Jump to content
Dogomania

jackybebie

Members
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jackybebie

  1. ...a co do imienia i propozycje tej studentki, to dziekuje, ale Fistaszek, zostanie Fistaszek - dla nas nie musi byc to wymowione po niemiecu - jak od kiedy Annie u nas jest tez caly czas do niej po polsku rozmawiam - a jak by sie ludzie glupio potrzeli, to ich problem - ten komu zalezy i ktory chce, ten tez bedzie umial powiedziec FISTASZEK, albo FISTAS :-) :-) :-)
  2. ...kochany Fistaszek juz grzecznie zostaje sam w domu, to znaczy, Annie mu towarzyszy:-) Nawet 2-3 godziny bez problemow :-) :-) :-).... Do mezy tez sie juz przyzwyczajil, tak ze zostawanie z nim tez bez problemow.... Koty juz mu sie chyba znudzily, bo ich coraz czesciej mija bokiem, za to spodobowali mu sie rowerzysty i traktory, ktorych chyba bardziej warto troche pogonic :-):-):-)... Teraz jak jest tak goraco czesto jestesmy godzinami nad rzeka i Fistaszek coraz to glebiej wchodzi do wody, moze za niedlugo zacznie plywac :-) :-) :-)
  3. ...dalej nazywa sie FISTASZEK i tak mu zostanie:-)...
  4. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000][/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=#222222][FONT=Verdana]Wierze ci, zeza nim tesknisz, on naprawde jest wyjatkowy... i chyba kazdy ma tych swoichspecialistow... Fistaszek jest z nami teraz niecale 3 tygodnie, anieumielibysmy sobie wyobrazic, jak by to mialo byc bez niego!!! Zachowuje siedalej jak aniolek, ostatnio wbiegl do kurnika u sasiadow, myslalam, ze terazprzyniesie ta kure na obiad, a tu znowu nic :-) grzecznie wyszedl spowrotem!!!Inne psy tez dalej spokojnie wita i to bez linki!!!! Rano jak sie budze,to juz nie lezy w swoim lozku, tylko sie skradna do mojego :-) :-):-) Annie dalej po nim buczy, a on ja wtedy olewa :-)! Jeden klopotale niestety jest - cieszko jest go zostawic samego - wtedy warjuje po calymdomie, lata jak przez ose ugryziony z pietra na pietro, z okna do okna, drapiedzwi wyjsiowe i drzwi z terasy i strasznie wyje--> i to nawet jakmoj maz i Annie sa w domu, wystarczy, ze ja wyjde :-(. Uspokaja siedopiero po jakis 20 minutach --> bardzo mi go szkoda wiedzac o tym ze jest wtakim strasznym stresie, chociasz do dzisiejszego dnia nie musial byc naraziewiecej sam niz 15 Minut! Tam gdzie jest mozliwosc jezdzi i chodzi z nami!!!Serce mi sie kroji, jak mi maz opowiada, ze kochany Fistaszek sie takstresowal! Mam nadzieje, ze po dlurzszym czasie mu to przejdzie! Za to w aucieczeka nawet i pol godziny bardzo grzecznie - przewaznie przejdzie wtedy naprzednie siedzenie, ale to wszystko!!! Bardzo go kochamy!!!!!!!!![/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000][/COLOR][/SIZE][/FONT]
  5. [quote name='Bjuta']Moje kochanie... Szepnij mu, że za nim tęsknię! :) :)[/QUOTE] szepne mu :-) i dam mu caluska w lewe uszko :-) :-) :-)
  6. Balkan, tez wyglada na super psa...zreszta, w moich oczch wszystkie psy sa super i kochane!!! Jakbym nie pracowala, to bym ich miala conajmniej 5... Co do Fistaszka, to akurat jest razem z Annie u mnie w pracy (juz drugi raz) i nie umiem skaczyc sie nim chwalic!!! On naprawde jest aniolem:-) byl tez juz w miescie wsrot duzo ludzi i 2x z nami w restauracji -> no naprawde aniol!!! A swoje rozki napewno jeszcze pokaze:-) :-)
  7. nie tylko on szczesiarzem, tylko my tez... naprawde nie da sie opisac, jaki to cudowny pies!!!!!!!!!!!!!!!!!! Spi juz tez w swoim lozku, bo pierwsze noce lezal tuz kolo mnie... Nad ranem wchodzi do lozka mojego i daje mi caluski - wogole, to z niego straszny przychlast, calym dnie rozdaje caluski i chce sie piescic!!!! Z innymi psami do teraz nie ma klopotu, obojetnie, czy to on, czy ona, wszystkich wita grzecznie i chce sie z nimi bawic, a jak na niego warcza, to mija ich spokojnie bokiem:-) Dzisiaj sie 3 razy wybral sam na wycieczke, bo sucza u siasadow ma cieczke :-) :-) Od jutra bedziemy z trenowac zostawiac go samego w domu, zaczniemy od 5 Minut i co dziennie troszke wiecej, bo z tym chyba bedzie problem...bo teraz jak tylko die do lazienki i on nie ma kontaktu ze mna, albo mezem, bo drwi sa zamkniete, to skacze na dzwi i zaczyna po nich drapac...na ale pomalu go bedziemy uczyc - najwyzej cos rozgryzie, szkoda by tylko bylo, jak by ukochaniec musiial byc w stresie!!!!! Zaprzyjaznil sie tez juz z kurami od sasiadow, myslalam, ze zlapie jakas na obiad, ale nie, tylko je troszke pogonil i to bylo wszystko:-) No naprawde, jest niesamowity i cieszymy sie bardzo, ze jest z nami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  8. Probowalam chyba przez godzine wsadzic pare pierwszych zdjec, ale mi to nie wychodzi, skaplam sie, ze sa za duze, musze je jakos zmniejszyc...nie wiem dokladnie, jak sie to robi, bo nie jestem mistrzem komputerowym.... bede sie na weekend z tym bawic, mam nadzieje, ze mi sie uda :-)
  9. FISTASZEK to naprawde ukochany, madry, wspanialy i bardzo cierpliwy pies!!! Sprawia nam tyle radosci, ze nie idzie tego ujac w slowa. Dziekujemy ci Fistaszku, ze pojechales ze mna i ze stales sie czlonkiem naszej rodziny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W Biskupicach u babci w mieszkaniu zachowywal sie bardzo grzecznie, mialam, no i nadal mam caly czas cien kolo siebie, bo caly czas za mna chodzil i chodzi!!! Wycodzlismy co 3 godzniy na dwor siusiu, ale jednak stwiedzil, ze 2x poswieci mieszkanie :-) ale zrobil to grzecznie, jak dziewczynka pod drzwi wyjsciowe :-). W niedziele wychodzilam pojedynczo, raz z Fistaszkiem, raz z Annie, w poniedzialem juz szlam z obydwoma naraz - Fistaszek ani razu nie ciagna, wiec szedl juz na dlugiej lince. Spotkalismy tez pierwszych kotow, nie bylo tak zle, zaszczekal sobie i szedl dalej. Spotkalismy tez duzo innych psow, 2 sie na niego zucali, a on dumnie wszystkich olewal :-):-) W niedziele na wieczor wskoczyl mi do lozka, ale Annie go wygonila! Poczstowal sie tez moim sniadaniem, jak wyszlam na chwile z kuchni:-). I bardzo mu sie spodobaly wiszace reczniki, ktory zrzucal i wktore sobie wycieral mordke:-). U nas tez polubil brudne i swierze pranie:-) W drodze do Austri byl bardzo grzeczny, nic sie nie wiercil, lezal spokojnie na tylnych siedzeniach. Zrobilismy przerwe, to szybko szedl zrobic siusiu i sam chcial wrocic do auto, chocby wiedzial, ze jeszcze nie jestesmy na miejscu... U nas w domu tez bardzo grzeczny, chodzi juz bez linki na spacery, nie oddala sie dalej niz 5 metrow i slucha na slowo!!!! Dostal pierwsza pilke, ale byla to zabawa na 10 minut - wolal ja rogrysc :-). Wczoraj popoludniu zostal z moim mezem sam, bo ja musialam jechac do roboty. Jak tylko wyszlam, to szalal po domie, skakal w kazde okno t drapal po dzwi z terasu i wyjsciowych, dopiero po godzinie mogl go maz uspokojic:-(. Biedny misiu byl w stresie...Ciekawe jak to bedzie, jak bedzie musial zostac calkiem sam.... No ale to go czeka dopiero za dwa tygodnie, tak ze ma jeszcze troche czasu, aby sie zaaklimatyzowac :-)... W stosunku do malej Annie jest strasznie cierpliwy, ona bardzo duzo po nim buczy, jest bardzo zazdrosna...ale czasami da mu tez busiaka... on jej nawet pozwala jesc z jego miski!!!! A na spacerkach tez czeka cierpliwie, bo ona potrawi sie wleczek jak zolw:-). Spodobaly mu sie tez wiewiorki, barany i kozy :-) Obrania tez juz dom, bo jak przechodzili ludzie, to poleciaj sczekajac na nich na nasz most, a jak pszeszli, to poszedl za most i zrobil z obydwoch stron siusiu:-) Bjuta: Nie martw sie, on twojej dobroty i milosci napewno nie zapomni!!!! W niedziele na wieczor widzial z daleka od tylu kobiete o takiego samego koloru wlosow i dlugosci, to chcial z uciecha do niej poleciec:-)... Jak przyjedziemy we wrzesniu znowu do polski, to sie chetnie mozemy umowic na spacer!!!
  10. Kochany się dobrze czuje i za nic bym go już nie oddala!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  11. ...rozmawialam juz dzis z jedna pania, umowilysmy sie na Telefonat dzis popoludniu:-)...przyjechalabym w niedziele (8.06) - (moja rodzina akurat jest w niemczech, i w niedziele rano wroca) --> tak ze, zaraz w niedziele bym mogla was odwiedzic!
  12. dobrze wiedzac, ze dzis niedziela sprobowalam juz zadzwonic pod obydwa podane numery telefoniczne, ale niestety nikt nie odbieral, wiec zadzwonie jutro... chcialabym sie razem z nasza mala, nazywa sie Annie, wybrac na nastepny weekend do biskupic, bo kazdy dzien wiecej za kratami, to stracony dzien! ...chyba, ze pani naprawde by go chciala przywiesc, to chetnie zapraszam :-) ... (ja bym tez przyjechala tylko na 2 dni, ale jest mi to warte!!!)
  13. ...pytam sie o Fistaszka, bo bym powaznie chciala go poznac i jak by sie zrozumial z naszym jamnikiem, to znaczy z nasza jamniczka, bo to ONA, to bym mu chetnie dala nowe miejsce... Zadzwonie do pani Gosi, aby obmowic szczegoly, bo niestety nie moge juz przyjsc dzis, tylko musze zalatwic jak najszybciej pare dni urlopu, bo my mieszkamy w austri, a w biskupicach mam rodzine, ktora czesciej odwiedzam, dlatego ogladalam w internecie psy, ktore sa w psitulu.... Prawie 2 miesiace temu poszedl nasz drugi pies (tez duzy), ktory byl z nami kilkanascie lat, za teczowy most - do dzis za nim placzemy, chociaz wiemy, ze do nas nie wroci.... Pozostawil duza dziure w sercu, ale i tez miejsce dla nowego ukochanca... i jak nasza mala go zaakzeptuje, no i jak Fistaszek nas zaakzeptuje, to z calego serca bedzie on ten, ktoremu chcialibysmy dac te miejsce razem z nasza miloscia i duza kanapa... Mysle, ze od psa, ktory tak dlugi czas przebyl w schronisku nie wolno za duzo wymagac i czeba miec cierpliwosc i czas! Jak w domu narobi, to sie posprzata, jak przemebluje, to trudno (ale to tylko rzeczy...), ze ciagnie na lince, to mnie nie dziwi - mysle, ze to sie ulozy, jak bedzie dziennie regularnie wychodzil na spacerki - a jak nie, to mam troche sily :-) Nie ma co myslec, trzeba, to wziasc w rece, bo dalszym losie rostrzegnie pierwsze spotkanie - nie musza sie pokochac, bo nasza mala lubi wszystkimi psami zadzic...,wystarczy, zeby sie akzeptowali...
  14. chcialam zapytac, jaki ten kochany pies jest w stosunku do malych psow (np. do jamnika), czy je toleruje, czy raczej nie i czy jest zazdrosny o inne psy...
×
×
  • Create New...