-
Posts
6051 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by maga18
-
ahhh no widzisz :) jakis szybki spacerek moglysmy zorganizowac :)
-
nie wiem czy codzienne przecieranie by coś pomogło, ja nie jestem sumienna wiec nie bede probowac ;) ale mysle ze nie zaszkodzi więc może ktoś praktykować od małego i poźniej zda relacje ;)
-
a lanolina to jaka?
-
FOTKI ----> [url]http://picasaweb.google.com/gattaca.kennel/MWPRGlogow30012011#[/url] tylko z niedzieli, na poczatku grzywacze, pozniej finaly mozna brać
-
nie wiem co Ci powiedziec... nie znam sie na tym jestem po wizycie u weta i trzech wetow ogladało moją suke i powiedzieli ze nie czują i nie widzą przepukliny, nie wiem co o tym myslec, planuje krycie i boje sie według nich to po prostu luźne powłoki brzuszne, ale żadnej 'dziury' nie czują powiedzieli też że mogą ją otworzyć i namarszczyć te powłoki, wtedy porobią się zrosty i będzie elastyczniej i wtedy nie będzie efektu 'przepukliny' w pn chyba pojade do jeszcze jednego weta skonsultowac te pachwiny
-
nie wągry to nie zapowiedź problemów skórnych ;) my jakbysmy twarzą siadały w trawe, piachu itd pare razy dziennie to tez miałybyśmy wagrów a wągrów :)
-
najlepiej obserwowac i jak po 2 dniach jest ok to mozna zostawic na dluzej moj najmlodszy chodzil w plastrze (omnifilm) od 1 stycznia do wczoraj, ale mial zaklejone na płasko i uszko jest piękne, nie odparzone i już stoi :) [SIZE="2"][COLOR="silver"]jak to jest na płasko? ucho dookoła zakleja się plastrem -> na zdjeciu na prawym (naszym prawym) uchu [url]http://lh3.ggpht.com/_FKfnsrcSHoQ/TTIlHzSFbkI/AAAAAAAAGXw/x2QAvPKKY10/s800/DSC_2415.JPG[/url][/COLOR][/SIZE]
-
i po skonczonych mordach... :loveu: [img]http://lh6.ggpht.com/_FKfnsrcSHoQ/TTidsufXMaI/AAAAAAAAGac/DuJ2QeF8jE4/s800/DSC_2534.jpg[/img]
-
Simon + Bziu = WNM :) [img]http://lh3.ggpht.com/_FKfnsrcSHoQ/TTidn4ybFOI/AAAAAAAAGZ4/_zwshZdXQ-Q/s800/DSC_2513.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_FKfnsrcSHoQ/TTidofXv_DI/AAAAAAAAGZ8/GLy2QwnO1PY/s800/DSC_2516.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_FKfnsrcSHoQ/TTidpQSf9CI/AAAAAAAAGaE/FXZeAt05W3E/s800/DSC_2519.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_FKfnsrcSHoQ/TTidqCFrBaI/AAAAAAAAGaI/FeLknQWCCR4/s800/DSC_2520.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_FKfnsrcSHoQ/TTidrKdDTsI/AAAAAAAAGaQ/c6Wlc1NJ9xs/s800/DSC_2522.jpg[/img]
-
u moich niestety nic sie z tym nie da zrobic i z wiekiem maja ich wiecej. mimo wyciskania wągry dalej są wiec szczerze mowiac ja już się poddałam i z nimi nie walczę zimą widac je bardziej, latem mniej... nie znam skutecznej metody na pozbycie się wągrów i uwazam że jest to walka z wiatrakami ;) jedne osobniki są bardziej podatne na wągry inne mniej, jedne wągry mozna wyciskać a inne mimo ciśnięcia nie wychodzą na zewnątrz - pozostaje nam z nimi żyć :eviltong:
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
maga18 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
[quote name='Tasha']No ale trzeba coś zrobić. Jakie oni tam mają rasy psów prócz grzywków?[/QUOTE] goldeny labradoru chihuahua shi tzu beranrdyny beagle westie buldozki yorki owczarki niemieckie amstaffy husky cocker spaniele sznaucery te rasy kiedys widzialam w ich ogłoszeniach -
[QUOTE]Viscoplast i Omnifilm[/QUOTE] dobre plastry :) tez ich uzywam
-
piszesz o wągrach???
-
a co dokladnie powiedzial Ci wet? jakie moga byc komplikacje porodu naturalnego? pytam bo moja jedna suka, ktora tez juz rodzila ma małą przepukline pachwinowa, nie wiem kiedy sie pojawiła, nie wiem czy przy poprzedniej ciazy juz ją miała... i planuje ja kryc za pare tygodni i nie wiem czy operowac jej to czy nie...
-
[quote name='Tasha']No pewnie, ale jeździcie po mnie. Poprosiłam o wypowiedź osoby mające więcej niż jednego grzywka, w pytaniu o wydzielanie zapachu, bo mając jednego psa, moze on wydzielać, a może nie. Mając kilka jest już jakieś porównanie, czy jeden wydziela, czy nie. Zrozumiałe, zadufane w sobie kobietki? Czytać posty ze zrozumieniem![/QUOTE] ja mam wiecej jak 1 grzywka... mam 6 - psy mieszkaja z nami, spią gdzie chcą, nie maja osobnego pokoju w ktorym by spędzały większą częśc dnia, maja do dyspozycji cały metraż mieszkania iiiiiiiiiiiiiiiiiii zapachu nie ma ;) na chwile obecną 1 owłosiona jest kąpana średnio co 1,5 tygodnia, pozostałe dwa razy w miesiącu dodam, że psy normalnie chodzą na dwór, na krótkie i długie spacery, brudzą się, tarzają w trawie, piachu, ganiają, biegają, jedzą patyki - sielsko anielsko ;) jak jest mokro myte maja tylko łapki poniewaz czesto przychodzą do nas goscie to zawsze pytamy sie czy po wejsciu czuja zapach psów - odpowiedz brzmi NIE i pozniej jak mowimy ze psów jest 6 to oni zdziwieni :crazyeye: tak wiec uwazam ze grzywacze nie wydzialaja takiego zapachu jak inne psy, natomiast zdarza się że łysy grzywacz w momencie gdy czuje sie zagrozony wydziela przez skóre smrodek :evil_lol: cos jak skunks :eviltong: ale nie jest to jakies bardzo śmierdzące i nie czuc tego od razu w calym domu - bardziej jak np. trzyma sie psa na rekach, pies sie stresuje to pozniej mogą nieładnie pachnieć dłonie, ale prosze sobie nie wyobrazac ze idziemy przez miasto z grzywaczem na rekach , tory sie stresuje i smród się ciągnie za nami na kilometr - nie nie nie :lol: zapach moze sie pojawic rowniez podczas wyciskania syfków (u nagich) - owe syfki potrafią smierdzieć ;) jednak po skonczonych zabiegach kosmetycznych skórke nalezy przetrzec tonikiem i juz nie miłego zapachu nie ma
-
[quote name='aneta']Napisałam o czynniku liczebności miotu ;) W miocie I i II to 4 i pól (4,5) a w III i IV miałaś 5 i pól (5,5) ;) Co do liczebności, w oddziale w grzywkach miałam miot 7 szczeniaków ;) (powder + łysy). Mioty po 3 sztuki a także 1 z liczbą 1 szczeniaka były właśnie po łysy i łysy. To by potwierdzało zamieranie zarodków HrHr, na szczęscie w wczesnej fazie, ale wspominałam też wcześniej o miocie z niewydolnością (1 doba). To jest właśnie to ryzyko o którym mówię, że nie wszystkie szczeniaki się urodzą lub jak się urodzą umrą w pierwszych dobach + ryzyko, że płód nieszczęśliwie obumrze lub będzie wadliwy ...[/QUOTE] aha no to nie zrozumialam tego czynnika, teraz rozumiem :) jak najbardziej takie mioty sie zdarzaja, nie mowie że nie, nie chce sie spierac bo piszesz prawde i do tego mądrze :) ja przegladów nie robie, zreszta w moim Zk do tej pory mioty mialam tylko ja, teraz doszedł jeden nie mój :lol: wiadomo ze jak jest 1 szczeniak z polaczenia hl + hl to mozna zwalić to na geny... a co w momencie jak jest 1 szczenie ze skojarzenia pp + hl? a tak sie zdarzalo ;) mysle ze wszystko co bylo do napisania w temacie łączenia hl + hl zostało napisane, jedyna mądra dyskusja pomiędzy tymi przepychankami :diabloti:
-
[quote name='aneta']Ja się jak widać wogule nie nadaję , bo pożegnałam już 4 pokolenia psów .... Maga18 - nie będe dyskutować z Twoimi obserwacjami , bo obserwacje potwierdzają , że teorię tworzą też wyjątki od reguły ;) Tego ile było zarodków w I i II ciąży nie wiesz i nigdy się nie dowiesz, bo wczesne wchłonięcie (do 4 tyg ciąży) nie jest do stwierdzenia. Natomiast widać wyraźnie że czynnik liczebności miotu w I i II ciąży masz 4,5 a w III i IV masz 5,5. Natomiast prawdą jest , że Hodowcy MUSZĄ znać problem rasy - a to jest dziedziczenie braku owłosienia u chińskich grzywaczy i związane z nim sprzężenie genu letalnego, gen bezogoniastości u PON-a który tez jest jest zwiazany z genem letalnym, a także z tym samym problemem niebieskie oko dalmatyńczyka, rybie oko u bostona, merle u jamników, sheletie i collie, arlekin w dogach czy problem skrajnej łaciatości u boksera i buldoga. To, że u kogoś problemów nie było przy takich łączeniach to tylko zgodnie z powiedzeniem potwierdza regułę. Natomiast pchanie się w problem z pełną świadomością to inna sprawa .... I nie można mówić, że mi się udało to nie ma problemu, jakby tego problemu nie było to by o nim nikt nie wspominał bo oznacza to, że istnieje duży margines ryzyka .[/QUOTE] w III bylo 6, nie 5 ;) i to akurat jak dla grzywka uwazam ze już za duzo i normalną liczbą jest 4... jakby w I i II miocie byly po 2 szczeniaki czy po 1 to wtedy mozna by bylo przypuszczac ze łyse geny się odezwały i zrobily swoje nie napisalam nigdzie ze łaczenie hl + hl jest bezpieczne, jednak uwazam ze ew. komplikacje pojawiaja sie bardzo rzadko i nie mozna popadac w panike bo jesli mam na oku pieknego łysego psa, ktory moze u mojej łysej suki poprawic znacznie wiecej niż jakis pp to logiczne ze nie pokryje gorszym psem tylko dlatego ze jest to pp... i jakos ze moze nie jestem jakims super doswiadczonym hodowcom to wierze ze jesli ewentualne komplikacje pojawialy sie czesto to bardziej doswiadczeni hodowcy krzyzowali by wylacznie hl + pp, a tak nie jest, wiec śmiem twierdzić że bardzo rzadko ten gen sie odzywa jesli chodzi o krycie suk pp to ja osobiscie suki pp nie pokryje psem pp, wiec dla owłosionych panienek musze szukac pieknych hl i tutaj mam niestety mało do wyboru i oczywiscie beda to 'książkowe' krycia jeszcze raz napisze, teoria sobie zycie sobie i trzeba zachowac zdrowy rozsadek i nie popadac w skrajnosci i panike
-
grzywacze i grzywaczopodobne (puchate) w potrzebie!!!
maga18 replied to Dudek's topic in Chiński grzywacz
u mnie w Legnicy mieszka jeden grzywek z Wrześni... kupili go jak miał około 10 tygodni, jednak na 10 tygodni to on nie wyglądał, na moje oko miał max 5-6 tygodni... zarobaczony, zapchlony, brudny, śmierdzący, przestraszony... jak po niego pojechali to nie chcieli ich wpuscic na podwórko, psa podali "przez płot" jednak kiedys na TVN byl o nich reportaz to pokazywali wlasnie te betonowe boksy i zamarznięte szczenieta... oraz te słabsze zjadane przez silniejsze psy piesek moich znajomych bardzo długo dochodził do zdrowia, teraz ma się dobrze, jednak jest bardzo mały - najwazniejsze że ma kochany domek :) mam nadzieje ze pozostale psiaki tez trafia w dobre rece i horror grzywek w tej 'hodowli' sie skonczy na zawsze -
Hej :) nie wiem czy jest sens cokolwiek pisać... ale zobaczymy... :) z moich obserwacji wynika, że od jakiegoś czasu mamy w Polsce mioty gdzie łączyli ze sobą dwa nagie osobniki i nie słyszałam by działo się ze szczeniakami coś niepokojącego - żyją do dziś i mają się świetnie i mioty wcale nie były małe i 'chore' tak samo za granicą istnieje duzo hodowli, gdzie od paru dobrych lat łączą ze sobą WYŁĄCZNIE osobniki nagie i tez nie narzekają na liczebność w miocie czy choroby a wydaje mi się że jakby jakoś strasznie im zdychały szczeniaki czy rodziły się martwe czy byłyby poronienia to dopuscili by jakiegos owłosionego reproduktora, w koncu sami by siebie nie pogrążali a są to naprawde wybitne hodowle wiekszosc hodowli robi pierwsze USG mniej wiecej na 21 dni po kryciu i wtedy mozna pieknie policzyc zarodki i owszem zdarza sie ze na USG tych zarodków jest 6 a pozniej szczeniat jest 5, jednak z tego co mi wiadomo to w kazdej rasie tak jest i nie musi byc to naga rasa.... i mimo ze jeden zarodek został absorbowany to reszta szczeniat ma sie dobrze tak samo mozna patrzec w druga strone... na USG wyszlo 4 zarodki, a rodzi się 6 szczeniat - jakos musialy się na siebie nałożyc jednak najwiecej przypadkow znam takich ze USG pokazalo np. 5 szczeniat i 5 szczeniat sie rodzi myślę, że teoria sobie a życie sobie... może na początek zobrazuje jak to wygląda (dla tych co nie wiedzą) owłosiony (pp) + owłosiony (pp) = 4 x pp [img]http://img823.imageshack.us/img823/9204/genetyka1.jpg[/img] owłosiony (pp) + nagi (hl) = 2 x pp, 2 x hl [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2839/genetyka2.jpg[/IMG] nagi (hl) + nagi (hl) = 1 x homozygotyczny hl (martwy), 2 x hl, 1 x pp [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/9204/genetyka3.jpg[/IMG] jak widac w teorii wyglada to dosc zrozumiale, jednak chociazby patrzac na moje mioty to jakos całkiem inaczej to wygląda: miot I: hl + hl = 4 x pp, 1 hl - prosze porownac sobie do powyzszej teorii :p miot II: hl + hl = 4 x hl :p - na USG byly 4 zarodki miot III: hl + pp = 3 x pp, 3 x hl - udało się że teoria pokryła się z praktyką :lol: miot IV: hl + pp = 5 x pp!!!!! co za niespodzianka ;) dodam że nie miałam zadnych martwych płodów, chorob itd i szczeniaki (a teraz to już raczej dorosłe psy) cieszą się zyciem i zdrowiem do dzisiaj (oprocz jednego, ktory zginął tragicznie :placz:) uwazam że to jak rozloza sie odmiany w danym miocie to loteria, znam przypadki spoza mojej hodowli ze lączac dwa hl byly same pp i laczac hl z pp byly same hl... nie wiem czym to jest spowodowane wiec jak widac jedynym pewnym kryciem bez niespodzianek to krycie dwóch owłosionych - wtedy na 100% mamy same owłosione szczenięta natomiast bardziej niż martwymi/absorbowanymi płodami to martwilabym się chorobami ktore dotyczą wyłącznie nagich psów i ktore wsrod grzywaczy potrafią się pojawic jak np. zamknięty kanał słuchowy... jednak z tego co udało mi się wyczytać na zagranicznych stronach to niezależnie jakiej odmiany byli rodzice to takie szczenie moze sie urodzic i najlepsze jest to ze nie musi byc ono skrajne łyse bo w Norwegii był miot gdzie zakmniety kanał słuchowy miał semik (nagi zarastajacy)
-
jak zrobi sie cieplej musimy sie umowic na spacerek grzywaczowy we Wrocku :multi:
-
no akurat nie przez Panią Mysze :) kiedys tutaj udzielało się naprawdę wiele hodowców, zaczynalismy dzien mowiac sobie na forum 'dzien dobry', konczac 'dobranoc'... dzielilismy sie ze sobą wszystkim - wiedzą, sukcesami, smutkami i radosciami z zycia prywatnego... byly spięcia, byly wojny ale i tak było fajnie :) jakos tak po prostu sie zaczeło robic, że powoli coraz mniej osob sie udzielało aż w koncu forum umarło śmiercią naturalną szkoda, jednak mi pozostaly wspomnienia :) tu na forum zaczelam moją przygode z grzywkami 6 lat temu, ahhh ale ten czas leci jako teraz mam 'rocznice' hahaha
-
tez to slyszalam, ale tylko odnosnie marihuany ze ma byc sprzedawana tylko obywatelom Holandii... jednak to sie da łatwo ominąć hahaha
-
miło mi :) jak robilam Marcelowi to jeszcze zwykłym kompaktem, lustrzanką to tak jak wyzej widac, mozna zrobic fajniejsze :evil_lol: jakos mi tu dziwnie sie pisze hahaha dawno na dogo nie bylam ;) nie grzechu? ostatnio dorwałam serial dokumentalny na vod o nocnym zyciu amsterdamu i jestem w ciezkim szoku co tam sie wyprawia... ja to 1/10 tego nie widzialam jak tam bylam hahaha
-
miło mi :) jak robilam Marcelowi to jeszcze zwykłym kompaktem, lustrzanką to tak jak wyzej widac, mozna zrobic fajniejsze :evil_lol: jakos mi tu dziwnie sie pisze hahaha dawno na dogo nie bylam ;)
-
miło mi :) jakos mi tu dziwnie sie pisze hahaha dawno na dogo nie bylam ;)