Jump to content
Dogomania

jackybebie

Members
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jackybebie

  1. ...dawno zesmy nie dali o sobie znac... w pracy zmienili computery i ustawienia internetowe, tak, ze tam juz nie mam szansy aby tu szybko cos napisac - a w domu zadko co internet wlaczam i tak jakos ten czas szybko przelecial... opisze wam w skrocie, co sie un nas dzialo/pozmienialo... Fistaszek jest teraz 2,5 lat u nas - dalej caly czas mnie pilnuje i nie opuszcza z oczow :-) --> juz sie zastanawialam, czy on mnie ma za glupia, bo mnie caly czas pilnuje i kontroluje :-) :-) :-) w tamtym roku na jesien Fistaszek zostal zmuszony zakonczyc swoja kariere sportowa i przejsc na emeryture - niestety tylnie nogi juz nie pozwolaja mu skokow - stawy i biodra juz nie sa takie sprawne, jakbysmy sobie zyczyli - ale Fistaszek dalej dobrze sie czuje - dla niego starosc to tez radosc, bo dalej myrta bezprzerwy ogonem, ma zdrowy apetyt i dalej bawi sie jak mlody pies, abojetnie czy z zabawkami, jego kolegami abo z ludzmi --> zaprzyjaznil sie tez z weterynarka, ktora od pojawieniu sie pierwszych objaw teraz troche czesciej widzi, aby stan sie nie za szybko pogorszyl in on jak najdluzej sie mial jak najlepiej - najwazniejsze, zeby nie mial bolow! (zmienilam veta, jest teraz pacietem kobiety, to mu lepiej pasuje, bo sie nie stresuje...da sie najpierw wymasowac, a potem tez przebadac - nawet na ultradzwieku ani nie pokazuje zebow!!!) ---> no i tak jak to czesto u emerytow bywa, szukaja innego zajecia ---> fistaszek ztwierdzil, ze teraz bedzie ogrodnikiem - przekopal caly naz teren, kopie metrowe doly (moj maz juz przestaj je zasypywac, bo nie nadgonil...), no i sadzi tez nasionka, tylko ze jego nasionka, to wszystkie rodzaje suszonych smierdzielow, ktore mu daje do gryziena (uszka od swini abo krowy, kosci, ogonki itd. itd. itd.) - w podlewaniu pomagaja mu Annie i Emma - od czasu do czasu Emma mu tam cos nie cos po jakims czasie wykopuje, to teraz zaczal swoje zakopane skarby pilnowac, jak ona sie do jakies pewnego miejsca zbliza ---> proboje byc pierwszym, aby przesadzic - jak ona jest szybsza, to mu tez nie przeszkadza-on sie zawsze wszystkim podzieli, ona potrafi mu nawet wyciagnac jego smakolyki z mordki, to jej jeszcze caluska da!!!!!! ...do dzis nie spotkalismy ani jednego psa z ktorym by sie nie zrozumial, a jak ktos zaczepia, to sie odwraca i idzie swoja droga - zaprzyjaznil sie tez z koniami, krowami, nawet ma jednego kota jako kolege (!!!) i dla was moze nie do wiary, ale bawil sie tez z dwoma fretkami i to bardzo ostroznie!!! Jedynie co dalej lubi goic, to kozy gorski i barany - do dzis widze go, jak sie w lato poraz kolejny skradnal pod plotem na pole i gonil stado baranow z lewej na prawa, z prawej na lewa itd. itd. itd. az jednego "dorwal" i tylko, zeby go "pokochac" i mu uszy wilizac ----> ten pies jest taki pelny milosci - on ma naprawde zlote serce - nie wiem jak to oposac, ale on to naprawde ANIOL ktory potrafi kazdego soba zaczarowac i sprawic uciechy... chodzi wszedzie bez smyczy (chyba, ze musimy) - w pracy to moj asystent (cala trojka juz od dlugiego czasu towarzyszy mi w robocie...) --> wszyscy wspolpracownicy go pokochali, tak jak i moji klienci, nawet te, ktore sie bali psow!!! Annie na poczatku roku stracila calkiem jej wzrok, ale sie nie poddaje, dalej depta, jak nigdy nic!!! Moje kochane seniory maja najlepsza pielegniarke, jak tylko moze byc, fakt, ze jest troche zwariowana, ale za to bardzo kochana --> Emma ich stare koscie potrafi rozruszac...dalej dziennie zaprasza ich do roznych glupotow i czesto ma w tym sukces!!! Malutko dalej jest strasznie zakochana w Fistaszku!!! Kocham moja bande - pies to takie cudowne zwierze - dziennie dziekuje moim za to, ze sprawiaja mi tyle szczescia i poprostu za ta, ze przy mnie sa!!!!!!!
  2. ...bylismy na pare dni w naszej ojczyznie...tak, ze Fistaszek swoja rocznice, ktora byla w poniedzialek spedzil w polsce... mam nadzieje, ze jeszcze sporo lat spedzimy razem na tej ziemi :-)... (((musze tez krotko napisac o tym, ze mnie ludzie czesto za wariatke brali i poobgadywali - nie bylo duzo zrozumienia do tego, ze ktos ma 3 psy... - fakt, ze ja mam to w tylku, ale chcialam sie z wami tym doswiatczeniem podzielic)))
  3. sorry, najpierw moj wpis mi nie chcial wlez, a teraz jest 3 razy....
  4. mialam na Weekend niesamowite przezycie - wybralismy sie w nieznane katy w poszukiwanie nowych fajnych drog spacerowych - weszlismy w las - druszka w lesie robila sie coraz ta wezsza - nagle ostry zakret, a tuz za zakretem nie caly metr przed nami nagle 3 krowy!!! Annie i Emma uciekly, a Fistaszek nie dal sie dlugo prosic, zaraz podlecial do jednej z nich - myslalam, ze zacznie ja gonic, a tu nic - stanal przed nia i dawal jej caluski i zapraszal do zabawy!!! Myslalam, ze padne ze smiechu - chociaz wiem, ze szczescie mial, bo z krowami sie nie zartuje... ale byl to wspanialy widok!!! Szkoda, ze nie zrobilam zdjec!!! Teraz juz nie potrzebuje zadnego dowodu, wiem, ze moj kochany aniolem jest!!!!!
  5. mialam na Weekend niesamowite przezycie - wybralismy sie w nieznane katy w poszukiwanie nowych fajnych drog spacerowych - weszlismy w las - druszka w lesie robila sie coraz ta wezsza - nagle ostry zakret, a tuz za zakretem nie caly metr przed nami nagle 3 krowy!!! Annie i Emma uciekly, a Fistaszek nie dal sie dlugo prosic, zaraz podlecial do jednej z nich - myslalam, ze zacznie ja gonic, a tu nic - stanal przed nia i dawal jej caluski i zapraszal do zabawy!!! Myslalam, ze padne ze smiechu - chociaz wiem, ze szczescie mial, bo z krowami sie nie zartuje... ale byl to wspanialy widok!!! Szkoda, ze nie zrobilam zdjec!!! Teraz juz nie potrzebuje zadnego dowodu, wiem, ze moj kochany aniolem jest!!!!!
  6. na Weekend mialam niesamowite przezycie.... wybralismy sie w nieznane katy na poszukiwanie nowych fajnych drog spacerowych....weszlismy w las - druszka w lesie robila sie coraz to wezsza - nagle ostry zakret - a tuz za zakretem, no niecaly matr przed nami nagle stoja 3 krowy!!! Annie i Emma uciekly, a Fistaszek nie dal sie dlugo prosic, zaraz podlecial do jednej z nich, stana przed nia i zaczol dawac jej busiaki - ja myslalam, ze on ich pogoni, a tu nie, na milosc mu sie zebralo, a po buziakach zachecal do zabawy - myslalam, ze padne ze smiechu.... mial szczescie chlopak, bo z taka krowa sie nie zartuje, ale wygladaly na mlode... Juz nie potrzebuje dowodow ---> on naprawde jest aniolem!!! Zaluje, ze nie zrobilam zdjec!!!!
  7. Dostalam konkurencje.... ...wszystko wskazuje na to, ze to nie tylko ja jestem strasznie zakochana w Fistaszku!!!... no i Fistaszek nie tylko mi daje caluski... ...Emma jest strasznie glupia z nim - dawaja sobie dziennie na wzajem calusy, wylizuja sobie uszka, leza kolo siebie, gonia razem rowerzystow, joggerow i tego co im do glowy przyjdzie - mala nie spuszcza go z oka, a jak spotkamy innych psow, to probuje ich od niego odgonic...
  8. nasza kochana trojka byla we wtorek u weterynarza... --> Emma - zdrowa, chociaz musimy obserwowac te buly pod brzuchem o ktorych juz pisalam --> jak sie beda powiekszac, to bedzie musiala byc jeszcze raz operowana... --> Annie skaleczyla sobie te oczko na ktore jeszcze ciut widzi, dastaje krople i masc - w nastepny wtorek znowu do kontroli - badania krwi mniej wiecej w normie, lekarz powiedzial, ze narazie nie trzeba sie martwic tymi wynikami ---> niestety badanie glukozy w krwi (wynik okazuje srednia z ostatnich 2 miesiecy) okazalo sie tym razem fatalne, strasznie wysoki wyniik - az nie do wiary, bo ja jej tez czesto mieze cukier i juz dawno nie mialam przerazajacych wynikow !!! Chyba, ze akurat w moim momencie miezenia byl niski - bo to jednak tylko wynik na akurat ten moment...a cukier potrafi przeciez skakac z godziny na godzine -- przestraszylam sie, bo do teraz ten 2miesieczny wynik zawsze pasowal - Annie tez sie zachowuje jak zawsze... Chyba zwarjuje, jak bedziemy musieli wszystko od poczatku nastawiac - ale lekarz powiedzial, ze narazie nie mam sie stresowac, zbadamy jeszcze raz za 3-4 tygodnie i potem ewentualnie myslec o nowej nastawie -- teraz tylko jeszcze cesciej miezyc, to znaczy co 2-3 godziny przez kilka dni, potem 3x na dzien...biedna Annie - biedne jej uszka... --> Fistaszek dostal szczepienie...w porownaniu do ostatniej wizyty to sie zachowywal jak aniol (tym razem tylko troche warknal...i to wszystko, nie rzucal sie z otwarta paszcza na lekarza...) dal sobie tez bez problemu pobrac krew!!! - jego wyniki sa wszystkie tak, jak maja byc, nie ma ani jednego ktory by chocby ciut ciut jakos podpadna - lekarz powiedzial, ze jak u mlodego!!!
  9. Z trojka jest wesolo, ale musialam troche przedysponowac, bo np. trzy psy w pracy, to za duzo, a Emma (Operka) nieusiedzi godziny spokojnie - niektore trasy spacerowe narazie sa tabu, bo tam niekiedy jedzie jakis tam samochod... Z trojka do miasta, narazie meczace, bo Emma nie za bardzo ladnie chodzi na lince, zreszta, obojetnie czy na lince, czy nie, ona wiekszy czas lata w kolko...na ale pomalu i z cierpliwoscia jest z dnia na dzien lepiej... ...tak ze z tych moich do teraz zrobionych doswiadczen musze z jednej strony przyznac, ze w tych dwoch rekach jest troche racji, ale z drugiej strony musze powiedziec, ze jak masz w domu takiego kochanego pomocnika i aniola psa, jak ja Fistaszka, to w sumie tej trzeciej reki rzadko co potrzeba i wtedy da sie rade dwoma rekami i trzema psami :smile: :smile: :smile: Annie sie czuje w sumie dobrze - ma swoje dni, co sie chowie pod koldra, szczegolnie jak pada deszcz, to wtedy jest zmierzla i nie ma szansy, aby wyszla na spacer... i ma tez takie, co caly czas wyciaga na spacer albo jej sie na glupoty zbiera... Zima jej nie meczy, ona strasznie lubi biegac po sniegu...powinna schudnac i chociaz dostaje mniej jedzenia, jakos to na nic nie wychodzi... Snieg mamy piekny, ale w tym roku nie za duzo, u nas we wiosce jakies 30cm... FISTASZEK uwielbia sie w sniegu bawic, jak idzie, to sie caly zakopuje...potrafi sie tez slizgac z gorki - kladzie sie na bok i odbija tylnimi nogami - gorka w dol, glowa na przod - smiesznie to wyglada...musialaby znow porobic pare zdjec i ci wyslac...a narazie nie chce obiecac...
  10. ...naprawde aniol!!!... ...chcielismy sie tez pochwalic tym, ze operka (teraz Emma) sie kapla, ze swieta minely i ze juz presentow nie zostawia!!! ...jak musi to lata w kolko i piszczy!!! ...szybko jej to przeszlo :-) ...wiec trzeba bylo tylko cierpliwosci i czestego wychodzenia na dwor!!! ...sama sie nauczyla i odpatrzyla od starszych, bo mysmy ani raz ja nie skrzyczeli, albo cos - madra dziewczyna ...az mi lepiej, wiedzac, ze to nie mialo jekiejs innej przyczyny!!! ...pomalu jakos sie organizuje zyciem z trzema psami, ze jest coraz to lzej - no i jedno szczescie, ze mam pomocnika aniola Fistaszka!!! - a Emma sie caly czas kleji kolo jego dupy....
  11. Dziekuje ci za szybka odpowiedz... wiec z tego chyba wynika, ze zdjecia od niego niema w "kategori" ZNALAZLY DOM...trudno - byle sie maly ma dobrze!!!!!! Mam ci tez przeslac caluski od kochanego FISTASZKA...naszego aniola ze zlotym sercem...
  12. Tez jestesmy ceikawi, czy jej to przejdzie...jak narazie nie, no i nie jest to tylko sikanie, zostawia tez od czasu do czasu prezenty - chyba jej jeszcze nikt nie powiedzial, ze swieta sie skonczyly:-) ...na nastepny miesiac i tak musimy jechac do weterynarza, bo Annie musi miec badania cukru, Fistaszek musi byc strzepiony, a mala ma w tylniej lapie dodatkowy wilczy pazur, ktory chyba bedzie musial byc usuniety, i martwi mnie ten guz na brzuchu, chyba po steryrizacji, bo jest twardy i wydaje mi sie, ze rosnie, no i jak do tego czasu jej te sikanie nie przejdzie, to damy obadac, czy nie ma to innej przyczyny... Bjuta, wiesz moze, jak sie nazywaly jej male, ciekawilo by mnie strasznie, jak wygladaly, chcialabym zobaczyc na stronie ze schroniska.... Nie moge sie tez nachwalic Fistaszkiem - on ma takie dobre serce, no i to chyba on zaadoptowal mala, bo naprwade bardzo o nia dba i strasznie lubi sie z nia wyglupiac!!! :-)
  13. ...jakby to byly tylko katy, to by bylo dobrze :-) Nie, smieje sie, nie jest tak zle...operka wytrzymie cala noc, a w dzien daje znac, tylko trzeba byc bardzo szybkim :-) Fistaszek i Annie szybko sie przyzwyczaili do malego prfyrtanca :-) ona ma straszna Energie :-) ale uczy sie od starszych :-) Prawde mowiac, to z nia jak ze szczeniakiem, trzeba ja wszystkiego nauczyc, a Fistaszek daje pozornego nauczyciela, raz ja spamietal, bo mu skakala po glowie, no i teraz ma respekt i wydaje mi sie, ze duzo od niego podglada - nawet niekiedy polozy mu sie w nogi i sie do niego przytula - kochany Fistaszek nie byl tez zly, ze mu roztrzepila wszystkie jego zabawki (poobgryzala wszystkie nogi, rece, ucha, nosy itd.), w dwoje szarpaja przy jednej zabawce.... a Annie jak tam Annie, woli spokoj i oglada te ich glopoty raczej z daleka :-) Jechajac na swieta do polski nie liczylam na ta, ze bede z trojka wracac :-) ...musze przyznac, ze niekiedy jest to troche meczace, szczegolnie przy takim mlodym, energicznym psie, ale bylo/jest to warte, kochamy nasza trojke!!! I dzieki Fistaszkowi, ktory na mala uwarza i ktory jej daje dobry przyklad i ktorego mala "slucha" wszystko idzie o wiele latwiej!!! Fistaszek, to naprwade super pies!!!! Tez zyczymy wszystkim cudownego roku 2015!!!
  14. Fistaszek spedza swoje pierwsze swieta razem z Annie w Biskupicach....Dostali wczoraj przy wigilii tez troszkę rybki z kartoflami:-) Z malym opóźnieniem zyczymy wiec wszystkim wszystkiego najlepszego.... na sylwestra będziemy znowu w domu, bo na weekend wracamy...
  15. ...tak, bardzo madry z niego pies :-) :-) ...i jestem tez szczesliwa z tego, ze Bjuta sie sama przekonac mogla, ze Fistaszek to naprawde aniolek :-) :-)
  16. my dopiero jutro rano wyjedziemy - mi jest dzien obojetny - zadzwonie do ciebie w sobote :-)
  17. jeszcze chcialam wam cos powiedziec - moim pierwszym pytaniem w tym forum bylo, czy on jest zazdrosny o inne psy... --> dzis po 4 miesiacach moge wam przekonanie powiedziec, ze tak i to bardzo!!!!!!!!!!! ---> jak tylko Annie glaskam, to przychodzi i pcha swoja glowe pomiedzy moje rece, jak ja nie zareaguje zaraz, to szczeka na mnie i sie jeszcze bardziej przytula - wogole jest z niego straszy piesciuch i tez bardzo lubi rozdawac caluski, on sie nie pyta, czy mi sie to podoba byc mokrym duzym jezorem rano budzona, albo w innych sytuacjach oblizana, jak mu mowie, ze ja tego nie chce, to mi daje lapki i kladzie lebek na mnie...od niedawna nawet i Annie od czasu do czasu od niego caluska dostanie, ale w wiekszy czas ja olewa - traktuje ja, tak chodzby byla powietrzem --> w jego napadach zazdrosci ale Annie zostawia w spokoju, na nia nie szczeka, mnie opieprza ==> no naprawde potrafi sie wstawic w scene i grac glowna role :-) :-) ---> kocham moich dwoch bandytow :-) :-) :-)
  18. Bjuta: mam do ciebie w sobote przedzwonic (nummer jeszcze mam), aby sie umowic, abo chcesz sie tu umowic? Nie martw sie, mysle, ze cie pozna, sama jestem ciekawa jak zareaguje....i daje ci gwarancje za to, ze on sie nie bedzie za mna chowac, bo jeden z jego "malutkich" napadow, to jest "straszenie" ludzi, podlatuje jak glupi i szczeka jak nie wiem co - no idzie sie wystraszyc --> nie robi tego zawsze, to znaczy zachowuje sie grzecznie jak mi sie go uda wczesniej oderwac czyms innym n.p. patykiem abo pilka i z dnia na dzien jest coraz lepiej - nie goni tez juz kazdego rowerzysty, tylko gdzies co trzeciego, ....i stwierdzilam, ze bardziej lubi "straszyc" mezczyzni... nie wiem moze mysli, ze musi mnie bronic, albo mial kiedys jakies glupie spotkanie, albo robi sie tylko wazny, albo to dla niego tylko zabawa, albo albo albo...jesli chodzi o te zachowanie, to musze miec oczy tez i w du_ie :-) ...on sie tylko za mnie chowa, jak moj maz sam chce z nim isc na spacer, a ja jestem w domu - nie ma szans - wtedy nie chce z nim isc, to ucieka do mnie...
  19. w poniedzialek na pewno jeszcze bedziemy - jak we wtorek to mi narazie trudno powiedziec... aj, to "misiek" sie ucieszy.....
  20. ...na naprawde prawie jak aniolek...te male napady, co ma, idzie kontrollowac:-) na naprawde - jest kochany!!!! mozecie sie chetnie sami o tym przekonac - jedziemy w czwartek na pare dnie do polski, to znaczy do Biskupic - ale do schroniska nie przyjdziemy - bo nie wiem, jak Fistaszek to odbierze - nie chce go wystraszyc... ...jak by ktos chcial sie z Fistaszkoem spotkac, to chetnie siie inaaczej umowie...
  21. ...jak wam moge jakas wplata pomoc, to napiszcie gdzie, na jakie Konto pieniadze przelac, przeslalabym je ale w euro, bo mieszkam w austri... moglabym wam te brakujace 50,- zlotych miesiecznie uzupelnic :-)...
  22. ...chcialam wam powiedziec, ze Fistaszek dalej umie skakac przez ploty!!! ...ma nowego kumpla, czarnego labradora, ktory czesto pilnuje bardzo duzy ogrod - lepiej powiedzane duze pole, gdzie jest troche lasu i na ktorym stoji chatka, no i kolo ktorego od czasu do czasu przechodzimy... nie trwalo to dlugo i Fistaszkowi znudzila sie zabawa z nim kolo plotu, stwierdzil, ze bedzie lepiej, jak do niego przeskoczy... no i zabawa wtedy faktycznie byla o wiele weselsza, bo wariwali dosc dlugo po calym ogrodzie:-) :-) :-) ... na tyle dobrze, ze kochany Fistaszek na zawolanie przeskakuje spowrotem...no i od tego czasu odwiedzamy tego labradorka czesciej :-) :-) :-) Obydwa sa wtedy bardzo szesliwi, a wlasciciele labradorka nie maja nic przeciw temu :-) :-) :-)
  23. ...wiec to nastepny dowod tego, ze FISTASZEK to madry pies :-) :-) :-)...
  24. ...naprawde jest niesamowitym psem!!! Jego idzie wszedzie ze soba wziasc i kazdy sie dziwi, ze jest taki grzeczny, spokojny i sympatyczny - wszedzie zostaje chwalony... i chwala mnie, ze ja go tak dobrze wychowalam, a ten kompyment musze oddac, bo to nie ja, tylko wy, no i on siebie sam :-) :-) :-) Postaram sie zrobic zdjecia jak bedzie w akcji z innymi psami - bo na tym punktie mi sie najbardzie serduszko usmiecha, bo naprawde wszystkich grzecznie wita i zaprasza do zabawy, a jak ktos nie chce, albo go zaczepie, a on nie chce, albo jak na niego warczy, to go olewa i to obojene, czy to duzy, albo maly oies, albo czy to on, czy ona. cieszy mnie to dlatego tak mocno, bo obojetnie gdzie idziemy, nie potrzebuje linki - on stucha na slowo i jak go zawolam, to usmiechniety przychodzi spowrotem :-) :-) :-) Wczoraj bylismy u weterynaza, bo Annie musi co 2 miesiace miec pobierana krew z powodu jej cukrzycy, wiec wzielam go tez, zeby byl przebadany... grzecznie z nami poszedl, cierpliwie czekal i obserwowal badanie Annie, a jak przyszla na niego kolej, to wtedy niestety byla tragedia, nie wiem, czy to ma z tym doczynienia, ze to meszczyzna, bo Fistaszek chyba bardziej idzie za kobietami....chociaz lekarz przez 15 Minut probowal sie znim zakolegowac i dawal mu ciasteczka, przy ktorych dal sie glaskac i zrobil "siad", nic to nie pomoglo, jesli chodzilo o badanie, musielismy mu zalozyc kaganiec in go w trojke trzymac :-( --> ale wynik badania byl super ---> jest zdrowy!!! Ciesze sie tez, ze Balkan znalazl rodzine :-) :-) :-)
×
×
  • Create New...