Tofcia nie spała dzis w łóżku. I nie będzie juz spać. Skomlała tylko ok. 15 min :o :o
Ktoś z życzliwych dogomaniaków na psim przedszkole wskazał mi szkołę, gdzie uczy sie psy metoda pozytywną, czyli przysmakami (?)
Zajęcia zaczynamy już w sobotę, oczywiście główni uczniowe to Tofcia i moja córka.
Jestem dobrej mysli, bo za przysmak Tofcia chętnie współpracuje: wychodzimy na spacer "na parówkę" :D (metoda zaczerpnieta z tego forum) i jak tylko zaszeleszczę torbą psingo szybko do mnie przybiega.
Acha, ktoś z was myśli, że Tofcią jest dokarmiana naszym jedzeniem. Otóż nie. Poza swoją michą 3 razy dziennie nie dostaje nic z naszego stołu. Przyznaje, że kolejnośc posiłków nie zawsze jest prawidłowa. Z tego, że Tofcia nie żebrze przy stole jestem dumna, bo w innych domach widziałam różne obrazki. Poza swoja kolejką dostaje tylko owoce, ale za "daj łapkę". Mi podaje łapę zamaszyście i wysoko, ale córce to tak troche mniej :-?
Jestem dobrej myśli i po wczorajszym wieczorze i po rozmowach z Wami czuję się zmotywowana do pracy.
Pewnie będę chciała zdawac relację z naszych postepów w szkole, więc zajrzyjcie tu czasem.