-
Posts
711 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Magija
-
Agata, ze zdjęcia wnioskuję, ze mam o jedna bulwę za mało i o 6 kotów za dużo:eviltong:
-
Aniu - udało nam się zamówić kaganiec w Gdańsku, Gizmo został zmierzony i czekamy na odpowiedź, kiedy to cudo do nas przybędzie. Socjalizacja odbywa się bardzo małymi kroczkami, na razie Gizmo śpi w kenelu otwartym, wie już, ze czeka tam na niego zawsze coś dobrego, po malutku zaczniemy wpuszczać koty do pokoju, kiedy Gizmo będzie siedział w kenelu. Wczoraj mieliśmy spotkanie z małą suczką sąsiadów, Gizmuś obwąchał jej pipkę i już. Zero agresji:cool3: I jesteśmy bardzo z niego dumni, kiedy to na spacerze inne psy się wyrywają w jego stronę ze szczekaniem, ciągnąć swych biednych pańciów a my tymczasem wydajemy dwie komendy i idziemy dalej:cool3: Gizmo jest coraz bardziej z nami związany, niestety są sytuacje kiedy to musimy go zostawiać i na razie chodzi do Babci do "przedszkola", bo w domu samego nie chcemy na razie zostawać. Pierwsze dwa razy u Babci były dla niego bardzo trudne, piszczał pod drzwiami i był bardzo smutny. Teraz już zaczyna rozumieć, że go nie zostawiamy i ze zawsze wrócimy. Wczoraj został u Babci bez gadania, choć podobno co chwilę podchodził do drzwi i czekał, sprawdzał, a potem smutny odchodził. Doprowadzamy do krótkich spotkań z kotami, które już nie wytrzymują obecnej sytuacji chcąc obwąchać Gizma z każdej strony, ale na razie po mału. Dziś było wąchanie z Cyrylem w przedpokoju, a potem Gizmo się zbyt podniecił niestety. Wiemy, że będzie dobrze. edit: literówki
-
Aniu, dziękuję, tradycyjnie nie przyszło mi powiadomienie, więc nawet nie wiedziałam, że pisałaś. Zapytam dziś czy materiałowy kaganiec byłby dobrym pomysłem i dam Ci znać. serdeczności Magda
-
[quote name='lavinia']Magija pożyczę sobie fotkę Gizmusia, ok??[/quote] oczywiście, każdy może podając autora i źródło
-
[quote name='Wiola.od.Gacka']Jutro po pracy do Małgosi pobiegnę i zapytam o kaganiec np. na Gackowy pysk, prześlę go Tobie po dokonaniu miary, Ty go sobie zostawisz lub odeślesz mi z uwagą co nie psuje. Tak myślę sobie dzisiaj ja, zobaczymy co powie Małgosia. Odpiszę jutro. Myślę , ze mnie nie zawiedzie, jeśli zawiedzie to zostanie Praga i usługi specjalisty. Pozdrawiam Anka[/quote] Bardzo Ci będę wdzięczna, czekam z niecierpliwością na jutro dziękuję Ci
-
to jeszcze kilka zdjęć z dzisiejszych lekcji [IMG]http://images31.fotosik.pl/410/f89a81a5cd9d556d.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/36/2cb86fe9f0959316.jpg[/IMG] dobry Gizmo :) [IMG]http://images50.fotosik.pl/36/c564f204bb796e7a.jpg[/IMG] równaj noga [IMG]http://images29.fotosik.pl/300/458817264986ab08.jpg[/IMG] siad i zostań [IMG]http://images30.fotosik.pl/300/50c111cf918e596f.jpg[/IMG] waruj, zostań [IMG]http://images31.fotosik.pl/410/5114a46919803938.jpg[/IMG] widzicie kto idzie na czele? ;) [IMG]http://images30.fotosik.pl/300/aa23c7a5d2fa380f.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/36/4fa4f79b0cc9cb7dmed.jpg[/IMG] ale jestem zmęczony [IMG]http://images30.fotosik.pl/300/886e788e3c77c726.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/299/a8f198a14c4595d4.jpg[/IMG]
-
[quote name='Wiola.od.Gacka']W sprawie kagańca mogę porozmawiać z Małgosią ze zwierzackiego, ona dobrała dla Gacka kaganiec ze skóry. Mam go tylko u weta, tak by Gacek ze strachu nie podziabał weta. Miał kiedyś zrywany paznokieć i sie trochę cyka zapamiętał. Trzymam kciuki by się udało. Myślę ze zabezpieczony Gizmo musi być taką linką dłuższą by go mozna było ściągną w momencie ataku i powiedzieć stanowczo fe. Tak luzem to chyba ryzyko. Pozdrawiam Anka[/quote] Aniu, dziękuje, będę Ci dozgonnie wdzięczna absolutnie nie będziemy ryzykować! Robimy wszystko co podpowiadają nam mądrzejsi i Ci bardziej doświadczeni. Od poniedziałku wprowadzamy też kennel Co do "fe" mamy już 70% skuteczności na psach:loveu:
-
Wczorajsze szkolenie dało nam nadzieję na ułożenie Gizma nie tylko względem kotów. Życie pisze swoje scenariusze, o czym przekonaliśmy się nie po raz pierwszy - chcieliśmy słodkiego szczeniaka, postanowiliśmy dać szanse Gizmo, do wątku którego ktoś nam podesłał link. Widocznie tak miało być. Gizmo jest psem wyjątkowym, choć trudnym i wymaga ogromnego nakładu pracy by poukładać w jego łaciatej główce to, co ktoś przez lata życia namieszał i poprzestawiał. My mamy stado, Gizmo ma się stać jego częścią. Wczoraj został zapisany do szkoły i przez kolejnych 5 tygodni będzie się pilnie uczył podstaw posłuszeństwa, potem zamierzamy uczyć go dalej, bo Gizmo kocha się uczyć i czeka na to co też zaraz powie do niego człowiek, jego człowiek, bo Gizmo akceptuje nas coraz bardziej i coraz bardziej ufa. Ktoś nam wczoraj powiedział, że mamy normalnego psa i on jest normalny, tylko jeszcze trochę pogubiony. Z pomocą innych ludzi pomożemy mu się odnaleźć. pozdrawiamy wszystkie ciotki Magda, Maciek i monochromatyczna rodzinka
-
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Magija replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Benia-b']Hmmmm...no to ja tak mam:placz: Młody, zdrowy(w sumie niekoniecznie) niesterylizowany(z cieczką) za darmo i z dowozem do domu:mad: Aleś mi dowaliła:evil_lol::eviltong:[/quote] czemu od razu dowaliłaś? wiadomo o kim piszę, bo niestety tak jest często p.s - mam bardzo ładną kotke do oddania, jest niesamowita, w większości osoby, które piszą lub dzwonią w jej sprawie robią to pod wpływem impulsu, bo okazja -
[quote name='nataleczka']15 ;) Pati napisz mi proszę jak Szyszka reaguje na koty, tak dokładnie ;)[/quote] też bardzo jestem ciekawa, bo Pati kot to widocznie kot z tych mających olewający stosunek do świata (nie ubliżam kotu, żeby nie było, tylko podziwiam!) Gizmo miał go w pupie, w przeciwieństwie do moich. Nataleczko, bardzo mocno trzymam kciuki, żeby wszystko się udało, bo Szyszka to taka trochę siostra Gizma.
-
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Magija replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='lavinia']Magija, ja nikogo nie krytykuję za chęć posiadania szczeniaka. Mnie chodzi o to, że są tacy ludzie, którzy naprawdę chca pomóc jakiemuś biedakowi i nie dbaja o to, czy będzie to stary czy młody pies. A są tez tacy, którzy tylko pozornie chcą "uratować' jakiegoś buldożka w potrzebie......bo warunkiem jest to, że ten buldożek w potrzebie musi byc młody, zdrowy, nie sterylizowany, za darmo i najlepiej z dowozem do domu......[/quote] ależ ja rozumiem i takie osoby trzeba odsyłać do dobrych hodowli;) to samo proponuję osobom, które dzwonią w sprawie rasowych, małych kociąt - od tego sa hodowle -
Będę bardzo wdzięczna za pomoc, sama nie podjadę w tej chwili do Wawy, do Gdańska mam jeszcze dalej.
-
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Magija replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Rozumiem ludzi chcących szczeniaki, na prawdę - zwłaszcza jeśli w domu są inne zwierzęta - pisze teraz ta co się zdecydowała na 4-letniego pieska i dogadać go nie może z pozostałymi zwierzakami. Rozumiem też, bo jednak istnieje przekonanie, ze starszy pies się nie przyzwyczai, oczywiście, że jest błędne, ale trzeba rozumieć - trzeba tłumaczyć, pokazywać. Starsze, dorosłe psy mają już swoje charaktery, to też prawda, czasem trzeba się więc natrudzić by jakieś rzeczy wyprostować. No i nie każdego stać, emocjonalnie na to, by pożegnać swojego przyjaciela za kilka lat - to tez trzeba zrozumieć. Oczywiste, że dorosły pies jest o wiele mniej kłopotliwy od szczeniaka - ja jednak rozumiem. Też wahałam się pomiędzy kupnem szczeniora a przygarnięciem dorosłego psa w potrzebie. -
[quote name='joannaw']Gizmo po kąpieli faktycznie przejaśniał. On jest śliczny. I te jego mądre oczy. Również trzymam mocno kciuki za sobotnie spotkanie. Magija, nie mam co prawda doświadczenia w oswajaniu psów z kotami (jakoś same się oswajały), ale zastanawiałam się, czy dobrym pomysłem jest wprowadzanie Gizmusia do kotów na smyczy. Zazwyczaj jest tak, że psy, gdy są na smyczy szybciej i ostrzej atakują. Trzymane przez właściciela czują się pewniejsze. Może można by było sprówować zamówić mu kaganiec i wtedy go wpuścić do kotów. Ja na Zlocie Buldogów widziałam jedną buldożkę w kagańcu. Właścicielka mówiła, że taki kaganiec można zamówić u kaletnika przy Bazarze Różyckiego w Warszawie. Jeżeli byłabyś zainteresowana, może ktoś mieszka w pobliżu i mógłby się dowiedzieć, albo spytaj się jakiegoś kaletnika w swoim mieście.[/quote] Joanno, dlatego czekamy na sobotnie spotkanie z p Zbyszkiem zobaczymy, co zaproponuje jak go pozna osobiście, bo co innego nasze relacje, co innego kontakt z psem Tak, też myślałam o kagańcu, nawet pisałam do Lavinii i rozmawiałyśmy o tym, napisałam maila do firmy w Gdańsku, która ma w swojej ofercie kagańce dla buldożków, ale nie otrzymałam odpowiedzi niestety. Moze ktoś z Wawy mógłby nam pomóc z kagańcem?
-
[quote name='lavinia']Magija....czy ja dobrze widzę ?? Gizmo ma swój własny szlafroczek ??:eviltong: z kapturem ??[/quote] wiesz, a jak inaczej dosuszyć psa, który gryzie suszarkę?;) szlafrok oczywiście z motywami kocimi, ale tylko sfastrygowany toteż popuszczał na szwach podczas zabawy :lol:
-
dementuję plotkę o zbiorowym prysznicu Kąpiel okazała się czystą przyjemnością. My zaopatrzeni w smycz, gotowi na walkę i kapanie się z psem a Gizmo zadowolony z prysznica i grzeczny, grzeczny, grzeczny! Wytrzymał spokojnie z rozprowadzonym szamponem 10 minut - i dziś widać już efekty, bo łapki nie są już tak czerwone. Boi się tylko suszarki, którą chciał koniecznie zjeść, choć am na prawdę cichutka i o łagodnym nawiewie, ale poradziliśmy sobie i teraz mamy ślicznego białasa, a jak pachnie! [IMG]http://images27.fotosik.pl/298/5c5f799d463ebcf3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/34/22ebb9b15148bf11med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/34/afa3a3958c9bbb46med.jpg[/IMG] Moje koty, jak to koty są coraz bardziej ciekawe potwora mieszkającego za drzwiami, toteż wychodząc z pokoju ciągle potykam się o nich i muszę ich przeganiać. Chyba szykują zmasowany atak by się zakraść, no bo kto to słyszał zamykać pokój przed jego mieszkańcami?
-
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
Magija replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
jaka drobinka -
Gizma przednie łapki są bardzo czerwone pomiędzy paluchami - dostaliśmy jakiś niebieski specyfik do rozpuszczania w wodzie - mamy smarować Gizmowe łapki 3 razy dziennie, co jest zadaniem dla kogoś bardzo wysportowanego - Gizmo wije się jak piskorz po prostu i trzeba mieć minimum 10 rak by go sprawnie i szybko wysmarować. dziś czeka nas kąpiel w hexodermie - normalnie już to sobie wyobrażam, tym bardziej, że nie posiadamy wanny tylko kabinę prysznicową - nie wiem kto na ochotnika wejdzie z Gizmem pod prysznic ;) Bardzo bym chciała by ta łaciata główka zrozumiała pewne rzeczy, bo od tego zależy czy będzie mogła u nas zostać czy też nie... Kochamy tego drania coraz bardziej, wczoraj nie wytrzymałam i wzięłam go na kolanach a natychmiast czarna buzia przylgnęła do mojej twarzy. Przypomniał mi się wtedy taki bardzo znany wierszyk, trochę przerobiony na nasze potrzeby: Gizmo łobuzie! A Gizmo czarną nadyma buzię;) Aha - dziś z balkonu nakręciłam filmik z aportowania, zaraz go zrzucę - dodam tylko, że w aportowaniu dzielnie kibicowaliśmy wraz z kotami, czyli 3 łaciatych i jedna duża - taka mała widownia;)
-
Yana, właśnie w tym sęk, że ja mu nie ulegam i nie daję tak późno
-
No właśnie, tymczasem Gizmo z trudem rano zjada połowę przepisowej porcji a najchętniej nie jadł by wcale - za to po ostatnim spacerze domaga się jedzenia.
-
Gizmo je tylko po południu i wieczorem zupełnie nie potrafię go przestawić na jedzenie posiłków rano. Najchętniej pożerał by kolację zaraz po przyjściu z późnego spacerku - czyli mniej więcej teraz.
-
[quote name='akucha']Przyznam, że jestem pod wrażeniem postępów Gizmo jesli chodzi o karność w kontaktach z Wami. Ja poległam w temacie sypialnianym. Walczyłam tydzień i odpuściłam... Myślę, że on jest o koty zazdrosny. Ciekawa jeste,, co powie specjalista.[/quote] specjalista twierdzi, że Gizmo ma silny instynkt łowiecki. Takiego psa trzeba układać od szczenięcia, to jednak pies bojowy. Wiem, ze jego poprzedni właściciele traktowali Gizma jak dzidziusia, co zaprocentowało tym, że kiedy w domu pojawiło się dziecko musieli go oddać z obawy o jego bezpieczeństwo. Myślę, ze problem jest tutaj. Czekamy jednak aż specjalista obejrzy psa, jego zachowania sam, na razie była to konsultacja telefoniczna.
-
Dostajemy ciągle wiele rad od osób, których nie znamy. To bardzo miłe. Gizmo jest trenowany odkąd do nas przyjechał dzięki pomocy wielu osób i cennym wskazówkom - bo my w tym temacie niewiele mogliśmy zrobić sami. Dziękuję za pw, trzymanie kciuków, gadu-gadu i telefony. Napiszę małe podsumowanie co wprowadziliśmy i co jeszcze zamierzamy wprowadzać. Odkąd Gizmo się u nas pojawił i zaczął wykazywać agresję w stosunku do kotów mieszka w oddzielnym pokoju - ze względu na bezpieczeństwo moich zwierząt, na które reaguje podnieceniem, piskiem, trzęsieniem się i ogromnym skupieniem tylko na nich - nie reaguje wtedy na żadne bodźce zewnętrzne - liczy się tylko to coś, czyli w tym przypadku kot, którego chciałby mieć, a który jest poza jego zasięgiem - bo trzymamy go na smyczy. Pierwsze dwie noce Gizmo przespał z moim mężem w oddzielnym pokoju, bo piszczał i szczekał kiedy był sam. Oczywiście spał w łóżku. Podpowiedziano nam, że tak być nie może, że to utwierdza go w przekonaniu, ze jest tutaj bardzo ważny - a ta sytuacja doprowadzi do tego, że problem z kotami będzie się pogłębiał. Dostał więc swoje miejsce i cierpliwie uświadomiliśmy mu, ze to właśnie jest jego kanapa do spania. Zadecydowaliśmy także, że mój mąż nie będzie z nim spał, Gizmo nie akceptuje kotów, a my go za to nagradzamy skupiając swoją uwagę na nim. Popiszczał ale od tamtej pory spędza noc sam bez gadania. Zamieniamy kocyki Gizma z kocimi - tak by czuł ich zapach a one czuły zapach jego. Gizmo zawsze rano i na noc jest porządnie wybiegany, chodzi z piłka do ogródka i tam jest ćwiczony podczas zabawy. Nauczył się oddawać aport bez gadania. Słucha komend, jeśli w pobliżu nie ma kotów. Jest psem bardzo karnym i lubi sie uczyć, nie rozpieszczamy go, choć to dla nas bardzo trudne, ale wiemy, że musimy postępować tak, by nas szanował i respektował nasze zdanie. By nam ufał bezgranicznie. To tyle wstepu, trochę przydługiego. Dziś Gizmo pojechal ze mną do lecznicy pokazać łapki, bo pomiędzy paluchami ma nieładną skórę, ale nie o tym. Podczas podróży na tylnym siedzeniu miałam kotkę w kontenerze - Gizmo siedział z przodu. Wszystko było dobrze dopóty jej nie zauważył - skupił swój wzrok na niej, wydałam komende spokój, siad, posłuchał, a potem przeskoczył mi przez ramię na tylne siedzenie. Został zabrany i przywiązany z przodu. Gizmo na kota w kontenerze reaguje gorzej niż na chodzacego luzem. To już trzecia sytuacja agresywnego zachowania do kota będącego w zamknięciu. Chapnął też zębami Bertę w lecznicy - dzięki szybkiej reakcji tylko za futerko, którego kawałek jej wyrwał. Zastanawiam się na ile jest to jego instynkt a na ile zachoanie, którego można go oduczyć. Skonsultowalismy się dzis telefonicznie z treserem i w sobotę Gizma zobaczy specjalista, który podpowie nam co robić dalej.
-
dziś w sumie nic, nie wyprowadzamy go na razie do kotów - chcemy by najpierw był pewny nas i ufał nam. Wczoraj byli u nas znajomi i na dzień dobry bardzo się zdenerwował i szczekał, potem się wyciszył. Myślę, ze nas bronił, dlatego musimy być go pewni i przewidywać jego reakcje. Na spacerach najpierw chodzimy ładnie na smyczy zrobić siku i kupkę a potem do ogródka by szaleć z piłką - jest niezmordowany, ale zimno jest, więc za długo nie biegamy, w końcu brzuchol goły;)
-
[IMG]http://images27.fotosik.pl/297/961fcb95c8ede907med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/33/e2918ce40f454a6cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/298/feeb734515282bd7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/298/2a8e749887812157med.jpg[/IMG] no i myśl przewodnia tej bluzy - oby stała się realna! [IMG]http://images40.fotosik.pl/33/23483ff9ef526ce2.jpg[/IMG]