-
Posts
1662 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alutka
-
Krzchu wroc. Na wstępie małe sprostowanie. Mój pies miał niedawno operację tylnej nogi, ale to było z e r w a n i e wiązadeł krzyżowych w kolanie.Nogę sobie załatwił podczas zabawy na spacerze. Operacja była nieunikniona, ma wstawioną protezkę. Nogę miał 10 dni w gipsie. [QUOTE]Tak jak przy wielu zabiegach ortopedycznych, pewnie zalecono ci na początku minimalny ruch, spokojne spacery, no i pilnowanie rany przed lizaniem itp. Pewnie jest też opatrunek ustalający przez kilka dni. Często psy kuleją długo, bo "pamiętają że noga bolała" więc ją oszczędzają, a w chwilach zabawy "zapominają" i obciążają nogę.[/QUOTE] Cytuj ę Bluerata , bo rada jest bardzo fachowa " nic dodać nic ująć " ! Będzie dobrze, nic się nie martw, kosztuje to trochę czasu i nerwów. i cierpliwości :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
[QUOTE]Ona by się chciała bawić, tyle pieskó, a z nikim "pogadać" nie może, ona tego nie rozumie :-( [/QUOTE] Cierpliwości zrozumie !:-o Jest zbyt ładna, żebyś zrezygnowała z wystaw. Przed Wami wiele sukcesów !!! :multi: i to trzeba mieć na względzie :cool2: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
[QUOTE]bla bla bla bla...NIECH DO WAS DOTRZE ze nie chce mi sie czytac 100000 takich samych maili[/QUOTE] No i mamy podziękowania za dobre rady.:mad: Choć watek brzmiał "czekam na ocenę i porade ". Wniosek jest jeden : skoro nas aż tylu odpowiadało tak samo to znaczy, że mamy rację !!!!!!!!:lol: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
[QUOTE]NIGDY NIE KUPUJ PSA ZMINIATURYZOWANEGO I W DODATKU BEZ RODOWODU.to rada i dobrze by było z niej skorzystac.Powodzenia w przemysleniach[/QUOTE] Piesek jak określiłaś zminiaturyzowany, to piesek poprostu rachityczny!!!! Monia waga Twojego pieska była jaknajbardziej prawidłowa:multi: Szczenię po 8 tygodniach ma ważyć powyżej powyżej 1 kg. :dog: :Rose: dobrego nigdy za wiele .
-
Przedziwna sprawa.. To, że facet jeszcze dziala jako hodowca ZK świadczy moim zdaniem jedynie o słabości tej organizacji... no ale ludzie kochani, trzaba mieć ROZUM i umieć spojrzeć na sprawy obiektywnie...[/quote] To wina zmiany regulaminu. Teraz hodowca sam sobie wyszukuje reproduktora na własną rękę. Z K w tym przypadku ma na celu sprawdzenie wszelkich dokumentów psa jak: rodowód, wymagana ilość wystaw i najważniejsze - czy pies| suka ma pieczątkę w rodowodzie " HODOWLANY "- REPRODUKTOR ",i czy jest na liście reproduktorów. Może radzić, takiego czy innego psa ale decyzja niestety należy do włąścicieka suczki.:placz: No i swietnie to ujęłaś trzeba mieć r o z u m !!!!!!!!!!!!! Nadmieniam jednocześnie, że psy czy suki ( dorosłe ) poniżej 2 kg są eliminowane z hodowli. :roll: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
Góral ! [SIZE=4][COLOR=red]ale debiut ! Brawo,:klacz: :klacz: :klacz: :ylsuper: :calus: :hand: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]Słowa podziwu i uznania dla HODOWCY, za tak piękne okazy :modla: :modla: [/COLOR] Wszystkim zwycięzcom i medalistom [SIZE=4][COLOR=darkorange]G R A T U L A C J E !!![/COLOR][/SIZE] [COLOR=black][/COLOR] :Rose: dobrego nigdy za wiele [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR]
-
[quote name='Gosia_i_Luka'] Zresztą jeśli byłaby to rzeczywiście wpadka, hodowca nie powinien wziąć za takiego szczeniaka złamanego grosza! I to byłby argument świadczący ew. na jego korzyść - zdarzyło się, rozdałem szczeniaki. Ale on chce za te mixy [B]700zł[/B]! Śmiem więc twierdzić, że zrobił to umyślnie - typowy lewy miot dla kasy! I to mnie boli - 20-letnia działaczka ZK przymyka oko na lewy miot, "bo się zdarzyło"... :roll:[/quote] Na temat brania pieniędzy za szczenięta wypowiadałam sie już kilka postów wcześniej.:razz: Jaka działaczka apeluję więc do Eli, aby pisemnie wniosła skargę do Z K do ktorego ten hodowca należy, opisała i udowodniła , że taka rozmowa miała miejsce, wtedy Z K wyznaczy sprawę do S ady koleżeskiego przeciwko hodowcy,ale musi w tych rozprawach uczestniczyć powód i pozwany ( jak w Sądzie ).Dojazd na własny koszt .:mad: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
[quote name='ela_1986']Alutka...no właśnie nie rozumiem...dlaczego trzeba winić tych, co kupują, a nie tych, co sprzedają? Tych, co sprzedają można usprawiedliwiać, bo skoro są w ZK to mają plecy? :shake: Elu ja nikogo nie winię. Naświetlam Wam tylko , jak to w rzeczywistości wygląda ! Kogo ja usprawiedliwiam? - tylko tłumaczę dlaczego się dzieje tak a nie inaczej. :shake: O jakich plecach mówisz? :mad: Myślisz, że Ci, prawdziwi , solidni hodowcy nie ubolewają nad tym że tak jest ? ze muszą odbierać telefony o jakieś pety , czy nierodowodowe psy ? I że to właśnie oni mają niejednokrotnie problemy, aby sprzedać swoje piękne ale rodowodowe psy ?:gent: bo ludzie szukają odrzutów, których u dobrego hodowcy napewno nie znajdziesz. !!!!!!!!!!! a takiego zdajesie i Ty szukasz. :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
to powinno się tępić i takich niby prawdziwych hodowców, którzy są pod przykrywką ZK... a moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak "wypadek" przy pracy... Elu ! "wypadki przy pracy " niestety się zdarzają.!!!!!!:p (choć nie powinny Jeśli sie to dzieje " pod przykrywką" i Z K udowodni danej osobie,że tak jest ( świadkowie, pisemne powiadomienia itp. ) to jest:-o zupełnie inna sprawa. Wtedy jest Sąd Koleżeński, który zawiesza hodowlę na określony okres czasu.:razz: I tu jest jednocześnie odpowiedż dla Cockerka.:lol: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
Widzisz Gosiu ! ja regulaminy znam na pamięć ( jestem działaczką w Z K ok. 20 lat )Tutaj należy wyrażnie odróżnić, czy hodowcy to nieszczęście się przydażyło, czy robi to z premedytacją ( o czym zaznaczyłam we wcześniejszym poście ).A może mi ktoś powie skąd Z K ma wiedzieć, że suczkę pokrył niechciany pies ? jeśli nikt go o tym nie zawiadomi ? Agnieszko zgodzę się z Tobą, że powinien oddać w dobre rce za darmo, ale skoro takie psy są poszukiwane, to niby kogo to wina hodowcy, ktoremu to nieszczęście się przytrafiło czy tych którzy się pchają oknami i drzwiami aby sobie włąśnie takiego a nie innego kundelka zafundować. Przepisy mówią swoje , a życie swoje. Ech to życie ..........:shake: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
[quote name='ela_1986']Słuchajcie co się dziś stało...będzieci w szoku.. On: Nie...ale chodzi Pani pewnie o pieski bez rodowodu...bo widzi Pani mam jeszcze taką jedną suczkę...no i niestety zdarzył się wypadek... została niechcący pokryta...to taka delikatna sprawa... Ja: Aaaaa...to pieski będą bez metryki? On: Oczywiście połowe mniej...czyli 700 zł. No i miałam dobre chęci...numer wzięty z samej strony ZK... trochę się zniechęciłam... co lepsze, może okazać się, że to będzie mieszaniec... Droga Elu ! Ja osobiście nie jestem w szoku. :shake: Trzeba na to popatrzeć bez emocji. Bardzo często się zdarza, jak się ma kilka ras, suczki i reproduktory, że pies dorwie suczkę i ją pokryje. Myślę , że ten Pan był na tyle uczciwy, że się przyznał. Może ktoś chce mieszańca. A co on ma zrobić z tą suczką ? uśpić ? Gdyby suczkę pokrył z premedytacja ,sprawa wyglądała by inaczej, ale nie sądzę choćby ze względu na pieniążki;) Moim zdanie m, to trzeba było sie dowiedzieć jaki pies ją "zgwałcił.":-o Wygląda na to że to że szczenięta będą mieszańcami, bo jeśli bolonkę pokrył by bolończyk, aba rodowodowe to nie byłoby sprawy.W tym przypadku to jest ewidentna strata danego hodowcy ( materialna i moralna ). Nie należy Jego potępiać, ani mieć pretensje do ZK.Odniosłam wrażenie. że to uczciwy hodowca, któremu przytrafiło się nieszczęście, a nie handlarz czy pseudohodowca.. Należy pojecha ć zobaczyć hodowlę pieski warunki porozmawiać na spokojnie , a póżniej wyciągnąć wnioski. A najlepiej odżałować i kupić psa z metryką, i to jest gwarancja !!!!!!!! :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
Agnieszko dopiero dzisiaj jestem i chcę Cię uspokoić.:shake: Kiełek Pascalka mógł się np ułamać np. przy gryzieniu jakiegoś twardego przedmiotu. Nie należy się tym absolutnie martwić, gdyż z upływem czasu zostanie on wypchnięty na zewnątrz lub z r e s o r b o w a n y przez organizm, co nie ma żadnego wpływu na stały kieł.:cool2: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
dzisiejszym egzaminem (będzie zdany :) ) zakończyłam sesję i rozpoczęłam półtora tygodnia ferii. :multi:[/quote] Gosiu :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :bigcool: duże brawa Powiem Ci, że tak trzymałam mocno kciuki, aż powstały w domu zaległości no bo jak pracować z zaciśniętymi kciukami ?!:evil_lol: Luczka jest nie tylko rewelacyjna, ale i wspaniała .:loveu: Chciała ten niemiły zapach zamienić w miły .:iloveyou: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
[quote name='ela_1986']Uwaga Uwaga :cunao: :BIG: Będę Wam dawać znać co i jak :) Przy okazji zanudzać pytaniami :oops:[/quote] Spokojna głowa, nie będziesz zanudzać !:shake: pytaj !:thinkerg: I pisz jaknajwięcej:loveu: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
Moja bichonka Bazia, teżby się nadawała na ratownika. Ma wspaniały węch!:lying: Całą zimę chodziła w ogrodzie po tym dużym sniegu w jedno i to samo miejsce. Już wczoraj zauważyłam , że coś odkopuje przednimi łapkami. Dzisiaj prawie cały dzień przesiedziała na podwórku.:shake: Wykopała ogromną jame :crazyeye: i co znalazła pod warstwą conajmniej 30 cm ubitego śniegu? starą zmarzniętą kość.:evil_lol: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
Staram się zająć czymś myśli i nie mogę, stale mi powraca ta tragedia z wystawy gołębi w Katowicach.:-( .:shake: Oglądam dziennik regionalny, a tam pokazują odsnieżanie dachu w spodku, gdzie za półtora miesiąca ma się odbyć nasza wystawa.Kilku robotników ładuje snieg na taczki i zrzuca z dachu.:roll: Boją się sprowadzić sprzęt mechaniczny ze względu na duże dodatkowe obciążenie.! :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
Eluniu ! jaki śliczny avatarek !!!!!!!!! :loveu: Jaka piękna para !!!!!!!!:iloveyou: :smilecol: G R A T U L A C J E :smilecol: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
[quote name='Gosia_i_Luka'] ps. właśnie wybieram się na egzamin (13.00) - uprasza się o trzymanie kciuków! :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
Takie "wyrwane" ucho zdecydowanie lepiej się wentyluje![/quote] Racja :klacz: ja jeszcze dodam, że przez taki zabieg usuwa się resztki woskowiny jaka znajduje się w uchu, wraz z innymi zanieczyszczeniami. Co do przewożenia psów tramwajami, to niestety nie wiem, ponieważ w Bielsku już dawno je zlikwidowali nad czy bardzo ubolewamy :shake: :-( :-( Jeden jedyny raz jechałam autobusem z yorkiem małym do weta i kierowca się czepiał o kaganiec ! Od tego czasu z nich nie korzystam:eviltong: :Rose: dobrego nigdy za wiele
-
[quote name='ela_1986'] Mam pewne pytanie... Gdzie kąpiecie swoje pociechy? Droga Elu ! Moi rodzice mieli zawsze pieski, i ja też.I zawsze kąpiel ich odbywała się w wannie. Oczywiście pod prysznicem. Tak jak myje się np. włosy na głowie,( 2 razy ).Póżniej wannę myję środkiem dezynfekcyjnym :crazyeye: Kto Ci naopowiadał takich bzdur o bezpłodności, która może powstać przez kąpiel psa w wannie ! :-o A jak masz bezpośredni kontakt przez głaskanie, zabawy, czy np. siadanie na tym samym miejscu, na którym przed chwilą lezał Twój pies to niby nie ?Pomyśl Eluniu ile kobiet na świecie byłoby bezpłodnych !!!!!!! Poza tym, nie słyszałam a takich zarazkach! Jesli by tak było, to obawiam sie że mało osób zdecydowałoby się na towarzystwo tak wiernego przyjaciela jakim jest pies:lol: :Rose: dobrego nigdy za wiele.:Dog_run:
-
juz nie trzepie uchem i się nie drapie. Oby to nie była grzybica- moją poprzednią sunię leczyliśmy z niej prawie całe jej życie- to było straszne..:shake: Agnieszko, niepotrzebnie Cię przestraszyłam, to Ty wiesz najlepiej jak wygląda takie ucho. Niestety ta choroba , u psów o zwisających uszach jest bardzo często spotykana ( ze wzgl. na złą wentylację ) . Skoro mu przeszło, to znaczy , że niedyspozycja była chwilowa.:fadein: :tree1: dobrego nigdy za wiele
-
Pascalek urósł.:loveu: Ma taką samą pozycję jak na tej pierwszej fotce. !Szkoda że nie stoi,byłoby go lepiej widać.:razz:Myślałam że będzie więcej zarośnięty, jak na tą mrożną zimę , to włos ma wsamraz.:multi: Co do ucha, Swierzbowiec chyba nie, ale ja jako laik podejrzewam zapalenie ucha na tle grzybiczym. Jeśli ma czarną wydzielinę , to może być to.:cool3: Niezbędna jest wizyta u weta.:sad: :tree1: dobrego nigdy za wiele ,
-
[*] [*] [*] to straszna tragedia
-
[quote name='Ania-k'][B]Alutka[/B] nie :p Aniu, ponieważ występują jakieś problemy na pw , myślę, że nikt się nie pogniewa, jak króciutko napiszę co wymyśliłam.:mad: Otóż proponuję, abyś zaprosiła koleżankę na wystawę do Katowic -spodek . Yorki idą 24 marca br.piątek od godz. l0 tej, będzie ich około 100, a może i więcej. :multi: Tam można nie tylko oglądać piękne okazy, ale i :cool2: porozmawiać z hodowcami na interesujące Was tematy. Zamówić wzgl. nawet kupić po nizszej cenie wymarzonego i ładnego pieska .:loveu: :tree1: dobrego nigdy za wiele
-
Aniu ! ja też Ci odpisałam doszło ?:p Agnieszko ! pozdrawiamy chorego pankowca, i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia:sleep2: :Rose: Mam wrażenie, że jak go obetniesz, a Pascal będzie siusiał jak dojrzały psiak, to i kłopot z zapachem będzie mniejszy.Całuski:glaszcze: :tree1: dobrego nigdy za wiele