Tomek67
Members-
Posts
1942 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tomek67
-
Cheloł Karka :P Fajnie się oglądało :wink: Ale miłość francuska, świntuchy... :o :lol: :wink:
-
Cheloł Orsini, polityczny nędzarzu! :lol: Allstein pegieerowski jeszcze czy już PIS-iorkowaty? :evilbat:
-
To jest pasmo dla nietoperzy, Gosia :wink: A film - koniecznie!!!
-
Biedny Gizmo! :( Ale zdjęcie superaśne! :lol: :P :wink:
-
Aniuka - jest jedna fotka w onej księdze. Psiura jest bardzo podobna do tego wizerunku, jaki już jest na tym topiku, choć odrobinę korzystniej. Ale jak napisała Knedlikova Panienka - wygląda jak kundelek (bastard - pikne slowo, mne se vidi :lol: :wink: ).
-
Witojcie Eklerku, ślunska klucho dosładzana! :lol: :wink: Psa trzeba przygotować na najgorsze! Na tsunami!!! Już teraz ucz go godnego znoszenia ciągnięcia za ogon, ucho, kudły, a nawet cóś niecóś więcej na wszelki wypadek :lol: :wink: Można też psiurę przyuczyć do badania temperatury wody do kąpieli, alarmowania, gdy zagęści się atmosfera w pampersie, gwizdania kołysanek, wybierania numerów alarmowych (pogotowie, straż, policja)... Strasznie dużo pracy przed Tobą, Eklerku! :wink:
-
Napiszę to, co znalazłem w mądrej książce :wink: Kromfohrlander Wielkość - 38 - 46 cm, masa ciała samców 11-16 kg, suk 9-14 kg, umaszczenie białe w brązowe łaty, kraj pochodzenia - Niemcy, nr FCI 192. Rasa ta jest kaprysem natury. Pewnej foksterierce spodobał się Struppi, gryfon bretoński przywieziony w 1945 r. przez żołnierzy alianckich do Niemiec. Rezultatem tego uczucia były czarujące mieszańce, wszystkie odchowane przez Ilse Schleifenbaum. Ich wesołe i nieskomplikowane usposobienie, ładny wygląd, przywiązanie i odporność na choroby tak zachwyciły właścicielkę, że nie mogła już sobie wyobrazić życia bez tych piesków. Postanowiła zatem poświęcić się ich hodowli. Pomógł jej w tym pewien doświadczony kynolog i w 1955 r. kromfohrlander (krom fohr oznacza krzywą bruzdę, w stronach rodzinnych hodowczyni w okolicy Siegen) został uznany za rasę. Psy tej rasy pochodzą tylko z małych hodowli amatorskich, gdzie szczenięta dorastają w bliskim kontakcie z człowiekiem. Dzieki temu są przyjaznymi i przywiązanymi do człowieka psami rodzinnymi. Nie mają skłonności do włóczęgostwa i kłusownictwa. Uwielbiają długie spacery, ale nie przeszkadza im wcale, jeśli spacer nie dojdzie do skutku. Do późnego wieku rozbawione, psy te można łatwo prowadzić i pielęgnować. W jednakowym stopniu nadają się dla samotnych ludzi w mieście i dla dużych rodzin na wsi, gdzie mogą przebywać stale ze swym właścicielem. Kromfohrlandery są towarzyskie, toteż można je trzymać po kilka razem. Ten czujny pies zawsze jest nieagresywny, ale w razie zagrożenia potrafi pokazać, do czego służą zęby. Pielęgnowanie włosa jest łatwe. Istnieje odmiana szorstko- i długowłosa.
-
Najlepszy oczywiście "Szósty zmysł" - zgoda. O "Osadę" sprzeczać się nie będziemy - dla mnie istotniejszy jest klimat, a tak bardzo domyślny nie jestem i zakończenie uważam za dobre :wink: No i jeszcze jedna rzecz - premiery koniecznie należy oglądać w kinie, a najlepiej bardzo dobrym kinie. My śmigamy raz w miesiącu do multikina "Helios" w Rzeszowie, no i jest wypas :lol: :wink:
-
Doberek :P Gosia - wczoraj był potężny problem z tymi filmami, bo się na się nakładały :evilbat: Oba filmy już widziałem, ale już chwilę temu i wybrałem bardziej komercyjne "Znaki" :oops: Bardzo lubię filmy Shyamalana (czy jak się tam pisze :lol: ) - "Osada"(!). Ale klikaliśmy z żoną pilotem zawzięcie jak tylko były reklamy na Polsacie i udało nam się np. oglądnąć rewelacyjnego Dustina Hoffmana przed swoją inicjacją z Mrs Robinson i posłuchać Simona&Garfunkel'a :P Miodzio music dla starych uszu... Możecie sobie teraz skrzypiącym głosem dopowiedzieć -"Panie, kiedyś to były czasy...". :-? :wink: Ale żeby nie było całkiem do dooopy - Alleluja i cała naprzód! :lol: :wink:
-
Jacy konsekwentni :lol:
-
Gosia - poczytaj sobie na offie topik "no to wybraliśmy" i pogódź się ze studiami :lol: No, ale swoją drogą statystyka to wredoctwo :wink:
-
Dobranoc, moi Mili Vanili :lol: :wink: Tą razą specjalne dobranoc WuAnce :buzi: :wink: :lol:
-
Tylko nie każ mi księżyca zapierniczyć z nieba - niech tam wisi po wieki... :wink:
-
A co chcesz? Dla Ciebie wszystko! :lol: :wink:
-
Doberek :P :wink:
-
Któraś tu miała wątpliwości czy jesteście czarownicami? :hmmmm: NIEPOTRZEBNIE !!! :evilbat: :lol: :wink:
-
N-N - chyba tylko na dogsach. Ja tysh już mam komplecik - Numerek, potwierdzenie i talon na malucha :lol: Żebym jeszcze wiedział ile nas - czy jak zazwyczaj raz? :lol:
-
[quote name='Nitor-Nivalis']Tak myślę że jest to możliwe, a znasz tego pieska?[/quote] Nie, ale jest to rzut moherowym beretem ode mnie, a dziewczę udziela się na dogsach pod nickiem Rasowa Haszczara :lol:
-
haskacz N-N
-
Ale golden owner znalazła to o co chodziło. Na marginesie - Nitor-Nivalis - czy psiak z Twojej hodowli jest gdzieś pod Sandomierzem?
-
Na str. 25 - Cavalierka. Niby dostała stawkę mailem.
-
[quote name='bouvi']Witam, kolejna sprawa to telefony- i tu do Tomka: wiem , ze latwiej krytykowac niz zrozumiec, pomoc czy pochwalic i Ty to rowniez doskonale wiesz jak widze , wiec na drugi raz nie chrzan o przerwach pan z odzialu na posilki i rozstrojach zoladka, bo jestes niesprawiedliwy. Wyobraz sobie, ze wystawa wystawa, ale: -poza nia poznanski oddzial zrzeszajacy okolo 10 000 czlonkow ma sporo "zwyklej" pracy, bo odzial stworzono dla jego czlonkow, ktorzy, moze Ci sie to nie podoba, codziennie tam przychodza i zalatwiaja swoje sprawy -po drugie wez pod uwage, ze dzien przed MWPR organizowana jest klubowa chartow, ktora sama sie nie przygotuje.....wiesz -po trzecie poznanska wystawa ma najwiecej psow ze wszystkich i samo sie nic nie zrobi - po czwarte odczekaj kilka sygnalow zanim rzucisz sluchawka, aby wyzalic sie jak dziecko na forum Bylam, widzialam, slyszalam- telefony sa odbierane non stop!!! A nawet poza godzinami pracy panie zostaja dluzej, aby odebrac telefony i udzielic info, jeszcze malo??? pozdrowionka Goska[/quote] Bouvi! Po pierwsze primo - nie krytukuję, a w sposób przyjazny, jak każdy Monthy Python, opisuję - w tym przypadku moje doświadczenie empiryczne; Po drugie primo - zwrotu "nie chrzań" mogą w stosunku do mnie używać wszyscy, którzy mają odrobinę chociaż humoru i tylko Ci będą z tego rozgrzeszeni; Po trzecie primo - jak będę się chciał "wyżalić" to napiszę do "Przyjacółki" albo wypłaczę się swojej suce w ucho, oczywiście po uprzednim jego wyczyszczeniu; Po czwarte primo - na odebranie telefonu przez Poznań czekałem bliżej dwadzieścia aniżeli dwa sygnały i nie mam w zwyczaju rzucać słuchawki tylko ją odkładać; Po piąte przez dziesiąte - jak zwykle swojskie klimaty. Wszyscy mają tyle pracy, że nie ma czasu rąk z kieszeni wyciągnąć. Wszystko więc winno być perfecto - a nie jest. Nie szkodzi! Żeby nie było wątpliwości - nie mam żadnych pretensji do oddziału Poznań ani do osób tam działających! Jeżeli tak odczytałaś mój post, to pardon, ale chyba na zasadzie "uderz w stół...". PS. Ty sobie Bouvi lepiej wypij fantę i poczytaj więcej forum (wiem - nie masz czasu), a wtedy może zamiast jadu wrzucisz na ekran coś ciekawego (niech nikomu nie przychodzą do głowy wymioty!). Pozdrawiam. Sześćdziesiąty siódmy Tomek.
-
[quote name='Nitor-Nivalis']Plan Sędziowania już jest. Katalogu w internecie nie będzie poznanie stawki telefonicznie również nie jest możliwe (jest to nie zgodne z regulaminem). Co do telefonów w dniu dzisiejszym to byłam dzis w oddziale do godziny 17 i z całą pewnością telefony są odbierane. Panie które tam pracują odbierają je nawet poza godzinami urzędowania.[/quote] Widocznie trafiłem na przerwę śniadaniową, następnie na lunch, następnie na rozstrój żołądka dyżurnych :lol: Zdrówka :wink:
-
Doberek :wink:
-
Telefonowałem dzisiaj trzykrotnie podczas dyżuru oddziału poznańskiego. I co? I pstro! :evil: Nikt nie podnosił słuchawki! :evil: