-
Posts
15313 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by _Aga_
-
OTOZ Animals - Inspektorat w Tarnowie dodał(a) 5 new photos do albumu Interwencja kozy. 16 godz. · Kolejna interwencja: "W ostatnich dniach zostaliśmy poproszeni o kontrolę warunków bytowych kóz w jednym z gospodarstw na terenie powiatu tarnowskiego. W interwencji brał udział także funkcjonariusz policji oraz pracowik Gminnego Osrodka Pomocy Społecznej. Na miejscu zastaliśmy dwie kozy. Jedna z kóz była wychudzona. Biały capek był w dobrej kondycji. Ponieważ właściciel wykazał chęć współpracy, jednocześnie przyznał, że jego sytuacja finansowa jest obecie zła, postanowiliśmy pomóc. Najważniejsze to w tej chwili odkarmienie kozy. Na poniedziałek zamówiliśmy już witaminy dla kóz. Organizujemy także zapas pożywienia dla zwierząt. Gdyby ktoż z Państwa zechciał podarować marchew, jabłka, owies, siano, będziemy wdzięczni! Chcesz wesprzeć nasze działania? Przekaż dowolną darowiznę na konto: 86 1020 4955 0000 7602 0155 9855 PKO BP OTOZ Animals ul. Rzemieślnicza 2 84-207 Bojano tytułem: darowizna na cele statutowe" 21.01.2016 - Kozy zostały przeniesione do cieplejszego pomieszczenia, gdzie podłoże wyłozone jest sianem. Kozy dostały także jedzenie oraz witaminy.
-
OTOZ Animals - Inspektorat w Tarnowie dodał(a) 5 new photos do albumu Duży Pies...do adopcji. 2 godz. · SZUKAMY DOMU! "Wczesnym rankiem otwierały się drzwi i wychodził On - jego Pan. Pogłaskał, podrapał za uchem,nalał świeżej wody. Później w drzwiach pojawiała się Ona - jego Pani, niosąc garnek czegoś bardzo pachnącego i smakowitego. Tak było od lat. Któregoś dnia z domu wyszła tylko Pani. Pan odszedł. Na zawsze. Kilka dni później Duży Pies na próżno czekał aż otworzą się drzwi domu. Pani też odeszła, jej serce nie wytrzymało. Duży Pies został sam. Trwa to już dwa lata. Głodny nie jest. Co dzień pojawia się Człowiek. Napełni miskę i znika, nie podchodzi blisko. Człowiek boi się Dużego Psa... A my szukamy domu dla Dużego Psa. Czy znajdzie się ktoś, kto podaruje dom olbrzymowi? Kto nie będzie się go bał, kto zrozumie, że szczekanie psa to nie agresja, a jedynie strach przed samotnością?"
-
Ciapek znalazł już dom. To była szybka akcja ;) Psiaka adoptowali cudowni ludzie, Ci sami, którzy kilka lat temu adoptowali ode mnie azylową Tosię ;) "Kochamy takie zakończenia! Znaleziony psi staruszek pojechał do nowego domu! Jeszcze tylko ostatnia wizyta u pana doktora. Łapki już mocniejsze,ale po paru krokach trzeba jednak odpocząć. Dzisiejsza waga to 12,5 kg (ok. 0,5 kg na plus). Proszek na stawy, kropelki do oczka (tego,na które jeszcze widzi), tabletki na wątrobę i robaki, witaminki. Do tego cała papierowa dokumentacja i nowe szeleczki (na szczęście). Tak wyposażony Ciapuś, po pełnym łez pożegnaniu z Rodziną, która uratowała mu życie, wyruszył w podróż do swojego nowego domu. Bardzo dziękujemy Rodzinie Pani Ani za dotychczasową opiekę, Panu Sebastianowi za adopcję psiego dziadziusia,a Gabinetowi Weterynaryjnemu "Davet" za dotychczasowe leczenie."
-
Jedna z ostatnich interwencji: "... Jeszcze jeden krok do przodu i jeszcze jeden... choć zesztywniałe od mrozu łapy odmawiają posłuszeństwa. Tylko dokąd ? Wokół puste pola,żadnego schronienia. Oczy zachodzą mgłą. Ktoś w oddali biegnie. Może do mnie? A może tak mi się wydaje? Dalej nie dam rady iść, juz nie dam rady..." Dnia 03.01.2016 r. w godzinach przedpołudniowych Człowiek o Wielkim Sercu znalazł na skraju drogi tę zwinietą w kłębek , wyziębniętą psinę. Przyniósł do swojego domu, ogrzał,napoił i nakarmił. Porozwieszał ogłoszenia w okolicy,poinformował miejscowego weterynarza. Pies prawie cały czas śpi,wstaje na chwilę,zje, zrobić siusiu i znów idzie spać.Ten Człowiek jest w stanie dać mu schronienie tylko przez kilka dni. Co potem? Schronisko to nie miejsce dla psa w tym stanie. Czy ktoś może dać dt tej biedzie? A może ktoś szuka tego psa? Radłów, pow.Tarnów, woj.małopolskie
-
Witam Cię Mariolu serdecznie i ściskam :)
-
Pora reaktywować wątek :) Tutaj można poczytać o działaniach inspektoratu: https://www.facebook.com/OTOZ-Animals-Inspektorat-w-Tarnowie-228459433902514/?fref=ts Postaram się wklejać na bieżąco informacje ;)
-
Na jakimś bazarku? :)
-
A tak wogóle wszystkiego dobrego w Nowym Roku :) Nie chwaliłam się, a miałam dwa śliczne kociaki u siebie ;) Znalazły już dom :) A teraz mam kolejną biedę, niedługo szukamy jej domku :) Wkleję zdjęcia jak ogarnę to nowe dogo. Starego nie rozkminiłam, a tu znowu zmiany ;) Moja Tosia kochana pochorowała się ostatnio.. niestety nie zje żadnej tabletki, więc musiałyśmy jeździć na zastrzyki.. Już jest na szczęście dobrze :) Pozdrawiamy :)
-
Julica, teraz kierownikiem jest syn pana Krzysztofa.. Pamiętasz go pewnie. P. Krzysztofa, nie syna ;)
-
Chętnie kupię kalendarz ścienny taki na którym przesuwa się okienko zaznaczając dzień :D
-
Tak, jest dużo lepiej niż było ;) Psy są ogłaszane, jest wybieg, wyprowadzane są na spacery, są wizyty poadopcyjne.... W końcu... :) Kierownikiem azylu jest ktoś inny.
-
Dzięki :D I wzajemnie ;) malagos - ja to wogóle nigdzie nie jeżdżę.... siedzę w tym Tarnowie i ani wte ani wewte ;)
-
Czułam ;) Dziękuję :D
-
malagos - leci jakoś.. staram się nie widzieć za wiele ;) Ale chyba nie potrafię..
-
Jak to ogarnąć? Jak? :( :( :( :( :(
-
Joker nie żyje... https://www.facebook.com/photo.php?fbid=717256655045908&set=a.302050883233156.59923.100002847413196&type=1 Nie mogę... :( Gdybym wiedziała, że to jego ostatnie chwile... Dlaczego ludzie nie adoptują takich psiaków????? :( :( :( :(
-
Balbina ma pewnie z 15 lat...
-
Witaj malagos :) Oj, współczuję :( Jak się czuje Nusia? Mam nadzieję, że już jest lepiej.. A ja niepotrzebnie zaczęłam za dużo oglądać, czytać.. zauważyłam w naszym azylu psiaka, staruszka, ok. 17-18 letniego.. od 5 lat w azylu... Dręczy mnie myśl o nim.. Wzięłabym go oczywiście... Ale Balbina, 3 koty, małe mieszkanko i mąż, który raczej już tego nie zniesie :( Jedynie dzieci by się cieszyły... Joker: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=448505811920995&set=a.289240617847516.56649.100002847413196&type=3&theater https://www.facebook.com/photo.php?fbid=448506225254287&set=a.289240617847516.56649.100002847413196&type=3&theater https://www.facebook.com/photo.php?fbid=448506988587544&set=a.289240617847516.56649.100002847413196&type=3&theater https://www.facebook.com/photo.php?fbid=448507311920845&set=a.289240617847516.56649.100002847413196&type=3&theater I co ja mam zrobić????
-
Hej Julica :) Dziękujemy za pamięć :) U nas wszystko dobrze, leci pomalutku :) Balbina coraz starsza, coraz mniej ma chęci na spacery, szybkie siku, kupka i do domu.. A koty jak to koty ;) Pozdrawiamy :)
-
Jest już dobrze :) Wdała się niestety martwica, odpadł spory kawał Balbiny.. ale już się ładnie goi i Balbinka czuje się zupełnie nieźle ;) Pozdrawiamy :)
-
Dziękuję dziewczyny! :) Julica - wzajemnie, wszystkiego najlepszego :) Balbina ma się lepiej, ale po tych lekach siura jak szalona :/ Jutro jedziemy do zdjęcia szwów.. Rachunek to prawie 300 zł :/
-
Zrobiłam zdjęcia, chcę sąsiadkę obciążyć kosztami.. Ona chyba sobie zdaje sprawę, że to zrobię.. Dzisiejszy koszt to 113 zł.. Pewnie dojdzie do 200 zł..
-
Mamy bardzo złe zakończenie roku... Złe to mało powiedziane... Balbina została dziś pogryziona przez psa sąsiadki, rasy husky... :( Tak jej zdarł skalp, że trzeba było szyć.. Doktor wstawił dren, bo tak jest rana rozwarstwiona, mówił, że może wdać się martwica.. dren ma temu zapobiec.. Ja mam rękę pogryzioną, słuczoną... Fotelik dziecka zsikany, zakrwawiony.. Fotel w domu też.. Balbina nie chce wyjść na pole ze strachu.. Do tego mało brakowało, by nie przeżyła zabiegu... Ma bardzo słabe serce... :( Podobnie było podczas sterylizacji..