ja mam identyczny problem z moją bokserką, to trwa już od kwietnia z przerwami zaczeło się od okropnego lizania łap po wizycie u weta okazało się że ma tam jakiegoś grzyba, dostała zastrzyki, maści i przeszło ale potem dostała zapalenia uszu, też grzyb i tak na okrągło jak nie łapy to te uszy. dostała jakiś zastrzyk na uodpornienie ale to nic nie dało, a to wogóle da się wyleczyć? aha i koło poduszek ma takie małe strupki.