Jump to content
Dogomania

Dorota_64

Members
  • Posts

    179
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dorota_64

  1. Opowiem Wam w kilku słowach, jak wyglądał kilkugodzinny pobyt Tofci na działce. Działka jest spora; 1500 m. więc do biegania koopa miejsca. Ale mój rozkoszny pieseczek stwierdził, że za mało.Wypełznął pod furtką i pognał w pole. Dodam, że rozwieźli tam obornik. :evilbat: Gdy zastawiłam szparę dechą biedna psina siedziała pod furtką i dawała znaki, że chce wyjść w plener. Więc ja zamiast siać kwiatki łaziłam z psem po lesie. Mam mieszane uczucia :wink: :evil:
  2. Ja niestety, na pewnym etapie krótkiego, ale burzliwego życia Tofci zmuszona zostałam do zabierania jej miski w trakcie jedzenia. [b]Tofcia okazała się typem dominantki [/b]a ja obudziłam się z ręką w nocniku :oops: Zabieranie michy było konieczne w naszym przypadku a jednocześnie momentem przełomowym w wychowaniu. Nie widzę potrzeby stosowania takich praktyk na zapas, tylko dlatego, że tak piszą w książkach. Jeżeli pies nie przejawia agresji, niech żre w spokoju. Dodam, że w tej chwili grzebiemy Tofci w misce a ona z tego powodu nie ma żadnego stresu. Wręcz lubi, gdy karmimy ja z reki. My też to lubimy. Jeżeli kontrolowanie psa w trakcie jedzenia ma uzasadnienie wychowawcze, to należy zabrać miskę i oddać ją ponownie za wykonanie polecenia np. "siad". Jeżeli polecenie zostanie wykonane trzeba oddać miskę i pozwolić psu jeść w spokoju, a nawet polatać z miską w pysku po mieszkaniu. :wink:
  3. A propos kościołów: gdy będziecie w Warszawie koniecznie zobaczcie kościół św. Marcina na Starym Mieście. To mój ulubiony. W środku jest bardzo prosty, wręcz surowy; ołtarz bardzo skromny, za ołtarzem zwykły prosty krzyż, żadnych złotych ozdób, współczesne obrazy na ścianach i mnóstwo przepięknych paproci. Kościół Św. Anny (ten, o którym ostatnio dużo słyszeliście) cały kapie od złoceń i to mi się nie podoba, ale faktycznie atmosfera tam jest niepowtarzalna. Nie pojechałam na działkę bo przegapiłam termin opłaty OC za samochód:evilbat: i siedzimy w domu. Może trochę posprzątam w domu. :wink: Właśnie zaczyna się burza. Tofcia leży na podłodze płasko jak dywan i zaczyna się bać. :( Dodam jeszcze, że w ostatnim tygodniu moja córa pisała test kompetencyjny dla 6 klas i napisała go prawie bezbłędnie. Wybrałyśmy też gimnazjum. To bardzo dobra szkoła, z dużą dyscypliną i wysokim poziomem, ale trzeba do niej jechać spory kawał autobusem. Nasze rejonowe gimnazjum to wylęgarnia chuligaństwa i menelstwa :( więc nie wchodzi w grę. Acha, no i zdechł nasz chomiczek, nasz Homer. Córka bardzo płakała, bo to było jej pierwsze zwierzątko i mimo to, że taki głuptasek, był kochany. :(
  4. [quote name='kacpru'] codziennie tez podjada kocie chrupki :oops:[/quote] A Tofcia podjada królicze bobki :wink:
  5. Dzisiaj w przedziwny sposób znalazłam bagankę (czerwoną) którą mój pierwszy pies Dingo vel Fofek nosił na szyji. :D Od razy zawiązałam ją Tofci; wygląda wspaniale. W ciągu ostatniego tygodnia udało mi się przyzwaczaić Tofcię do suchej karmy tak więc jesteśmy przygotowane do sezonu wyjazdowego. :wink: [b]coztego[/b] nie mogę sobie przypomniec tytułu wiersza. To ambitne zadanie pozostawiam jednak młodzieży, bo jestem chyba poza konkursem. :roll:
  6. Z wielkim trudem wróciłam do normalności. :roll: I oczywiście od razu niespodzianka od "dogo". Wylogowało mnie, ja nie pamietałam hasła i upssss :o :o :o To jest tylko "próba mikrofonu". Cieszę się, że znowu tu jestem :megagrin:
  7. Nasz szkoleniowiec oświecił nas i oznajmił, że suczka w czasie cieczki wydziela specyficzny zapach. Jest on wyraźnie wyczuwalny. Niestety, nie podejmuje sie opisać tego zapachu :wink:
  8. Niestety, mając taką wiedzę, że Eukanuba testuje karmę na psach przetrzymywanych i traktowanych w tak niehumanitarny sposób nie mogłabym karmić tą karmą mojego psa. Dodam, że przez trzy miesiace Tofcia żarła właśnie Eucanubę. :-? To, żeby mojemu psu było dobrze nie może odbywać sie kosztem innych psów. [b]Pomyśl o tym Basenij.[/b] Prawdopodobnie każda firma testuje swoje wyroby na psach, bo w końcu dla nich ten produkt jet przeznaczony. Produkują karmę nie dlatego, żeby pieskom było dobrze tylko po to, aby zarobić kasę i nie będą ponosić zbędnych kosztów na zapewnienie "królikom doświadczalnym" dobrych warunków. Każda firma nastawiona na zysk tnie koszty. Znam pewnego labka, który je Eukanubę. Gdy spotkam jego Pańcię powiem jej o wszystkim co tu przeczytałam. Jestem pewna, że ten labek więcej Eukanuby nie dostanie. I zrobie to za każdym razem gdy spotkam psa karmionego tym świństwem. :-?
  9. [quote name='coztego'] Za stara jestem, zeby z rodzicami mieszkać, najgorzej było jak wróciłam do domu po studiach, nie mogłam się przyzwyczaić. Teraz już trochę przywykłam, ale z radością bym się wyniosła, gdybym miała dokąd [/quote] [b]Doskonale to rozumiem[/b] :-? Już jako bardzo dorosła osoba ponownie zamieszkałam ze swoimi rodzicami. Wytrzymałam (nie wiem w jaki sposób :o :o :o ) 1,5 roku. Gdy mieszkałam z nimi nie musiałam prawie wcale martwić się tzw. prowadzeniem domu i miałam do swojej dyspozycji więcej kasy. Gdy wyprowadziłam sie od nich spadły na mnie wszystkie obowiązki ale odzyskałam swobodę, niezależność i spokój. I tak trzymać. :wink:
  10. Właśnie w tej chwili moja córka bawi się z psem. Wariują na łóżku, ale przed chwilą fikały na podłodze. A temu wszystkiemu towarzyszą dziwne dźwięki: córka skomle a pies kicha, pies warczy a córka piszczy, pies muczy jak krowa a córka się chichra :silly: Tak myślę, że jakby był z nami drugi pies, to ktoś nie uczestniczyłby w tej zabawie: albo jeden z psów, albo moja córa. Czy myślicie, że 7 miesięczny pies może być już "nauczycielem" dla szczeniaczka :roll: Jutro idziemy do weta. Pokażemy podleczone oczy i zabezpieczymy się przed kleszczami, bo w sobotę jedziemy na działkę. :lol: Będzie cudownie: przez dwa dni nie będę chodzić po schodach. Otworzę tylko drzwi od domu i pies już bedzie na dworzu. :wink:
  11. [quote name='coztego']Podobno różnica między jednym a dwoma psami w domu jest tylko taka, ze schodzi dwa razy więcej żarcia[/quote] Gdybym nie miała obaw, że to jednak nie wszystko, już mieszkałby z nami jakiś "pies w potrzebie". :-?
  12. Czy dajecie swoim piesom por? :hmmmm:
  13. Nad Warszawą świeci dziwny księżyc... duży, żółty z ogromną poświatą... W domu pachnie Świętami.. Wszystkim Dogomaniakom życzę szczęścia i zdrowia, a Waszym pieskom cudownych spacerów, ogromnych patyków i okrągłych piłeczek, spanka w łóżu Panci/Pancia, samego zdrówka i pełnej smakowitej michy :bigok:
  14. [quote name='coztego'] Tofcia ma dziwne oczka... Zapalenia spojówek to chyba będzie Twój chleb powszedni... [/quote] Tofcia ma trzecią powiekę trochę widoczną. Przez to jej spojrzenie wydaje się smutne i rozczulające. :puppydog: Przy zapaleniu spojówek ta trzecia powieka czerwienieje. Wet twierdzi, że można to załatwić operacyjnie, ale jeszcze nie teraz. Na razie walczymy kroplami. Pozdrawiam
  15. [quote name='Gwarek']Teraz to korzystamy z kałuż :) [/quote] Tofcia też chłepce z kałuży. Dla mnie jest to sygnał, że jak kałuże wyschnął, trzeba mieć mieć coś w zanadrzu.
  16. Ciepło, ciepło. Tofcia odczuwa zmianę temperatury bo woli wylegiwać się na chłodnej podłodze niż na dywanie. Więcej pije i zaczęła lniec jak głupia :evil: Wiosenne porządki w domu trwają. Piesek na Święta ma obcięte pazurki a jutro zostanie wykompany. Byłyśmy wczoraj u weta i okazało się, że Tofcia ma nawrót zapalenia spojówek. Podejrzewałam to od kilku dni. Znowu trzeba wpuszczać krople do oczu, a to nie jest takie proste :-? Pani wet powiedziała mi, że właśnie wczoraj uśpiła psa. [color=red][b]Przez 10 lat jakiś zbój trzymał ON-ka w klatce metr na metr.[/b][/color] Zbój został zaciukany nożem w jakiejś awanturze. Gdy do jego domu weszła policja, znalazła tego nieszczęsnego psa w klatce. Był zupełnie bez sierści i zebów. Nie umiał chodzić a zamiast ciała miał galaretowatą masę. Wyć mi się chce. :placz: Przepraszam za te złe wici przed świętami
  17. [quote name='Sheep']Z moim psem już dobrze. A ja jestem taaaka szczęśliwa. Nie chodzi tu o to, że mojemu psu przeszło. Całkiem inna sprawa, ale nie powiem. Za nic.[/quote] Ja też stawiam na to, że te dwa ciepłe dni sprawiły,że z Twojej głowy wyrosły zieloniutkie, miłosne gałązki :wink:
  18. [quote name='zaba14'][quote name='Sheep']Ej dzisiaj (21 03) był dzień wagarowicza. Ja nie mogłam skorzystać, bo do teatru szliśmy a potem do domu. Chamstwo...[/quote] ee.. ja też nie :lol: :-? Dorotko, a co to znaczy nostalagiczny? :oops:[/quote] Coztego już to wyjaśniła. Mikuś sprawia na zdjęciach wrażenie, jakby za czymś tęsknił albo na coś czekał. Idę spać , bo chyba umrę ze zmęczenia :puppydog:
  19. Za moich czasów dzień wagarowicza wyglądał w ten sposób, że wiekszość uczniów (ci normalni) wałęsała się po mieście bez celu a nauczyciele z pozostałymi prowadzili normalne zajęcia. Potem ci co zwiali mieli przechlapane u nauczycieli, a ci co nie zwiali mieli przechlapane u tych co zwiali. Jednym słowem ogólna kasznka. :wink: Tak jak jest teraz wygląda to w miare normalnie. Przecież głównie o to chodzi, żeby nie było lekcji. [b]Żaba14[/b] fajny ten Twój Mikuś, taki jakiś na tych zdjęciach nostalgiczny :wink:
  20. Smalec na chory brzuch to chyba rzeczywiście nie najlepszy pomysł :-? U nas ( w Warszawie) śniegu nie ma już od kilku dni, ale za to padał deszcz i mieliśmy cudowne błoto :evil: Tofcia lubi położyć się na ziemi i gryźć patyki. Robiła to całą zimę na śniegu, więc czemu nie zrobić tego w błotku. Gdy wita się z większymi psami, kładzie się na grzbiet a błoto wcale jej w tym nie przeszkadzało. :evilbat: Po jednym spacerze bez śniegu wyglądała poprostu strasznie. Dziś było w miarę sucho, ale chyba brakowało nam szczęścia. Gdy zbliżała sie pora spaceru gasło słonko a zaczynał sypać śnieg. :evil: Od wtorku ma być wiosenna pogoda :D Udało mi się wyżebrać dwa dni urlopu przed świetami. Czyż to nie cudowne :megagrin:
  21. To wyjdź z psem na spacer :wink:
  22. [quote name='zaba14']Nikogo nie wykopie bo sama nazwa mowi że to off, ale jeśli chcesz się czegoś konkretnego dowiedzieć to na weterynarii najbardziej Ci pomogą.. ;) Kurcze, ale tam zimno.. wieje i wogóle i czuje jak mnie ucho boli :cry: :cry: :cry: zaraz nie wytrzymam :cry: :cry:[/quote] Zimno jak diabli. Ale mamy za sobą dwa cudowne spacery. Jeden rano (kiedy rodzina jeszcze spała) plenerowy, spokojny (1,5 godz) :-? A potem, już popołudniu przez 1 godz był szał zwierzęcy ( Tofcia spotkała kumpla) O rany.... myślałam że ją będę musiałła wnieść po schodach (IV p). Jęzor wywalony :P
  23. Dlaczego piszecie takimi małymi literami :o Czy to mój komp oszalał?????????
  24. [quote name='Magdarynka'] Zaraz mnie [b]zaba14[/b] zabije i wykopie na dział "Weterynaria" :grins:[/quote] Nie wykopie :megagrin: Jeżeli biegunka poszła precz, to będzie można zacząć leczyć serducho :P
  25. [quote name='zaba14']Hej wam.. ;) jak tam wasze psiaki wyglądają po spacerkach? Mikuś zaraz do wanny ląduje, opłukac podłoże.. :P wszystko się topi, pies brudny.. ;) ale trzeba to przetrwać. [/quote] Tofcia wczoraj wylądowała w wannie, a dzis juz jest szara pod spodem. :evil: Ale chyba gorsze są syfy, które wylazły gdy stopniał śnieg. Dla rodziców nie ma nic gorszego na wywiadówce niż zaskoczenie. Zapewniam, że czują się wtedy okropnie. Skąd ja to znam?:wink: Dobrze, że ich uprzedziłaś o "pewnych" sprawach. :wink: [b]Magdarynka[/b] trzymam kciuki za zdrowie Twojego psa. Daj znać, co powiedział lekarz.
×
×
  • Create New...