-
Posts
855 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nikit1
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
nikit1 replied to Carianna's topic in Foksterier
A i jeszcze jedno - wczoraj Rolek dorwał moje rękawiczki. Pszym nie bardzo zajarzył co on w tej paszczy tak tarmosi i zagrzewał go do walki (Brawo Rolki! Gnębimy wroga!!! Dawaj go!!!) dopiero jak zobaczył z czym on tak walczy to cichutko stwierdził, ze to jednak nie jest dobry pomysł.... rękawiczka ma dziurę w palcu-grożalcu (wskazujący :lol: ) -
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
nikit1 replied to Carianna's topic in Foksterier
Nasz Rolek jakiś czas temu chciał "przeczytać" kryminał, ale chyba nie był zbyt ciekawy, bo zabrał się tylko za początek - końca nie ruszył :lol: :lol: :lol: Słodka ta Łatka, taki mały diabełek. Moi rodzice np. mówia, ze Borys (golden) jest piękny i bardzo im sie podoba (no bo to efektowna rasa), ale Rolek jest ich ulubieńcem, bo jest łobuzem :lol: Szkoda, ze moje dziecinne wybryki ich tak nie fascynowały :wink: No ale Rolek ma teraz konkurencję, bo stwierdzili, ze Julka to "poręczny słodziak" :lol: -
No więc kochani - teraz musimy się na ten spacer umówić :D Wczoraj poszliśmy na godzinny spacer na polanę (za płotem mamy las i taką super wielką polanę, na której nasze bestie szaleją :evilbat: ) No i - Fuka nie mów Gośce - całe towarszystwo biegało luzem bez smyczy na tej polanie. Zabawa niesamowita - zwłaszcza ze było duuużo śniegu :Dog_run: . Julka wyglądała komicznie, jak hycała przez zaspy :lol: No i była przeszczęśliwa, bo dla każdego wzięliśmy zabawkę - dla Juli i Rolka po piłce... i mimo iż Julka ostatecznie wybrała piłkę Rolka (bo piszcząca) to nie było awantury!!!!! :multi: Ale ręce nam mało ze stawów nie powypadały, bo obsłużyc 3 psy nie jest prosto - Borysowi trzeba rzucać daleko gumową kość, bo jak blisko to zdarza mu się niewyhamować, Rolkowi trzeba podrzucać piłkę, żeby mógł popełnić skoki do góry, a Julce rzucać piszczącą piłkę, ale nie za daleko bo to jej pierwszy taki spacer :lol: No ale daliśmy radę. POza tym Julka niesamowicie sie mnie pilnuje i nie odchodzi dalej niż na 2 metry. Suuuuper! Mamy już opracowany system wychodzenia na spacer - Pszym idzie z Rolkiem przodem, bo Rolek świruje, a ja zaraz za nimi z Borysem i Julką, bo oni idą normalnie. Ale mieliśmy niesamowity ubaw jak w pewnym momencie Julka i Rolek szli obok siebie łep w łep - tylko łyse tyłeczki i ogonki - antenki mogliśmy podziwiać. A z boku duzy, owłosiony zadek Borysa. :lol: Było cudnie. Niestety zdjecia nie wyszły bo było za ciemno :( ale jest to do nadrobienia, bo przecież wiosna idzie!!!!! :laola: No i wczoraj nie było żadnej awantury!!! Jak Rolek był za namolny, to Julka tylko warknęła, a on odchodził. Jak na razie wszystko jest na dobrej drodze, ale napewno towarzystwo potrzebuje jeszcze trochę czasu zeby się ze sobą zaprzyjaźnić. Oczywiscie Julka znowu spała przy mnie w łóżku i rano wymiziała paszczę moją i Pszyma :oops:
-
To jest właśnie cała Jula - boski stworek z "puchaczem" na paszczy :lol: No i jak się nie zakochać????? :oops:
-
[quote name='zachraniarka']Gratulacje gratulacje! Dla Flaire i Misi, dla Fuki i jej wspaniałego wystawianego stadka i dla pszyma i żony pszyma- zarówno foksik Rolek, jak i goldek Borys uzyskały wspaniałe sukcesy. Bardzo miło było Was poznać.. Musze przyznać, że to była wspaniała wystawa pełna miłych przeżyć. Pozytywnie się zakończyły moje testy socjalu na terrierach :D [/quote] Zachraniarka - nam też było bardzo miło Cię poznać!!! Tylko szkoda, że nie porozmawiałyśmy dłużej, ale to moja wina, bo ja byłam zakręcona jak baranie rogi... Takze na przyszłosć obiecuję poprawę i chyba cos na uspokojenie wezmę ( w moim przypadku spokój jest.... hmmm... wyzwaniem.. :wink: )
-
Powiem tak - myślałam, ze jestem odporna na takie akcje, ale jednak nie jestem. Dlatego m.in. tylko raz w zyciu byłam w schronisku dla zwierząt, ale późnym wieczorem, żeby nie patrzeć tym biedakom w pyski, nie lubię zoo, nie lubię cyrków. A to do mojego kochanego mężusia - już naprawdę nie będę brała więcej psów :oops: Mamy trójkę i starczy.... przynajmniej na jakis czas... żartowałam :lol: :lol: :lol: Mamy jak na razie pięcioosobową rodzinę i jeśli miałaby się powiększać to już o nasze "ludzkie" dzieci :iloveyou:
-
Kurcze Flaire, myślisz że źle zrobiłam, czy dobrze? Ja nie mogłam inaczej postąpić, jhak ona tak do mnie przyszła to mi się serce kroiło na myśl, ze mam ją zostawić, jak ona tak mnie kocha..
-
Petra, Też mi się tak wydaje :wink: , ale ja będę twarda.
-
Tanita - Ty jesteś w szoku, a w jakim ja jestem szoku!!!!! :o :o :o , od niedzieli jestem w szoku :wink: Właśnie zadzwoniła mama- jak Julka, bo jak coś to możemy ją przywieźć, i moze jednak ją u nich zostawimy? :D
-
Zaraz wyjdzie, ze jestem z pokręconej rodziny... :oops: Tata powiedział, że jeśli jednak Julka nie dogada sie z Rolkiem to mamy ją absolutnie przywieźć, a jak nie to mam jechać do schroniska do Józefowa i zobaczyć tą sunię rasy mixfoxa i mu ją przywieźć (bo widział ją w telewizji, albo mu sie zdawało...) :o Bo on z nią będzie chodził na ryby i na grzyby... :hmmmm: Acha i jak się dowiedzieli, że w ten weekend planujemy wyjazd do Zakopanego na chodzenie po górach to mamy przywieźć Julkę na wczasy do nich... No ale w tej sytuacji to chyba nie pojedziemy, bo w weekend jest wiecej czasu dla psów. :wink: Z kolei teściowa powiedziała, że mamy jechać do Zakopanego a ona posiedzi z całym towarzystwem (do tej pory jak wyjeżdżalismy to chłopaki miały wywczas u teściów, swoją drogą wiem kto je tak rozbestwił - spanie na kanapach pod kocem, albo na, żebranie przy stole, szalone zabawy itp). No ale nie mogę jej tego zrobic - 4 psy to za dużo szczęścia na raz..
-
Tanita, wyszła z tego powieść w odcinku, ale to dlatego że ja jak zwykle coś poplątałam... nacisnęłam za wczesnie "wyślij" :oops: , ale ja się szybko uczę!!!!!!!!! Naprawdę...
-
Dzień dobry, czy zastałam Julkę? :D Zdjęcia wstawi Pszym, bo w tym zakresie jestem jeszcze analfabetą (ale ja się szybko ucze, bo zdolna jestem :wink: ). Piszę po kolei, zeby napiecie rosło, bo finał tej historii jest hmmmm zaskakujący... 8) i to bardzo łagodnie powiedziane... :o Julka przez 5 godzin jazdy spała na moich kolanach (ręka mnie bolała od miziania jej pod szyją, no ale miało byc bezstresowo :fadein: ) A, jeszcze tylko muszę napisać, ze jak pakowalismy całą zgraję czworonoznych stworów (szt. 4 - Borys, Pepper, Rollo i Julka) do samochodu to mieliśmy super widownię :smilecol: . połowa pensjonatu, w którym spaliśmy stała w oknach i nas dzielnie dopingowała :laola: . No dobra, to dalej - jedziemy te 5 godzin, zatrzymalismy się na McDrive (fuj ...):eating: to przechodzący ludzie zaglądali nam przez okna do auta (za dużo nie było widac, bo Pepper sapał i "zaparował" szyby, a Rolek je dodatkowo ufaflunił. Takze było wesoło. Przyjechaliśmy do domu to mama Pszyma porwała nam Julkę, żeby pokazać tacie i Kaprysowi (jamnior rodziców Pszyma). Oczywiście Jamnior się od razu zakochał :iloveyou: , a teściowie przez całą noc nie spali, tylko debatowali czy jej sobie nie zostawić :lol: :wink: Dobra, odbiliśmy Julkę, pokazaliśy jej ogród (siknęła tu i tam :D ) i poszliśmy do nas na kolację - zdjęcia na "Wystawy". Julka zjadła, ale coś jej nie podeszło i oddała wszystko.... na posłania chłopaków :B-fly: , a na koniec zrobiła na Rolkowym "grubszą sprawę..." :o Potem Julka dorwała piłkę Rolka i była awantura :evilbat: , ale rebelia zosstała stłumiona przez oddział komandosów w składzie Ja, Pszym i obszczekujący Borys, który myślał, ze to taka zabawa i trzeba drzeć paszczę na potegę i intensywnie machać ogonem. Yezoo - dom wariatów :scared: Potem jak się wszystko uspokoiło ja wypiłam szampana :popcorn: , za Besta - Borys umoczył koniuszek języka, i poszliśmy spać (i tej wersji będę się trzymać! :wink: ) :B-fly: Śpimy :sleeping: Rano się budzę i tak - Borys pod ścianą na podłodze, Rolek u Borysa na posłaniu przy łóżku, a Julka.... u mnie w nogach i jak zobaczyła że juz nie śpię, to hyc, hyc, hyc i zajęła się moimi włosami, szyją, nosem, buzią - słowem wylizała wszystko :buzi: :Dog_run: No i nie ma bata - trzeba zwlec się i wyprowadzic towarzystwo na dwór :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: Chłopaki jak zwykle szaleli po całym ogrodzie :diabloti: :2gunfire: :ylsuper: :HUT012: , a Julka ich olewała (w dosłownym tego słowa znaczeniu..) :wink: Julka zwiedzała ogród :Dog_run: , właziła pod krzaki itp... generalnie Julka robiła "discovery" :hmmmm: Po ok. 20 min. poszliśmy na śniadanko - wiem, że Julka je raz dziennie, ale dałam jej tak ciutek ciutek, żeby nie była poszkodowana 8) Towarzystwo trochę poszalało, a potem poszło spać - Julka wybrała sobie moje kolana :iloveyou: Koło południa poszłam z Julką na zakupy (ja i Pszym też musieliśmy cos zjeść :fadein: ). Szła baaaardzo grzecznie cały czas przy mojej nodze :D Byłam naprawdę pod wrażeniem! Borys na spacerach jest w miarę grzeczny (czasem mnie ciągnie) Rollo jest grzeczny inaczej :baddevil: , a Jula po prostu :angel: . Po powrocie z zakupów znowu była mała scysja z Rolkiem :( I to Rolek ją zaczepia. W sumie to troche moja wina, bo rzucałam im piłeczki, ale każdemu inną i każdemu w inną stronę, no ale Julka raz poleciała po Rolkową i afera... Także wprowadziliśmy zakaz - jak są razem nie rzucamy piłek. Nadszedł czas wyjazdu do rodziców. Zrobiliśmy jeszcze tour po zwierzęcych sklepach - kupiliśmy dla Juli miski, śliczne posłanie, worek karmy, smakołyku, gryzaki, piłki i z całym towarem pojechaliśmy... Po drodze cały czas zastanawialiśmy się czy moze jednak nie zostawic Julki u nas, :shake: bo bardzo sie do mnie przywiązała. Jak wyszłam z samochodu do czwartego sklepu zwierzęcego (musiałam Julce kupic ładne posłanie, a nie byle co :oops: ), to Pszym mówił, że chciała pobiec za mną, nie chciała usiedzieć z nim w samochodzie. A jak wróciłam to się cieszyła :multi: , a potem zasnęła w swoim nowym posłanku. Rodzicom Julka przypadła do gustu do pierwszego wejżenia :loveu:, ale dalej chodziła tylko za mną i reagowała tylko na mój głos. Tata rzucał jej piłeczkę, mama dawała smakołyki (Fuka to a propos odchudzenia Julki.. :oops: ), ale jak tylko wychodziłam do drugiego pomieszczenia, Julka leciała za mną :oops: . Ja na górę - ona za mną, ja do łazienki - ona za mną... Ja jem obiad, Julka skacze przy moich kolanach... No to się zaczęło... :shake: co tu zrobić??? Przyszedł czas się pożegnać, kucnęłam przy niej a ona przytuliła sie do mnie całym małym owłosionym ciałkiem, wymizała mnie po szyi :placz: I juz wiedziałam co zrobię :PROXY5: Szybka narada z Pszymem, telefon do teściów :handy: i decyzja - Julka wraca z nami!!!!!!!!!!!!! :laola: :smhair2: Fuka ja nie mogłam jej zostawić!!!! Ona mnie kocha a ja ją... :iloveyou: Ja wiem, ze Gośka i Andrzej mogą być źli, ze Julka ma w domu jeszcze 2 psy, ale ja nie mogę jej tego zrobić... Ustaliliśmy z teściami, ze jeśli Julka nie dogada się z Rolkiem to będzie mieszkała u nich (czyli w tym samym domu, tylko na dole) a my będziemy się nią zajmować. :oops: Jak na razie próbujemy mieszkać w piątkę :fadein: , trzymajcie kciuki, zeby się udało :oops: Mam nadzieję, ze Rolek dogada sie z Julką, juz jest lepiej - generalnie jest dobrze jak nie ma piłki i gryzaków. Myślę, ze najpierw Julka musi się u nas zaaklimatyzować, a potem będziemy wprowadzać wspólne zabawki w jednym czasie (bo teraz jest tak, ze Paweł wychodzi z chłopakami na dwór a ja z Julką szaleję (albo odwrotnie). Borys jest w Julce zakochany, ale on kocha wszystkich. Rollo musi zrozumieć, ze Julka nie jest u nas przejazdem tylko zostaje na zawsze i muszą się jakoś dogadać. Razem brykają, ale jak Rolek jest za namolny to Julka na niego warknie a on wtedy albo to olewa albo też sie jeży.. Będziemy nad tym pracować. Ja wiem, ze oni powinni sami ustalić sobie hierarchię (i to pewnie Julka powinna rządzic, bo jest starsza i jest kobietą :lol: ), ale ja się boję zostawić ich z czymś atrakcyjnym (np. piłka albo kość). Zobaczymy jak się wszystko ułoży. Jeśli nie wyjdzie, to zawsze są teściowie na dole no i moi rodzice 80 km dalej. Powiedzcie mi błagam, ze nie zrobiłam źle, bo tu zdecydowanie uczucia wzięły w górę nad rozsądkiem :loveu: , ale tak jest w miłości :oops: Postęp jakiś jest - Rolek nie warczy na Julkę jak ona zbliża się do jego miski, ale oczywiście nie pozwalam im wylizywać cudzesów. Kazdy ma swoją "porcelanę". Tylko jak wodę piją nie ze swoich to nie ma problemu (Borys komicznie pije z Juli małej miski - trzy chlapnięcia ozorem i micha pusta :lol: ). Yezoo ja zwariowalam :hand: , ale ona mnie kocha a ja ją :oops: Teraz my jesteśmy w pracy, chłopaki są w kojcu na dworze (30 m2, więc to w sumie wybieg a nie kojec, z cieplutką budą. ) a Julka w domu. Zostawiłam jej 2 piłki, trochę gryzaków, posłanko z miękkim kocem. Mam nadzieje, ze nie rozpali ogniska w domu :o :BIG: :HUT012: :ylsuper: Czy ja zwariowałam ? :stupid:
-
Dzień dobry, czy zastałam Julkę? :D Zdjęcia wstawi Pszym, bo w tym zakresie jestem jeszcze analfabetą (ale ja się szybko ucze, bo zdolna jestem :wink: ). Piszę po kolei, zeby napiecie rosło, bo finał tej historii jest hmmmm zaskakujący... 8) i to bardzo łagodnie powiedziane... :o Julka przez 5 godzin jazdy spała na moich kolanach (ręka mnie bolała od miziania jej pod szyją, no ale miało byc bezstresowo :fadein: ) A, jeszcze tylko muszę napisać, ze jak pakowalismy całą zgraję czworonoznych stworów (szt. 4 - Borys, Pepper, Rollo i Julka) do samochodu to mieliśmy super widownię :smilecol: . połowa pensjonatu, w którym spaliśmy stała w oknach i nas dzielnie dopingowała :laola: . No dobra, to dalej - jedziemy te 5 godzin, zatrzymalismy się na McDrive (fuj ...):eating: to przechodzący ludzie zaglądali nam przez okna do auta (za dużo nie było widac, bo Pepper sapał i "zaparował" szyby, a Rolek je dodatkowo ufaflunił. Takze było wesoło. Przyjechaliśmy do domu to mama Pszyma porwała nam Julkę, żeby pokazać tacie i Kaprysowi (jamnior rodziców Pszyma). Oczywiście Jamnior się od razu zakochał :iloveyou: , a teściowie przez całą noc nie spali, tylko debatowali czy jej sobie nie zostawić :lol: :wink: Dobra, odbiliśmy Julkę, pokazaliśy jej ogród (siknęła tu i tam :D ) i poszliśmy do nas na kolację - zdjęcia na "Wystawy". Potem Julka dorwała piłkę Rolka i była awantura :evilbat: , ale rebelia zosstała stłumiona przez oddział komandosów w składzie Ja, Pszym i obszczekujący Borys, który myślał, ze to taka zabawa i trzeba dzreć paszczę na potegę i intensywnie machać ogonem. Yezoo - dom wariatów :scared: Potem jak się wszystko uspokoiło ja wypiłam szampana :popcorn: , za Besta - Borys umoczył koniuszek języka, i poszliśmy spać (i tej wersji będę się trzymać! :wink: ) :B-fly: Śpimy :sleeping: Rano się budzę i tak - Borys pod ścianą na podłodze, Rolek u Borysa na posłaniu przy łóżku, a Julka.... u mnie w nogach i jak zobaczyła że juz nie śpię, to hyc, hyc, hyc i zajęła się moimi włosami, szyją, nosem, buzią - słowem wylizała wszystko :buzi: :Dog_run: No i nie ma bata - trzeba zwlec się i wyprowadzic towarzystwo na dwór :Dog_run:
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
nikit1 replied to Carianna's topic in Foksterier
Tajdzi, wesoło by było :evil_lol: -
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
nikit1 replied to Carianna's topic in Foksterier
Tajdzi, To potrzebujesz jeszcze 2 foxy - po jednym dla każdego Bliźniaka :cunao: :cunao: :wallbash: :wallbash: :tard: :tard: :smhair2: :hand: -
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
nikit1 replied to Carianna's topic in Foksterier
Śliczy ten Milo. Słodziak niesamowity. :D -
Super, że Pasji też udało się znaleźć swoje "kolana" :lol: :lol: :lol: A niedziela już za 4 dni!!!! :B-fly:
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
nikit1 replied to Carianna's topic in Foksterier
A my mieliśmy wczoraj snieg w domu :santagri: :shocked!: Rolek i Borys rozerwali posłanie wypełnione styropianem :ylsuper: Przychodzimy do domu, a tam biało :o :o :o Oni się cieszyli, ale nam nie było do smiechu :-? -
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
nikit1 replied to Carianna's topic in Foksterier
Fuka, Napisałam ci maila na priva - odezwij się plizzzz :D -
[quote name='tanita'][b]Nikit[/b] nie przyjmujemy usprawiedliwień 8) . Skoro nam z Petra udało się uchwycić dwa szalejące foksy to Tobie na pewno z Julką się uda :Dog_run:[/quote] Tanita tylko pamiętaj że u nas jest jeszcze niewyżyty Rollo :ylsuper: i przyjazny Borys :multi: - Napewno nie pozwolą ustać Julce w miejscu :Dog_run:
-
Zdjęcia będą! No chyba, że obiekt fotografowany będzie szybszy od fotografa (i jest to bardzo prawodpodobne!!! Łysego tyłka Rolka nie udało mi się uwiecznić :lol: :lol: :lol: )
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
nikit1 replied to Carianna's topic in Foksterier
Super! Nie możemy się juz doczekać :Dog_run: -
Rodzice nie moga się doczekać. Mama dzwoni codziennie i pyta kiedy przyjedziemy z Julką, czy jak byliśmy na wystawie w Bydgoszczy to był taki piesek jak Julka, a jak Julka wygląda itp... :lol: Oczywiście zrobimy fotoreportarz z przyjazdu Julki :terazpol: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :user: :user:
-
Foksterier krótkowłosy (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
nikit1 replied to Carianna's topic in Foksterier
Zakochana para!!! zakochana paaaaaaaaraaaaaaaaaaaa :buzi: :B-fly: I właśnie takiego towarzystwa brakuje Rolkowi!!! To kiedy spacer??? :D :D :D