Jump to content
Dogomania

K.Maciaszek

Members
  • Posts

    65
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by K.Maciaszek

  1. Witam, znam jeden przypadek gdy na grupowym szkoleniu kolczatka podzialala na wszystkie psy super dobrze. Nagle zaczely chodzic elegancko przy nodze- jak marzenie. Instruktor prosil, blagal aby reagowali ludzie na to, ze pies wyprzedza, ze sie smycz napina. Ale gdzie tam- same madrale, wiedzialy lepiej. Chodzily w kolko i sie nudzily: i psy, i ludzie. A ze cale szkolenie bylo mocno pozytywne, bez szarpan i karcenia to nagle zalozenie kolczatek psom spowodowalo, ze ludziska zaczeli patrzec na wlasne psy. ba wiecej, zaczeli wczesniej reagowac zanim pies naciagnal smycz, zaczeli pracowac nachyleniem ciala :) . W ostatecznym wyniku, ZADEN pies nie zostal szarpniety na kolcach, ale wszystkie psy zaczely byc lepiej kontrolowane podczas tego cwiczenia. Czyli tak naprawde- kolczatka pomogla w szkoleniu. :lol: I takie szkolenie na kolcach moge polecac kazdemu instruktorowi :-) Pozdrawiam
  2. Dzieki, Sprawdze to. wiem, ze IRO daje uprawnienia do wystawiania psa w kalsie uzytkowej , podobnie jak IPO. Ale musze najpierw znalezc regulaminy. Ale mysliwskie tez daja uprawnienia a nie sa szkoleniami zwiazkowymi...chociaz... aby wziac udzial w konkursie mysliwskim pies musi byc zarejestrowany w Zwiazku Kynologicznym - jest to warunek. Przydaloby sie jakies wyjansienie ze strony komisji szkolenia... Poszperam, poszukam. Moze dojde do jakiejs konkretnej informacji.
  3. jest jeszcze egzamin IRO i jest to glownie praca wechowa. Dokladny regulamin IRO znajduje sie na stronie STORAT. Wiem, ze owczarki dzieki IRO moga zdobyc uzytkowosc na rowni z IPO, a nie trzeba ich szkolic do obrony. Samo posluszenstwo i tropienie tam jest. Sedzia uprawniony do egzaminowania wg IRO w Polsce jest tylko jeden - wlasnie w STORACIE. Pozdrawiam
  4. mar... po co sobie strzepic klawiature. Zgadzam sie w calosci z twoja wypowiedzia. profesjonalista zostanieprofesjonalista a amatorek amatorkiem. I jestes dla mnei amtorkiem nad amatorki. moze Ty i wiesz jaki szampon jest najlepszy aby pies mial wlosek "w lewo falowany, prawym skretem" lub inna najwazniejasza w psie wiedze. Ale piszac o uzytkowosci jako o wytrychu do czego tam..zbalzniles sie kompletnie i moze odpusc sobie pisanie dalej. To tak - jakbys ocenial zalety samochodu o nazwie mercedes na podstawie ladej farby na zderzakach (odpowiedni wlos), ladnego znaczka na masce , eleganckich obic tapicerki i paru innych tam ..glupot. Czesc mechaniczna nie jest przeciez wazna- tylko wyglad sie liczy- nieprawdaz? Pies to jest charakter i uzytkowosc. A ladny wlos- to tylko dodatek czesto wynikajacy z tej uzytkowosci .Jezeli pomimo tylu argumentow tutaj podawanych nie zrozumiales tego jeszcze to faktycznie- "amatorek zostanie amatorkiem"... To tak jakbys kandydatke na zone wybieral tylko na podstawie finalow Miss Polski. A nie daj Boze gdyby uczac sie do matury miala sobie oczy oslabic i nosic okulary co ja by zeszpecilo- to dla Ciebie powod aby nie zdawala matury - prawda? Bo napisales, ze gdyby PT1 mialo zniszczyc wlos Twojej suczce- to wolisz zostawic ja glupia ale za to piekna. Jestes amatorkiem w dziedzinie kynologii, chociaz znasz sie na suszarkach do wlosow i szamponach i odzywkach... ale o psiej psychice to nawet nie chcesz nic wiedziec- wiec kynolog z Ciebie- zaden. A i hodowca bedzie , co nie wie nic o potrzebach psychicznych psach- do niczego. Masz racje co do tej amatorszczyzny.... nikt amatora w kynologa nie zmieni- i zaden argument nie pomoze. I nie odpowiadaj . Nie warto czytac twoich wypowiedzi.
  5. No to podaje za "Psy mysliwskie" numer 1/2003 PZŁ Bydgoszcz - Leszek Siejkowski tel. 0604995610, Cala reszta to nora i zagroda dzicza. I Piotrków Trybunalski , telefon podalam w poprzedniej wiadomosci. Tylko tutaj retrievery i farba. Ale poszukaj w Polskim Zwiazku łowieckim oddzial Olsztyn - instruktora kynologicznego (zawsze gdzies taki jest) i z nim omow organizowanie specjalistycznego szkolenia. Mysle, ze nie bedzie trudnosci w zorganizowaniu takiego szkolenia.
  6. Specjalistyczne szkolenia dla retrieverow sa prowadzone w kazda pierwsza sobote miesiaca , w Zarzadzie Okregowym PZŁ. Psy ucza sie aportowac kroliki, bazanty, kaczki, tropic itp to co retrieverowi jest do szczescia potrzebne. Telefon kontaktowy : Zbigniew Skrzek 0 44 6465175, podalam ci to co wydrukowano w "psach mysliwskich". Od siebie dodam, ze zajecia sa poprowadzone w bardzo milej , spokojnej atmosferze. Wiekszosc to labradory , chociaz i jakis golden tam czasem zawita. No i oczywiscie caly przekroj terierow , jamnikow na nory i do zagrody.... Naprawde psy maja tam ogromna frajde na szkoleniu.
  7. Zajecia agillity prowadzi Zdzislaw Nowak na swoim placu szkoleniowym. Ulica Krakowska , zdaje sie ze 48, ale pewnosci nie mam. Wystarczy przejsc sie Krakowska i poszukac przeszkod. Zdaje sie, ze codziennie sa zajecia z agillity.. Pozdrawiam
  8. Murka, dla tej suni jest miejsce. Nie jest to kochajacy dom , a raczej stala praca. A to belgowi powinno odpowiadac chyba. Strozowanie w remizie strazackiej, gdzie non stop sa ludzie. Kojec + plac + plac cwiczen dla psa. Bo to remiza ze strazakami od psow poszukiwawczych. Znaja sie na psiakach- krzywdy by nie miala. Tylko, ze nie jest to "kochajacy dom". Daj znac, czy to odpowida opiekunowi psa, bo moze wolalaby dla belguni kochajacych wlascicieli? Prosze o info. Pozdrawiam maciachowa a tutaj zalogowana jako Kola :-)
  9. O tym samym- Kolibreku Ale ze byl wujkiem dla Dzidzi - to nie wiedzialam . Czy charakter ma cos w te stronke? Widzialas Kolibra? Najcudniejszy belgijski charrrrrakterrrrrrek :-) Mniodzio. bardzo sympatyczny psiak- wsio z nim mozna bylo zrobic. Zabawy na boisku, posluszenstwo, weszenie. Echh. Pozdrawiam Kola
  10. Kasia- Colombo??? Znalam kiedys jednego Colombo OB. Niestety lezy u mnie pod orzechem. Ale to byl maliniak. Dlaczego takie imie? Czyzbys tez go znala? Pozdrawiam
  11. Mirka, moze dlatego, ze to tak bardzo przeszkadza innym uczestnikom wystaw. jezeli ONiarze, nie potrafia zachowac kultury wspoluczestnictwa- to moze faktycznie powinni miec wyizolowane miejsca wystaw . Niestety - Zw.Kyn bierze od Oniarzy tak samo dobrta kase jak od innych ras i nie odpusci sobie placacego klienta. Przyklad zachowania ONiarza. W Plocku - facet z piszczalka wpadl do naszego namiotu (przy ringu retrieverow), stanal w nim i zaczal piszczec. Moj pies- szkolony na lup mial w glowie tylko jedno - skoczyc po pilke-piszczalke. Facet powinien byc mi wdzieczny, ze psa przytrzymalam w pore- on trzymal te piszczaca pilke na swojej glowie . Gdybym nie zlapala psa w pore- czlowiek posiadalby twarz w paski- poorane pazurami mojego psa. To nie sa zle kontrowersje- to jest brak kultury i nieliczenie sie z innymi poprzez wlascicieli ONow. Moje slowa prosby do czlowieka , aby wyszedl wreszcie z naszego namiotu i przerstal mi denerwowac psa- zostaly totalnie zlekcewazone. I obiecuje , ze nastepnym razem- nie bede tak spostrzegawcza- pozwole mojemu psu ( 40 kg wagi) skoczyc po piszczaca pileczke. W koncu moj pies siedzial wtedy w odgrodzonym od inych psow namiocie. Mirka wystawianie ONow jest to cyrk mocno przeszkadzajacy innym uczestnikom wystaw. Do niczego jest pies, jezeli nie potrafi klusowac sam z siebie, jezeli "dobiegacz" musi go specjalnie motywowac. Skoro ten pies taki ciaptak- to nie powinien dostac doskonalej i tym samym uprawnien hodowlanych.
×
×
  • Create New...