Jump to content
Dogomania

rodzice

Members
  • Posts

    11625
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rodzice

  1. [url=http://tripter.pl/hoteli/Litwa/Wilno/Karolina/26595/h/]Hotel : Karolina : Wilno : Litwa - TRIPTER[/url] Ja spałam w hotelu Karolina - zieleń , blisko na wystawę - ale autem .
  2. suka nie je przed porodem być moze dlatego zeby nie przec razem ze stolcem .A moze dlatego ,ze pełen żoładek obciąża dodatkowo . U mnie obniżona temperatura i odmowa jedzenia to 100% sygnał ,ze to już tuz tuz .
  3. Moje maluchy skończyły 2 tygodnie [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img114.imageshack.us/img114/6008/img4053lc6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img114/img4053lc6.jpg/1/][IMG]http://img114.imageshack.us/img114/img4053lc6.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL]
  4. Teraz rodziła mama tej suni z która byly problemy . Tym razem były tez problemy ale rodzinne - sunia zaczynala rodzic juz z niedzieli na poniedziałek ( temperatura 36.8 ) kopanie gniazda itp , kiedy przyjechały moje dzieci z chora wnusia . Maja u nas lekarza wiec kiedy mala choruje to jest u mnie . Traf chciał ,ze byla bardzo chora ( 40 stopni goraczki od poniedzialku do czwartku ) , mlodzi byli w pracy a ja z tym chorym majaczacym dzieckiem . Zamieszanie ogromne bo mala nie reaguje na leki wiec trzeba ja moczyć . Sunia wstrzymala poród do piątku az zamieszanie ucichlo .Ale przez ten czas temperatury mierzylam co chwila u obu dziewczyn , w nocy czuwanie - generalnie kiedy juz mialam w reku skierowanie do szpitala to mala wreszcie zaregowala na antybiotyk , a sunia wzięla sie za rodzenie . Tak to u mnie zawsze bywa - wesolo . Co do wigilijnego porodu takze mialam - wlasnie Akira ( ta co ma teraz szczenieta ) urodzila mi 2 lata temu we wigilie o godzinie 18 - zaczęła . Wspomne tylko ,ze wigilia jest zawsze u mnie - zjeżdz asie cala rodzina .
  5. Tybety całe zycie moga zmieniać kolor . moja Fibi urodziła sie jako tricolor , potem byla czarno biala , teraz jest srebrny sobol - a ma dopiero 3 lata .
  6. Ta brazowa sunia na mojej dloni w przyszlosci bedzie jasno zlota .
  7. My się tez pochwalimy , cała noc z piatku na sobote rodzily się terierki tybetańskie . O 7 rano urodzilo sie ostatnie maleństwo a o 10 jechalam na wystawę . Mamy 5 dziwczynek i 3 chlopców [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img363.imageshack.us/img363/3937/img3726ij1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img363/img3726ij1.jpg/1/][IMG]http://img363.imageshack.us/img363/img3726ij1.jpg/1/w480.png[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img397.imageshack.us/img397/6420/img3744dn0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img397/img3744dn0.jpg/1/"][IMG]http://img397.imageshack.us/img397/img3744dn0.jpg/1/w480.png[/IMG][/URL]
  8. [quote name='KatarzynkaB']Witam wszystkich:) Mam suczke owczarka szkockiego i dzisiaj mija 56 dzien od I terminu krycia(II byl dwa dni pozniej) To jej pierwsze szczeniaki wiec ona i ja strasznie sie denerwujemy. Po tym co tutaj przeczytalam jestem na maxa przerazona. Wczoraj zadzwonilam do weterynarza i bedzie pod telefonem jakby co. Powiedzial ze sobie poradze ... Trzymam kciuki za wszystkie ciezarne suczki :lol:[/quote] Przede wszystkim jak juz zacznie rodzić to nie dopatruj się na siłę komplikacji .Sunie w 90 % radzą sobie same znakomicie . Po prostu dyskretnie obserwuj co się dzieje .
  9. No wlasnie - i co??????????
  10. Ja jestem po 12 porodach . Było kilka tężyczek , byla reanimacja młodych ,łacznie ze sztucznym oddychaniem , było wyciaganie łozyska ze suki , było wyciaganie małego który utkwił a matka nie miała siły rodzić , było masowanie sromu ,zeby przywrócić akcje porodową . Bywało różnie ale całe szczęscie nigdy nie miałam cesarki i oby tak zostało .co do tężyczki to raz przedobrzyłam , myślałam ,ze sobie sama poradze , zbyt późno zawiozlam sunie do lecznicy i o malo nie bylo tragedii . Uratowano ja w ostatniej chwili . Potem gnalam juz przy pierwszych objawach .
  11. Teraz doczytałam - ja licze date porodu od pierwszego bzykniecia . Akira wlazla mi pod biurko i dyszy - czyżby cosik się mialo zdarzyc tej nocy ?
  12. Aha i jeszcze jedno , kiedy Hana ( posokowiec ) rodziła ten ostatni raz pytałam weta czy zdążę do domu , powiedział ,ze spokojnie mam jeszcze kilka godzin bo sunia ma 38,4 stopnie . No i nie zdążylam a do domu miałam jakies 20 minut drogi ( noca nie ma ruchu ) . Pierwsze szczenię urodzilo się martwe - niestety . Moze gdybym jej nie przewozila w ostatniej fazie porodu mialoby szansę .
  13. [quote name='Dzidtka_Gl']no ja jak rodzice ale może u basków inaczej... dla mnie terminem ostatecznym jest 64 dzień od ostatniego krycia, jeszcze sie nie zdarzyło by któraś z suń ( PON i lhasa ) przekroczyły tę date ale plan mój jest taki : 65 dzień od ostatniego bzyku to do weta jedziemy na cesarke.... wet kolegi kazał czekać ( fakt, że to york, maleństwo) i płody były tak wielkie , ze sunia nie doczekała... zgniotły ja w środku....[/quote] Moja posokówka rodziła przewaznie w 67 dniu ale za kazdym razem kilka godzin przed porodem dostawała tężyczki - zawsze w nocy ! Po pomocy udzielonej w lecznicy wracała do domu i rodziła samodzielnie . Ostatni poród w aucie w drodze powrotnej . Ten dzień uznaję za ostateczną granicę do której czekam spokojnie .
  14. Dodatkowo za tym ,ze w najbliższych godzinach nie urodzi przemawia fakt ,ze zjada wszystko co dostanie . Dzisiaj 3 pełne miski !
  15. [quote name='Asiaczek']Czekamy, po prostu. Felka ma dzisiaj 69 dzień i jeżeli w nocy nie urodzi, rano zawożę ją do lecznicy i niech tam zdecydują czy cesarka czy sztuczne wywołanie porodu. zobaczymy.. Ja już tutaj niczego nie wymyślę. Pzdr.[/quote] Kurcze ja bym czekała najwyzej do 37 dnia . Płody są zywe ?
  16. A moja miala rano 36,8 potem przyjechał syn , z synowa i chorym dzieckiem ( mam sie jutro zająć małą ) wiec zajęli pokój goscinny tam gdzie jest porodówka . Suka poznecała sie nad wycieraczkami i poszła spac . zmierzyłam jej temperature - wzrosła do 37,8 . Wyglada na to ,ze z powodu nieprzewidzianej wizyty , wstrzymala porod . Spotkaliscie sie kiedyś z czymś takim ?
  17. Trzymamy kciuki . Moja od jutra ma termin ale na razie wcina aż milo .
  18. Wielkie gratki . My od poniedziałku wchodzimy w 58 dzień .
  19. Trzeba pstrykać kilka fotek bo sa zakłócenia [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/5002/img3101bh7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img219/img3101bh7.jpg/1/][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/img3101bh7.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL]
  20. Kochana ja biorę ze sobą aparat fotograficzny i bez lampy pstrykam monitor . I tak to wygląda [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6319/img3099mx6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img220/img3099mx6.jpg/1/][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/img3099mx6.jpg/1/w583.png[/IMG][/URL]
  21. Jestem ciekawa jak wyglada mama kotka . Gratulacje .
  22. Matko jakie slodziaki ! gratulacje . My czekamy do wystawy poznańskiej - mama ma rodzić a córkę wystawiamy . mam nadzieję ,że uda nam się i poród i wystawa - oby nie równocześnie .
  23. [quote name='karolka']No to czekamy razem :razz: Ja się stresuje bo moja sunia ma prawie 8 lat, to jej ostatni miot.[/quote] Jak jest w dobrej kondycji i daje ładne potomstwo to mozesz kryć jeszcze nawet 2 razy .
  24. [quote name='karolka']Trzymam kciuki za twoją sunię, bądź dzielna, wszystko się ułozy :loveu:[/quote] Karolko nie spojrzalaś na datę mojej wypowiedzi . ;) Szczeniaczki urodziły się zdrowe w ilości 8 sztuk i maja juz 6 miesiecy . Kilkoro z nich wystapi juz na wystawie poznańskiej w klasie szczeniąt .Niemniej jednak dziękuję bardzo za trzymanie kciuków .Ciąża faktycznie do końca była zagrożona ale udało się !:multi:
  25. Ja powiklan nie zglaszalam tam gdzie sunia była operowana - własciwie powinnam zadzwonić ale lekarz po sterylce powiedział ,ze nie gwarantuje ,ze cieczek nie bedzie , wiec mozna powiedzieć ,ze liczył sie z tym faktem .
×
×
  • Create New...