Jump to content
Dogomania

Inez

Members
  • Posts

    1095
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Inez

  1. Zrobicie tak jak uwazacie, ja bym nie szukała poprzednich właścicieli tylko juz domku stałego żeby psiak sie zabardzo nie przyzwyczaił. Rozumiem wasze "ale" tylko że wszystko wskazuje na to że ten pies zostal po prostu porzucony.
  2. jamniś bez rodowodu nie jest uważany za rasowego, czyli koszt wykupu wynosi 65 zł.
  3. nie znam zadnych hotelów w Szczecinie a te ktore w ogole widzialam niewiele roznia sie od schroniska. A moze po prostu płatny tymczas?
  4. Ja bym od razu zaczeła szukac dla niego nowych wlascicieli a nie szukac poprzednich. Piesek przeszedł 2-tygodniową kwarantanne, to wystarczająco dużo czasu żeby przypomnieć sobie że sie psa zgubiło. Jeśli ktos by go szukal to napewno by znalazł.
  5. Super że jest u Ciebie :multi: . Czekamy na fotki po fryzjerku.
  6. Jakie fajne, zdjęcia, jakie ciepłe slowa :loveu: , az mi się łezka zakeciła. Serdecznie pozdorwienia dla Beja i jego Pani :multi:
  7. To najprawdopodobniej pies, w 1 siedza chyba same samce. Ja będe moze jutro w schronisku to postaram sie czegos dowiedzieć i jeśli będzie dalej leżal tak bezwładnie - poprosze weta żeby go zbadał. Podziekowanie dla Rity i Dominiki. :) Edit: zapomnialam ze jutro mam lekcje na prawo jazdy do 13, a więc nie zajrze do schronu . :splat:
  8. ojej, widze że kolejna depresja.... Poprosiłam Dominikę żeby przekleiła na terrierkowe forum, moze znajdzie się jakiś miłosnik. Myslicie że to terrier walijski czystej rasy? Trzeba się czegoś o nim dowiiedzieć.
  9. [quote name='justine.']ja widzialam dzisiaj jednego, takiego z normalnymi oklapnietymi uszami :) nie mam zdjec :([/quote] to ten dobek co był w boksie razem z Rywalem?
  10. Wygląda na całkiem zadbanego, miejmy nadzieje ze komus sie zgubił.
  11. Jasne, mozna go juz oglaszac, ale on bedzie wydany dopiero po zakończeniu leczenia.
  12. Tak, czuje sie juz lepiej, wet mowił że wrócił mu apetyt i rzeczywiście.... wcina :) . Jest raczej wiekszym jamnisiem i bardzo dlugim, zupelnie inny niz Rex :cool3: . Niestety nie będe go mogla wziąc na tymczas, gdyby tu chodzilo tylko o to zeby go przetrzymac i odkarmić to ok, ale z nim trzeba byloby jeździc codziennie albo co dwa dni na zastrzyki, ja mam do schroniska niezbyt blisko i w najbliższym czasie nie będe w stanie tak czesto dojeżdzac. chyba że ktoś ze Szzecina chce się zaangażować i dowozic go, wtedy nie ma problemu, może byc u mnie.
  13. Mysle że trzeba byloby przyjzec sie tej drożdżycy, z tego co wiem to jest choroba skorna, czy te zmiany mogly byc dla psa bolesne przy dotyku? Chyba na nic innego na razie go nie leczą? Ja slyczalam tylko o tym.
  14. Inez

    Szczecin 2007

    [quote name='matusz5']szkoda,że sie nie spotkaliśmy i nie poznaliśmy, ja byłem u Amiski pod namiotem, wiec trzeba było przyjść, gdybyś wiedziała, ale nie wiedziałaś, bo skad niby...:diabloti:[/quote] ja tez byłam w niedziele u Amiśki, nawet mialam okazje podziwiać jej medale. :eviltong:
  15. Inez

    Szczecin 2007

    Mateusz, piekne foty! Super! :loveu: :multi:
  16. Sara, pokarz się na górze! Ona z powodzeniem moze zamieszkac ze starszą osobą jak rownież w rodzinie z dziećmi. Jest bardzo spokojna, ustatkowana i naprawde piekna. :)
  17. [quote name='Agata_Emi']to wyciaganie psa na podbieraku na pewno nie wpływa dobrze na jego psychikę ... zwykle pies w takiej sytuacji walczy o życie (w jego mniemaniu), no ale bądźmy dobrej myśli ...[/quote] a jak inaczej wyciągnąc psa ktory nie da do siebie podejść? Bez potrzeby pracownicy tego nie używają.
  18. Dzisiaj bylam w schronie, trudno bylo mi uwierzyc w tak diametralną zmiane w zachowaniu Rudolfa ale rzeczywicie.... Przywital mnie nie tak jak poprzednio warcząc napięty na sam widok tylko "zamiatał ogonem", cieszył sie, podawał łapkę, lizał po rekach, popiskiwał.... Nie wiem jak to interpretować, moze ma teraz leprze dni, moze poczul sie lepiej, może spotulnial od siedzenia w ciasnym boksie ale no wlasnie.... Trzeba uwarzac i byc ostroznym bo nikt sobie jego agresji nie wymyslił. Po co mielibysmy to robić? W każdym razie z tego co wiem to Rudolf jeszcze przy wlascicielce sie rzucał i nie dal sie obejrzeć Asi -wet . Do zdjęcia zwykle trzymają psy pracownicy, a kto swoji przy Rudolfie? A no wlascicielka bo nikomu innemu nie dał do siebie podejść. Na kazde badanie musili wyciągac psa na podbieraku (kij z pętlą) bo inaczej nie bylo mozliwości żeby to zrobić. Takze ci co chca go wziac na tymczas musza być przygotowani na to ze w pewnych sytuacjach on może byc agresywny.
  19. Inez

    Szczecin 2007

    [quote name='limoncia'] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/2438/wys089yg7.jpg[/IMG][/URL] [/quote] O, jest i Sylwia!:multi: Jak poszło? :cool3: A inni jak oceniają organizacje szczecińskiej wystawy? :)
  20. [quote name='doris_day']Inez,dzowniłam do Ciebie ale ciągle zajęte :) więc pisze... rozmawiałam z naszą wetka- niestety, nie pozwoli go zabrać, jeszcze nie teraz i nie wiadomo czy wogóle będzie można...nie chciał dzisiaj jeść (choć usiłowałam go nakarmić),mało się załatwia a jak już coś zrobi to prawie sama krew :( Jak byłam u szczeniaków to szczekał głośno jak okaz zdrowia a taka chudzinka z niego, że żebra można liczyć :( :placz: :placz: ja mimo wszystko, bede jutro w schronie, zobaczymy co jutro powie wet.
  21. Nie jest z nim dobrze, porównajcie pierwsze zdjęcia i te puźniejsze, piesek marnieje w oczach. Slabiutki, odwodniony i te wciąz ropiejące oczka, biegunki.... Przez weekend miał dostawac kroplówki, w poniedziałek jeśli jego stan bedzie dobry i dość stabilny to zobaczymy, moze wezme go na tymczas...
  22. Ja tez miałam ostatnio jamnisia w podobnym stanie, ale bardzo szybko doszedl do siebie. Tego też trzeba ratowac jakoś, bo marnieje w oczach :shake: .
  23. O jego agresji pisalam już, w poprzednim poście.
×
×
  • Create New...