A ja dobermanowi,dogowi i bokserowi ciął bym uszy.Całkiem inny wyraz wtedy ma pies.Szlaachetny taki.A np. dobek z uszami i ogonem wygląda jak przerośniety gończy.
A gadki ile to się pies nacierpi są żałowe.Środki p.bólowe itd. zabieg też nie jest wykonywany na żywca.
Nikt nie tnie psu uszu na pieńku siekierą.
Rinuś-wolisz mnie bez ubrania no wiem.
Ależ kochanie kochanego ciałka nigdy za wiele ,oby bez przesady;P Jest dobrze tak jak jest:) Opalić to się ja dziś starałem da ciebie ,ale coś mi słabo szło:P
Nagle zupełnie nagle ,wszyscy nie mają transportu .Wszystkim choruja psy itd itd.
Cóż za niespodzianka na przyszłość lepiej jeśli nie ma się 99% pewności ,ze się jedzie.Nie robić zamieszania i poprostu się nie zapisywać.