Witam,
Niedawno podjelam decyzje o wyjezdzie. W zwiazku z tym poltoraroczna Emilka, suczka wilkowata, ktora urodzila sie u mnie, musiala zmienic dom. Jej mama zostala pod opieka znajomych, a Emilka znalazla nowych wlascicieli, bardzo opiekunczych straszych panstwa. Zasygnalizowali mi tylko jedno: Emilka nie szczeka. Ani w domu, ani na podworzu. Jak Pan domu wychodzi, to tylko poszczekuje i wyje, a tak na codzien, to nic. Jak byla ze swoja mama, u mnie, 80 % czasu w ogrodzie i 20 % w domu, to zawsze obie szczekaly na kazdego przechodnia. Dodam jeszcze, ze Emilka byla bardzo zdominowana przez swoja mame.
I teraz prosba o rady i pomysly: co zrobic, zeby zaczela szczekac? Pokazac jej samemu, ze powinna? Przypuszczam, ze wczesniej szczekala, bo jej mama sczekala. A jak jest sama, to nie ma kto jej dac sygnalu do tego... Czekam z niecierpliwoscia na Panstwa odzew!
wiktoria