Minio
Members-
Posts
763 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Minio
-
Córka mówiła , że różowe , jogurtowe niezbyt smaczne . Widze, że możemy spokojnie przejśc na suchą karmę. Tyle czasu człowiek zaoszczędzi na przygotowaniu posiłków :lol:
-
[b]Flaire[/b] Moja starsza córka wypróbowała wszystkie smakołyki psów. Była bardzo ciekawa jaki mają smaczek , szczególnie to różowe , jogurtowe. :lol:
-
Pies rozmowny i towarzyski . KOmu ma się żalić jak nie własnej Pani? :D
-
Po prostu Misia wie czego chce :wink:
-
[quote name='Flaire'][quote name='Minio']Pies na początku przeraźliwie bał się metalicznych dźwięków[/quote]No więc właśnie... Może ktoś używał do szkolenia jej rzucanego łańcuszka bądź też innej podróby krążków Fishera. Całkiem niezłe fobie można w psie wyrobić bez żadnego prądu.[/quote] Nie wiem bo nie mam kontaktu z poprzednim właścicielem. Ale o to własnie chodzi mi chodzi. Większość używa klatek dla psów i psy się w nich świetnie czują a moja Lilka bała się wejśc do windy po trzymaniu w klatce.Ppodejrzewamy, że to błędy w wychowaniu( może była zmuszana)?? Bo przecież wiele można zdziałać korzystająć z tych samych metod ale używając ich z rozumem :lol:
-
[b]Flaire[/b]Słyszeliśmy jak płakała U ELizy gdy Ciebie straciła z oczu na chwilkę :lol:
-
[b]Wind[/b] Muszę przyznać , że jest w Was sporo ekstrawagancji ... Ubierać się w elektryczne cudeńka :lol: A powaznie to moje obawy wynikają trochę z doświadczeń innej natury. Naszą mini sznaucerkę wzieliśmy jak miał 6 miesiący . Pies na początku przeraźliwie bał się metalicznych dźwięków i zamknietych małych pomieszczeń. Sporoczasu minęło zanim przekonaliśmyją do wejścia do windy.
-
[b]Wind[/b]tu nie chodzi o uprzedzenia . Ja pierwszyraz spotkałam się z użyciem takiej obroży , wcześniej jedynie o niej czytałam. Moje pierwsze wrażenia są takie, ponieważ widziłam dokładnie to co opisała Fuka. Bokser zachował się tak samo jak sunia. No i powiedz jak można się nie zrazić? Myślę , że może faktycznie jest to kwestia zbyt dużego impulsu bądź wrażliwego psa. Ty i Flaire miałyście okazje sprawdzić więc macie bogatsze doświadczenia. :wink:
-
może to zależy od wysyłanego impulsu albo od psa ? Moi znajomi takiego pastucha też założyli ale efektów nie widziałam.
-
właśnie Fuka dokładnie to tak wyglądało . Wolę dawać psu nagrody . Przynajmiej Kora przybiega do mnie merdając swoim zakręconym ogonkiem.
-
no tak... ale czy pies po takich naukach może być zrównoważony psychicznie ? Chyba zbyt emocjonalnie przeżyłam owe spotkanie :o
-
[b]Flaire[/b] Już zamówiłam trymery ( 2 sztuki ) :lol: stół mi Minio przygotuje - obiecał . Co do terminów to chyba nie mogę się wypowiedzieć - dostosuję sie . Miejsce u nas jest tylko warunki spartańskie ale przecież chodzi o to , żeby się czegoś nauczyć , więc damy sobie radę... :wink:
-
przepraszam , że tak chaotycznie pisze ale jestem w pracy :wink:
-
No właśnie , ja też niczego takiego wcześniej nie widziałam. A ten pies autentycznie był przerażony. Wyglądało to tak : Właściciel przywoływał psa a kiedy pies stał w miejscu dostawał jakiś impuls prawdopodobnie dźwiękowy z tego pudełka ( czestotliwość nie słyszalna dla mnie ) , w tym momencie bokser cały się kurczył , piszczał okropnie. Pytałam pana czy nie ma innych metod nauki ale mnie niezbyt miło zbył :x
-
Witam Wszystkich Wczoraj spotkałam na spacerze boksera z założoną kolczatką. Do kolczatki było coś przyczepione - plastikowe pudełeczko z diodą. Własciciel psa wydawał polecenia a kiedy pies odchodził za daleko pies dostawał wstrząsu. Proszę powiedzcie , że się mylę i że nie jest to metoda nauki psa przychodzenia do nogi... :cry: Ten bokser naprawde cierpiał, wył tak przeraźliwie, był w szoku. Ja w jeszcze większym...
-
I tak na początek musze sie zaopatrzeć w przyrządy tortur :lol: Wczoraj wieczorem mój pies przestał mnie lubić .
-
[b]INA[/b]Mam nadzieję , że coś z tego wyjdzie. Wprawdzie Flaire doszkala mnie ale nauki nigdy nie za dużo. :wink: Będziesz chyba musiała się wybrac do Wawki
-
[b]Flaire [/b]Mam trochę wolnego w ten weekend a jutro urlop. Tak sobie nieśmiało myślałam , że może byśmy podjechali na Bemowo zobaczyć jak sie bawicie ??? No i te nasze nauki trymowania. Trochę mnie wyobraźnia poniosła i skubnęlam łapy Kory no i ma teraz ... skoki jak zając
-
czy z czasoprzestrzenią jest coś nie tak?? Umnie jest 19.55 a w dogomanii godzina wczesniej.... :o
-
hmmm... ja się gapię na KOrę i wydaje mi sie , że wszystko ok. a specjalista tylko rzuci okiem i już widzi ucho krzywe :lol:
-
[b]Flaire[/b]sorki ale ja w zwolnionym tempie czytam . Zdjęcie robione z 2 tygodnie temu
-
indeks straszna sprawa ... moj jeszcze mam , choć tyle lat minęło i wolę do niego nie zaglądać :wink: Może pokaże suni to się wystraszy i przestanie szkody robic :lol:
-
[b]Nitecja [/b] No właśnie raz człowiek zostawi coś przez pomyłke na półeczce i zaraz strata :wink: i tak po głowie dostałam od naszego biurowego żandarma
-
[b]Flaire[/b]Kora szczerbata się robi . Biedaczka jak ona te nagrody pogryzie
-
No do tej pory miałam kartę . A teraz musiałam się tłumaczyć czemu ma frędzle :o i ładnie się do recepcjonistki uśmiechać , żeby mnie wpuściła .