Jump to content
Dogomania

Atik

Members
  • Posts

    675
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Atik

  1. Dzisiejsze fotki Maksia :) Z magosia99 [img]http://img512.imageshack.us/img512/4812/dsc00016xu3.jpg[/img] [img]http://img507.imageshack.us/img507/5128/dsc00017pb9.jpg[/img]
  2. Czy na stronie adopcyjnej można przenieść Maksia z działu "w schroniskach i azylach" do "w klinikach i domach tymczasowych" ?
  3. Ze strony oddziału lubelskiego http://zk.lublin.pl/ [']
  4. [B]AnkaW[/B], coś w tym guście.[B] Liderowa[/B], [B]Iwona1984[/B] ja zapraszam do pomocy przy wystawie, może zamiast narzekać włożycie swój wkład żeby było lepiej.
  5. [B]Wędkoholik[/B], koszt takiej operacji to ok. 4.000 Euro i u nas tego nie robią. Co do szelek trudno powiedzieć, w późniejszej fazie chyba nie bo uciskają klatkę piersiową.
  6. Człowiek z wadą serca a pies z wada serca to dwa różne przypadki. Dla tych, do których nie dociera powaga choroby PS wkleję jeszcze raz: [B]"... [/B][FONT=&quot][B]ZWĘŻENIE UJŚCIA TĘTNICY PŁUCNEJ (PS)[/B] [/FONT] PS jest jedynym z trzech najczęstszych wrodzonych schorzeń serca u psów. Słowo "wrodzone" oznacza, że choroba ta jest obecna już w momencie narodzenia psa, choć jej objawy pojawiają się trochę później. Jej przyczyną jest wada genetyczna, która powoduje włóknienie zastawki, co sprawia, że jest ona zbyt gruba i ma nieprawidłowy, nieregularny kształt (na rysunku zastawkę zaznaczono na czerwono). Powiększenie zastawki blokuje odpływ krwi z prawej komory do tętnicy płucnej, tym silniej im większy jest stopień zwłóknienia. W bardzo zaawansowanych przypadkach dochodzi czasem do zrastania się obu płatków zastawek. [B]Konsekwencje[/B] obecności PS dotyczą prawego przedsionka i komory, które na skutek przeciążenia stają się niewydolne. Bezpośrednim skutkiem niewydolności prawego przedsionka i komory jest gromadzenie się płynu wewnątrz klatki piersiowej i jamy brzusznej (wodobrzusze) oraz obrzęki kończyn - szczególnie ich końcowych odcinków. Płyn w jamie brzusznej wywołuje ucisk na przeponę, która z kolei będzie uciskała na płuca, co utrudnia oddychanie, szczególnie w sytuacji intensywnego wysiłku, stresu czy podniecenia. [B]OBJAWY WRODZONYCH WAD SERCA[/B] U większości psów objawy PS nigdy nie pojawią się, szczególnie jeśli wada jest stosunkowo mała. W takiej sytuacji wykrycie schorzenia jest możliwe tylko przez przypadek w czasie badania echokardiograficznego, a pies przez całe swoje życie cieszy się dobrym zdrowiem. Jednak u części psów, u których zwłóknienie zastawki jest bardzo silne, pierwsze objawy mogą pojawić się już w wieku 3 miesięcy. Najczęściej jest to nagła utrata przytomności, przeważnie związana z wysiłkiem np. biegnący pies nagle upada i leży nieprzytomny. Często wygląda to tak, jakby pies po prostu potknął się i podczas upadku uderzył się w głowę i stracił przytomność. Po kilku minutach zwierzę wstaje i zachowuje się zupełnie normalnie. Wraz z upływem czasu (zwykle około 2 roku życia) pojawiają się kolejne symptomy choroby, które wynikają z rozwijającej się niewydolności krążenia - przede wszystkim powiększenie zarysu brzucha (wodobrzusze) oraz obrzęki kończyn. Towarzyszą temu senność, apatia, szybkie męczenie się i niechęć do ruchu. Obecność płynu w jamie brzusznej może także doprowadzić do zaburzeń w funkcjonowaniu przewodu pokarmowego - biegunki, wymiotów i braku apetytu. [B]LECZENIE[/B] W przypadku występowania PS nie ma żadnej konkretnej metody leczenia. Ponieważ nadmierny wysiłek może doprowadzić do poważnych zaburzeń w krążeniu i nagłej śmierci, zaleca się ścisłe ograniczenie ruchu. Następnym, istotnym krokiem jest zapewnienie zwierzęciu odpowiedniego pożywienia. Istnieją specjalne diety lecznicze przeznaczone dla zwierząt z problemami krążeniowymi (np. Royal Canine Veterinary Cardiac Support, Hill's Canine h/d), których składniki zapewniają optymalny poziom pewnych substancji we krwi, m.in. sodu, tauryny, karnityny. Ostatnim elementem leczenia jest podawanie leków utrzymujących właściwe ciśnienie i objętość krwi, wspomagających pracę mięśnia sercowego czy zwiększających poziom tlenu w obrębie serca. Czasami niezbędne jest także podawanie leków hamujących powstawanie arytmii. Dobór odpowiedniej diety czy leków, określenie dopuszczalnego wysiłku jest oczywiście zadaniem lekarza weterynarii prowadzącego pacjenta i należy ściśle przestrzegać jego wskazówek. W ostatnich latach w USA bardzo popularne są zabiegi tzw. balonikowania, w czasie których mechanicznie poszerza się ujście tętnicy płucnej. Jest to zabieg, w którym do odpowiedniego naczynia krwionośnego wprowadza się specjalnie skonstruowany cewnik z balonikiem. Po umiejscowieniu balonika w obrębie zwężonej zastawki płucnej wypełnia się go płynem stosując ciśnienie kilku do kilkunastu atmosfer. Rozprężony balonik poszerza ujście zastawki, likwidując zaburzenia w przepływie krwi. Balonikowanie jest zabiegiem nieinwazyjnym, obarczonym małym ryzykiem powikłań i bardzo dużą skutecznością, dlatego jest obecnie najpopularniejszą metodą leczenia zwężenia zastawki tętnicy płucnej w Stanach Zjednoczonych. Źródło - [url]http://www.vetserwis.pl/ps_pies.html[/url] ..." Ja nie jestem przeciwna temu czy innemu domowi dla zasady. Pisałam już wcześniej, że miałam styczność z przypadkami klinicznymi. Również z PS w fazie końcowej u doga de Bordeaux. Państwo ci mieszkali u mnie na osiedlu, w trakcie rozwijającej się choroby psa sprzedali mieszkanie i kupili dom. Dlaczego?? Ponieważ nie mieli siły znosić go kilka razy dziennie na spacery z tego powodu "...Obecność płynu w jamie brzusznej może także doprowadzić do zaburzeń w funkcjonowaniu przewodu pokarmowego - biegunki, wymiotów i braku apetytu." Ponieważ spokojne tuptanie psiaka po ogrodzie było zdecydowanie lepsze dla niego niż osiedlowe spacery. Ponieważ tak bardzo go kochali, że zdecydowali się na leczenie do końca. W zaawansowanej fazie choroby dochodzi do wodobrzusza. Konieczne są wtedy punkcje płynu, w zależności od zaawansowania i potrzeb nawet 1-2 w miesiącu. Oni byli na takim etapie. W upały pies często tracił przytomność, ja widziałam ich w styczniu i pies dyszał jakby było ze 30 stopni ... Miał duże wodobrzusze ale też dobrą kondycję jak na swój stan. Ale swobodne, spokojne spacerki po ogrodzie kiedy chciał dawały mu tą kondycję. Pies chodził bez smyczy, żeby go nie podduszać. Podziwiałam tych ludzi, widzieliśmy sie w styczniu na badaniach, ich życie kręciło się wokół psa. Ale psisko miało dużo szczęścia - dom z ogrodem i niepracującego pana. Nie piszę tego wszystkiego po to, żeby zniechęcić, ale uświadomić problem. Dzisiaj wada jest lekka, za miesiąc może gwałtownie się pogłębić. Dzisiaj leczenie Maksa poniesie niewielkie koszty, za chwilę trzeba będzie włączyć specjalistyczną dietę weterynaryjną, leki, comiesięczne badania kontrolne i raz na 6 miesięcy specjalistyczne badania echokardiograficzne. A może zajdzie potrzeba częściej? Mi też Maksio zapadł głęboko w serce, co niektórzy o tym wiedzą ... Nawet gdybym nie miała swoich psów to nie wzięłabym go do bloku, mieszkam na II piętrze, kiedy jest ciepło na dworze w mieszkaniu nie można wytrzymać, a jak grzeją w zimie jest podobnie, mimo wietrzenia. Wiem to, bo widzę jak reagują moje psy ... Maksio - to nie jest łatwa adopcja. Ale nie można się w niej kierować tylko chęcią szybkiego znalezienia domu i aktualnym stanem zdrowia. Popatrzmy w przyszłość ... Zainteresowanych problemami wad serca u bokserów zapraszam tu [url]http://www.forum.boksery.pl/topics5/choroby-serca-hz-badania-vt985,200.htm[/url]
  7. Wiem, że Maksiowi będzie ciężko znaleźć dom, ale ... Miałam przyjemność uczestniczyć w dwudniowych badaniach serca u psów różnych ras i widziałam najróżniejsze przypadki chorób serca. Psy w różnym stadium chorób. Uważam, że najlepszym domem dla Maksia będzie dom z ogrodem, najlepiej żeby stale ktoś w nim był, ale niekoniecznie, gdzie będzie mógł sobie dozować ruch. Gdzie nie dostanie głupawki, bo go spuszczą ze smyczy, bo swobodny ruch będzie dla niego czymś normalnym. Pamiętajcie, że choroba będzie postępować. Za jakiś czas zejście z II piętra i wejście może być dla Maksia mega wysiłkiem. Tak jak pisze olenka_f - dla zdrowych psów upały w bloku są ciężkie a co dopiero dla chorych. Wiem, bo mam w domu dwa. Oba z przebadanym, zdrowym sercem, a Antek ciężko znosi upał. To takie moje rozważania ...
  8. Witajcie, cieszę się, że to "tylko" PS. Ja niestety jestem przeciwna kastracji Maksia w tej sytuacji. Kastracja nie jest zabiegiem ratującym życie, a w przypadku psa chorego na serce narkoza dodatkowo je osłabi i istnieje jednak ryzyko. Psy z PS najczęściej odchodzą na nagłą śmierć sercową. Uważam, że Maksio powinien iść do domu bez psów. Powinien mieć ograniczony ruch, odpowiednia weterynaryjną dietę dla psów z problemami krążeniowymi i pewnie z czasem wejdzie leczenie. Na balonikowanie na razie nas nie stać i w Polsce nie jest wykonywane. Wątpiących odsyłam tu [url]http://www.vetserwis.pl/ps_pies.html[/url] Dzięki [B]wszystkim[/B] za pomoc.
  9. Proszę, jeżeli to możliwe, o ponowne umieszczenie Maksia na stronie adopcyjnej ...
  10. Jestem po rozmowie z dr Niziołkiem. Wstępnie Maksio ma umówioną wizytę u dr w środę 12.09. Jeżeli nam się nie uda go dostarczyć to przesuniemy, ale wg dr im szybciej tym lepiej. Maksio jako pies bezdomny będzie miał zniżki diagnostyczne. Teraz tak. Jeżeli jest to problem z zastawką dwudzielną to mniejszy problem, jeżeli z trójdzielna to większy. W obu przypadkach da się leczyć, sukces leczenia i długość życia zależy od rodzaju wady i stopnia zaawansowania. W przypadku zastawki dwudzielnej jest to 7-8 lat. W przypadku lekko do średnio zaawansowanego stanu miesięczny koszt leczenia waha się od 100-150 zł miesięcznie. W przypadku stanu zaawansowanego więcej. Raz na kilka miesięcy potrzeba kontrolnych badań diagnostycznych. Sprawa kolejna. Jeżeli Maksio znalazłby dom w Warszawie to będzie pod opieką dr Niziołka. Jeżeli byłby to Poznań, Katowice, Łódź, Myślenice - dr ma tam zaufanych lekarzy, którym by powierzył Maksia jako swojego pacjenta - złoty człowiek :p W okolicach Warszawy dr mógłby do niego w razie potrzeby dojeżdżać. Nie ukrywam, że w tej sytuacji szukamy dla Maksia zaufanego domu stałego lub nawet tymczasowego. Uważam, że trzymanie tak kochanego i kontaktowego psa w tym stanie w hotelu czy klinice nie jest dobre. Niech on już będzie leczony w domowych warunkach... Na dzień dzisiejszy rozmowy o chorobie Maksia to w sumie gdybania. Dr powiedział "przyjedźcie, zrobimy szczegółowe badania, zobaczymy gdzie tkwi problem i jaki to problem.Zrobię wszystko żeby było jak najlepiej dla niego". Dziękuję jeszcze raz [B]mariee[/B] za dzisiejszy spacerek z Maksiem i konkretna rozmowę z panią doktor. Idę intensywnie myśleć ...
  11. Mamy diagnozę. Poważny problem z serduszkiem. Wg lekarzy może to być problem z niedomykalnością zastawek :( Płucka do wyleczenia, wątroba, nerki w porządku. Maksio rezyduje na razie na klinice, będzie miał skierowanie na konsultację kardiologiczną do Warszawy. Prosimy Was o pomoc finansową na AFN na diagnostykę i leczenie Maksia. W tej sytuacji Maksio będzie szukał domu.
  12. Modrunia jest przecudowna. Może by tak po niego pojechać ... Mam wyrzuty sumienia, że go nie wzięłam ... buuuu [B]becia66[/B], chyba czas zmienić temacik wątku :)
  13. Maksio [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/124/dsc00039xl6.jpg[/IMG] Co tam masz? [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/5816/dsc00040nq0.jpg[/IMG] Ciociu weź mnie ze sobą ... No jak, weźmiesz? ... [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/6177/dsc00038il3.jpg[/IMG]
  14. Niestety nie. Dzisiaj w klinice dzień zabiegowy i ciężko było złapać lekarzy telefonicznie. Z panią doktor prowadzącą Maksia jestem umówiona na jutro przed 14.
  15. Zapomniałam, gapa ze mnie. [B]albiemu[/B], buźka dla Ciebie wiesz za co :calus: i dla [B]mariee[/B] też wie za co :calus: To dzięki Wam Maksik jest bezpieczny i ma super opiekę :multi:
  16. No dobra, przyznam się Wam do czegoś. Wczoraj jak ustaliłyśmy z p. doktor, że kastrację odkładamy, to mogłam dać Maksiowi ciasteczko, bo już nie musiał mieć głodówki. Dałam mu ciacho, przytuliłam a on mnie polizał po szyi. Aż mi łza w oku stanęła. Blllleeeeee znowu ryczę, uciekam ....
  17. Przepraszam, ale wczoraj padłam z Szymkiem, na dodatek mi się przeziębił i był mały sajgon [IMG]http://forum.boksery.pl/images/smiles/krzywy_.gif[/IMG] O naszej podróży już wiecie [IMG]http://forum.boksery.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Maksik chciał do mnie na siedzenie, ale w końcu zasnął w Kangoo w bagażniku. Przyjechaliśmy do kliniki. Maksio pilnował, żeby go nigdzie nie zostawić, zwiedzał każdy kąt w poczekalni. Przyszła nasza kolej na wizytę z bardzo miłą p. doktor. Maksik grzecznie dał się zbadać: - wiek 4 lata - śluzówka w porządku - uszy - lekka drożdżyca - stan ogólny - dobry Pani doktor wzięła stetoskop i wysłuchała zmiany w obrębie klatki piersiowej i w pracy serca. Zleciła badanie RTG klatki piersiowej i morfologię. Wyniki morfologii dobre. Opis RTG : Sylwetka serca radiologicznie bez zmian . Drobne zagęszczenia w miąższu płuc. Zbiera się w płucach płyn. Lekarze podejrzewają, że Maksik miał nieleczone zapalenie płuc (niewykluczone, że nie jedno) i teraz znowu sie toczy jakiś proces, który osłabia pracę serca. Jest na obserwacji, przez dobę nie zauważone kaszlu. O kastracji Maksia trzeba na razie zapomnieć. Czekam na konkretne info czy to tylko płuca i powikłania z sercem czy też serce. Potencjalny domek Maksia wie już o problemie. Powiem Wam tak. Takiego psa nie spotkałam jeszcze. Przekochana psina, on aż się pali do człowieka. Patrzy głęboko w oczy swoimi węgielkami i patrzy ... [IMG]http://forum.boksery.pl/images/smiles/hehe.gif[/IMG] Wtula sie przy lada okazji. Pięknie chodzi na smyczy, nie zauważyłam negatywnych reakcji na psa. Ujął mnie ten pies ogromnie. Zasługuje na dobry dom i gwarantuję, że ktoś będzie miał z niego pociechę. Gdybym miała dzisiaj warunki domowe to byłby u mnie, na zawsze. Czekam na informacje od p. doktor, koło 14 dam znać. Zrobię wszystko żeby Maksik trafił do dr Niziołka na konsultacje kardiologiczną. Zdjęcia jak wrócę z pracy. P.S. Jak na mój gust Maksik nie ma depresji, jest zwyczajnie zdezorientowany cała sytuacją :) Jest kochanym kontaktowym psem :)
  18. Poczekajcie cierpliwie, jak położę Szymka to skrobnę informację z fotkami.
  19. Maksik, całuśnik, przytulaśnik jest bezpieczny, dojeżdża do Rzeszowa :mrgreen: Przejmuje go od dziewczyn i ruszamy do Lublina ! Trzymajcie kciuki po drogi są okropne w ta pogodę.
  20. [B]AnkaW[/B], jednak Tanjana, sprawdziłam w emilu od niej.
  21. [B]Internetowy formularz zgłoszeniowy rusza 10 września[/B]. [B]karenina[/B], nie wiem, nie da sie tak szczegółowo rozpisać wszystkich ras, zobaczymy ile będzie zgłoszonych. Możliwe, że Kisliakov.
  22. [B]żywa[/B], ja już fakirem jestem od rana, wielkie dzięki !
  23. [B]caroolcia[/B], myślę, że pomoc w sfinansowaniu zabiegu i pobytu Maksia będzie potrzebna. Jak nowy domek się dorzuci to przekażemy na innego boksia.
  24. Podział sędziów na rasy już na stronie [url]www.zkwp.rzeszow.pl[/url] [B]AnkaW[/B], sprawdzę.
  25. Po niedzieli pełna rozpiska będzie na stronie oddziału.
×
×
  • Create New...