Jump to content
Dogomania

Magdarynka

Members
  • Posts

    1689
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Magdarynka

  1. [quote name='Owieczka']Ona malutka jest :loveu: ile ona może ważyć ??[/quote] 8 i pół kilko. Oceniono ją na 2, 3 lata.
  2. Wątek Fifi: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8981297#post8981297[/url]
  3. Przyjechała ze schroniska w czwartkowy wieczór [22.11]. Od razu pojechała do lecznicy na badanie ogólne, odpchlenie i odrobaczenie i w piątek miałyśmy ja odebrać... Niestety okazało sie, że suczka jest bardzo chora... Nie było wiadomo dokładnie co jej jest... Miała bardzo wysoką temperaturę [41 stopni] i poza tym żadnych objawów... Były podejrzenia o babeszjozę, o ropomacicze... W piątek rano pobrano jej krew. Test na babeszjozę wyszedł ujemny. Morfologia bardzo dobra. W sobotę zrobiono jej jeszcze biochemię i USG. Okazało sie, że suczka jest w ciąży a biochemia wykazała podwyższony enzym wątrobowy i mocznik... Czyli poza ciążą Fifi ma problemy z wątrobą i nerkami... Wczoraj suczka została wysterylizowana. Jej stan się poprawia, ale w sobotę było tak bardzo źle, że bałam się najgorszego... Fifi będzie w lecznicy do niedzieli. Cały czas dostaje leki i kroplówki. Za kilka dni trzeba będzie powtórzyć badania... Rachunek za dotychczasowy pobyt suczki w lecznicy [stan na dziś] to 647 zł... Nie wiem jaka kwota będzie do zapłaty ostatecznie. Tego dowiem się w niedzielę. [COLOR=Red][B]Bardzo prosimy o wsparcie...[/B][/COLOR] Pieniądze prosimy wpłacać na konto Stowarzyszenia "NICZYJE" z dopiskiem -[COLOR=Red] dla Fifi[/COLOR]. Z góry bardzo dziękujemy z każdy grosik :) [B]Stowarzyszenie na rzecz Bezpańskich Zwierząt "NICZYJE" ul. Sielska 1, 07-300 Ostrów Mazowiecka Numer konta: PKO BP 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974[/B] Kilka słów o Fifi: Zachowuje czystość, jest miła i spokojna. Nie reaguje na inne psy agresją. W ogóle nie ma w niej śladu agresji. Jest wystraszona. W schronisku była niecały tydzień. To typowy pies do przytulania. Nie jest może urodziwa, ale ma w sobie to "coś", co sprawia, że można sie w niej od razu zakochać... Wystarczy spojrzeć w jej smutne oczka i dotknąć jej miłego futerka... Fotki za chwilę wstawi ronja :)
  4. Są już wyniki badań krwi. Morfologia bardzo dobra, test na babeszję negatywny. W związku z tym wykluczono ropomacicze i teoretycznie babeszję...
  5. Kromka jest dalej w schronisku. Zamiast niej przyjechala Fifka która jest ciężko chora..
  6. Wstepne badania krwi wykluczyły babeszjozę, ale krew poszła jeszcze do analizy i wyniki będą za mniej więcej 4 godziny. Jest jeszcze podejrzenie ropomacicza. W razie czego zrobią suczce jeszcze USG (juz po otrzymaniu wyników z krwi) i jeśli się okaże, ze to ropomacicze to jutro panna pójdzie pod nóż. Na razie dostała antybiotyk i leki na zbicie gorączki i czekamy na wyniki... Kolejna relacja z "Feniksa" w okolicach godziny 18-tej. Chyba, że wcześniej się czegoś dowiem.
  7. [quote name='Owieczka']A co do Felixa , to ta klinika ma swoje metody leczenia o których dowiedziałam sie dopiero teraz ( inne kliniki przetrzymują nam psiaki bez problemów) I myslałam , że wszystko jest zalatwione. Niestety myliłam się. Teraz napewno będziemy inaczej działać jeśli chodzi o tą klinikę. I bardzo prosze o pomoc w szukaniu domu lub tymczasu dla tej biednej chorej suni - FIFKI[/quote] Lecznica nazywa sie "Feniks" :) Ja też sadziłam, że nasza współpraca będzie inaczej wyglądała... Na początku była mowa, że np. suczka po sterylce będzie mogła być w lecznicy kilka dni, niestety teraz okazuje się, że nie chcą trzymać psa kilka dni w klatce... Wczoraj usłyszałam jeszcze, że nie chcą być "przechowalnią" dla naszych psów... No cóż... Skoro tak, to są jeszcze inne lecznice... Chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle... Fifke bierze Beata na tymczas. Z reszta na razie nie wiadomo, czy dziś, czy jutro, czy kiedy będzie można ja odebrać z lecznicy. Zaraz zadzwonię i dowiem się... Może są już wstępne wyniki rozmazu krwi...
  8. Babcia żyje. Wczoraj po prostu tak się ukryła, że nie mogli jej znaleźć... Ale dziś sie pokazała, wiec proszę o trochę optymizmu :)
  9. Dzwoniłam do "Feniksa". Dziewczynka ma wysoka gorączkę... 40, 41 stopni... Czyli to nie efekt stresu... Przypomnę, że wczoraj po przyjeździe miała 39,5... Dziś pobrano jej krew. Za godzinę, dwie zadzwonię ponownie - powinny być już pierwsze wyniki w celu wykluczenia babeszjozy... Wczoraj została spryskana wynalazkiem na pchły i kleszcze, a jeszcze dziś wetka znalazła na niej martwego już kleszcza... Na razie nie ma poza gorączką żadnych innych objawów. Acha, suczka jest ruda :)
  10. Na czas Twojego wyjazdu można dać suczkę na sterylkę jak planowałaś. W tym czasie Kelly może będzie już po zabiegu, wiec można by Fifke ciachnąć na Tataraku - wtedy może Twój TZ mógłby ja odwiedzać... :lol: Proponuje przedyskutować temat sterylki z domkiem w Siedlcach. W razie czego może na miejscu można by ja ciachnąć?
  11. Dziewczyny, spokojnie :) Stało się. Czasu nie cofniemy i nie będziemy "zwracać" żadnego psa do schronu. Wetkami z "Feniksa" proszę się nie przejmować, biorę to na siebie. Gdgt, rozumiem, że mogło Ci być nieprzyjemnie, ale mam nadzieję, że telefonicznie załagodziłam sytuację. Faktem jest, że mają ogromne serce dla zwierząt i są dobre w swoim fachu, ale rzeczywiście, jak to ujęła Owieczka, nie mają chyba pojęcia o schroniskowych realiach...
  12. Na Tatarku jest Kelly, a Fifka jest na Siemiatyckiej :)
  13. Teoretycznie tak, a praktycznie - lecznica w sobotę jest czynna do 16-tej... Ale, gdy już będą znane szczegóły, kiedy dokładnie Kromka przyjedzie to będziemy kombinować. Nie zostawimy jej samej sobie.
  14. Miała być tylko na czas badań. Jeśli jest zdrowa, to nie mogłaby siedzieć przez tydzień w klatce i czekać na zabieg... Nie wiem, czy w ogóle dojdzie do zabiegu, bo zdania są podzielone... Co wet to inna opinia...
  15. Nie ma takiej opcji :) Kromcia dostanie, co ma dostać.
  16. Nie ma szans, żeby została tydzień w lecznicy. Jutro musimy ją stamtąd zabrać, ale spokojnie... mam wrażenie, że suczka nie zostanie na lodzie... :razz:
  17. Skoro widziałaś na własne oczy, to widocznie ja dostałam błędne informacje :)
  18. A skąd info, że to ruda suczka? Ja słyszałam, że jest czarna... Waży 8 i pół kilo. Ma półtora roku. Miała 39,5. Jutro zobaczymy, czy to wynik stresu, czy coś innego... Zostanie zbadana, odpchlona i odrobaczona.
  19. Dzwoniłam do "Feniksa". Przyjmą dziś wieczorem babcię. Doba im wystarczy, żeby babcię zbadać, odrobaczyć i odpchlić. Jutro będzie można ją odebrać. Skoro mamy DT to chyba nie ma sensu trzymać babci w lecznicy do zabiegu?
  20. Skonsultować mogę, ale szczepienia są w tym wszystkim chyba najmniejszym problemem i można to równie dobrze skonsultować, gdy babcia będzie już w lecznicy :)
  21. Małe sprostowanko... :) Podczas rozmowy z wetką mówiłam, że babcia była szczepiona w schronisku na wirusówki. Co prawda nie wiem kiedy, ale może to szczepienie jeszcze jest ważne. Szczepienie w lecznicy byłoby przeciwko wściekliźnie. Teoretycznie możemy to przełożyć na później. Najważniejsze, by ją na początek porządnie przebadać, odpchlić i odrobaczyć.
  22. Ronja, dzięki za bazarki :loveu: Kelly, szukaj domku...
  23. 100 lat Łapciu! "Zrobiłam" taki mały, psi torcik ;)
  24. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8857881#post8857881[/url] Wątek Kelly wyrzuconej z samochodu...
  25. [LEFT][SIZE=2][B] [FONT=Verdana][B]KELLY [/B][/FONT][/B][/SIZE][FONT=Verdana][SIZE=2]jest młoda, ma mniej więcej półtora roku. Może nawet mniej. Niestety, za sobą już sporo bardzo przykrych doświadczeń. Została wyrzucona w Ostrowi Mazowieckiej, z jadącego samochodu wprost na ulicę (ktoś widział ją biegającą w popłochu wzdłuż drogi). Potem w poszukiwaniu jedzenia i trafiła na osiedle. Wiele osób ją widziało, kilka nawet zatrzymało się, pokręciło głowami, westchnęło: jak można takiego ładnego psa wyrzucić. Jeszcze mniej schyliło się, żeby pogłaskać. Jednak losem suczki naprawdę przejęły się tylko dwie osoby: Karolina, uczennica Ostrowskiego liceum, i jeszcze jedna pani. Obydwie dokarmiały sunię. I wśród wszystkich znajomych szukały dla niej domu. Karolina namówiła nawet mamę, by zabrać ją do domu, ale niestety - pies rezydent absolutnie nie chciał zaakceptować nowej lokatorki. O mały włos polałaby się krew, więc Kelly (takie imię wybrała Karolina dla swojej podopiecznej) musiała wrócić na ulicę. A to nie jest dobre miejsce dla młodych, ufnych suczek. Kelly biegła za każdym, kto wydawał jej się dobrym człowiekiem, starała sie zajrzeć w oczy i powiedzieć: weź mnie. Ale w każdej chwili mógł potrącić ją samochód. Poza tym zbliżał się zimny listopad. Karolina nie miała wyjścia. Zabrała sunię do weterynarza na szczepienie i odrobaczenie, a potem zawiozła do schroniska w Ostrowi Mazowieckiej. Kelly trafiła do zimnego, betonowego boksu. Ciągle nie ma człowieka, który chciałby zauważyć jej spojrzenie i niemą prośbę: weź mnie. Ciągle jest bezdomna, ale teraz straciła także wolność. Czy możecie sobie wyobrazić, co czuła Karolina, gdy zostawiała swoją podopieczną za kratami?[/SIZE][/FONT][B][FONT=Verdana][SIZE=2] [B]Pomóżcie jej znaleźć dom dla Kelly.[/B] W schronisku jest jedną z kilkudziesięciu zwykłych, niedużych suczek. Jeśli uzbieramy pieniądze na jej sterylizację, a potem pobyt w psim hotelu, będzie miała o wiele większe szanse na to, że znajdzie wreszcie swojego człowieka. Każdy grosz to większa szansa dla Kelly. [B]Jeśli nie możesz dać jej domu, ale chcesz pomóc finansowo, będziemy bardzo wdzięczni za wpłatę, nawet najdrobniejszą, na [COLOR=Red]konto[/COLOR] [COLOR=Red]Stowarzyszenia [/COLOR][COLOR=Red]PKO BP 24 1020 1013 0000 0902 0150 0974 z dopiskiem: dla Kelly[/COLOR]. Jeśli nie możesz dać pieniędzy, ale nie chcesz przejść obok niej obojętnie, opowiedz swoim znajomym, roześlij informację: o pewnej małej, wyrzuconej suczce, która tak bardzo czeka zamknięta w betonowym boksie. I o pewnej uczennicy z Ostrowi Mazowieckiej, która tak bardzo chce znaleźć jej dom. Dziękujemy.[/B][/SIZE][/FONT][/B] [/LEFT] [CENTER] [B][B] [IMG]http://images29.fotosik.pl/113/5b724c8953f96b39.jpg[/IMG][/B][/B] [B][B][B][B][B] [IMG]http://images31.fotosik.pl/45/b96aa3ab180d768c.jpg[/IMG][/B][/B][/B][/B][/B] [LEFT]W najbliższym czasie chcemy zabrać suczkę ze schroniska i wysterylizować. Jeśli w tym czasie nie znajdzie domu tymczasowego lub najlepiej - docelowego, będzie musiała zamieszkać w hotelu... Potrzebny każdy grosik... :modla::modla::modla: [/LEFT] [/CENTER]
×
×
  • Create New...