Dziękuję wszystkim za pozdrowienia i gratulacje. Bardzo mnie cieszy, że maluchy Wam się podobają. Ale wychowanie ich do 4 tygodni nie było łatwe, zwłaszcza przy czterech sprawnych sutkach. Na wystawy dobrze jest mieć głęboką klatkę piersiową, do karmienia jednak nie jest dobrze jak sutki są umiejscowione na żebrach. Ale po wielu nieprzespanych nocach i dokarmieniu co 2... 3... 4... godziny udało mi się odchować cały miot. Tyle dzieciaków nie miałam nawet przy miniaturach. Teraz tylko trzeba im znaleźć nowe domy, co nie będzie łatwe, bo wszyscy potencjalni kupcy chcą dzewczynki, a ja mam aż 4 chłopców.
:confused: