-
Posts
63364 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Maryna
-
No tego jeszcze nie było:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:
-
O matko,na szczęście w W-wie dużo dogarzy
-
Boskie!!:-) Aniutu przelałam 256 ,poproszę o potwierdzenie:-) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239475-Roobi%C4%99[/url]
-
Bardzo współczuję.. Kartki były piękne,fakt:-)
-
Zuzka i Grand czyli czarno-biały doży pakiet w nowych domach
Maryna replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
O masz,ale się narobiło -
Dopiero się rozkręca,jeszcze pokaże na co go naprawdę stac;-) Dużo cierpliwości Danusiu:-)
-
Ale słodyczki:loveu:
-
[quote name='Blancia']Ludzie!!! Ale to jest świetny pies! Wygląd i zachowanie typowo dozie. [B]Wygląd[/B]: Brak ciemnej kufy powoduje, że "z twarzy" przypomina filę, ale czaszka dozia, taki gulotek na czaszce jak u doga, przełom czołowy (czy jak to się nazywa) dość krótki, ale znam parę błękitów, które też tak mają. Fafle są dozie dość małe, klatka nierozbudowana, ale chyba nie bardzo miał jak ją rozbudować... bardzo chudy...miednica obciągnięta skórą... żebra widoczne... wygląda jak zagłodzony... [B]Zachowanie: [/B]z gatunku "radosny głupek". Bardzo nam przypomina adopcyjnego Bena-Volta (Aniu, pamiętasz? - wątek na molosach). Trzeba uważać, aby się nie nakręcił, ale strofowany od razu wie, o co chodzi. Na zewnątrz trochę pobiegał, próbował namówić Marka na wspólne skakanie, ale bardzo ładnie reaguje na zdecydowaną odmowę. W domu spokojny, tuli się do człowieka, obdzielał sprawiedliwie wszystkich przytulkami. Bardzo był zawiedziony, że nie dostał kawy, próbował pić z nami,ale wystarczyło stanowcze "nie" i spokój. Bardzo jest spragniony swojego człowieka, przytula się tak jak na doga przystało: wielka schylona głowa pchająca się "w głąb" człowieka i wyraz oczu "taki jestem malutki, podrap, przytul". Ani razu nie wykazał choćby cienia agresji. Za Eweliną (właścicielką hotelu) chodzi jak za panią matką, jak na chwilę wyszła, to się zaniepokoił, ale nie jęczał tylko dreptał... Nie czuliśmy przy Samie ani cienia dyskonfortu, jedynie trzeba pamiętać, aby się nie nakręcił... Tak sobie myslę, może te jego wyskoki były dlatego, że go coś bolało? Czekam na wyniki badań, mam nadzieję, że to nic poważnego i Sam będzie zdrów...i znajdzie swojego człowieka...[/QUOTE] Foty masz??:-) Też mam nadzieję,że będzie calkiem zdrowy i znajdzie w końcu swojego człowieka
-
O mamo,i ja trzymam,żeby fałszywy alarm
-
Już lepiej:-) Cudne stadko