nie znaczy to,ze nie wolno nigdy wiecej dotykac sie tego noza czy z nim chodzic , i nie znaczy to,ze czlowiek i ten noz - beda juz od tej pory zawsze stwarzali zagrozenie !
-
nie uwazam,zeby moja wypowiedz byla bezczelna. ale oskarzenie mnie o to juz jest bezczelnoscia. dla informacji wszytskich jestem znajoma pani, ktora zostala pogryziona. a informacje o jej stanie i stanie jej psa, mam nie tylko z bezposredniej obserwacji,ale przede wszytskim z bezposredniej relacji tej wlasnie pani. a jesli ktos faktycznie obserwowal to wydarzenie, to widzial ze pies rzucil sie nie dlatego,ze byl zle trzymany ,ale dlatego, ze osoba ktora go wystawiala potknela sie i przewrocila sie na ringu. i w tym wlasnie momencie jej pies wyskoczyl do psa biegnacego przed nim.
-
Ok, to przepraszam,.ale w takim razie nie bardzo rozumiem, dlaczego Cie wiecej tata na wystawe nie zawiezie?
-
To niesamowite jaka ludzie miewaja bujna wyobraznie!!! Faktycznie pies ugryzl swoja wlascicielke. Ale pisac ze " Ogon ocaleje, ale też poważnie nadgryziony." Gosia jest daleka od rzetelnego relacjonowania wydarzen. Nie bedac bezposrednim swiadkiem wydarzen i nie widzac "poszkodowanego" psa... A wiec - ogon ocaleje - bo nie zostal ani nadgryziony, ani odgryziony ani przegzyziony
-
po pierwsze co to dla kogo znaczy,ze pogryzly sie dosc mocno? Fakty sa takie,ze zaden pies nie byl nawet zszywany, a cale zdazenie trwalo pare sekund. Ja - przykladowo - nie nazwalabym tego dosc mocnym pogryzieniem. Po drugie - pies ktory zaatakowal - wczesniej nie wykazywal zadnych checi atakowania innych psow. Ja tego przynajmniej nie zauwazylam. A bylam caly czas w poblizu. Ale moze ktos byl swiadkiem innych takich zdazen w wykonaniu tego psa? Bardzo ciekawa jestem czy mozecie podac przyklady ?
-
Samce djp bywaja agresywne, a wypadek zawsze sie moze zdazyc - nie tylko w tej rasie. Tutaj jedyna poszkodowana osoba byla pani, ktora ugryzl wlasny pies. Pozostale wydarzenia wygladaly moze groznie,ale psom nic sie nie stalo.
-
wet byl wzywany dla sprawdzenie, czy wszytsko z ogonem ok. a wlascicielka zemdlala,po tym,jak jej wlasny pies ja w tym czasie ugryzl
-
na szczescie nawet nie naderwany, ogon jest caly