Jump to content
Dogomania

Kyora

Members
  • Posts

    27
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kyora

  1. Aguś, skontaktuj się z 19m59 albo ze mną. Myślę, że w ten weekend zorganizujemy wspólny trening (bo w zeszłym tygodniu nie wyszło ;-) ) GG: 611424
  2. Sorki. Następnym razem uprzedzimy wcześniej. :diabloti:
  3. A witam 19m59 :-) W razie czego, jutro o 12.00 w Kobylarni. Robimy sobie małe zawody. Zapraszamy.
  4. Ja z psami trenuję w lasach na południu Bydgoszczy (okolice Glinek), a oprócz tego w prawie każdy weekend spotykamy się grupką w okolicach Bydgoszczy, tzn. czasami w Świeciu, czasami w okolicach Brzozy. Gdyby ktoś był chętny i chciał się przyłączyć, zapraszamy.
  5. Musisz jeszcze trochę poczekać. Możesz powoli zaczynać gdzieś od 6-7 miesiąca. A na razie możesz na spacerze uczyć komend (tzn. lewo, prawo itd.)
  6. Czyli nie mam się czym przejmować. Normalnie możemy biegać, ewentualnie trzeba sobie załatwić jakiegoś długiego kija, żeby mieć się czym odganiać przed wilkami jakimiś. :D Myślałem, że może są jakieś przeciwwskazania. :D A nie zauważyłem, żeby Młoda była mniej chętna do biegania.
  7. Kyora

    szelki

    Oczywiście, że zima jest porą dla roweru. a) jest przyjemnie, chłodno, człowiek się tak nie poci jak latem (pod warunkiem, że się właściwie ubierze) b)nie ma tych wszystkich przebrzydłych fruwadeł, co to człowiekowi wpadają w oczy i inne dziury w głowie c)nie ma tylu ludzi na rowerach (jest luźniej na szlakach) :D d)no i dreszczyk emocji na ślizgich nawierzchniach Polecam. Kto raz spróbuje, temu już zostanie. :D
  8. Kyora

    szelki

    To zmienia postać rzeczy. Jako że posiadam tylko jedną psinę, pozostaje mi rower. Również zimą. A wtedy to tylko lineczka mocowana z przodu. :D Zwiększa szanse przeżycia.
  9. Witam. Mam do wszystkich trenujących z suczkami pytanie: Czy trenujecie z nimi w czasie trwania cieczki? Pytanie to kieruję w zasadzie głównie do "rowerzystów", bo w zaprzęgu mogą wystąpić zrozumiałe problemy. A jeśli z nimi trenujecie, to czy są to treningi normalne, czy lżejsze? Moja po zawodach w Myślęcinku dostała cieczki (psychika?). Ale już była na nią pora. :D Na razie jeżdżę z nią krócej i lżej niż normalnie. Ale jestem ciekaw jakie są Wasze doświadczenia? Pozdrawiam.
  10. Kyora

    szelki

    Myślę, że zdecydowanie lepiej mieć psa przypiętego z przodu. Przede wszystkim uczy się, że ma być zawsze z przodu, a nie z boku. A kiedy po 20 km jest już zmęczony, zawsze można zwolnić i pozwolić mu nadawać tempo (tzn. niech sobie truchta, a ja się powoli kulam za nią). Przecież gdybym miał ją na springerze to by wyszło na to samo. Nie ciągnąłbym jej za rowerem. :D A poza tym zimą, gdy jest ślisko, chyba lepiej mieć ciąg jak najbardziej z przodu, a nie z tyłu, lekko z boku. ETM nie masz problemów zimą? Tyłem Ci nie zarzuca?
  11. Zdecydowanie wolę mieć przypiętego psa na lince do roweru na stałe. Żadnej smyczy w ręce. Dopiero w ten sposób mogę zapanować nad psem, choćby dlatego, że mam do dyspozycji obydwa hamulce. Jeszcze się nie zdażyło, żeby mnie pociągnęła w las (może dlatego, że przy większej prędkości nie ma tendencji do odbijania w bok, leci prościutko drogą albo poboczem. Przy małych prędkościach muszę trochę uważać, bo lubi "wąchać kwiatki" :wink: ). A w razie upadku mam psa przypiętego do roweru, więc w razie czego daleko nie ucieknie :D Linkę mam przypiętą do ramy poniżej kierownicy. Nie ma większych problemów z wkręcaniem linki w koło. Zdarza się tylko w czasie zamieszania przy spotkaniu z innym psem, kiedy muszę się zatrzymać. Jakoś mi do głowy nie przyszło przypinać psa do opony. :D Może i nie głupie, tylko trzeba uważać, żeby nie przesadzić. Tej zimy bawiłem się ze swoją Młodą zwykłymi sankami. Na krótkich, równych odcinkach ciągnęła mnie na nich bez większych problemów ( a prawie 80 kg ważę), więc dodatkowe obciążenie przy bieganiu nie powinno stanowić problemu.
  12. Kyora

    szelki

    Ja dla swojej SH kupiłem właśnie na [url]www.manmat.prv.pl[/url] szelki sled "S" i linkę z amortyzatorem. Kupowałem w zeszłym roku, kiedy miała 7 miesięcy. Teraz ma 13, jeszcze się mieści i pewnie nie trzeba będzie kupować większej. Co do mierzenia. To na stronce przy artykule jest tabela rozmiarów. Można zmierzyć samemu. Z ciekawszych rzeczy, to w zeszłym roku kupowałem jeszcze kapok dla psa. :D (wakacje pod żaglami, baliśmy się jak Młoda będzie się zachowywała na łódce. W razie czego łatwiej byłoby ją wyciągnąć z wody)Ale teraz jest już nie potrzebny.
  13. A gdyby jeszcze ogrodzone 80 ha. :D Biorę cztery rzeczy (tzn. czteropak :wink: ), psa i przyjeżdżam. Przepraszam. Troszkę się rozmarzyłem. :D
  14. Ja ze swoją zacząłem jeździć na rowerze właśnie jak miała 7 miesięcy. Oczywiście uprząż i linka z amortyzatorem. Na początku około 30 minut co 2-3 dni (bałem się przesadzić), sama sobie nadawała tempo. Potem oczywiście stopniowo ten czas się wydłużał. Na spacerach żadnych kolczatek, zwykła obroża i cierpliwość. Jak była mała to nawet dużo cierpliwości. Teraz ma 13 miesięcy i zaczyna coraz lepiej się zachowywać na spacerach. Oczywiście żadnego puszczania luzem (mieszkam pod lasem, parę razy próbowałem i starczy). :D A. No i przed rowerem trochę z nią biegałem na smyczy. Po takim bieganiu nie mogłem się doczekać, kiedy będę mógł ją przypiąć do roweru (ja zmachany, a ona wcale :D ) W Twoim przypadku polecam rowerek. Masz jeszcze trochę czasu przed latem, przynajmniej ją czegoś nauczysz. Tylko uważaj, bo to wciąga. :D
  15. Witam wszystkich. Zawody były świetne, bardzo mi się podobały. Startowałem po raz pierwszy i nawet nie byłem ostatni (czego się spodziewałem). A że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc w przyszłym sezonie będzie nas (mnie i Kyory) trochę więcej. :D Żałuję, że ze względu na problemy techniczne (rozsypał mi się rower i próbowałem go reanimować) nie mogłem uczestniczyć we Wieczorze Maszera, ale jeszcze to nadrobię :D NOTA DO ORGANIZATORÓW: Może by tak częściej? Marzec i powiedzmy listopad. :D Pozdrawiam wszystkich. Tomek
  16. Witam. Myślę, że temat startu na saniach się rozwiązał. Na stronie [url]www.mushing.com.pl[/url] widziałem oficjalną wiadomość organizatorów odnośnie zawodów. Start jest na saniach. Na rowerach może się nie zabijemy. :D Pocieszam wszystkich startujących w Velo - to ja będę ostatni. :D Rower mi się sypie. Do zobaczenia w weekend. Tomek
  17. A myślałem, że wyścigi psich zaprzęgów to, cytując Andrzeja:"piękny i dostojny sport". Wydaje mi się, Andrzeju, że twój post powoduje, iż nie jest on już taki dostojny (chyba, że nie jesteś jednym z zawodników i obrzucasz ludzi błotem dla zasady). Rozumiem dyskusję i wymianę poglądów, ale taki anonimowy post jest dla mnie mało przekonujący. A argumenty Ariela bardziej do mnie trafiają niż Twoje. Ale co tam. Byle do soboty. :D I nie psujcie atmosfery, bo się zrobi gorąco (a jak gorąco to i chlapa). PS. Nie jestem organizatorem (nawet żadnego nie znam). Przypadkiem też mieszkam w Bydgoszczy.
  18. Z tą "górką" jeszcze nie próbowaliśmy. Po Myślęcinku jeździłem kiedyś bardzo często, ale sam, bez psa (jeszcze wtedy nie miałem). A teraz po przeprowadzce nasz teren to południowa część podbydgoskich lasów (prawie Puszcza Bydgoska) :D Teren lepszy od Myślęcinka, bardziej urozmaicony.
  19. No. Chwilami nawet szybki. Ale mój egzemplarz raczej woli sobie pobiegać dalej, ale za to truchcikiem. :D
  20. Z tego co widzę, trasa niezła. Chociaż mój rozciągnięty łańcuch i wyrobione zębatki nie będą zachwycone podjazdem pod górkę :D (bo Młoda, jak ją znam, przy podjeździe pod górkę będzie akurat częstować się śniegiem). Jestem ciekaw jak nam pójdzie, bo to debiucik. Pozdrawiam wszystkich
  21. Moja Mała waży około 20 kg, a w kłębie około 54 cm (czyli raczej norma) Natomiast większość ludzi dziwi się, że Husky i taki mały :D
  22. Ja w zasadzie jeżdżę bez kasku. Tylko gruba, wełniana czapka. Kask kupiłem niedawno (z okazji bliskich już zawodów w Myślęcinku), jako że to podobno wyposażenie obowiązkowe. W związku z tym zrobiłem próbną jazdę. Kask na czapkę. Nie było problemu. W uszy nie wiało, w głowę cieplutko. Nie było problemu z dopasowaniem.
  23. Nie udało mi się wstawić mapki, ale wszystko jest na stronie podanej przez Ariela :D Pozdrawiam.
  24. Jeszcze dla zainteresowanych mapka. Autora proszę o wybaczenie za bezprawną publikację, ale myślę, że się nie pogniewa. [img]C:\Documents and Settings\Gosia i Tomek\Moje dokumenty\Moje obrazy\mapka_zawody.jpg (ciekawe, czy się uda ją wstawić :D )[/img]
  25. Hej. Dla wszystkich jadacych z poludnia: chyba najlepiej jechac caly czas na Gdańsk, wyjechac za rogatki, kierujac sie caly czas na Gdansk, za tabliczka koniec Bydgoszczy jakies 6-8 km dwupasmowka, podjazd pod gorke i na gorce zaraz za stacja benzynowa skrecic w lewo z powrotem do miasta (stara droga krajowa). Potem wystarczy zjechac z gorki i po prawej stronie Lesny Park Kultury i Wypoczynku, czyli juz na miejscu. Powodzenia.[/img]
×
×
  • Create New...