Witam,
Jednak dobrze, że trafiłam na to forum ;)
Myślałam, że to tylko ja mam taki problem z moją Birmą, ale widzę, że w takim razie nie jestem sama ;) :D Muszę powiedzieć, że moja sunia podobnie jak Luna wychodzi na wieczorny spacer w okolicach godz. 22. Przeważnie załatiwa na nim wszystkie swoje potrzeby ;) także wydawało by się, że powinna wytrzymać do rana tzn do mniej więcej 7. Ale niestety :-? Od kilki dni Biśka nie wiem z jakiego powodu, ale przestawiła się na wcześniejsze wstawanie :( Jej rekord to 5 rano! A ja, nie chcąc Jej męczyć, ulegam- ubieram się w 985768 rzeczy ;) :D i wyłazimy na spacer.
Ale najgorsze jest to, że Jej się tak naprawdę chyba nie chce.. Czasami mam wrażenie, że budzi mnie NIe na 'siusiu' tylko tak poprostu, żeby się przejść. I sama już nie wiem czy zignorować zrywanie mnie z łóżka czy poprostu opóźnić trochę wieczorny spacer. :hmmmm: Bo jeśli akurat naprawdę będzie jej się chciało, a ja uznam, że to kolejne fanaberie to.. ;)
Poradźcie coś.. :)
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
PozdrawiaMY ciepło Aga&Birma