-
Posts
11625 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rodzice
-
[quote name='Kaladan']Między 16.29 a 19.20 na świecie pojawiło się 7 małych Kaladanków - 2 panów i 5 dam :multi:[/quote] Serdeczne gratki - ale wam migiem poszło ! My juz jesteśmy po 4 usg , drugim rtg , podwójnej dawce antybiotyku , drugim badaniu moczu , nadal na pascie i tabletkach na mocz . Fibula powiększyla swoja wage o 1/3 czyli wazyła w czasie krycia 10 a teraz waży 13 kg .Kluski rosna i juz wiemy ile ich będzie ale i tak moze być niespodzianka bo przy jednym łebku widać cień jakby nakladal się drugi . Jesteśmy w 50 dniu ciąży .Wyniki dużo lepsze .
-
Hej dziewczyny , ktore odchowują juz maluszki , wstawcie jakies aktualne foteczki ku pokrzepieniu serc tych którzy nadal czekają .
-
Mój zrobił metalowy z siatką a dół z plastiku ,zeby maluszkom nie wiało . Jest wysoki ,zeby słuzył potem na odchowanie malców trochę dluzej niż 2 miesiace .Plastikowe doły sprawdzaja się dobrze przy utrzymaniu czystości . Calośc skladana na 4 częsci . Jednak nie ma to jak wlasny wyrób .
-
Faktycznie wypas ! Robiliście na zamówienie czy w domu taka zlota raczka ?
-
Jesteśmy po rentgenie , niestety nie wyszedł wiec zrobiliśmy kolejne usg a na rentgen jedziemy w przyszła srode . Płody ,zywe , ruchliwe . Nadal jest wyplyw wiec antybiotyk na kolejne 5 dni . W środe tez następne badanie moczu . Maluszki duże i widać jak rozrabiają .
-
Dzisiaj jest piaty dzień antybiotyku , wieczorem jedziemy po następna porcję . Zaczęła lepiej jeśc . Dzisiaj tez robimy rentgen ale tak naprawde nie wiem czy uda mi sie wyjechac do weta bo wlasnie dostalam telefon ,ze 2 godziny temu zmarł dziadek mojej synowej a u mnie jest wnuczka . nie wiem czy ja zdążą dzisiaj ode mnie odebrać a jutro zeni sie brat synowej . Znacie moze jakies czary bo chyba zacznę odczyniac ,zeby wreszcie sie skończyła ta klątwa . wczoraj dostaliśmy telefon - mąż mojej kuzynki - ostatnie stadium raka - zostawia 4 dzieci . Facet ma 48 lat Chyba przestanę odbierać telefony . W każdym razie z suczką chyba lepij bo nawet rano wskakuje mi do łóżka i chce sie bawić .
-
Dzieki - jutro też następny antybiotyk .
-
jutro rentgen - liczymy maluchy bo jednak liczymy na normalny poród .
-
[quote name='rodzice']Opowiem wam co przydazylo sie mojej rodzinie przez ostatnie 2 tygodnie i sami oceńcie czy mam prawo juz nie trzymać nerwów na wodzy . 1- moje dziecko ostatni dzień przed feriami mialo wypadek na lodowisku , kolezanka przejechala jej łyżwa po palcu .Lekarz stwierdzil,że nie trzeba szyc i dal zastrzyk przeciwtęzcowy . Po 2 miesiacach palec zesztywniał i zrobil sie gruby . Pojechalam do chirurga 2 tygodnie temu- diagnoza - zmiażdzona torebka stawowa , uszkodzone scięgno - cud ze palec nie zostal odcięty . Leczenie 6-7 miesiecy , rechabilitacja 2-zeszły tydzień moja wnuczka wpada u nas na drzwi i - reka w gipsie .Córka wymiotuje z nerwow bo bardzo małą kocha i dostaje ataku astmy . 3-peka nam rura w lazience , zalewa , trzeba rozbierać zabudowaną wanne 4 - mamy z córką zabieg u onkologa ( usuwamy znamiona ) , onkolog myli nasze imiona i wystawia zwolnienie z wf-u córce na moje imie .kiedy mówie ,ze nas pomylil mówi ,ze nie prawda i próbki sa oznaczone prawidlowo , przy czym znowu myli umiejscowienie znamion. Nie byloby w tym moze nic strasznego tylko ,ze ja juz jestem po kilku zabiegach i 3 na 4 byly złe wyniki . Teraz nigdy nie bede wiedziala do konca czy sa przypisane nam prawidlowo . 5- teraz kiedy córka nie moze ćwiczyć jej zespol taneczny jedzie na zawody - czekala na nie kilka miesiecy nie wspomnę o tym ,ze najbardziej lakome suczydlo sciągnęło mi ze stołu mój najlepszy talerz do ciasta - i juz nie mam talerza , a jedyne buty które córka kupila za swoje cieżko zarobione w ferie pieniązki pekaja i nie nadaja sie do naprawy . To nie sa jej jedyne buty oczywiscie tylko w sklepie to byla jedyna , ostatnia para która jej sie spodobał ( buty drogie jak diabli )[/quote] Moje dziecko wbrew lekarzowi pojechalo na trening bo nie przepusci tych zawodów i wyrzucona nieumiejetnie z piramidy skrecila nogę w kostce .:mad: Tak wiec teraz jeżdzimy na rechabilitacje i z palcem i z nogą .
-
Spory brzusio .
-
No to teraz nerwowy okres w domku .Trzymamy kciuki .
-
Który dzień ciąży przyjmujecie jako termin porodu ? Ja zawsze mówię że rodzimy od 58 do 66 dnia
-
wiem gdzie mogłabym przeprowadzić ewentualną cesarkę , ale mam nadzieję ,ze do tego nie dojdzie .Liczę na to ze sunia się spręży i da rade sama . Dlatego tez robię rentgen ,zebym wiedziala kiedy jest faktycznie koniec porodu .
-
ależ ja nie chce jej ciąć , to tylko pytania na w razie czego . Bardzo bym chciala zeby sunia rodzila normalnie ale przy tej akuray ciąży nie wiadomo jak bedzie z porodem. Sunia jest dzisiaj w 40 dniu ciązy .
-
Nasze maleństwa - moze coś zobaczycie [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/1585/img9863xw3.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/7725/img9873ph0.jpg[/IMG] tutaj widać kilka [IMG]http://img240.imageshack.us/img240/2213/img9874rl9.jpg[/IMG] Pysio jak malowany i te slodkie lapki- mam nadzieję ,ze to nie tylko moja wyobraźnia [IMG]http://img528.imageshack.us/img528/3272/img9875if6.jpg[/IMG]
-
Nie jest dobrze .Wyniki moczu zle - leukocyty , białko , i mnóstwo , mnóstwo kryształkow czegośtam ( ale nie szczewianów ) wysokie ph. Generalnie jeden krok do kamicy . Najgorsze jest to ,ze ja moglam sie przyczynić do tego bo karma wysokobialkowa sprzyja takiemu obrazowi . Przestrzegam więc przed przedobrzeniem .Wypływ nadal jest wiec Fibi dostaje antybiotyk a na drogi moczowe paste i tabletki .Oczywiscie diametralna zmiana diety - niestety niskobiałkowa . Mam tylko nadzieję ,ze witaminy nadrobią braki . Plody zywe ale widac róznice w wielkościach . Obgadałam sprawe ewentualnej cesarki .Próbowaliśmy policzyć maluszki - troche tego duzo jak na tak małego pieska . W przyszlym tygodniu robimy trg .
-
Oj czyżbyśmy mieli na forum cenzurę ,że wygryzlo mi pół slowa o brzydkim brzmieniu ?
-
Ja po stracie pojedyńczych szczeniąt z kolejnych miotów nauczylam się reanimować i teraz już tfu tfu nie mam przykrych niespodzianek a bywalo ,ze szczenie źle oczyszczone przez matkę zdychalo po kilku dniach . Tak bywa kiedy rodzi sie jedno za drugim . Przykladam do ucha kazde szczenie i nasłu****e , jak bulgoce mu w plucach to wytrzasam i masuję .Jednak z cc na szczescie do tej pory się nie zetknęlam ale warto wszystko wiedzieć na ten temat . Jak widać przy ciąży Fibi róznie bywa .
-
Bardzo Ci dziękuję za wyjaśnienie i za dobre slowo . W moim przypadku wolę dowiedzieć się wszystkiego na temat ewentualnych komplikacji .
-
jedna suka moze mieć kilka cesarek ? Słyszalam ,ze macica moze pękać przy następnej ciąży .
-
A jak sprawa ma sie z cesarką ? Ile razy suka moze rodzić w ten sposób ? Czy ten zabieg wykonuje sie w domu czy trzeba z suka jechac do gabinetu ? Czy jedna cesarka przesadza sprawę dotyczącą dalszych porodów tzn czy jest szansa ,że suka urodzi następnym razem normalnie ?
-
Opowiem wam co przydazylo sie mojej rodzinie przez ostatnie 2 tygodnie i sami oceńcie czy mam prawo juz nie trzymać nerwów na wodzy . 1- moje dziecko ostatni dzień przed feriami mialo wypadek na lodowisku , kolezanka przejechala jej łyżwa po palcu .Lekarz stwierdzil,że nie trzeba szyc i dal zastrzyk przeciwtęzcowy . Po 2 miesiacach palec zesztywniał i zrobil sie gruby . Pojechalam do chirurga 2 tygodnie temu- diagnoza - zmiażdzona torebka stawowa , uszkodzone scięgno - cud ze palec nie zostal odcięty . Leczenie 6-7 miesiecy , rechabilitacja 2-zeszły tydzień moja wnuczka wpada u nas na drzwi i - reka w gipsie .Córka wymiotuje z nerwow bo bardzo małą kocha i dostaje ataku astmy . 3-peka nam rura w lazience , zalewa , trzeba rozbierać zabudowaną wanne 4 - mamy z córką zabieg u onkologa ( usuwamy znamiona ) , onkolog myli nasze imiona i wystawia zwolnienie z wf-u córce na moje imie .kiedy mówie ,ze nas pomylil mówi ,ze nie prawda i próbki sa oznaczone prawidlowo , przy czym znowu myli umiejscowienie znamion. Nie byloby w tym moze nic strasznego tylko ,ze ja juz jestem po kilku zabiegach i 3 na 4 byly złe wyniki . Teraz nigdy nie bede wiedziala do konca czy sa przypisane nam prawidlowo . 5- teraz kiedy córka nie moze ćwiczyć jej zespol taneczny jedzie na zawody - czekala na nie kilka miesiecy nie wspomnę o tym ,ze najbardziej lakome suczydlo sciągnęło mi ze stołu mój najlepszy talerz do ciasta - i juz nie mam talerza , a jedyne buty które córka kupila za swoje cieżko zarobione w ferie pieniązki pekaja i nie nadaja sie do naprawy . To nie sa jej jedyne buty oczywiscie tylko w sklepie to byla jedyna , ostatnia para która jej sie spodobał ( buty drogie jak diabli )
-
Trzymajcie i to mocno bo mnie już beczec sie chce . Piję herbatki na spokojnośc ( jak mowił Pawlak do Kargula ) a i tak wszystko mi sie trzesie w srodku . Fibusia dośc ladnie je , brzuszek jej rośnie , jest w 38 dniu ciąży .
-
My niestety nie mamy dobrych wiesci . Wyniki wymazu sa złe ( gronkowiec zlocisty i paciorkowce ) . Ciąża zagrożona . Robimy dalsze badania w weekend i wchodzimy z antybiotykiem . Psia jego mać !