Tomek67
Members-
Posts
1942 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tomek67
-
[quote name='"anii"'][quote name='Tomek67'] Wiesz... Taka krotka nazwa, mogla mi gdzies umknac. :P Kiedys na zywca widzialam taka jasna sunke puli w tak zwanym srodowisku naturalnym, czyli na spacerku ;) Bardzo urocze stworzenie, a jakie powsciagliwe. 8) A z ciekawosci zapytam, ile jest hodowli puli w Polsce?![/quote] Krótka nazwa i pies mały :P Się nie dziwię. Ale, że spotkałaś powściągliwą puli,to się jednak zdziwię :o We wszystkich charakterystykach doczytałem się, że rasę tą wyróżnia nadmierna szczekliwość :P Co do hodowli polskich, to nie wiem, czy jest jakaś aktywna. Jest suczka w Krakowie i druga w okolicy, ale w katalogach wystawowych doszukałem się puli sporadycznie. Bardzo sporadycznie. I chyba większość zagramanicznych. Ale jeśli będzie miał być to puli, to nie ma problemu. Przywiozę z Węgier. :P
-
Ja je widziałem jedynie w bardzo mądrej i obszernej psiej księdze, któą posiadam :P . Niestety - - na żywo nie miałem przyjemności. :cry:
-
[quote name='anii'][quote name='Tomek67']PS. No i czemu ta :evilbat:[/quote] Ehh mialo byc tak, za lekko przyciskam klawiature :P :P Szkoda, ze nie bobtail, to moze jasne [b]puli[/b]?! :D[/quote] Klawiaturę należy, oczywiście, szanować. :wink: Anii - a czy doczytałaś się uważnie, że Puli jest w dwójce faworytów moich? :P
-
Czuję, że za chwilę zaproponujecie mi misia polarnego :-? :wink: Póki co, w tej kwestii najbliżej mi do berga :P Ale możemy pokombinować :wink:
-
Anii - podobają mi się te pieski. Ale nie będę po jednego jechał do Hiszpanii czy Portugalii, a bobki są wymagające w pielęgnacji, niestety. Co innego dredziarze - z tymi nie ma większych problemów. :P PS. No i czemu ta :evilbat:
-
Viola - odwiedziłem Twoją stronkę, ale nie mogłem się dopisać :cry: . Więc tutaj - stronka fajna, ale włóczkowatości fajniejsze po stokroć!!! :lilangel: Pozdrawiam - wygłaskaj je ode mnie. :calus:
-
[quote name='"Violonczela"'][quote name='Alfa1'] [quote]Kto nie marzy,ten nie żyje,-a to tak uprzyjemnia szarą rzeczywistość :hand:[/quote] upiększa i wzbogaca nasze wnętrze :thumbs: ______________ Pozdr.Violonczela[/quote] Nic tak nie ubogaca wnętrza, jak golonka z piwem, tudzież węgrzyn w swoim towarzystwie :wink:
-
I Ty mnie tak specjalnie Viola maltretujesz tym słoneczkiem? :evil:
-
Co do Bergasów, Gosia, to utrzymuję kontakt z Rudą Jagodą z dogsów, która systematycznie zapycha mi pocztę (ale się z tego cieszę) :P zdjęciami bergoli i newsami szczeniaczkowymi. Ale dzięki za ofertę. :buzi: Strasznie paskudny piątek u nas. Jak zaczęło w nocy lać, tak lecą te żaby z nieba bez opamiętania. Czytałem, że Alutkowie włączyli ogrzewanie. Czy to nie zgroza, żeby grzać w czerwcu? Ja się zaparłem i nie dam gazownikom zarobić w czerwcu i mam zamiar kontynuowac tę tradycję przynajmniej do końca października.Howgh.Powiedziałem. :wink:
-
Alutka, Alfa i Violonczela - dzięki serdeczne za miłe słowa :buzi: . Łechcze to moją próżność w sposób wyczerpujący :B-fly: , ale dla faceta ( a przynajmniej dla mnie) satysfakcja z wybudowanego domu przegrywa jedynie z dzieckiem (Iza :iloveyou: jest poza konkurencją). A propos psów - są prowadzone prace rozmiękczające pewien głaz domowy :krach: , aby ten zgodził się na psa "podwórzowego" :Dog_run: . Z uwagi na spory udział Izy :iloveyou: w rozmiękczaniu, istnieją szanse na szczęśliwy finał. :beerchug: Pies ma być "dużym bolończykiem", czyli puli lub bergamasco :wolfie: . Po długiej analizie odpadł komondor, a szkoda bo byśmy sobie pohungarzyli. :popcorn: Pozdrówka. :calus:
-
No capisco, Gosia :o Zarzuć lepiej takie eksperymenta i ciulnij się na rybkę :eating: . Z zalewką oczywiście. :drinking: :wink:
-
Albo wpływ braku działań Pana Alutka :wink:
-
Dzięki, Gosia, dzięki, Eklerek :P . Takie cierpienia to ja lubię zadawać :lol: . Z sadystyczną wręcz rozkoszą. 0X Tylko roślinki nie nasze :cry: , a sąsiada, bo nasz ogród czeka, aż wyjdzie mi skok na bank. :P :2gunfire:
-
[url]http://img248.echo.cx/img248/370/skan0024ip.jpg[/url] Trochę z innej beczki - to nasz domek. Ręcami mojemi wybudowany, dlatego się pochwalę.
-
Dobrze, że nie jestem erdelkiem. Jak bym miał tak spać z maksymalnie wyciągniętymi i usztywnionymi członkami, to bym nie mieścił się w sypialni (choć duża) :wink: A i wypoczęty bym nie wstawał :wink:
-
[quote name='Karka']Macie jakiś pomysł na doła bo mam dziś diabelnego :( Tomek czy dobrze zrozumiałam ,że algi jakby pomagały jednak?[/quote] Nie wiem czy algi, czy ona tak naturalnie piękna :D Faktem jest, że żre je cały czas.
-
Witaj GosioLuko! Carmen jest gryzoniem. Zwłaszcza rodzinkę swoją uwielbia obgryzać. Jest też straszliwym pieszczochem. Co umie - w tym kierunku nie są prowadzone żadne prace. Załatwia się elegenacko, tylko na polu i sygnalizuje potrzebę wyjścia. No, pardon - pozycja wystawowa i bieg ringowy - to ćwiczymy, ale nie tak znowu namiętnie. Ostatnio nie ważona - ale zachowuje figurę Twiggy, zwłaszcza po kąpaniu widać, że to sierściuch, a nie tłuścioch. Ostatnio szybko i pięknie wybarwia się, a słaba do tej pory pigmentacja była moim zmartwieniem (wzorzec wystawowy!). Wystawia ryjka w pozycji wyczekująco-błagalnej jak coś jemy. Ale nie dostaje nic w takich przypadkach. Więcej mogę przesłać Ci na pw. Pozdrawiam.
-
Najwyżej Gizmol coś, gdzieś, jakiejś wkręci :lol: :wink: Dzięki Chineczko za gratulacje :wink:
-
CHPL wpisali przy matce, ale przy ojcu już nie, a to czeski champion. Babcia - Astra Kat-Wik też jest mocno utytułowana, a nie ma nic wpisane. Tylko przy ojcu Astry (czyli pradziadku Carmen) MASCOLINO van het Vogelpark napstrykali CACIB-ów i championów. A dlaczego to ważne? PS. Sorki, doczytałem się przy ojcu Ch.Pl. :P
-
Już mogę napisać cokolwiek. Rodowód wysłano 2 czerwca w Rzeszowie. Pokonanie 60 km zajęło więc donosicielom 5 dni. Viva Poczta Polska! :klacz: Jak przeczytałem rodowód, to widzę,że Carmen po matce jest silnie węgierska (pełne IV i III pokolenie oraz babka, reszta to knedliki), natomiast po ojcu jest bolonką rasową, czyli linia włoska (IV i III pokolenie, następne przodki już spolonizowane). No, to jesteśmy szlachta. :B-fly:
-
Epopejka rodowodowa, zdaje sie dobiega końca :P . Właśnie zadzwonili mi szanowna małżonka (swoją drogą nauczycielom to dobrze - o 12 już w domu), że donosicielstwo dało jej rodowód Carmen. :multi:
-
Z rodowodem, to zrobię tak. Wykonam telefon do rzeszowskiego oddziału i poproszę, aby nie wysyłali rodowodu do mnie, ponieważ przyjadę do Rzeszowa i odbiorę osobiście. Poczekam ze trzy dni. Jeżeli będzie układać się tak jak do tej pory, to rodowód powinienem znaleźć w skrzynce pocztowej :wink:
-
Dla Ciebie, Karka - zawsze do usług (już po polsku napiszę :wink:) :iloveyou:
-
[quote name='Karka']Przyjmuję 8) Bo mam dobre serce ale za to ....... :([/quote] ... jędrne pośladki :wink: Gratulujemy, Karka :lol: :wink: A zdjęcia za czas jakiś, chociaż bolongnesi Carmenitta była wczoraj obkąpana i szatę ma jak prześcieradło dziewicy... :wink: Może coś jutro pstrykniem. Bo odwykniem :wink:
-
[quote name='Karka']Co to za aluzje do pani Mumisia :evil: Pani Mumisiowi dla rozrywki co jakiś czas nawet atrakcyjne wypady organizuje :evilbat:[/quote] A, to pardon Mumisiową Panią :calus: . Żadnych żaluzji :wink: