-
Posts
4794 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Patia
-
Ania , o której jedziecie? A co z pieniędzmi na badania? Potrzebujesz pomocy?
-
DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!
Patia replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Dziś zawiozę transporterek do Kiwi , nie jestem pewna czy luśka się zmieści ale może się przyda -
KRAKÓW-MAZAK-kochany zawsze zostanie w naszej pamięci i sercach
Patia replied to AgaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorotko , Tuxman jest mi smutno ale nie całkiem , smutek wypiera z mej głowy cały czas jedna myśl : zdążyliście ! Zdążyliście mu pomóc , zabrać go do siebie , zdążył nacieszyć się wolnością , ciepełkiem , Waszą bliskością! Nie umierał w schronisku! Z tego się cieszę i tak staram sie o tym myśleć choć łzy same cisną się do oczu:-( Nie chcę tu żadnych napuszonych tekstów pisać ale "zdążyliście przed Panem Bogiem" -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Patia replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Napisałm do jednego z ośrodków Monaru , w którym mają konie i inne zwierzęta z zapytaniem czy przyjmują osoby z psami , można takie wyjście temu panu zaproponować, zapytałam też , czy nie chcą adoptować psów samych , jeśli właściciel nie chce z takiej pomocy skorzystać. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Patia replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Ciekawa jestem , czy właściciel odwiedza psy regularnie? Dobrze by było z nim porozmawiać , on może udzielić nam potrzebnych informacji , on też może poprosić o wizytę u schroniskowego weterynarza , czy nawet poprosić o wydanie psów na jeden dzień w celu badania. Wydaje mi się , że trzeba z nim porozmawiać. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Patia replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Aga jeszcze nie oddzwoniła, ja muszę niedługo wyjść do pracy. Kiwuniu , zadzwonisz za jakiś czas do Agi i wypytasz ? Chyba , ze Aga sama napisze jak tylko dotrze do domu. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Patia replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Zgadza się , może to on postawił warunek , ze pieski muszą iść do adopcji razem? One , podobno, są już starsze. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Patia replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Spokojnie , skóra też ważna , dziewczyny , bo każdy ewntualny , zapsiony domek tymczasowy będzie o to pytał. Dzwoniłam do Agi , dowiedziała się , że psy mają właściciela, który nie może ich zabrać , bo jest bezdomny, odwiedza je, te pieski to rodzeństwo , są bardzo zaniedbane, na razie wiem tyle , bo Aga nie mogła dłużej rozmawiać, zadzwoni do mnie. Ja już napisałam do paru osób , które chciały malamuta , może się odezwą. -
Jnk Tekst jest świetny , moim zdaniem , wyraża dokładnie to , co myślę (i chyba inni też) o sprawie Pigwy.
-
Kraków sunia Pola bez nóżki już w swoim domku u Zuzi świeżutkie fotki s. 52
Patia replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
U mnie Polcia może zaczekać , w razie czego, dajcie znać , gdyby moja pomoc była potrzebna , transporterek mam. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Patia replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś będzie dziś w schronisku , żeby zobaczyć co z suczką? -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Patia replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Prosimy o pomoc , możemy nie zdążyć! -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Patia replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Już wstawiłam na "Szpice w potrzebie" Potrzebna pilna pomoc! -
Kopiuję z "Psy w potrzebie": [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22606"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22606[/URL] Psy są w Krakowie. Wczoraj, zupełnie niespodziewanie musiałam pojechać do schronu. Z koleżanką, która chciała obejrzeć malamuty. Sa na stronie schronu. To co zobaczyłyśmy odjęło mi mowę. Określane są jako "zaniedbane", te psy pies i suka są w ostatnim stadium życia. Suka nie pożyje tygodnia, jest zgięta w kabłąk i nie wychodzi praktycznie z budy. Pies łysawy w kilku miejscach, okazuje odrobinę zainteresowania ludźmi. Oboje mają kaszel, sa przeziębione. Suka nie wiem co ma, może nerki. Ale wielką bolesność jamy brzusznej, no co wskazuje jej "pozycja". Koleżanka chciała wziąć któreś, bardziej chore. Odmówiono jej, psy mają być adoptowane razem. Obu wziąć nie mogła. Z sarkazmem stwierdziła, że za dwa, trzy dni i tak będzie już tylko jeden, może wtedy jej wydadzą, zanim zdechnie. Makabra. Oczywiście odczekałyśmy ok. 40 min. zanim udało się kogokolwiek zaiteresować tematem wydania psa. Pan któy w końcu usiłował pomóc bał się wejść na wybieg z malamutami, musiałąm go przekonywać, że to raczej łągodna rasa i uwielbia ludzi, zamarł jak pies podniósł się, ale... zaczął machać ogonkiem i panu "oddało". Nie wiem co można zrobić, nie ma warunków aby zabrać oba psy na raz, a na klinikę (40 zł za dobę za jednego) nie stać ani mnie ani koleżanki. Jakieś pomysły, propozycje proszę bardzo. [IMG]http://img371.imageshack.us/img371/2581/mundek19cg.jpg[/IMG] Tak wyglądały przyjęcte do schroniska, teraz jest o wiele gorzej. Oczy psó są zaklejone, jak pisałam suka już wogóle nie wychodzi z budy. [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/9398/mundek28hp.jpg[/IMG] Ta czarna plama, na szyji to wyłysienie, takie same ma jeszce pies na ogonie, i tylnych łapach. [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/3189/mundek38ut.jpg[/IMG] Tu jeszcze oboje "na chodzie" ale wystawczył miesiąc w schronisku, aby były na granicy śmierci.
-
A ja myślę , że osoba , która napisała do Supergogi nie przeczytała dokładnie lub nie zrozumiała tekstu. Przecież nam chodzi dokładnie o to , żeby Pigwa nie cierpiała. Chcemy znaleźć domek , w którym , jeśli Pigwy nie da się już leczyć, odejdzie zanim zacznie cierpieć.
-
Dodzwoniłam się , rozmawiałam z bardzo miłą osobą . Powiedziała mi , ze to guz sutka. Było robione zdjęcie . Pani mówiła , ze guz wrasta w tkanki i jej zdaniem jest nieoperowalny, płuca Pigwy są czyste.Pigwa jest badana co 10 dni, niedługo będzie miała nastepne badanie rtg. Na temat zabrania Pigwy na konsultację trzeba rozmawiać z kierownikiem.
-
Dzwoniłam do schroniska , jest dużo pacjentów , proszono mnie żebym zadzwoniła później. Będę próbować.
-
No właśnie , nie można wydać na nią wyroku bez dokładnych badań, czy nie można suczki zabrać ze schroniska na jeden dzień do specjalisty? Czemu? Przecież my chcemy pomóc , nie wiadomo kiedy domek się znajdzie a ewentualne leczenie można rozpocząć natychmiast ! Niech schronisko da sobie pomóc , my nie chcemy od razu podważać niczyjej diagnozy , chcemy dać suczce szansę a nowemu właścicielowi przedstawić pełny obraz sytuacji. Czy w jakikolwiek sposób można dowiedzieć się jakie badania suczka przechodziła w schronisku?
-
Czy to pewne , że nic się nie da zrobić? Czy miała robione wszystkie badania? Ona nie może umierać w schronisku ! Tam może nikt nie zauważyć , że ją boli , że już cierpi bardzo :-( Musimy stanąć na głowie dla niej! Pigwula trzymaj się
-
Joaaa i uszka , uszka do góry idą !:loveu:
-
Dziś pozował Maksio [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img105.imageshack.us/img105/7530/img42033if.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img105.imageshack.us/img105/5893/img42049vm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img105.imageshack.us/img105/9303/img42053pt.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='*luthien*']jeszcze w schronisku- może i nawet zadbany ale widać, że nieszczęśliwy... [URL="http://www.korabiewice.empatia.pl/adopcje_zdj/513/23.jpg"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/884/luthien10ju.jpg[/IMG][/URL] a potem znalazł domek.. i ... luksusowe kanapy :) [URL="http://www.korabiewice.empatia.pl/adopcje_zdj/513/18.jpg"][IMG]http://img498.imageshack.us/img498/3049/luthien21dg.jpg[/IMG][/URL][/quote] I o takie zdjecia mi chodziło też . Pieski przecież cierpia nie tylko fizycznie. Słodziak na tej kanapie:loveu: a na łańcuchu zgarbiony i smutny:-(